Krecik
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród
Madziu na kreta jest dobry sprawdzony sposób:
każdą wyciśniętą cytrynę wciskać do kretowiska, można też wkładać zgnite. Ja tak robiłam w jednym roku choć wydawało mi się męczące ale każdą zużytą cytrynę leciałam i pyk do kretowiska choć ich było sporo.Na początku myślałam że bez sensu bo pojawiały się nowe ale i tam wciskałam.Efekt był taki że w końcu zmieniły działkę i przez 2 lata miałam spokój a w tym roku już się znowu pojawiają i zaczynam wciskanie
każdą wyciśniętą cytrynę wciskać do kretowiska, można też wkładać zgnite. Ja tak robiłam w jednym roku choć wydawało mi się męczące ale każdą zużytą cytrynę leciałam i pyk do kretowiska choć ich było sporo.Na początku myślałam że bez sensu bo pojawiały się nowe ale i tam wciskałam.Efekt był taki że w końcu zmieniły działkę i przez 2 lata miałam spokój a w tym roku już się znowu pojawiają i zaczynam wciskanie
Madziu tego nie wiem na opakowaniu nic nie pisze na ten temat. Kiedyś próbowałam inny sposób, w kanały wkładałam szmatki nasączone ropą trwało to przez jakiś czas i gdzieś sobie poszedł. Można też użyć butelek po napoju pięciu litrowym plus gruby drut do wbicia w ziemię. Na dnie butelki trzeba wypalić okrągłą dziurkę tak aby drut swobodnie wchodził w butelkę a na boku w równej odległości robi się trzy skrzydełka aby wiatr kręcił butelką. Drut wbija się w kanał wyryty przez kreta i nakłada butelkę, gdy wieje wiatr butelka się kręci. Powstają drgania i rozchodzą się po korytarzach i nieproszony gość powinien się wynieść.
-
vita
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1271
- Od: 5 sie 2009, o 20:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Potwierdzam, Mona, to było rozprężenie totalne! Piękne lato, które będzie się miało ku końcowi....niestety 
Madziarynko, Pieniny są piękniejsze niż ostatnio, kiedy je widziałam. Niestety na Trzy Korony nie weszłam!
Uznałam za poniżające oczekiwanie przez godzinę w kolejce, rodem z lat 80-tych! Poza tym pstrągi u Zosi w Szczawnicy
rewelacyjne!!!
Co nowego w Twoim ogrodzie? Może byłabyś zainteresowana Hibiskusem bylinowym?
Niedrogo, za 12zł. Kupiłam dzisiaj, piękne są, białe z czerwoną gardzielą.
Pokaż nam altanę albo rabatę z mahoniami
Czy śliwki dojrzały już? 
Madziarynko, Pieniny są piękniejsze niż ostatnio, kiedy je widziałam. Niestety na Trzy Korony nie weszłam!
Uznałam za poniżające oczekiwanie przez godzinę w kolejce, rodem z lat 80-tych! Poza tym pstrągi u Zosi w Szczawnicy
rewelacyjne!!!
Niedrogo, za 12zł. Kupiłam dzisiaj, piękne są, białe z czerwoną gardzielą.
Pokaż nam altanę albo rabatę z mahoniami
- madziarynka
- 200p

- Posty: 317
- Od: 21 maja 2009, o 00:34
- Lokalizacja: Lublin
Eh zdaje mi się, że porobiły mi się forumowe zaległości. Parę dni mnie nie było. Potem rodzina wpuściła mnie w maliny i kazała zbierać, aż się skończy rządek. A, że rządek był długi więc trochę mnie nie było. Przynajmniej nalewka malinowa z tego zbierania wyszła. Mam nadzieję bardzo smakowita.
Dziś zajrzałam w końcu na działeczkę po prawie tygodniowej nieobecności. Po pierwsze stwierdziłam, że kret się chyba wyniósł. Ale nie jestem jeszcze tak do końca przekonana ponieważ w czasie mojej nieobecności wyrył takie oto kopce.

Prawdopodobnie zostały one zniwelowane przez moją rodzinę. Tym razem nie stwierdziłam nowych.
Po drugie trawa bardzo szybko urosła, jak kto woli zarosła albo wybujała i to na dodatek w dziwny sposób - w niektórych miejscach była wyższa w innych niższa. Nie wiem dlaczego tak - może więcej nawozu, albo wilgotności. trzeba było awaryjnie pożyczyć kosiarkę od sąsiada. A że kosiarka była bez kosza to reszta dnia zeszła mi na grabieniu trawy. Było to drugie koszenie trawy więc i niemałe przeżycie. po wykoszeniu trawy trawnik wyglądał tak.

