Hipeastrum białe pełne urocze! Pozdrawiam serdecznie
Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42398
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Agnieszko prześliczne powojniki! mieszkasz w cieplejszym regionie i możesz bez obawy sadzić takie rośliny. Sądząc po widokach z ogrodu, po tej lewkonii w moim ogrodzie taka sytuacja nigdy nie miała miejsca, a były różne lata
U mnie niestety nie wszystkie powojniki zimy przetrwały i nie wiem czy przez zimna glinę czy przez wiatry i dużo niższe temperatury, ale jakie to ma znaczenie.
Hipeastrum białe pełne urocze! Pozdrawiam serdecznie
Hipeastrum białe pełne urocze! Pozdrawiam serdecznie
- ewelkacha88
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7990
- Od: 22 maja 2013, o 17:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: PODKARPACIE
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Witaj
. Oj masz tych sprinterów
. U mnie na szczęście mroźno więc rośliny przystopowały a do tego mają białą kołdrę
. Uzbierało Ci się tych powojników , piękne są
. Ja też mam ich sporo ale niestety tylko kilka z nich kwitnie tak jak powinny
. Jednym słowem poszłam w ilość a nie w jakość i poniosłam sromotną przegraną
. Poza tym kilka powojników niestety padło mi bo kupiłam marne sadzonki późną jesienią 2016 r . skuszona promocjami i tyle je widziałam
. Teraz jestem mądrzejsza
. Pozdrawiam
.
- Aguss85
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4956
- Od: 21 lut 2016, o 18:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Wrocławia, gmina Długołęka
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Witam się ciepło w zimny dzień! W końcu to, co napisała w tytule wątku Marysia (
) stało się rzeczywistością i mocno spóźniona zima w końcu przyszła
W kilka mroźnych nocy popsuła roślinki, i mimo okrycia korą pąki ciemiernika "zmiękły", tak samo chryzantema. Może odbiją, gdy nam już pani Mroźna odpuści
Julian o właśnie, te anomony też mi wymarzły w tym tygodniu
No i gdzie się tak spieszyły?
Dzięki za życzenia dla anturii
Madzia
To Ty jesteś właścicielka ziemska!
Zawsze mi się podobały działki ze stawami, kiedyś latem jeździłam na taką do znajomych rodziców, stawy były muliste i zarybione, produkowały niesamowitą ilość komarów, ale dla nas i tak możliwość potaplania się w nich była bardzo atrakcyjna
Poza tym to bardzo ładny widok
Mogłam bez końca gapić się na nartniki biegające po wodzie i wielkie ciężkie ważki, które moim zdaniem w ogóle nie powinny latać, ale ważki uważają inaczej
Jeśli taka kukurydza jeszcze do czegoś się nadaje, to ostatnie dni były chyba dla tych rolników zbawieniem
Loki ogłaszam, ze u mnie listopad skończył się we wtorek i obecnie mam przykładny zimowy luty
W dodatku od tych trzech dni na niebie nie ma ani chmurki i moje doniczkowe na parapetach nabrały bardzo przyjemnego odcienia zieleni, jakby na solarium były
Jadziu bardzo się cieszę, że wróciłaś
Tez już miałam posiać jakieś papryczki i pomidory, ale jak jednak zrobiło się mroźnie, to poczułam się zwolniona z siania, poza tym znów się rozchorowałam, coś mi w tym roku siadła odporność
Ale jak tylko znów poczuję wiosnę, to koniecznie coś posieję
Beatko tez je ogromnie lubię, a jak pachną lilaki to najlepsze perfumy mogą się schować
Jeszcze kilka zostało, mam czuje że z końcem lutego zima naprawdę odejdzie 
Julian o właśnie, te anomony też mi wymarzły w tym tygodniu
Madzia
Loki ogłaszam, ze u mnie listopad skończył się we wtorek i obecnie mam przykładny zimowy luty
Jadziu bardzo się cieszę, że wróciłaś
Beatko tez je ogromnie lubię, a jak pachną lilaki to najlepsze perfumy mogą się schować
"Przymierzyłam szczęście. Pasuje mi, będę nosić."
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
- Aguss85
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4956
- Od: 21 lut 2016, o 18:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Wrocławia, gmina Długołęka
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Marysiu mi się te pierwiosnki trafiły w jakimś dużym markecie, dostarczyli na dzień Babci i choć nie brałam ich dla Babci, to korzystałam ;) Szkoda, że je karmili tam jakimś barwnikiem i teraz odchorowują, a ta fioletowa falbanka znacznie zbladła i teraz jest pastelowo-różowa
Najbardziej niekorzystnym warunkiem na tym rozsadniku jest mój kocur, ciągle tam grzebie i mógł je miejscami powywracać
Fakt, dobrze czułaś zimę, ale pocieszam się, że jak się kończy luty to zawsze odpuszcza i teraz też tak będzie
Iwcia, tylko się zapowiedziała ;) Teraz mam przykładną zimę!
