Ogródek Pszczółki cz.3
- abeille
- 1000p

- Posty: 5020
- Od: 4 mar 2009, o 12:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: spod Paryża
Re: Ogródek Pszczółki cz.3
Witaj Krysiu, już niedługo przy takim ciepełku jak teraz jest, bedziemy też u Ciebie podziwiać magnolie
Cieplutko pozdrawiam Wiesia
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
-
x-d-a
Re: Ogródek Pszczółki cz.3
Wiesiu, ile można się nauczyć na tym forum! Rada Grażynki dot, skrzypu - bezcenna! Że też ja na to nie wpadłam, żeby kupić go w aptece
Bo pokrzyw to u mnie dostatek.
Dziękuję Ci bardzo za fotkę kwitnącej magnolii - jak ja tęsknię za takim widokiem
Na szczęście u moich pąki już nabrzmiałe, a magnolia gwiażdzista będzie chyba kwitła już niebawem
Pozdrawiam cieplutko
Dziękuję Ci bardzo za fotkę kwitnącej magnolii - jak ja tęsknię za takim widokiem
Pozdrawiam cieplutko
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Ogródek Pszczółki cz.3
Wiesiu ja tylko podlewam.
W tym roku kupiłam sobie mydło ogrodnicze i tym będę pryskać róże i inne rośliny zaatakowane mszycami.
Ono zakleja aparat ssący szkodników i w ten sposób je eliminuje.
W tym roku kupiłam sobie mydło ogrodnicze i tym będę pryskać róże i inne rośliny zaatakowane mszycami.
Ono zakleja aparat ssący szkodników i w ten sposób je eliminuje.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
-
izaziem
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4182
- Od: 22 sty 2008, o 16:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: kaszuby
Re: Ogródek Pszczółki cz.3
Dziewczyny ja bym się tak nie cieszyła na ten skrzyp z apteki - przecież takie zioła są bardzo drogie i takie małe paczuszki 
- Ignis05
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8313
- Od: 16 gru 2009, o 14:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Niedaleko Gdańska
Re: Ogródek Pszczółki cz.3
Ciekawe, jak to się stało, że ten skrzyp wytępili?
W moim ogrodzie mimo wielu podchodów z mojej strony skrzyp ma się dobrze.
Wciąż odradza się na nowo.
A ponieważ nie mogę się go pozbyć, to postanowiłam go wykorzystać.
Jak zrobiłam "mieszankę" skrzypową i podzieliłam się z sąsiadką, to obie doszłyśmy do wniosku,że należy ją stosować pod nieobecność innych osób.
I tak też robię.

W moim ogrodzie mimo wielu podchodów z mojej strony skrzyp ma się dobrze.
Wciąż odradza się na nowo.
A ponieważ nie mogę się go pozbyć, to postanowiłam go wykorzystać.
Jak zrobiłam "mieszankę" skrzypową i podzieliłam się z sąsiadką, to obie doszłyśmy do wniosku,że należy ją stosować pod nieobecność innych osób.
I tak też robię.
- abeille
- 1000p

- Posty: 5020
- Od: 4 mar 2009, o 12:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: spod Paryża
Re: Ogródek Pszczółki cz.3
Witam wiosennie
Krysiu, wiesz u nas intensywność upraw wszystko wytępi poza wybraną uprawą. Nie ma nic w rowach poza trawą, a
na zbożowych polach nie ma ani maków, ani chabrów. Leją tymi środkami gdzie sie da, i najgorzej mieszkać gdzieś przy polach
bo choroby zapewnione
Ciesz się że masz skrzyp, to prawdziwy ogrodniczy skarb choć, najlepiej tak jak mówisz
stosować jak niko nie ma w pobliżu
Izuś, zobaczę u mnie, może nie jest tak źle
Grażynko, nie znam mydła ogrodniczego. Popatrzę co u nas z takich rzeczy proponują. Może akurat coś znajdę :P
Daluś, czekam razem z Tobą na kwitnącą gwiaździstą.
A na miły dzień, zostawiam Wam obrazek świeżo otwartych pełnych narcyzków. Ładne mają buźki, prawda, takie uśmiechniete.
Posadziłam ich trochę na jesieni ale pozostałe są jeszcze w pąkach.


