Tylko 4 cm, widziałeś gdzieś mniejszego ?
Ogródek ? najpierw balkonowy, potem pełnowartościowy.
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Balkon Lokiego
Loki ale to też rekord.
Tylko 4 cm, widziałeś gdzieś mniejszego ?
Tylko 4 cm, widziałeś gdzieś mniejszego ?
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
-
welkam
- 1000p

- Posty: 1491
- Od: 24 maja 2009, o 22:09
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: południe Polski
Re: Balkon Lokiego
Piękny kwiatuszek
Pozwolę sobie się pochwalić... Też mam na balkonie zawilce (anemony ). Bulwy sadziłam wiosną. Bardzo długo czekałam, żeby pokazały się jakieś liście. Cierpliwości mi brakowało, więc nie raz grzebałam w ziemi paluchem, żeby sprawdzić, czy wszystko w porządku. Dwie bulwy zgniły. Trzy wypuściły liście. Kilka dni temu zauważyłam pierwszy pąki. Na razie dwa...
Pozwolę sobie się pochwalić... Też mam na balkonie zawilce (anemony ). Bulwy sadziłam wiosną. Bardzo długo czekałam, żeby pokazały się jakieś liście. Cierpliwości mi brakowało, więc nie raz grzebałam w ziemi paluchem, żeby sprawdzić, czy wszystko w porządku. Dwie bulwy zgniły. Trzy wypuściły liście. Kilka dni temu zauważyłam pierwszy pąki. Na razie dwa...
-
mmgg
- 200p

- Posty: 436
- Od: 16 mar 2010, o 09:23
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Mielec
- Kontakt:
Re: Balkon Lokiego
Co do wilców, to tak: niedobrze je zbyt wcześnie sadzić, nie lubią też gdy mają za mokro a ponadto są BARDZO wrażliwe na przenawożenie. Mam wilce trzeci rok i niby to łatwa roślina do wyhodowania, ale pod warunkiem że pamięta się o tych trzech rzeczach. No i są przysmakiem przędziorków:)
- Locutus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12915
- Od: 17 kwie 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Re: Balkon Lokiego
@ Kogra ? Co racja to racja. Może powinienem się zgłosić do Księgi Rekordów Guinnessa? 
@ Welkam ? Gratuluję. U mnie bilans jest jeszcze gorszy. Z posadzonych jesienią nie zostało nic (nawet śmierdzącej ciapki wskazującej na to, że tam kiedyś była bulwa, która się rozłożyła), z tych posadzonych wiosną też wyrosła tylko część, a część zgniła. No ale to co przeżyło zaczyna teraz kwitnąć na maksa.
A teraz czas na kolejną fotkę mojego pierwszego kwitnącego zawilca ? wybarwił się trochę mocniej:

Pozdrawiam!
LOKI
@ Welkam ? Gratuluję. U mnie bilans jest jeszcze gorszy. Z posadzonych jesienią nie zostało nic (nawet śmierdzącej ciapki wskazującej na to, że tam kiedyś była bulwa, która się rozłożyła), z tych posadzonych wiosną też wyrosła tylko część, a część zgniła. No ale to co przeżyło zaczyna teraz kwitnąć na maksa.
No to namierzyliśmy mój pierwszy błąd ? bo ja swoje wysiałem już 9. marca na miejscu docelowym (w skrzynce balkonowej).mmgg pisze:Co do wilców, to tak: niedobrze je zbyt wcześnie sadzić,
A o tym to akurat miałem okazję się boleśnie przekonać rok temu. Podlałem obficie Nomoltem w chłodny majowy dzień ? bo ziemiórki mi szalały ? i straciłem wszystkie, całkiem już wyrośnięte siewki.mmgg pisze: nie lubią też gdy mają za mokro
Hmm... Biorąc pod uwagę to, że ziemia, którą w tym roku kupiłem, jest wybitnie jałowa (jedyne rośliny, które ładnie na niej rosły, to rośliny motylkowe jak łubin czy fasola ? bo potrafią asymilować azot atmosferyczny) i że wszystkie rośliny wyglądały mi nader marnie dopóki nie zacząłem ich nawozić (a od tego momentu ruszyły z kopyta), raczej przenawożenie im nie grozi. W każdym razie stosuję płynny nawóz wzbogacony mikroelementami ? i używam go w stężeniu podanym przez producenta.mmgg pisze: a ponadto są BARDZO wrażliwe na przenawożenie.
...ciekawe czy te moje jeszcze urosną. No bo niby od momentu nawiezienia trochę poszły w górę, ale nadal jeszcze się nie pną...mmgg pisze: Mam wilce trzeci rok i niby to łatwa roślina do wyhodowania, ale pod warunkiem że pamięta się o tych trzech rzeczach.
Nie musisz mi przypominać. To kolejna informacja o wilcach, którą nabyłem ?doświadczalnie? rok temu.mmgg pisze: No i są przysmakiem przędziorków:)
A teraz czas na kolejną fotkę mojego pierwszego kwitnącego zawilca ? wybarwił się trochę mocniej:

