Zielone pokoje, Ibrakadabra i Półdiablę Weneckie, cz. 8
- ewka36jj
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3666
- Od: 10 cze 2012, o 18:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Poznań
Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i Półdiablę Weneckie, cz. 8
Warto poczekać do lata , by znów wejść do zielonych pokoi. Do tego czasu laptop na pewno będzie naprawiony.
- nifredil
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4371
- Od: 26 mar 2012, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i Półdiablę Weneckie, cz. 8
Jagi, pędzę do ciebie, bo coś mi się zdaje, że nowy laptop dotarł, a tu dalej brak wpisu. Co tam ciekawego wśród twoich ogrodowych zakamarków? Doczytałam, że po śniegu już tylko wspomnienia, u mnie przeciwnie - zrobiła się gruba, twarda skorupa z lodowym wierzchem i dzieciaki mają ubaw testując jej wytrzymałość
Lisica świetnie zaostrzała nam apetyty zdjęciami ze swojego ogrodu (oj, pobuszowało by się w takim wątku
)
Lisico, dlaczego jeszcze nie ma twojego wątku?? Myślę, że o popularność nie musiałabyś specjalnie zabiegać
Lisica świetnie zaostrzała nam apetyty zdjęciami ze swojego ogrodu (oj, pobuszowało by się w takim wątku
Lisico, dlaczego jeszcze nie ma twojego wątku?? Myślę, że o popularność nie musiałabyś specjalnie zabiegać
- Lisica
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1464
- Od: 19 lut 2013, o 19:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Gdańsk i Ziemia Kaszubska
Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i Półdiablę Weneckie, cz. 8
Sabinko,
Wątku własnego nie posiadam, bo wirtualny kącik w Zielonych Pokojach wydaje mi się wystarczająco atrakcyjny i w sam raz odpowiedni dla mojej obecności na FO. Korzystam tu z gościnności, czasem wcinam się w przerwy techniczne, jakie coraz częściej ostatnio nawiedzają Jagi
Noszę się nawet z zamiarem zaprezentowania wyników konkursu Miss Universe moich roz, jeśli oczywiście Jagi się zgodzi. Będzie wtedy okazja do pogawędki o tym i owym.
Póki co, pozdrawiam serdecznie!
Wątku własnego nie posiadam, bo wirtualny kącik w Zielonych Pokojach wydaje mi się wystarczająco atrakcyjny i w sam raz odpowiedni dla mojej obecności na FO. Korzystam tu z gościnności, czasem wcinam się w przerwy techniczne, jakie coraz częściej ostatnio nawiedzają Jagi
Noszę się nawet z zamiarem zaprezentowania wyników konkursu Miss Universe moich roz, jeśli oczywiście Jagi się zgodzi. Będzie wtedy okazja do pogawędki o tym i owym.
Póki co, pozdrawiam serdecznie!
Lisica
"Tylko błękit wciąga nas..."
"Tylko błękit wciąga nas..."
-
JagiS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5047
- Od: 8 kwie 2012, o 14:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i Półdiablę Weneckie, cz. 8
Witajcie, moi mili!
18 stycznia oddał ducha stary laptop i tego samego dnia przez internet został zamówiony nowy. Sprawa banalnie prosta, wydawało się, że w XXI wieku do załatwienia w ciągu trzech dni. Ale gdzie tam! Miałam wrażenie, że kurier, jak konie w opinii filmowego Pawlaka, szedł piechotą. Kiedy już kurier przybył, okazało się, że mój modem i nowy Windows mają się do siebie jak pięść do nosa. Modemu wymienić się nie dało, bo umowa z operatorem jeszcze trwa i trwa mać
. Więc wizyta w serwisie i wymiana Windowsa. Ale, że on diametralnie różny od poprzedniego, a ja się w tiochnice gubię, zachodziła obawa, że przyjdzie mi adoptować miłego szefa serwisu, pana Piotrusia
, Minęło ładnych paręnaście dni, a ja dalej wszystkiego nie wiem i nie umiem. A kształcona jestem przecież
.