Krysiu, wiesz u nas intensywność upraw wszystko wytępi poza wybraną uprawą. Nie ma nic w rowach poza trawą, a
na zbożowych polach nie ma ani maków, ani chabrów. Leją tymi środkami gdzie sie da, i najgorzej mieszkać gdzieś przy polach
bo choroby zapewnione
stosować jak niko nie ma w pobliżu
Izuś, zobaczę u mnie, może nie jest tak źle
Grażynko, nie znam mydła ogrodniczego. Popatrzę co u nas z takich rzeczy proponują. Może akurat coś znajdę :P
Daluś, czekam razem z Tobą na kwitnącą gwiaździstą.
A na miły dzień, zostawiam Wam obrazek świeżo otwartych pełnych narcyzków. Ładne mają buźki, prawda, takie uśmiechniete.
Posadziłam ich trochę na jesieni ale pozostałe są jeszcze w pąkach.

Cieplutko pozdrawiam Wiesia
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
- fela
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1565
- Od: 23 lut 2009, o 17:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Fr
Re: Ogródek Pszczółki cz.3
Piękne zdjęcie, bardzo lubię tę niebieskawość zieleni i kolor kwiatka jest śliczny! 
- abeille
- 1000p

- Posty: 5020
- Od: 4 mar 2009, o 12:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: spod Paryża
Re: Ogródek Pszczółki cz.3
Feluś, to właśnie cały urok narcyzów
I jeszcze troszkę podparyskiej wiosenki


Miłego wieczorka wszystkim odwiedzającym
I jeszcze troszkę podparyskiej wiosenki


Miłego wieczorka wszystkim odwiedzającym
Cieplutko pozdrawiam Wiesia
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Ogródek Pszczółki cz.3
Wiesiu moje cebulice już prawie takie jak twoje.
Doganiam Cię powoli z wiosną.

Doganiam Cię powoli z wiosną.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- abeille
- 1000p

- Posty: 5020
- Od: 4 mar 2009, o 12:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: spod Paryża
Re: Ogródek Pszczółki cz.3
Grażynko, moje dopiero co wyskoczyły, jakieś dwa dni temu co najwyżej...
Więc ja je uważam za bardzo spóźnione.
Dzisiaj było troszkę ładniej i słoneczko wychodziło lekko zza chmur. Powietrze miało taki
wiosenny zapach że aż przyjemniej było posiedzieć w ogrodzie. Niestety pogoda znów się załamała pod wieczór
i deszcz powrócił by nas nie opuszczać przez tych kilka najbliższych dni. To niestety ciągle marzec, a jak mówią
mądrzy ludzie w marcu jak w garcu
Na poprawienie humoru jeszcze złapałam sąsiadową magnolię.

A to dowód rzeczowy, że można już ciąć spokojnie róże, oczywiście u nas. Zresztą bardzo podobają mi się
strzyżone forsycje, bo zawsze bardziej obficie kwitną

Takimi bordowolistnymi wisienkami obsadzone są często ulice

No i jeszcze jedno maleństwo z ogrodu

Cieplutko pozdrawiam Wiesia
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Ogródek Pszczółki cz.3
Piękne maleństwo.
Magnolie uwielbiam ale u sąsiadów.
To co pozostaje po kwitnieniu już mi się bardzo nie podoba.
Magnolie uwielbiam ale u sąsiadów.
To co pozostaje po kwitnieniu już mi się bardzo nie podoba.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- Alionuszka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5765
- Od: 16 cze 2009, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: z zielonych płuc Śląska
Re: Ogródek Pszczółki cz.3
Wiesiu magnolia u sąsiadów ,czyli nie dałaś się skusić na to pięknie kwitnące drzewo...ale tak jak pisze Grażynka ,po kwitnieniu ,dosyć krótkim ...,nie przedstawia specjalnych walorów,poza tym ile miejsca zajmuje,tak przecież dla nas cennego 
Pozdrawiam Nela
Ogródkowe rozmaitości
Ogródkowe rozmaitości
- abeille
- 1000p