Pozdrawiam!
LOKI
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Balkon Lokiego
No widzisz...... ten to Ci wynagrodził wszystko.
Zapraszam do siebie na balkonowa kawkę.

Zapraszam do siebie na balkonowa kawkę.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- AgaNet
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5200
- Od: 26 sie 2010, o 11:00
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Szkocja
Re: Balkon Lokiego
Cudny ten zawilec 
-
katarzynka575
- 1000p

- Posty: 3241
- Od: 15 mar 2010, o 10:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Balkon Lokiego
Ten inaczej wybarwiony zawilec prześliczny
Loki mam pytanie co do szachownicy czy teraz cebulki mogą zostać do przyszłego roku w gruncie czy powinnam je wyjąć i przesuszyć ?
Loki mam pytanie co do szachownicy czy teraz cebulki mogą zostać do przyszłego roku w gruncie czy powinnam je wyjąć i przesuszyć ?
- Locutus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12915
- Od: 17 kwie 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Re: Balkon Lokiego
@ Kogra ? ja tam w Twoim ogródku bywam codziennie, nawet bez zaproszenia ? chociaż nie zawsze zostawiam ślad swojej wizyty. 
@ AgaNet ? Dzięki. Ja tam z niecierpliwością czekam na granatowego ? który ciągle jeszcze się nie rozwinął ? i na trzy pozostałe ? które nadal pozostają dla mnie niespodzianką, jeśli chodzi o kolor (bo albo jeszcze nie mają pąków kwiatowych, albo tak małe, że jeszcze niewybarwione).
@ Katarzynka ? Również dziękuję. Jeśli chodzi o cebulki szachowncy ? trudno mi powiedzieć. Z jednej strony jest to roślina dziko rosnąca nawet w Polsce, a w przyrodzie nikt jej nie wykopuje przecież, więc powinna sobie poradzić w glebie. Z drugiej strony u mnie spora część cebul zamiast wyrosnąć, wygniła, więc może bezpieczniej jednak będzie ją wykopać, jeśli już część nadziemna zaschła, i przechować do jesieni w suchym miejscu.
A jako bonus jeszcze jedna fotka zawilca, który wam się tak podoba, tym razem przyzoomowana na środeczek z pręcikami i słupkami oraz fotka pierwszego kwiatu nemezji powabnej, która właśnie wczoraj zaczęła kwitnąć. Wprawdzie same rośliny wyglądają raczej rachitycznie niż imponująco, ale kwiatuszek prześliczny.


