Mój ogródek - kogra - 3cz. 2008r
-
barbarka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1004
- Od: 16 maja 2007, o 22:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: pdk
Łowić z dzieciakami to raczej by się nie dało
a wspominać jest co , oj jest 
Pozdrawiam cieplutko Basia
Moje ogródkowe kwiatki
Moje ogródkowe kwiatki
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Tak Basiu, masz rację - co mamy wspominać, to nasze.
Okres zbioru owoców - jak ja je lubię
;:13

A to już ostatnie kwitnące liliowce. Jednak w tym roku dostały popalić przez dwa tygodnie deszczu. Czyli lato powoli dobiega końca. ;:96

Czy te bukiety kwiatów nie przypominają już jesieni ?

A teraz życzę wszystkim dobrej nocki i udaję się do
, gdyż jutro wybieram się na grzyby

Okres zbioru owoców - jak ja je lubię

A to już ostatnie kwitnące liliowce. Jednak w tym roku dostały popalić przez dwa tygodnie deszczu. Czyli lato powoli dobiega końca. ;:96

Czy te bukiety kwiatów nie przypominają już jesieni ?

A teraz życzę wszystkim dobrej nocki i udaję się do

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
Grażynko ten balkonik rewelacja będziesz miała gdzie trzymać kwiaty a ile będzie teraz sadzonek
Liliowce mnie urzekły ale piękna kolekcja kolorków ....kogro-busz wspaniały ....
Jutro znowu będą grzybki jak Ci dobrze a u mnie susza to i nic nie chce rosnąć nawet jagód nie było
przegoń troszeczkę te chmurki w moją stronę 
Liliowce mnie urzekły ale piękna kolekcja kolorków ....kogro-busz wspaniały ....
Jutro znowu będą grzybki jak Ci dobrze a u mnie susza to i nic nie chce rosnąć nawet jagód nie było
- hanka55
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10358
- Od: 19 sty 2008, o 15:30
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: z zimnych gór Małopolski
- Kontakt:
Grażynko, w zeszłym roku floxy kwitły w połowie lata.
Może teraz też aura zaskoczy nas długim, babim latem?
W lesie, u nas, straszno i trzeszcząco.
Gdybyś nagle zmaterializowała się tam, tocząc okiem dokoła,
powiedziałabyś - wrzesień.
Wysuszone mchy z dramatycznie wzniesionymi do nieba pędami,
wyschnięte siewki jodeł i świerków, puste koryta strumyczków.
Podczas trzygodzinnych perygrynacji, tylko w dwóch miejscach
trafiłam na puszyty, zielony mech, w którym buty zapadały się do kostek.
Jak w takich warunkach żyją zwierzeta, co jedzą i co piją ?
Ale mam nadzieję, że u Ciebie lepiej i wrócisz z koszami leśnych zdobyczy!
Może teraz też aura zaskoczy nas długim, babim latem?
W lesie, u nas, straszno i trzeszcząco.
Gdybyś nagle zmaterializowała się tam, tocząc okiem dokoła,
powiedziałabyś - wrzesień.
Wysuszone mchy z dramatycznie wzniesionymi do nieba pędami,
wyschnięte siewki jodeł i świerków, puste koryta strumyczków.
Podczas trzygodzinnych perygrynacji, tylko w dwóch miejscach
trafiłam na puszyty, zielony mech, w którym buty zapadały się do kostek.
Jak w takich warunkach żyją zwierzeta, co jedzą i co piją ?
Ale mam nadzieję, że u Ciebie lepiej i wrócisz z koszami leśnych zdobyczy!
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Grzyby, grzyby i po grzybach. Prawdziwki to już tylko resztki starych podsuszonych lub robaczywych. Trochę ceglastoporych a podgrzybka ani śladu. Za to obfitość goryczaków i szatańców. Jeśli w górach popada, to jeszcze będą podgrzybki, ale to nic pewnego.
Szkoda, bo jeszcze chciałoby się coś pozbierać.
Za to borówek /czarnych jagód / obfitość. I to jakie piękne, duże, słodkie. Będzie placek z borówkami a jutro na obiad będą kluski na parze z borówkami i bitą śmietaną. ;:8
Beatko T - u nas jutro mają być silne zawieruchy, spadek temperatury / dziś jest 26 stopni w cieniu / . Ale łagodnym deszczykiem się z Tobą podzielę. Grzyby się wprawdzie skończyły, ale za to rarytasy z jagód będą na stole przez kilka dni.
Hanuś - oby sprawdziła się twoja przepowiednia. Nie mam nic przeciwko pięknemu, słonecznemu babiemu latu.Ja też uwielbiam chodzić po mchu, który jak gąbka ugina się pod ciężarem ciała a potem wstaje jakby nigdy nic. Kwaśny zapach wilgotnego powietrza i ześki powiew wiaterku - to jest to
Juleczko - liliowce to bardzo wdzięczne kwiaty i z pewnością będą cieszyć twoje oczy. Ja już sobie zamówiłam nowe i teraz tylko czekam na dostawę.
Dzięki za śliczną i słodką dobranockę.
Coma 95 - ja też wolę lato. Ale my swoje a natura swoje. Nic nie mamy do gadania. Trzeba przyjąć tak jak leci.