A najśmieszniejsze jest to, że pan Piotruś, mający swój serwis na sąsiedniej ulicy, ma piękne laptopy w sprzedaży, jest w stanie zamontować w laptop co tylko się chce, ustawić wszystko, jak się chce. I wszyściutko można było załatwić u niego...
. Poczułam się jak Koziołek Matołek, który "poszedł, biedaczysko, po szerokim szukać świecie tego, co jest całkiem blisko..."
.
Ponieważ najgorzej jest na razie ze zdjęciami, pozwólcie, że dziś uporam się z zaległościami "na sucho".
Sławku, upływ czasu radykalnie zmienił anturaż. Śnieg w zaniku, za to mróz ścisnął wszystko. Bylo ładnie, jest brzydko. Tylko mewom i kotom chyba jest wszystko jedno...
.
E, Margo, po wycięciu suchych badyli ( nie wszystkich, bo kłosowce zostają
) wcale nie widać gołej ziemi, robi się tylko przestronniej... Kiedy badyle są pod śniegiem można je uznać za ciekawe, a nawet urocze. Ale kiedy śniegu nie ma...
. No i wiosną Ty będziesz tyrać, ja - rozkoszować się tą piękną porą roku...
Marysiu Ambo, już wszystko nieaktualne. Następna wizyta w bibliotece ok. 19 lutego.
Lisico i Marysiu Masko, Wasza pogawędka o cesarzu Franzu Josefie już nieco zapomniana, a jego portrety pstrzą muchy (co stwierdził już Karel Capek
). Ale jego czasy były niezwykle ciekawe i malownicze. Zaś Tobie, Lisico, powiem, że panowanie cesarza Zlatana I byłoby szczególnie elektryzujące
.
A ten absztyfikant Marysinej babci to był dobry wojak Szwejk, czy feldkurat
?
PS. Czemu cesarz nie został oprawiony w złote ramy?
Yoll, piękne masz wspomnienia z Niemiec
. Takie perełki są w bogatych krajach nie zniszczonych wojną. My się pomalutku i na nasze możliwości pomalutku dźwigamy z powojennej brzydoty...
.
Małgosiu Pepsi, igloo mi się roztopiło, pejzaż zbrzydł, a ze zdjęciami nie do końca umiem sobie w tym nowym systemie poradzić.
Yoll, wydatek poniesiony, nowy laptop jest, tylko umiejętności obsługi brak...
Białe leży u sąsiadów, bo tam nie ma drzew. U mnie już go prawie nie ma. Kotom zimno nie przeszkadza, ale najdłużej w plenerze przebywa Zlatanek, który nie może się nacieszyć pierwszą zimą w jego życiu.
PS. Za elektrycznie ogrzewane schronienie dla Oczusia masz u mnie osobistą nagrodę!
Megi, diabli mnie biorą, już drugi stolarz nawalił
i żaden nie raczył się nawet odezwać.
W ławkach spróchniały deski. Pewnie przyjdzie wymienić je chałupniczym sposobem przy pomocy siostrzeńców.
Faktycznie, moim kotom nic nie przeszkadza buszować w plenerze. Całe noce w nim spędzają. Wracają zadowolone, puszyste i głodne
. Rośliny domowe wydają się być bezpieczne, żaden z kotów ich nie podgryza. Nawet zielistek, które ponoć koty uwielbiają gryźć.
Loki, broń się przed chorobami, bo kto te wszystkie nasionka wysieje...
Zauważyliście, że Lisica nie tylko drzwi otwiera, ogonem zamiata, drzewa ścina, owady truje i rośliny nawozi, ale jeszcze robi mi potężną konkurencję Kaszubskim ogrodem
. I kogo teraz interesować będą zielone pokoiki, kiedy na horyzoncie takie zielone komnaty
?