- Posty: 5020
- Od: 4 mar 2009, o 12:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: spod Paryża
Re: Ogródek Pszczółki cz.3
Witam Was serdecznie.
U nas dalej chłodno i deszczowo. Słońce wychodzi na chwilkęale tylko tyle by o nim nie zapomnieć. Rabaty są bardzo
mokre i chyba nie uda mi sie dzisiaj nic zrobić w ogródku.
Grażynko, mi się magnolia podoba nawet po przekwitnieniu, bo ma ładną regularną formę drzewa. Ale trzeba dać jej
wystarczająco miejsca żeby była dobrze wyeksponowana na trawniku jako soliter. To już niestety nie w naszych zatłoczonych
ogródkach
Neluś, ah jakbym miała więcej miejsca i kwaśną ziemię to magnolia juz dawno by u mnie mieszkała
a tak to trzeba ją
podziwiać u sąsiadów
Jej kwiaty są takie tajemnicze
Kiedyś próbowałam hodować magnolie w donicy, ale długo nie pożyła.
Więc teraz zadawalamy się takimi maluszkami jak szafirki. Te zostały przesadzone w zeszłym roku i już troszkę rozkwitają.
Ale po co one mają takie długie i obfite liście?

Jeszcze troszkę tulipanków i hiacyntów póki kwitną


Miłego dzionka i przygotowań przedświątecznych
U nas dalej chłodno i deszczowo. Słońce wychodzi na chwilkęale tylko tyle by o nim nie zapomnieć. Rabaty są bardzo
mokre i chyba nie uda mi sie dzisiaj nic zrobić w ogródku.
Grażynko, mi się magnolia podoba nawet po przekwitnieniu, bo ma ładną regularną formę drzewa. Ale trzeba dać jej
wystarczająco miejsca żeby była dobrze wyeksponowana na trawniku jako soliter. To już niestety nie w naszych zatłoczonych
ogródkach
Neluś, ah jakbym miała więcej miejsca i kwaśną ziemię to magnolia juz dawno by u mnie mieszkała
podziwiać u sąsiadów
Kiedyś próbowałam hodować magnolie w donicy, ale długo nie pożyła.
Więc teraz zadawalamy się takimi maluszkami jak szafirki. Te zostały przesadzone w zeszłym roku i już troszkę rozkwitają.
Ale po co one mają takie długie i obfite liście?

Jeszcze troszkę tulipanków i hiacyntów póki kwitną


Miłego dzionka i przygotowań przedświątecznych
Cieplutko pozdrawiam Wiesia
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
-
Tamaryszek
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2749
- Od: 13 lip 2009, o 20:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Ogródek Pszczółki cz.3
Witaj Wiesiu ! Wizyta u Ciebie to prawdziwa przyjemność - tyle wiosennych kwiatów...
Z tym podlaniem zamiast opryskiem wyszło śmiesznie...Okazuje się ,że można było bardziej efektywnie wykorzystać ten preparat... Ja gnojówką z pokrzyw podlewam ( dla odżywienia i wzmocnienia ), profilaktycznie pryskam mydłem ogrodniczym i Bioczosem lub Biochicolem, jeśli jest atak szkodników - zwiększam moc roztworu.
Z tym podlaniem zamiast opryskiem wyszło śmiesznie...Okazuje się ,że można było bardziej efektywnie wykorzystać ten preparat... Ja gnojówką z pokrzyw podlewam ( dla odżywienia i wzmocnienia ), profilaktycznie pryskam mydłem ogrodniczym i Bioczosem lub Biochicolem, jeśli jest atak szkodników - zwiększam moc roztworu.
- fela
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1565
- Od: 23 lut 2009, o 17:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Fr
Re: Ogródek Pszczółki cz.3
Jakiej farbki używasz Pszczółeczko, że takie ładne tulipanki masz? A narcyzy u Ciebie też jakieś inne, ładniejsze niż te które widuję. Pięknie u Ciebie i u sąsiadów zjawiskowo, a to też bardzo cieszy.
U mnie wisienki zdobią również zieleń miejską.
U mnie wisienki zdobią również zieleń miejską.

