W zeszłym roku jesienią całą noc w wannie w łazience przesiedziałam jak mi się dwie myszy po domu ganiały.Dopiero jak koleżanka na ratunek rano przyjechała, wylazłam z wanny.Na samo wspomnienie mnie trzęsie.
Maluchy Izuchy cz.2
- Agii
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 978
- Od: 2 lip 2008, o 20:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Białegostoku woj.podlaskie
Dziewczyny podziwiam Was
Ja nawet padłej myszy się boję, drę się jak opentana. Chyba jakaś nienormalna jestem bo chomiki toleruję
W zeszłym roku jesienią całą noc w wannie w łazience przesiedziałam jak mi się dwie myszy po domu ganiały.Dopiero jak koleżanka na ratunek rano przyjechała, wylazłam z wanny.Na samo wspomnienie mnie trzęsie.
A tu teraz jesień sie zbliża i zaczynają po podwórku łazić
Uroki mieszkania na wsi 
W zeszłym roku jesienią całą noc w wannie w łazience przesiedziałam jak mi się dwie myszy po domu ganiały.Dopiero jak koleżanka na ratunek rano przyjechała, wylazłam z wanny.Na samo wspomnienie mnie trzęsie.
- Leśny Duch
- 1000p

- Posty: 2257
- Od: 10 lut 2009, o 12:40
- Lokalizacja: Wejherowo/Gdynia
A mnie szkoda szczura, by siedział w klatce.. może to nie jest odpowiedni czas na zwierzaka? Bo skoro ma biegac wyłącznie pod opieką, to założę się, że to będzie jakieś 15 minut dziennie. może na początku dłużej. Szczur to nie chomik czy myszka i musi mieć zapewnione wrażenia. A koty nie są wcale takie złe - żaden kot nie będzie się czaił na dziecko, by je koniecznie podrapać
a że może to zrobić, jak dziecko np. wsadzi mu palec do oka, to nie ma się co dziwić, każdy pies może w ten sam sposób zareagować, szczur także. Miałam fretkę, którą przyjełam do siebie, bo miała straszne warunki. Na początku była puszczana dłużej, ale po jakimś czasie już b. rzadko, bo jakoś skupić na niej uwagę dłużej niż 10 min. to się jednak nie dało - jest dużo obowiązków. Na szczęście moi znajomi ją przygarnęli i u nich biega luzem całą dobę, nie ma nawet klatki. To jest życie dla zwierzaka 
Pozdrawiam!:) Joasia
Na leśnym balkonie
Na leśnym balkonie
- 2iza
- 1000p