Ale pretensji nie mam. Wręcz przeciwnie. Sama bardzo ten ogród lubię, a że wtrąciłam tam swoje trzy grosze - lubię go tym bardziej
.
A w czerwcu, na kiedy zapowiedziano Zlot, wygląda szczególnie pięknie!
Tu zrobię krótką przerwę, wygonię koty i wracam
18 stycznia oddał ducha stary laptop i tego samego dnia przez internet został zamówiony nowy. Sprawa banalnie prosta, wydawało się, że w XXI wieku do załatwienia w ciągu trzech dni. Ale gdzie tam! Miałam wrażenie, że kurier, jak konie w opinii filmowego Pawlaka, szedł piechotą. Kiedy już kurier przybył, okazało się, że mój modem i nowy Windows mają się do siebie jak pięść do nosa. Modemu wymienić się nie dało, bo umowa z operatorem jeszcze trwa i trwa mać
A najśmieszniejsze jest to, że pan Piotruś, mający swój serwis na sąsiedniej ulicy, ma piękne laptopy w sprzedaży, jest w stanie zamontować w laptop co tylko się chce, ustawić wszystko, jak się chce. I wszyściutko można było załatwić u niego...
Ponieważ najgorzej jest na razie ze zdjęciami, pozwólcie, że dziś uporam się z zaległościami "na sucho".
Sławku, upływ czasu radykalnie zmienił anturaż. Śnieg w zaniku, za to mróz ścisnął wszystko. Bylo ładnie, jest brzydko. Tylko mewom i kotom chyba jest wszystko jedno...
E, Margo, po wycięciu suchych badyli ( nie wszystkich, bo kłosowce zostają
Marysiu Ambo, już wszystko nieaktualne. Następna wizyta w bibliotece ok. 19 lutego.
Lisico i Marysiu Masko, Wasza pogawędka o cesarzu Franzu Josefie już nieco zapomniana, a jego portrety pstrzą muchy (co stwierdził już Karel Capek
A ten absztyfikant Marysinej babci to był dobry wojak Szwejk, czy feldkurat
PS. Czemu cesarz nie został oprawiony w złote ramy?
Yoll, piękne masz wspomnienia z Niemiec
Małgosiu Pepsi, igloo mi się roztopiło, pejzaż zbrzydł, a ze zdjęciami nie do końca umiem sobie w tym nowym systemie poradzić.
Yoll, wydatek poniesiony, nowy laptop jest, tylko umiejętności obsługi brak...
Białe leży u sąsiadów, bo tam nie ma drzew. U mnie już go prawie nie ma. Kotom zimno nie przeszkadza, ale najdłużej w plenerze przebywa Zlatanek, który nie może się nacieszyć pierwszą zimą w jego życiu.
PS. Za elektrycznie ogrzewane schronienie dla Oczusia masz u mnie osobistą nagrodę!
Megi, diabli mnie biorą, już drugi stolarz nawalił
W ławkach spróchniały deski. Pewnie przyjdzie wymienić je chałupniczym sposobem przy pomocy siostrzeńców.
Faktycznie, moim kotom nic nie przeszkadza buszować w plenerze. Całe noce w nim spędzają. Wracają zadowolone, puszyste i głodne
Loki, broń się przed chorobami, bo kto te wszystkie nasionka wysieje...
Zauważyliście, że Lisica nie tylko drzwi otwiera, ogonem zamiata, drzewa ścina, owady truje i rośliny nawozi, ale jeszcze robi mi potężną konkurencję Kaszubskim ogrodem
Ale pretensji nie mam. Wręcz przeciwnie. Sama bardzo ten ogród lubię, a że wtrąciłam tam swoje trzy grosze - lubię go tym bardziej
A w czerwcu, na kiedy zapowiedziano Zlot, wygląda szczególnie pięknie!