Pozdrawiam !
LOKI
@ AgaNet ? Dzięki. Ja tam z niecierpliwością czekam na granatowego ? który ciągle jeszcze się nie rozwinął ? i na trzy pozostałe ? które nadal pozostają dla mnie niespodzianką, jeśli chodzi o kolor (bo albo jeszcze nie mają pąków kwiatowych, albo tak małe, że jeszcze niewybarwione).
@ Katarzynka ? Również dziękuję. Jeśli chodzi o cebulki szachowncy ? trudno mi powiedzieć. Z jednej strony jest to roślina dziko rosnąca nawet w Polsce, a w przyrodzie nikt jej nie wykopuje przecież, więc powinna sobie poradzić w glebie. Z drugiej strony u mnie spora część cebul zamiast wyrosnąć, wygniła, więc może bezpieczniej jednak będzie ją wykopać, jeśli już część nadziemna zaschła, i przechować do jesieni w suchym miejscu.
A jako bonus jeszcze jedna fotka zawilca, który wam się tak podoba, tym razem przyzoomowana na środeczek z pręcikami i słupkami oraz fotka pierwszego kwiatu nemezji powabnej, która właśnie wczoraj zaczęła kwitnąć. Wprawdzie same rośliny wyglądają raczej rachitycznie niż imponująco, ale kwiatuszek prześliczny.


Pozdrawiam !
LOKI
- AgaNet
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5200
- Od: 26 sie 2010, o 11:00
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Szkocja
Re: Balkon Lokiego
Zawilec bardzo ciekawy kolorystycznie
- Locutus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12915
- Od: 17 kwie 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Re: Balkon Lokiego
Dzięki, AgaNet. Tak czekam na te następne kolorki i czekam? Niebieski cały czas mnie łudzi, że już rozkwitnie, a tu ciągle nic. :-P
Do tego znowu pokazały się mszyce na kwiatach. Będę w weekend pryskał (może do weekendu go nie zjedzą).
Pozdrawiam!
LOKI
Do tego znowu pokazały się mszyce na kwiatach. Będę w weekend pryskał (może do weekendu go nie zjedzą).
Pozdrawiam!
LOKI
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Balkon Lokiego
To nawet tak wysoko nie dają te paskudy spokoju roślinom.
U mnie znowu mszyce pojawiły się na różach - też wieczorem wypowiem im wojnę ;:5
Taka ostra u nas była zima a te zielone golizny ją przeżyły.
Roślinność wymarzła a te mikrusy żyją.
To niesprawiedliwe.
U mnie znowu mszyce pojawiły się na różach - też wieczorem wypowiem im wojnę ;:5
Taka ostra u nas była zima a te zielone golizny ją przeżyły.
Roślinność wymarzła a te mikrusy żyją.
To niesprawiedliwe.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- abeille
- 1000p

- Posty: 5020
- Od: 4 mar 2009, o 12:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: spod Paryża
Re: Balkon Lokiego
Loki, walka z mszycami jest bez końca. ponoć przez jeden sezon jest ich 18 generacji, u mnie też się znowu pojawiły.
Pewnie dlatego że jest nowe jedzonko na innych różach.
Nemezja ma piekny kolorek, choc nie wszystkie zestawy kolorów u niej mi się podobają.
Pozdrowionka
Pewnie dlatego że jest nowe jedzonko na innych różach.
Nemezja ma piekny kolorek, choc nie wszystkie zestawy kolorów u niej mi się podobają.
Pozdrowionka
Cieplutko pozdrawiam Wiesia
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
- AgaNet
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5200
- Od: 26 sie 2010, o 11:00
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Szkocja
Re: Balkon Lokiego
Noooo... widzę że na tapecie temat mszyc
też mam plage w tym sezonie !!!
Znowu kolejne okazy na rózy znalazłam.... zwariować idzie
Znowu kolejne okazy na rózy znalazłam.... zwariować idzie
-
mmgg
- 200p