- Posty: 2368
- Od: 15 mar 2009, o 13:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mszanowo (warmińsko-mazurskie)
Ale czemu niby nie miałby latać ten szczurek po prostu moje dziecko by musiało się nauczyć go akceptować .
Próbowałam z myszką u moich rodziców i był nią zauroczony obchodził się jak z jajkiem .
Ja nie wiem wszyscy chcą mi wyperswadować pomysł przygarnięcia jakiegokolwiek zwierzęcia
( na pewno nie kota bo mój M nie cierpi kotów ,a ja uważam ,że kot to zbyt spokojne zwierzę na małe dziecko ,miałam 3)
Uważam ,że jestem na to gotowa i moje dziecko też ! Po prostu dla mnie dom bez zwierzaka to nie pełny dom .
Mam czasu wolnego pod dostatkiem , myślę ,że wiedzę też posiadam .
Ja sama jestem przykładem ,że mając małe dziecko można mieć szczurka ja dostałam swojego na
roczek i ogryzek latał luzem cały czas nawet jadł z nami !!!
Kurka kocham futrzaki ,ale jak na razie mogę mieć tylko takiego z którym na dwór nie trzeba iść ,
żeby się załatwił ,a z kolei nie wezmę chomika który jak dla mnie za dużo śpi i jest mało kontaktowy.
Jak już to chce mądre stworzonko . I wcale nikt nie powiedział ,że to będzie w tym momencie ,
może za rok ,a może w ogóle bo M się nie zgodzi. Mam teraz ciężką sytuacje zdrowotną i naprawdę
jak położę małego spać o 8 wieczorem ,a mam akurat zły humor to nie ma się do kogo przytulić kim się zająć.
Mąż np. wczoraj do 4 rano był w pracy ,a ja siedziałam jak kołek sama i myślałam co to ze mną będzie ,
a tak poza tym wszystkim chcę ,żeby moje dziecko wychowywało się w domu wśród zwierząt ponieważ uważam ,
że takie dzieci są bardziej wrażliwe na krzywdę innych i przede wszystkim uczą się odpowiedzialności !!!
To chyba dobrze ,że zwierzaki pozytywnie wpływają na dzieci ???
Próbowałam z myszką u moich rodziców i był nią zauroczony obchodził się jak z jajkiem .
Ja nie wiem wszyscy chcą mi wyperswadować pomysł przygarnięcia jakiegokolwiek zwierzęcia
( na pewno nie kota bo mój M nie cierpi kotów ,a ja uważam ,że kot to zbyt spokojne zwierzę na małe dziecko ,miałam 3)
Uważam ,że jestem na to gotowa i moje dziecko też ! Po prostu dla mnie dom bez zwierzaka to nie pełny dom .
Mam czasu wolnego pod dostatkiem , myślę ,że wiedzę też posiadam .
Ja sama jestem przykładem ,że mając małe dziecko można mieć szczurka ja dostałam swojego na
roczek i ogryzek latał luzem cały czas nawet jadł z nami !!!
Kurka kocham futrzaki ,ale jak na razie mogę mieć tylko takiego z którym na dwór nie trzeba iść ,
żeby się załatwił ,a z kolei nie wezmę chomika który jak dla mnie za dużo śpi i jest mało kontaktowy.
Jak już to chce mądre stworzonko . I wcale nikt nie powiedział ,że to będzie w tym momencie ,
może za rok ,a może w ogóle bo M się nie zgodzi. Mam teraz ciężką sytuacje zdrowotną i naprawdę
jak położę małego spać o 8 wieczorem ,a mam akurat zły humor to nie ma się do kogo przytulić kim się zająć.
Mąż np. wczoraj do 4 rano był w pracy ,a ja siedziałam jak kołek sama i myślałam co to ze mną będzie ,
a tak poza tym wszystkim chcę ,żeby moje dziecko wychowywało się w domu wśród zwierząt ponieważ uważam ,
że takie dzieci są bardziej wrażliwe na krzywdę innych i przede wszystkim uczą się odpowiedzialności !!!
To chyba dobrze ,że zwierzaki pozytywnie wpływają na dzieci ???
- koniczynka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6250
- Od: 12 kwie 2008, o 19:06
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: ŁÓDŹ
zgadzam się z tobą w zupełności dom bez zwierząt
nie mogła bym nie mieć zwierzaczka .Ostatnio nawet już miałam kupić szczurka ale nasz starszy chomiś się rozchorował i musiałam go uśpić bo nic się już nie dało zrobic .Córka chciała strasznie następnego i kupiłam ale jak trochę minie czasu to będzie i szczurek .na razie są rybki kotek i chomik i jest fajnie :P
-
Anaka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3892
- Od: 21 maja 2009, o 14:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Iza, myślę tak samo, jak TY
Wychowywanie Dziecka ze zwierzakiem ma tylko dobre konsekwencje.Dla samej siebie to też niezwykła sprawa :P
Wychowywanie Dziecka ze zwierzakiem ma tylko dobre konsekwencje.Dla samej siebie to też niezwykła sprawa :P
Zapraszam
Moje wątki
Moje wątki
- 2iza
- 1000p

- Posty: 2368
- Od: 15 mar 2009, o 13:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mszanowo (warmińsko-mazurskie)
U mnie były rybki ,ale niestety już nie ma . Mam akwa 120L w piwnicy ( chyba???) to może coś jeszcze wykombinuje kiedyś
M się skarżył ,że za dużo prądu idzie hehe zresztą mój synek był mały i ciężko było mi samej wymieniać wodę w tak dużym akwa postanowiłam zaprzestać na jakiś czas. I rybki znalazły lepszy dom i odpowiednie towarzystwo 
- anoli
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7839
- Od: 3 lis 2007, o 16:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Izuniu na pewno uda się Wam znaleźć zwierzątko, które polubi cała rodzinka. A co do szczurka to uważam, że masz racje, jeśli chodzi o kontrolę podczas spacerów. Owszem zwierzaczek musi mieć rozrywki, ale wiem, co szczurek bez kontroli potrafi wykombinować.
Pamiętam jak kiedyś cały segment musieliśmy przesuwać
Mam nadzieję, że już niedługo przedstawisz nam swojego pupilka 
Wątki Zapraszam serdecznie Ilona
- Leśny Duch
- 1000p