Tu zrobię krótką przerwę, wygonię koty i wracam
-
JagiS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5047
- Od: 8 kwie 2012, o 14:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i Półdiablę Weneckie, cz. 8
" W zimie miłość uprawiać jest trudno:
Na śniegu zimno, pod śniegiem brudno..."
Śpiewał Jan Kaczmarek, a mnie się skojarzyło...
***********************************************************************
Ku własnemu zdumieniu dowiedziałam się, że wygrałam konkurs FO na styczeń 2017
.
Kto mnie bliżej zna, ten wie, że jest to najlepszy dla mnie miesiąc na wygrywanie
.
Pięknie dziękuję wszystkim, którzy się do tej wygranej przyczynili
.
***********************************************************************
Krysiu, szkolę się, szkolę, ale jakiś tępawy ze mnie kursant, skoro ciągle na jakąś minę się nadziewam.
Rozgryzanie nowego Windowsa niewątpliwie umili mi oczekiwanie na wiosnę
.
Zakupy też już zaczęłam (laptopa nie licząc). Na razie nakupiłam lilii.
Kina, witaj. Ktoś Ty i skąd?
Małgosiu, myślę, że Kaszubski Ogród pojawi się tu jeszcze nie raz i zaspokoi Twoją ciekawość. Zapraszamy też osobiście ( tym razem ja się u Lisicy porządzę
).
Margo, gdybyś tylko miała chęć i sposobność... zapraszamy serdecznie.
Marysiu Masko, jak jechał kurier - już wiesz. Z odzyskiem zdjęć kłopotu nie było, ale z ich używaniem przeze mnie kłopocik jest. Mam nadzieję, że chwilowy
. Poprzedni Windows był taki łatwy. Po co to było następne tak komplikować
?
Rety, Różana Ewka tutaj! Witam serdecznie
. Muszą się zielone pokoje postarać, żebyś tu chciała zaglądać... No i róże trzeba odkurzyć i Ci pokazać...
Sabinko, cierpliwości. Niech ja się przekopię przez meandry nowego sprzętu - wszystko Ci opowiem.
A namawianie Lisicy na wątek, to rzucanie grochem o ścianę
. Jak znam życie - będzie lampartować w zielonych pokojach...
.
Lisico, koniecznie zaprezentuj wyniki konkursu na Rozę Roku. Ja na swoje tyle napsioczyłam, że aż mi głupio. Ale też coś takiego zrobię.
A póki co, cieszę się strasznie z wygranej w innym konkursie
.
Wiecie, te dni bez laptopa, bez możliwości spotkania z Wami, były smutne i puste. Dopiero kiedy Was zabrakło, wiem, jaka to wartość i radość. Dzięki serdeczne że jesteście
.
Specjalne podziękowania dla KaRo i Babuchny - za całokształt
.
Do następnego razu już ze zdjęciami - Jagi
Na śniegu zimno, pod śniegiem brudno..."
Śpiewał Jan Kaczmarek, a mnie się skojarzyło...
***********************************************************************
Ku własnemu zdumieniu dowiedziałam się, że wygrałam konkurs FO na styczeń 2017
Kto mnie bliżej zna, ten wie, że jest to najlepszy dla mnie miesiąc na wygrywanie
Pięknie dziękuję wszystkim, którzy się do tej wygranej przyczynili
***********************************************************************
Krysiu, szkolę się, szkolę, ale jakiś tępawy ze mnie kursant, skoro ciągle na jakąś minę się nadziewam.
Rozgryzanie nowego Windowsa niewątpliwie umili mi oczekiwanie na wiosnę
Zakupy też już zaczęłam (laptopa nie licząc). Na razie nakupiłam lilii.
Kina, witaj. Ktoś Ty i skąd?
Małgosiu, myślę, że Kaszubski Ogród pojawi się tu jeszcze nie raz i zaspokoi Twoją ciekawość. Zapraszamy też osobiście ( tym razem ja się u Lisicy porządzę
Margo, gdybyś tylko miała chęć i sposobność... zapraszamy serdecznie.