- Posty: 436
- Od: 16 mar 2010, o 09:23
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Mielec
- Kontakt:
Re: Balkon Lokiego
U mnie też już są i to prawie na wszystkim, jutro ruszam do boju z opryskami:)
- Locutus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12915
- Od: 17 kwie 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Re: Balkon Lokiego
@ Kogra ? Ano nie dają spokoju, niestety. Co dwa tygodnie muszę pryskać, bo przylatują świeże i zaczynają mi kolonizować roślinki. Dostrzegłem także już pierwsze mszyce na wilcach i nasturcjach ? więc szykuje mi się kolejne wielkie pryskanie wszystkiego.
@ Abeille ? Ano wiem, że walka z mszycami jest poniekąd jak walka z wiatrakami. Z drugej strony ważne, żeby jakoś ich populację utrzymywać w ryzach ? bo od kilku mszyc jeszcze żadna roślina nie zdechła, za to jak się nic z nimi nie zrobi, to ? jako że te bestie rozmnażają się poprzez klonowanie ? w krótkim czasie potrafią oblepić całą roślinę i nic z niej nie zostawić. Miałem już taką sytuację w 2009. roku jeszcze zanim nabyłem cały ten mój arsenał chemiczny (i naiwnie próbowałem metod ?naturalnych?, wierząc, że cokolwiek dadzą).
A nemezja ? żeby jeszcze ładniej rosła, to ja już w ogóle byłbym zachwycony. Bo kolorki jej kwiatów strasznie mi się podobają. Wszystkie.
@ AgaNet ? Ano niestety. Co dwa tygodnie trzeba biegać z opryskiwaczem. Albo kupić tonę larw biedronki i wypuścić do ogrodu, ROTFL!!!
@ MMGG ? No to widzę, że wszyscy mamy dokładnie ten sam problem.
A na poprawę humoru kilka fotek z mojego balkonu. W rolach głównych występują: zawilec wieńcowy, odmiana niebieska, której kwitnienia wreszcie się doczekałem; wilec purpurowy, kolejny kwitnący kilkucentymetrowy karzeł; nemezja powabna, odmiana żółta (dziś jeszcze więcej ich zakwitło, ale nie miałem czasu pofocić); chaber bławatek, odmiana niemalże biała z granatowym środkiem, oraz ? jako bonus ? fotka poglądowa mojej chabrowej łąki balkonowej.





Pozdrawiam!
LOKI
@ Abeille ? Ano wiem, że walka z mszycami jest poniekąd jak walka z wiatrakami. Z drugej strony ważne, żeby jakoś ich populację utrzymywać w ryzach ? bo od kilku mszyc jeszcze żadna roślina nie zdechła, za to jak się nic z nimi nie zrobi, to ? jako że te bestie rozmnażają się poprzez klonowanie ? w krótkim czasie potrafią oblepić całą roślinę i nic z niej nie zostawić. Miałem już taką sytuację w 2009. roku jeszcze zanim nabyłem cały ten mój arsenał chemiczny (i naiwnie próbowałem metod ?naturalnych?, wierząc, że cokolwiek dadzą).
A nemezja ? żeby jeszcze ładniej rosła, to ja już w ogóle byłbym zachwycony. Bo kolorki jej kwiatów strasznie mi się podobają. Wszystkie.
@ AgaNet ? Ano niestety. Co dwa tygodnie trzeba biegać z opryskiwaczem. Albo kupić tonę larw biedronki i wypuścić do ogrodu, ROTFL!!!
@ MMGG ? No to widzę, że wszyscy mamy dokładnie ten sam problem.
A na poprawę humoru kilka fotek z mojego balkonu. W rolach głównych występują: zawilec wieńcowy, odmiana niebieska, której kwitnienia wreszcie się doczekałem; wilec purpurowy, kolejny kwitnący kilkucentymetrowy karzeł; nemezja powabna, odmiana żółta (dziś jeszcze więcej ich zakwitło, ale nie miałem czasu pofocić); chaber bławatek, odmiana niemalże biała z granatowym środkiem, oraz ? jako bonus ? fotka poglądowa mojej chabrowej łąki balkonowej.





Pozdrawiam!
LOKI