Posadzone zostały również winorośle, które od dawna czekały na swoje miejsce w doniczkach. Jeden z nich jest wyhodowany ze szczepki sąsiada - szybko rosnący o ciemnych cierpkich owocach. Docelowo ma się wspiąć na dach altany i utworzyć baldachim. Drugi to "Podarok Zaporoża" w jasnym wydaniu. Nie wiem c to za odmiana za to nazwa bardzo przypadła mi do gustu.

Dziś zajrzałam w końcu na działeczkę po prawie tygodniowej nieobecności. Po pierwsze stwierdziłam, że kret się chyba wyniósł. Ale nie jestem jeszcze tak do końca przekonana ponieważ w czasie mojej nieobecności wyrył takie oto kopce.

Prawdopodobnie zostały one zniwelowane przez moją rodzinę. Tym razem nie stwierdziłam nowych.
Po drugie trawa bardzo szybko urosła, jak kto woli zarosła albo wybujała i to na dodatek w dziwny sposób - w niektórych miejscach była wyższa w innych niższa. Nie wiem dlaczego tak - może więcej nawozu, albo wilgotności. trzeba było awaryjnie pożyczyć kosiarkę od sąsiada. A że kosiarka była bez kosza to reszta dnia zeszła mi na grabieniu trawy. Było to drugie koszenie trawy więc i niemałe przeżycie. po wykoszeniu trawy trawnik wyglądał tak.

Posadzone zostały również winorośle, które od dawna czekały na swoje miejsce w doniczkach. Jeden z nich jest wyhodowany ze szczepki sąsiada - szybko rosnący o ciemnych cierpkich owocach. Docelowo ma się wspiąć na dach altany i utworzyć baldachim. Drugi to "Podarok Zaporoża" w jasnym wydaniu. Nie wiem c to za odmiana za to nazwa bardzo przypadła mi do gustu.

Pozdrawiam i zapraszam do mnie, Magda
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród
- madziarynka
- 200p

- Posty: 317
- Od: 21 maja 2009, o 00:34
- Lokalizacja: Lublin
Aniu i Agnieszko dziękuję za cenne rady dotyczące pozbycia się kreta. O ile natręt się pojawi nie omieszkam skorzystać z któregoś sposobu. Z pomysłu z butelkami korzysta mój sąsiad. Muszę przyznać, że wygląda to dość zabawnie i obraca się jak wiatraczek. Czy jest skuteczne nie wiem.
Gosiu - Ty nawet na urlopie pamiętasz o innych. Dziękuję za fotkę z Pragi.
Moniko! Płytka doszła parę dni temu tylko ja przez rozprężenie urlopowe, bo akurat wyjazd w góry mi się przytrafił zapomniałam się pochwalić. Dziękuję Ci za nią serdecznie, chętnie się w jakiś sposób zrewanżuję. Muszę przyznać, że ten irlandzki architekt ma dość niekonwencjonalne pomysły - na przykład te dołki jak na polu golfowym. Na pewno można z niej zaczerpnąć ciekawe pomysły. Co prawda budżet inny, ale zawsze... A poza tym u nas taniej i jesteśmy bardziej pomysłowi poza tym nie boimy się pracy.
Racja Vito! góry piękne jak zawsze. Ja tym razem odbyłam sentymentalną wycieczkę po Karkonoszach. Szklarska była oblegana, ale czeska strona już mniej. Szrenica, Labska Buda, Śnieżne Kotły - rozległe widoki na góry i doliny. Po prostu marzenie. A co tam zamieszczę dla Was jakiś widoczek!
W odpowiedzi na Twoje pytanie - śliwki jeszcze nie dojrzały, ale są blisko dojrzałości. Rabatka z mahonią prezentuje się niezbyt okazale - w końcu krzaczki potraktowano siekierką. Myślę, że odrosną przyszłą wiosną. Posadziłam szczepkę bluszczu z zaprzyjaźnionego ogrodu na Śląsku. Hans! jeśli dotrzesz do tego forum to serdecznie Cię pozdrawiam.
Gosiu - Ty nawet na urlopie pamiętasz o innych. Dziękuję za fotkę z Pragi.
Moniko! Płytka doszła parę dni temu tylko ja przez rozprężenie urlopowe, bo akurat wyjazd w góry mi się przytrafił zapomniałam się pochwalić. Dziękuję Ci za nią serdecznie, chętnie się w jakiś sposób zrewanżuję. Muszę przyznać, że ten irlandzki architekt ma dość niekonwencjonalne pomysły - na przykład te dołki jak na polu golfowym. Na pewno można z niej zaczerpnąć ciekawe pomysły. Co prawda budżet inny, ale zawsze... A poza tym u nas taniej i jesteśmy bardziej pomysłowi poza tym nie boimy się pracy.
Racja Vito! góry piękne jak zawsze. Ja tym razem odbyłam sentymentalną wycieczkę po Karkonoszach. Szklarska była oblegana, ale czeska strona już mniej. Szrenica, Labska Buda, Śnieżne Kotły - rozległe widoki na góry i doliny. Po prostu marzenie. A co tam zamieszczę dla Was jakiś widoczek!
W odpowiedzi na Twoje pytanie - śliwki jeszcze nie dojrzały, ale są blisko dojrzałości. Rabatka z mahonią prezentuje się niezbyt okazale - w końcu krzaczki potraktowano siekierką. Myślę, że odrosną przyszłą wiosną. Posadziłam szczepkę bluszczu z zaprzyjaźnionego ogrodu na Śląsku. Hans! jeśli dotrzesz do tego forum to serdecznie Cię pozdrawiam.
Pozdrawiam i zapraszam do mnie, Magda
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród
- madziarynka
- 200p