Marysiu Masko, jak jechał kurier - już wiesz. Z odzyskiem zdjęć kłopotu nie było, ale z ich używaniem przeze mnie kłopocik jest. Mam nadzieję, że chwilowy
Rety, Różana Ewka tutaj! Witam serdecznie
Sabinko, cierpliwości. Niech ja się przekopię przez meandry nowego sprzętu - wszystko Ci opowiem.
A namawianie Lisicy na wątek, to rzucanie grochem o ścianę
Lisico, koniecznie zaprezentuj wyniki konkursu na Rozę Roku. Ja na swoje tyle napsioczyłam, że aż mi głupio. Ale też coś takiego zrobię.
A póki co, cieszę się strasznie z wygranej w innym konkursie
Wiecie, te dni bez laptopa, bez możliwości spotkania z Wami, były smutne i puste. Dopiero kiedy Was zabrakło, wiem, jaka to wartość i radość. Dzięki serdeczne że jesteście
Specjalne podziękowania dla KaRo i Babuchny - za całokształt
Do następnego razu już ze zdjęciami - Jagi
-
April
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7793
- Od: 8 lut 2012, o 12:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i Półdiablę Weneckie, cz. 8
Witaj Jagi
Jak dobrze, że twoja gościnność pozwala Lisicy wystawiać swoje obrazy w twojej ogrodowej galerii. Tylko pozazdrościć Kaszubom i Pomorzu planowanego spotkania w takim uroczym otoczeniu.
Ogród bardzo przyjemny dla oka, uporządkowany, kolorowy ale bez przesady, lubię takie
No Jagi, musisz teraz mocniej się przyłożyć do nauki Windows bo konkurencja nie śpi
Co nam pokażesz odbijając piłeczkę?
Może chociaż o planach ogrodowych opowiedz. Wymiana, renowacja ławek to na początek. Zmiana kolorystyki? Co ci w duszy gra?
Jak dobrze, że twoja gościnność pozwala Lisicy wystawiać swoje obrazy w twojej ogrodowej galerii. Tylko pozazdrościć Kaszubom i Pomorzu planowanego spotkania w takim uroczym otoczeniu.
Ogród bardzo przyjemny dla oka, uporządkowany, kolorowy ale bez przesady, lubię takie
No Jagi, musisz teraz mocniej się przyłożyć do nauki Windows bo konkurencja nie śpi
Może chociaż o planach ogrodowych opowiedz. Wymiana, renowacja ławek to na początek. Zmiana kolorystyki? Co ci w duszy gra?
- ewka36jj
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3666
- Od: 10 cze 2012, o 18:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Poznań
Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i Półdiablę Weneckie, cz. 8
Jagusiu - Ty odkurzaj, a ja będę oglądać to, co już zamieściłaś. Z komputerami jak z papierosami, każdy myśli, że nie jest uzależniony, a gdy okazuje się, że ich brak, robi się nerwowy. ( Niestety rzucam palecnie średnio kilka razy w roku, i co? i ciągle rzucam!) A komputer odmawiający pracy jest wyjątkowo wkurzający. Gdy z moim coś się dzieje i trzeba czasu, by go zreanimować, zastanawiam się, jak to jest, że od systemów może zależeć bezpieczeństwo całego świata. Ale mi się poważnie zrobiło!
A co tam, mamy już luty, do wiosny bliżej niż dalej
A co tam, mamy już luty, do wiosny bliżej niż dalej
- ewelkacha88
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7990
- Od: 22 maja 2013, o 17:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: PODKARPACIE
Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i Półdiablę Weneckie, cz. 8
Witaj
. Gratuluję wygranej
. Bardzo się cieszę, że masz już nowy sprzęt
. Mam tylko nadzieję , że zdjęć Ci nie zjadło bo to najgorsze w sprawach komputerowych. Nie martw się tą niewiedzą technologiczną, nie tylko Ty tak masz
. Czekam na cieplutkie zdjęcia i pozdrawiam
.