A długie i ciepłe babie lato też może być piękne. Szelest opadających liści i zachód słońca jesienią, najbardziej wygwieżdżone niebo - to też urok. A zapach ogniska i ziemniaki z popiołu - czyż to nie piękne ?
Och......rozmarzyłam się.
Gabi - zostanie zbieranie podgrzybków, palenie ogniska, resztki kwiatów jesiennych, nostalgia i cisza.......
Wrzesień pachnie astrami, chryzantemą, kolorami dalii i zbiorem owoców na zimę. Ostatnie zapasy, przetwory, pajęczyny utkane ze srebrnych nici na których zawieszone niczym perełki w różańcu tkwią krople rosy.
Czyż to nie jest świetna pora, żeby odpocząć od szalonych prac w ogrodzie, oprysków, zbierania wszystkiego co mogłoby się zmarnować?
Jesień też może być piękna, nawet w deszczu, pod warunkiem, że nie pada za długo.
Dzięki, że wpadliście na krótką wizytę i kilka refleksji dla Was .Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Szkoda, bo jeszcze chciałoby się coś pozbierać.
Za to borówek /czarnych jagód / obfitość. I to jakie piękne, duże, słodkie. Będzie placek z borówkami a jutro na obiad będą kluski na parze z borówkami i bitą śmietaną. ;:8
Beatko T - u nas jutro mają być silne zawieruchy, spadek temperatury / dziś jest 26 stopni w cieniu / . Ale łagodnym deszczykiem się z Tobą podzielę. Grzyby się wprawdzie skończyły, ale za to rarytasy z jagód będą na stole przez kilka dni.
Hanuś - oby sprawdziła się twoja przepowiednia. Nie mam nic przeciwko pięknemu, słonecznemu babiemu latu.Ja też uwielbiam chodzić po mchu, który jak gąbka ugina się pod ciężarem ciała a potem wstaje jakby nigdy nic. Kwaśny zapach wilgotnego powietrza i ześki powiew wiaterku - to jest to
Juleczko - liliowce to bardzo wdzięczne kwiaty i z pewnością będą cieszyć twoje oczy. Ja już sobie zamówiłam nowe i teraz tylko czekam na dostawę.
Dzięki za śliczną i słodką dobranockę.
Coma 95 - ja też wolę lato. Ale my swoje a natura swoje. Nic nie mamy do gadania. Trzeba przyjąć tak jak leci.
A długie i ciepłe babie lato też może być piękne. Szelest opadających liści i zachód słońca jesienią, najbardziej wygwieżdżone niebo - to też urok. A zapach ogniska i ziemniaki z popiołu - czyż to nie piękne ?
Och......rozmarzyłam się.
Gabi - zostanie zbieranie podgrzybków, palenie ogniska, resztki kwiatów jesiennych, nostalgia i cisza.......
Wrzesień pachnie astrami, chryzantemą, kolorami dalii i zbiorem owoców na zimę. Ostatnie zapasy, przetwory, pajęczyny utkane ze srebrnych nici na których zawieszone niczym perełki w różańcu tkwią krople rosy.
Czyż to nie jest świetna pora, żeby odpocząć od szalonych prac w ogrodzie, oprysków, zbierania wszystkiego co mogłoby się zmarnować?
Jesień też może być piękna, nawet w deszczu, pod warunkiem, że nie pada za długo.
Dzięki, że wpadliście na krótką wizytę i kilka refleksji dla Was .Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- Gabriela
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10857
- Od: 18 gru 2007, o 17:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
No tak...kogra pisze:
Gabi - zostanie zbieranie podgrzybków, palenie ogniska, resztki kwiatów jesiennych, nostalgia i cisza.......
Wrzesień pachnie astrami, chryzantemą, kolorami dalii i zbiorem owoców na zimę. Ostatnie zapasy, przetwory, pajęczyny utkane ze srebrnych nici na których zawieszone niczym perełki w różańcu tkwią krople rosy.
Czyż to nie jest świetna pora, żeby odpocząć od szalonych prac w ogrodzie, oprysków, zbierania wszystkiego co mogłoby się zmarnować?
Jesień też może być piękna, nawet w deszczu, pod warunkiem, że nie pada za długo.![]()
![]()

Pięknie to ujęłaś, wszystko się zgadza.
Ja lubię jesień bo nie jest tak gorąco, a i wtedy jestem w swoim żywiole.
Sadzenie, przesadzanie i czasami jakiś pomysł wpadnie.
- k-c
- Przyjaciel Forum

- Posty: 2284
- Od: 3 wrz 2007, o 15:53
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Wrocław
jesień ??? już ??? wprawdzie by się przydała by doprowadzić działkę do ładu - bo w takich upałach ciężko mi się pracuje ale żeby już ??? nie za wszybko ??? to ż to jeszcze lato i tego się będę trzymał 
pozdrawiam, Karol
moje wątki
moje wątki
- Iwcia&Patyrek
- 500p

- Posty: 770
- Od: 5 sie 2007, o 20:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Ja już czuję jesień za plecami. NIestety. Ale jakie piękne liliowky... podoba mi się nazwa tych kwiatów po czesku.

do szczęscia dużo nie potrzeba
Iwcia&Patyrek zapraszają
Iwcia&Patyrek zapraszają