- Posty: 2257
- Od: 10 lut 2009, o 12:40
- Lokalizacja: Wejherowo/Gdynia
Izunio przepraszam, że Cię uraziła. Chyba potraktowałam tę sytuację schematycznie, a nie powinnam.. często ludzi kupują szczura, a potem go trzymają w klatce, bo się boją że sobie krzywdę zrobi, albo nie mają na niego czasu. Ale skoro Ty masz podejście jak moi znajomi i zwierzak by sobie latał, to nie ma przeszkód. A zwierzaki sa b. inteligentne
kiedyś mój M miał 2. szczury - mieszkały w odkrytym akwarium. Pewnego dnia patrzy - a one próbują wyjść. Oczywiście akwarium było dla nich za wysokie. Zwierzaki pokombinowały i nagle widzi, jak jeden wskakuje na drugiego "na barana", ten z góry przechyla się przez akwarium, a ten z dołu wspina mu się po ogodnie i oba uciekają!

Pozdrawiam!:) Joasia
Na leśnym balkonie
Na leśnym balkonie
- 2iza
- 1000p

- Posty: 2368
- Od: 15 mar 2009, o 13:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mszanowo (warmińsko-mazurskie)
hehe to miały pomysły
te szczuraski Wasze . Właśnie jestem po rozmowie z M i nie uwierzycie ,że się zgodził na 2 panienki
Ale jestem happy !!! Ale jak na razie długa droga przede mną ,żeby odłożyć sobie pieniążki na wszystkie potrzebne rzeczy. Ale nie szkodzi tyle miesięcy czekałam na zgodę ,że te kilka miesięcy mnie nie przeraża . No to teraz grosz do grosz ,a będzie ... powiększenie rodzinki . Nareszcie !!!
Leśny Duszku nie uraziłaś mnie ja potrafię przyjąć w jakiś tam sposób krytykę . Ciesze się ,że zmieniłaś zdanie
Mam troszke wiedzy na tematy zwierzęce bo tatuś mnie szkolił ( tata weterynarz
)
Mam nadzieję ,że dzięki tym doświadczeniom mój synek wyrośnie na dobrodusznego , opiekuńczego i odpowiedzialnego faceta
A ,że JA będę miała kompana w smutne samotne wieczory
Sorki ,ale muszę iść zapalić ,takiego mam stresa

Leśny Duszku nie uraziłaś mnie ja potrafię przyjąć w jakiś tam sposób krytykę . Ciesze się ,że zmieniłaś zdanie
Mam nadzieję ,że dzięki tym doświadczeniom mój synek wyrośnie na dobrodusznego , opiekuńczego i odpowiedzialnego faceta
Sorki ,ale muszę iść zapalić ,takiego mam stresa
- Leśny Duch
- 1000p

- Posty: 2257
- Od: 10 lut 2009, o 12:40
- Lokalizacja: Wejherowo/Gdynia
No to Izunio gratulacje
a jak to jest ze szczurkami, zwłaszcza jak są dwa - one idą do człowieka jak np. kot, czy się sobą zajmują?
Pozdrawiam!:) Joasia
Na leśnym balkonie
Na leśnym balkonie
- 2iza
- 1000p

- Posty: 2368
- Od: 15 mar 2009, o 13:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mszanowo (warmińsko-mazurskie)
Ja to bym chciała maluszki jakieś ,a wtedy będę im bardzo dużo czasu poświęcała i starała się uczyć . Wiem ,że nie zawsze wszystko musi się udać ,ale mam nadzieję ,że dam radę moją koszatniczkę też duo nauczyłam i myszkę prezesa też ( sam chodził po domu i wracał do akwarium , pił ze szklanki ,a jak wkładałam rękę do akwa to przychodził od razu na mizianie . Leśny Duszku szczurki to bardziej myślę tak jak koto- psy z małymi różnicami . Dużo rzeczy można je nauczyć . Np. reakcji na imię , na właścicieli ,załatwiania się do kuwety , przychodzenia na wołanie ... itd. Nasz ogryzek ( mój szczurek którego na roczek dostałam) Zachowywał się zupełnie jak pies tylko nie szczekał i był o wiele bardziej zwinny , nawet jadł z nami przy stole hehe