-
3 KOTY
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1133
- Od: 7 kwie 2010, o 11:08
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Tarnów
Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i Półdiablę Weneckie, cz. 8
Przeoczyłam konkurs
ale i tak wygrała moja faworytka. Gratulacje Jagi
.
- A z Tarnowa rzut beretem do Pacanowa!
Zlatanek to cała moja biedna, nieodżałowana Kreska, która 2 miesiące temu odeszła na chłoniaka. Pokaż jego brzusio. Moja Kresuninda miała przez cały środek biała kreskę.
- A z Tarnowa rzut beretem do Pacanowa!
Zlatanek to cała moja biedna, nieodżałowana Kreska, która 2 miesiące temu odeszła na chłoniaka. Pokaż jego brzusio. Moja Kresuninda miała przez cały środek biała kreskę.
Marta
- dorotka350
- -Moderator Forum-.

- Posty: 5520
- Od: 26 maja 2014, o 20:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i Półdiablę Weneckie, cz. 8
Witaj Jagi!
Gratuluję wygranej
To zapewne bardzo miłe uczucie wygrać konkurs, z tak zacną konkurencją. Tym bardziej cieszę się Twoją radością
Mam nadzieję, że w niedługim czasie uda Ci się ogarnąć nowy sprzęt
i odkurzyć zdjęcia z zielonych pokoi. Szczególnie interesuje mnie Twoje podsumowanie różanego sezonu. Czekam na liderkę sezonu 2016 i na opinię, które to panny spisały się znakomicie, bardzo dobrze, dobrze lub choćby znośnie.
Z tego co pamiętam bardzo narzekałaś na swoje królowe, a całkiem niedawno wpadł mi gdzieś w oko Twój wpis, że zaczynasz się łamać
i masz ochotę na małe zamówienie
A jednak jest coś w tych rozach takiego, że trudno im się oprzeć... 
Gratuluję wygranej
Mam nadzieję, że w niedługim czasie uda Ci się ogarnąć nowy sprzęt
i odkurzyć zdjęcia z zielonych pokoi. Szczególnie interesuje mnie Twoje podsumowanie różanego sezonu. Czekam na liderkę sezonu 2016 i na opinię, które to panny spisały się znakomicie, bardzo dobrze, dobrze lub choćby znośnie.Z tego co pamiętam bardzo narzekałaś na swoje królowe, a całkiem niedawno wpadł mi gdzieś w oko Twój wpis, że zaczynasz się łamać
- Yollanda
- 500p

- Posty: 952
- Od: 23 maja 2014, o 14:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małe Trójmiasto
Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i Półdiablę Weneckie, cz. 8
Och, jak dobrze JagiS, że sytuacja komputerowo - kryzysowa zażegnana.
Wiadomości z Zielonych Pokoi, opowieści o kotach i sąsiadach to nasza nieustająca rozrywka, bez której robi się boleśnie pusto. Ucz się nowego Windowsa, dasz radę.
Lisico
Twój Ogród Kaszubski w fioletowej tonacji jest zachwycający. Fotka z naparstnicą, szałwia i kocimiętka w tle prześliczna.
Bardzo by mnie zainteresował konkurs Miss Rose Universe.
Wiadomości z Zielonych Pokoi, opowieści o kotach i sąsiadach to nasza nieustająca rozrywka, bez której robi się boleśnie pusto. Ucz się nowego Windowsa, dasz radę.
Lisico
Twój Ogród Kaszubski w fioletowej tonacji jest zachwycający. Fotka z naparstnicą, szałwia i kocimiętka w tle prześliczna.
Bardzo by mnie zainteresował konkurs Miss Rose Universe.
- Locutus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12873
- Od: 17 kwie 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i Półdiablę Weneckie, cz. 8
Staram się trzymać zdrowo. W tej chwili jest to szczególnie ważne, bo właśnie zaczął mi się wyczekiwany przez ponad pół roku urlop, który potrwa jedynie tydzień.
