a propos mięsa z indyka, nie wiem czy dobrze kojarzę, ale chyba kiedyś kupowałam i one (indyki) miały takie twarde ścięgna, macie patent na to, żeby takie nie były, albo się tego pozbyć?
W. o...zwierzętach gospodarczych cz.2
- ewikk77
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1111
- Od: 8 sty 2010, o 21:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.2
Ostatnio wybrałam się na zakupy na "targ", było sporo ludzi z oskubanym drobiem, przechodząc obok o mało nie padłam, bo ktoś właśnie też miał królika. Pewnie bym nie rozpoznała, że to królik, bo był bez skóry, ale miał zostawioną skórę na łapach, nie wiem czy to normalne, ale wyglądało masakrycznie... 
a propos mięsa z indyka, nie wiem czy dobrze kojarzę, ale chyba kiedyś kupowałam i one (indyki) miały takie twarde ścięgna, macie patent na to, żeby takie nie były, albo się tego pozbyć?
a propos mięsa z indyka, nie wiem czy dobrze kojarzę, ale chyba kiedyś kupowałam i one (indyki) miały takie twarde ścięgna, macie patent na to, żeby takie nie były, albo się tego pozbyć?
pozdrawiam Ewa
- Farmland
- 200p

- Posty: 213
- Od: 14 mar 2012, o 18:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: zachodniopomorskie, Łobez
Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.2
ewikk77 pewnie nie obcięli łap, bo łatwiej było im przenosić takiego królika trzymając za te łapy. Ja też jak ubijam to trzymając za łapy przynoszę do domu i dopiero tam je odcinam. A co do ścięgien to dobrze kojarzysz, bo indyk to ścięgnisty czasem się trafi. Sposobu nie znam na to, indyka mało się u nas je.
chudziak czerninę robi się jak na kaczej krwi, tylko zamiast takowej dodaje się króliczą
reszta składników i proceder są bez zmian. Przepisu chyba żadnego nie mam, bo to moja kobiecina robi jak ją w domu nauczyli, ale zapytam bo zupę robi naprawdę wyborną 
chudziak czerninę robi się jak na kaczej krwi, tylko zamiast takowej dodaje się króliczą
"Konserwanty zabijają powoli"
- romaszka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1410
- Od: 31 gru 2010, o 23:43
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie. Wola Uhruska
Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.2
Magda Gessler mówiła, w którymś z programów, że królika trzeba kupować, własnie, z takimi łapkami w sierści bo wtedy wiadomo, że jest świeży.
-
chudziak
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2568
- Od: 8 maja 2010, o 22:55
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: gm.Konopiska k/Częstochowy
Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.2
To podpytaj bo powoli dojrzewam do zrobienia ( kaczej krwi nie mam ale własnie króliczą mogę pozyskać ) choć to zestawienie krwi i suszonych owoców wydaje mi się nieco szokujące smakowoFarmland pisze:bo to moja kobiecina robi jak ją w domu nauczyli, ale zapytam bo zupę robi naprawdę wyborną
- Farmland
- 200p

- Posty: 213
- Od: 14 mar 2012, o 18:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: zachodniopomorskie, Łobez
Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.2
Faktycznie też może być, jeszcze jak sprzedawali na targu to mogło być właśnie wyznacznikiem świeżości. O tym nie pomyślałem.romaszka pisze:Magda Gessler mówiła, w którymś z programów, że królika trzeba kupować, własnie, z takimi łapkami w sierści bo wtedy wiadomo, że jest świeży.
"Konserwanty zabijają powoli"
Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.2
Pozwolę sobie dalej prosić Was o radę. Moje przepióreczki w piątek skończyły 2 tygodnie.
Zamieniły puch na piórka ale... no właśnie, większość ma łyse plecy/grzbiety. Nie wiem czy
to normalne u przepiórek w tym wieku, czy coś im dolega.
Są bardzo żywe, łakome,
piją przegotowaną wodę. Odchowalnik sprzątam codziennie. Poidło i karmidło myję kilka razy
w ciągu doby. Aaa, jedzą startera dla kurcząt. Może to jakieś pasożyty ? Gołym okiem nic nie
widać. Gdy odchowywałam 2 kurczaczki czubatki miniaturowej to pojechałam do weta po jakiś
środek na odrobaczanie i co tam jeszcze by polecał dla malców, a ten mnie wyśmiał. Kazał
podać Polfarmix B i nie zawracać głowy, bo on to ma preparaty najmniej dla 1000 kurczaków.
Teraz już mu nie powiem ile mam pchełek, ale powiedzcie co mam kupić ? Trudno, reszta
specyfiku się zmarnuje.