- Posty: 317
- Od: 21 maja 2009, o 00:34
- Lokalizacja: Lublin
Obiecane zdjęcia z Karkonoszy. Na początek spotkana na szlaku roślinka - wszak to forum ogrodnicze. Okaz upatrzony w Karkonoskim Parku Narodowym o nieznanej nazwie.

W drodze ze Szrenicy do źródeł Łaby były takie widoki.

Po czeskiej stronie na "Żopiku". Dla niewtajemniczonych to taki bunkier obronny.

I dalej na Śnieżne Kotły


W drodze ze Szrenicy do źródeł Łaby były takie widoki.

Po czeskiej stronie na "Żopiku". Dla niewtajemniczonych to taki bunkier obronny.

I dalej na Śnieżne Kotły

Pozdrawiam i zapraszam do mnie, Magda
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród
- madziarynka
- 200p

- Posty: 317
- Od: 21 maja 2009, o 00:34
- Lokalizacja: Lublin
Witaj Małgoś roślinka nadal niezidentyfikowana niestety a ogród na Dolnym Śląsku w pobliżu Wrocławia. Jeden czarodziej zrobił tam z podwórka na którym trzymane były śmietniki prawdziwą oazę.


Pozdrawiam i zapraszam do mnie, Magda
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród
- madziarynka
- 200p

- Posty: 317
- Od: 21 maja 2009, o 00:34
- Lokalizacja: Lublin
Gosiu! Vito! cieszę się, że zaglądacie. Nie ma mnie, bo kwiatki sadzę w ogródku - rzecz jasna! Posadziłam wczoraj róże kupione na początku lata i powojniki oraz dostane od sąsiadów okazy bylin. Moi drodzy sąsiedzi działkowcy znoszą mi kwiaty na zagospodarowanie mojego nieużytku. Wczoraj przyniesiono mi piwonię oraz irysy syberyjskie. Jak zrobię jakieś zdjęcia to się w końcu pochwalę co i jak się zmieniło. Poza tym w tym tygodniu zajęły mnie maliny, a właściwie malinowa plantacja znajomych, malinowe pola nie miały końca.
Zabrałam też rower na wycieczkę po terenie. Zobaczcie jakie piękne złote dziewanny spotkałam po drodze. Ogród różany też był wart grzechu.


Zabrałam też rower na wycieczkę po terenie. Zobaczcie jakie piękne złote dziewanny spotkałam po drodze. Ogród różany też był wart grzechu.


Pozdrawiam i zapraszam do mnie, Magda
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród
Początki madziarynki - czyli jak z chaszczy zrobić ogród