Pozdrawiam!
LOKI
Pozdrawiam!
LOKI
- Lisica
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1464
- Od: 19 lut 2013, o 19:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Gdańsk i Ziemia Kaszubska
Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i Półdiablę Weneckie, cz. 8
Witam,
Cisza w wątku się przedłuża, podzielę się więc z Wami wspomnieniem.
Dzisiaj jest smutna dla mnie rocznica: 04 lutego 2016 pożegnałam swojego najukochańszego kota Dekielka
Zakopałam go w ogrodzie na Kaszubach, pod ogromną jodłą kalifornijską.
Brakuje mi go.

Nowy kotek jeszcze się nie pojawił. Został ze mną tylko kot Risto (podobny do rysia, lat 15).
Może ten nowy kotek pojawi się w tym sezonie....
Cisza w wątku się przedłuża, podzielę się więc z Wami wspomnieniem.
Dzisiaj jest smutna dla mnie rocznica: 04 lutego 2016 pożegnałam swojego najukochańszego kota Dekielka
Zakopałam go w ogrodzie na Kaszubach, pod ogromną jodłą kalifornijską.
Brakuje mi go.

Nowy kotek jeszcze się nie pojawił. Został ze mną tylko kot Risto (podobny do rysia, lat 15).
Może ten nowy kotek pojawi się w tym sezonie....
Lisica
"Tylko błękit wciąga nas..."
"Tylko błękit wciąga nas..."
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42408
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i Półdiablę Weneckie, cz. 8
Jagodo coś ze zdjęciami jednak nie wychodzi, a nowy Windows jest już przetarty, początki miał takie sobie
Poza tym trzeba poznawać nowe zdobycze techniki...ja lubię
Tak się cieszę, że będziesz miała czym pokonywać grzyby i robale
Pozdrawiam z krainy lodu
Lisico słodki kociak Dekielek, tęsknisz! czytałam już u Michała
takie niesamowite słowa o tym, że ręka pamięta kształt Dekielka czy coś w tym rodzaju
Koniecznie daj się uwieźć nowego kociakowi choćby dlatego, żeby Risto miał kocie towarzystwo.
Tak się cieszę, że będziesz miała czym pokonywać grzyby i robale
Pozdrawiam z krainy lodu
Lisico słodki kociak Dekielek, tęsknisz! czytałam już u Michała
Koniecznie daj się uwieźć nowego kociakowi choćby dlatego, żeby Risto miał kocie towarzystwo.
-
JagiS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5047
- Od: 8 kwie 2012, o 14:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Re: Zielone pokoje, Ibrakadabra i Półdiablę Weneckie, cz. 8
Dzień doberek!
Witam zniecierpliwionych moją forumową opieszałością, ale ta tiochnika mnie kiedyś wykończy
, na razie doprowadza mnie do szewskiej pasji. Cała moja wczorajsza wieczorowa praca poszła w diabły
.
Jak będzie dzisiaj - się zobaczy...
Całe Forum żwawo i od dawna wspomina miniony sezon, to i ja spróbuję. Na początek odkurzę różyczki, na które tak psioczyłam przez całe lato. Jednak jakieś miłe słowo im się ode mnie należy, żeby się nie obraziły na amen...
. Na początek Avalon
.

Aprilku, no właśnie, konkurencja rośnie w siłę, a ja zagrzęzłam w okopach walki z tępym przedmiotem
. Lisica ma już piękny ogród, a teraz zachciało jej się pałacowych rabat rodem z Malmaison, co spowodowało moje energiczne grzebanie w szkółkach bylinowych. Szukam roślin dla niej, ale dużo więcej chyba (!) wygrzebię dla siebie... Jak przystało na zodiakalne Ryby, miotam się raz z prądem, raz pod prąd. I stąd te różane i bylinowe rojenia, choć rozsądek mówi: daj spokój, babo, i tak już masz wszystkiego za dużo. A tu jeszcze szczują wysiewami...