U rudej w klatce nadarta sierść zniknęła. Możliwe że się w nocy okociła i małe dobrze przykryła.
Dałam jej dużo ściółki i teraz nic tam dojrzeć nie mogę. Jutro ją wyjmę i sprawdzę.
Biały ser podgrzewany na słodkim mleku jest REWELACYJNY ! Wczoraj robiłam. Super !!! Dzięki
za przepis.
Zamieniły puch na piórka ale... no właśnie, większość ma łyse plecy/grzbiety. Nie wiem czy
to normalne u przepiórek w tym wieku, czy coś im dolega.
piją przegotowaną wodę. Odchowalnik sprzątam codziennie. Poidło i karmidło myję kilka razy
w ciągu doby. Aaa, jedzą startera dla kurcząt. Może to jakieś pasożyty ? Gołym okiem nic nie
widać. Gdy odchowywałam 2 kurczaczki czubatki miniaturowej to pojechałam do weta po jakiś
środek na odrobaczanie i co tam jeszcze by polecał dla malców, a ten mnie wyśmiał. Kazał
podać Polfarmix B i nie zawracać głowy, bo on to ma preparaty najmniej dla 1000 kurczaków.
Teraz już mu nie powiem ile mam pchełek, ale powiedzcie co mam kupić ? Trudno, reszta
specyfiku się zmarnuje.
U rudej w klatce nadarta sierść zniknęła. Możliwe że się w nocy okociła i małe dobrze przykryła.
Dałam jej dużo ściółki i teraz nic tam dojrzeć nie mogę. Jutro ją wyjmę i sprawdzę.
Biały ser podgrzewany na słodkim mleku jest REWELACYJNY ! Wczoraj robiłam. Super !!! Dzięki
za przepis.
-
loeb
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2121
- Od: 25 lut 2010, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Łódzkie
Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.2
Na ścięgna indyka ponoć dobre są kombinerki;) Twixi następnym razem odchowuj na niosce nie na starterze.. Starter to jedynie indyczy dobrze się nadaje dla przepiórek, chyba że jakimś cudem trafił ci się kurzy bez kokcydiostatyku. Piórka może im jeszcze urosną, możliwe że sobie wyskubują tylko ty tego nie widzisz. Możesz je obejrzeć pod kątem pasożytów ale wątpię, poszukaj sobie na sieci jak wygląda piórojad.
- ewikk77
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1111
- Od: 8 sty 2010, o 21:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.2
Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, ale pamiętam, że kiedyś u mojej babci małe kurczaki, kaczęta, itp. były chowane na naturalnej paszy, jakieś jajo gotowane z pokrzywą z płatkami owsianymi, itd.
Nie przypominam sobie problemów, pewnie jedynie nie miały tak szybkich przyrostów.
Wydaje mi się, że jeśli hodujemy w warunkach domowych, to powinno się karmić naturalnie, to nie tylko zdrowe dla ludzi, którzy będą jedli mięso czy jaja, ale i dla zwierząt.
Twixi, ja bym kupiła w aptece pokrzywę, zaparzyła i dodawała po odrobinie do paszy, ale niech ktoś się jeszcze z fachowców forumowych wypowie.
Nie przypominam sobie problemów, pewnie jedynie nie miały tak szybkich przyrostów.
Wydaje mi się, że jeśli hodujemy w warunkach domowych, to powinno się karmić naturalnie, to nie tylko zdrowe dla ludzi, którzy będą jedli mięso czy jaja, ale i dla zwierząt.
Twixi, ja bym kupiła w aptece pokrzywę, zaparzyła i dodawała po odrobinie do paszy, ale niech ktoś się jeszcze z fachowców forumowych wypowie.
pozdrawiam Ewa
-
loeb
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2121
- Od: 25 lut 2010, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Łódzkie
Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.2
Suszonej raczej nie trzeba zaparzać, wystarczy pokruszyć. Ja daję też z suszonych natkę pietruszki albo koperek maluchom. W zimie dobre i takie witaminy.
Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.2
Obejrzałam dokładnie kilka i nie znalazłam nic, co by było widoczne przez lupę.
One na grzbietach pomiędzy łysymi plackami mają jeszcze resztki puchu. A co polecacie
na odrobaczanie i w jakim wieku powinno się je przeprowadzić ? Dorosłym kupuję u gospodarza
ześrutowane zboża i kukurydzę. Nie wiem dokładnie ile czego tam jest, ale karmi tym swoje
nioski. Jemu się niosą i ja też nie narzekam (od 14 kurek mam 8-11 jajeczek dziennie), a worek
25 kg jest tańszy od oryginalnego o 10 zł i raczej świństwa w tym nie ma, bo chłop jajek nie
sprzedaje. Tyle co dla siebie i rodziny. W lecie podglądałam co moim przepiórkom najbardziej
smakuje z zieleninki. Ususzyłam dwa worki mieszanki mlecza, krwawnika, perzu i trochę koniczyny.