Z kolorami roślin chłodny spokój z przewagą błękitów i fioletów. A kolor mebli ogrodowych, kiedy już jakimś cudem uda mi się je naprawić? Snuje mi się po głowie biel, gołębi błękit, szarość, a nawet english green...
Miały być odkurzone róże, dla Ciebie Cream Abundance.

Ewka, witaj w gronie niepoprawnych nałogowców, również tego
. Nałóg to kajdanki, od których wyrzucono klucz. Ja go nie umiem znaleźć...
Że świat nieuchronnie zmierza ku samozagładzie - to pewne. Ale "zanim zniknie pod betonem osiedlowych skwerków reszta, a w piwnicy odda ducha szara mysz" - hodujmy róże.
Np. Grahama Thomasa
.

Ewelino, na szczęście zdjęć nie zjadło, ale "cieplutkie" to one nie są
.
Tym, że nie jestem jedyną niedorajdą komputerową trochę mnie pocieszyłaś, ale tylko trochę... Wolałabym nauczyć się na pamięć "Iliady" niż użerać się z tępym przedmiotem...
Dla Ciebie Gipsy Boy.

Marto 3 koty, witaj! Dzięki za gratulacje. Mnie cieszy nowy opryskiwacz, a Ibrakadabra i Zlatanek zachwycone są nowym kartonem
.
Szkoda Twojej kociczki
. Całego podwozia Zlatanka nie mam, tylko fragmenty ze zdjęć, na których walczy ze swoim potężnym wrogiem - zrolowanym kocem
. Połączoną kreską ma tylko bródkę ze śliniaczkiem. Pozostałe dwie białe plamy są rozmieszczone oddzielnie.
Zamiast różyczki - kotek!
PS. A Pacanów powinnam obowiązkowo odwiedzić...


Jednak, ze strachu
, podzielę ten wpis na kawałki... Dość porażek!
Witam zniecierpliwionych moją forumową opieszałością, ale ta tiochnika mnie kiedyś wykończy
Jak będzie dzisiaj - się zobaczy...
Całe Forum żwawo i od dawna wspomina miniony sezon, to i ja spróbuję. Na początek odkurzę różyczki, na które tak psioczyłam przez całe lato. Jednak jakieś miłe słowo im się ode mnie należy, żeby się nie obraziły na amen...

Aprilku, no właśnie, konkurencja rośnie w siłę, a ja zagrzęzłam w okopach walki z tępym przedmiotem
Z kolorami roślin chłodny spokój z przewagą błękitów i fioletów. A kolor mebli ogrodowych, kiedy już jakimś cudem uda mi się je naprawić? Snuje mi się po głowie biel, gołębi błękit, szarość, a nawet english green...
Miały być odkurzone róże, dla Ciebie Cream Abundance.

Ewka, witaj w gronie niepoprawnych nałogowców, również tego
Że świat nieuchronnie zmierza ku samozagładzie - to pewne. Ale "zanim zniknie pod betonem osiedlowych skwerków reszta, a w piwnicy odda ducha szara mysz" - hodujmy róże.
Np. Grahama Thomasa

Ewelino, na szczęście zdjęć nie zjadło, ale "cieplutkie" to one nie są
Tym, że nie jestem jedyną niedorajdą komputerową trochę mnie pocieszyłaś, ale tylko trochę... Wolałabym nauczyć się na pamięć "Iliady" niż użerać się z tępym przedmiotem...
Dla Ciebie Gipsy Boy.

Marto 3 koty, witaj! Dzięki za gratulacje. Mnie cieszy nowy opryskiwacz, a Ibrakadabra i Zlatanek zachwycone są nowym kartonem
Szkoda Twojej kociczki
Zamiast różyczki - kotek!
PS. A Pacanów powinnam obowiązkowo odwiedzić...


Jednak, ze strachu