W przyszłym roku zacznę zbierać i suszyć już na wiosnę.
Myślałam że ze trzy tygodnie posiedzą w tym odchowalniku, ale nie da rady. Dzisiaj złe w nie
wstąpiło i tak zaczęły podfruwać że boję się żeby sobie krzywdy nie zrobiły. Dostosowuję
dla nich klatkę i jutro przeprowadzka.
U Rudej typowego gniazda nie widać. Wczoraj widziałam jedno małe pełzające. Mam stracha
grzebać w ściółce, ale chyba będę musiała. Ojejej...
One na grzbietach pomiędzy łysymi plackami mają jeszcze resztki puchu. A co polecacie
na odrobaczanie i w jakim wieku powinno się je przeprowadzić ? Dorosłym kupuję u gospodarza
ześrutowane zboża i kukurydzę. Nie wiem dokładnie ile czego tam jest, ale karmi tym swoje
nioski. Jemu się niosą i ja też nie narzekam (od 14 kurek mam 8-11 jajeczek dziennie), a worek
25 kg jest tańszy od oryginalnego o 10 zł i raczej świństwa w tym nie ma, bo chłop jajek nie
sprzedaje. Tyle co dla siebie i rodziny. W lecie podglądałam co moim przepiórkom najbardziej
smakuje z zieleninki. Ususzyłam dwa worki mieszanki mlecza, krwawnika, perzu i trochę koniczyny.
W przyszłym roku zacznę zbierać i suszyć już na wiosnę.
Myślałam że ze trzy tygodnie posiedzą w tym odchowalniku, ale nie da rady. Dzisiaj złe w nie
wstąpiło i tak zaczęły podfruwać że boję się żeby sobie krzywdy nie zrobiły. Dostosowuję
dla nich klatkę i jutro przeprowadzka.
U Rudej typowego gniazda nie widać. Wczoraj widziałam jedno małe pełzające. Mam stracha
grzebać w ściółce, ale chyba będę musiała. Ojejej...
- mr25ur
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1114
- Od: 10 lis 2011, o 19:53
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Nowy Sącz
Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.2
Dużo kłopotu z indykami jest? Na wiosnę bym kilka kupił, mogą jeść to samo co kury?felcia24 pisze:Zaszlachtowaliśmy trzy indyczki- muszę to teraz porcjować
![]()
Opryski pod wieczór, i nigdy gdy kwitnie!!!
-
loeb
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2121
- Od: 25 lut 2010, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Łódzkie
Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.2
Niezupełnie. Indyki to trochę wyższa szkoła jazdy, poszukaj informacji na sieci.
Twixi one zawsze tak podfruwają jak się uczą latać, przeczekaj to
Jak widać puch to się mogły trochę wytrzeć, jeszcze się opierzą. Czasem to trwa trochę wolniej. Suszona zielonka jest super jako dodatek do karmy, także z żywieniem dorosłych myślę że wszystko ok:)
Twixi one zawsze tak podfruwają jak się uczą latać, przeczekaj to
- ewikk77
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1111
- Od: 8 sty 2010, o 21:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.2
...a pokrzywa jest dobra na wzmocnienie włosów, więc może i pióra lepiej będą rosły 
pozdrawiam Ewa
-
felcia24
- 200p

- Posty: 233
- Od: 6 lut 2011, o 22:20
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.2
Są bardzo delikatne ...tak samo kury brojlery . Do jedzenia na początek sama pasza i po troche śruty pszenicznej , kukurydzianej ,ziemniaki z otrębami a do picia koniecznie witaminy ze zwiększoną ilością wit.d3 -siadają im nogimr25ur pisze:
Dużo kłopotu z indykami jest? Na wiosnę bym kilka kupił, mogą jeść to samo co kury?
Pozdrawiam
- BRZOSKWINKA
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1912
- Od: 17 maja 2010, o 18:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.2
Nie wiem czy to prawda, ale ponoć indyk nie może zmoknąć na deszczu.
„Wpatrz się głęboko, głęboko w przyrodę, a wtedy wszystko lepiej zrozumiesz.” Albert Einstein
Pozdrawiam, Joasia
Pozdrawiam, Joasia