Wandziu ja też już czekam na takie prawdziwe ciepło
Natalko dużo, bo najbardziej je lubię
Dziękuję
Iwonko w sezonie łatwiej byłoby mi sobie przypomnieć te nazwy, bo zostawiłam im etykietki, ale wydaje mi się, że trzeci to Innocent Blush, a pierwszy Andromeda, która długo opalała się na słonku i ta środkowa różowa kreska już jej zbladła. 13 to mój dwuletni już Royality, jeden z moich ulubionych
Wszystkie wielkokwiatowe, ale skoro poradziły sobie w taki mokry rok, to chyba takie odporniejsze są
Czekam na kolejne hippeastra, bardzo mi się spodobały
Alicjo bardzo mi miło, że mnie odwiedziłaś
Ewo mam nadzieje, że Twój ogród nie wybudził się aż tak jak mój i te ostatnie mrozy mu tak nie zaszkodziły
Mirko witam miło
Niestety kora nie pomogła, podejrzałam wczoraj i pod nią niestety widać poległych
Na pogodę nic się nie poradzi, nie smucę się, bo jaki mam na to wpływ? Myślę sobie, że ta chryzantema mogła oberwać z mojej winy, bo tą rabatę wiosną dość mocno nawiozłam, pod potrzeby żarłocznych cebulowych i jednorocznych, a posadziłam między nie też nowe byliny i może nadwyżka azotu tak szybko ją wybudziła? Ale jeśli chodzi o resztę to ja ich nie zachęcałam, by tak szybko wychodziły z ziemi, więc będzie co ma być
Wczoraj kolega na fb wkleił zdjęcia z Afryki, tonącej w śniegu, 3500 km na południe od nas, to dopiero psikus pogodowy, a nie nasza zima w lutym 
Iwcia, tylko się zapowiedziała ;) Teraz mam przykładną zimę!
Wandziu ja też już czekam na takie prawdziwe ciepło
Natalko dużo, bo najbardziej je lubię
Iwonko w sezonie łatwiej byłoby mi sobie przypomnieć te nazwy, bo zostawiłam im etykietki, ale wydaje mi się, że trzeci to Innocent Blush, a pierwszy Andromeda, która długo opalała się na słonku i ta środkowa różowa kreska już jej zbladła. 13 to mój dwuletni już Royality, jeden z moich ulubionych
Alicjo bardzo mi miło, że mnie odwiedziłaś
Ewo mam nadzieje, że Twój ogród nie wybudził się aż tak jak mój i te ostatnie mrozy mu tak nie zaszkodziły
Mirko witam miło
"Przymierzyłam szczęście. Pasuje mi, będę nosić."
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
- Aguss85
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4956
- Od: 21 lut 2016, o 18:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Wrocławia, gmina Długołęka
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Moniś dziękuję
fakt, miło mnie zaskoczyły! Tego hipka kupiłam na allegro, kupiłam też różowy taki pełny, ale chyba pojedyncze mi się bardziej podobają. Kurki sobie radzą z zimą, nawet jajka dalej znoszą
Musze często do nich zaglądać z ciepłą wodą do poidła, a te małpy mnie dziobią, żeby im zawsze coś przynieść
Soniu tak, bardzo nadrabiają kolorami te kwiaty w domu, mało co kwitnie o tej porze. W moim rodzinnym domu był tez grudnik, ale zapamiętałam go jako strasznie rozkapryszony kwiat, wystarczyło koło niego chuchnąć, a pozbywał się pączków, za to jak kwitł to było na co popatrzeć. Czekam na nowe kwiatki na parapetach, na razie wszystko przekwitło i/lub się szykuje z pączkami. Jeszcze nie kupiłam tego węża i chyba nie kupię, położę taką taśmę w szklarni, potestuję w tym roku jak to jest, a na przyszły sezon dokupię do warzywnia, żeby z konewką i wężem nie latać.
Marysiu
ten sezon był wyjątkowy i wiele roślin w ogóle sobie spoczynku nie zrobiło, no cóż, do wtorku, kiedy wszytko co się pospieszyło wymarzło. Śnieg nie spadł, mróz był nagle i dość spory, nawet -10 stopni w środę nad ranem. Biały hipek super kolorek ma, taki zielonkawy bardzo mi się spodobał
Ewelka moim poskąpiono tej białe kołderki
W sumie ja też w tym poprzednim roku dużo ich posadziłam, chyba mi się trafiły zdrowe sztuki, zamawiałam je w e-clematis jesienią, były droższe niż w marketach, ale od razu pierwszej wiosny zakwitły. Jak coś, to sklep z czystym sumieniem polecam, u mnie był problem z dostawą i listonosz nie chciał przez trzy dni dowieźć paczki i dopiero po czwartym mąż sam po nie pojechał na pocztę, bo twierdzili że z paczki coś cieknie. Paczka w sumie była sucha, ale w sklepie jak do nich zadzwoniłam potrafili się zachować i obiecali mi, ze jakby coś złego się z nimi działo, np. jakby nie rosły to mi doślą wiosną nowe. Na szczęście nie było takiej potrzeby, ale przynajmniej widać, że tam szanują klientów
Słonko dziś wstało na blado i dzień zaczął się bez kolorów. Taki monochromatyczny wschód dziś był, nie usuwałam ze zdjęcia kolorów, dokładnie tak to wyglądało:

Może macie jakieś pomysły, jak wzmocnić odporność? Bardzo przechorowałam tą jesień i zimę, zawsze ratował mnie czosnek, ale w tym roku to nie wystarczyło
Mamy chłodno w domu, zawsze byłam "zahartowana" a jakoś ten sezon każda bakteria i wirus się mnie czepia 
Soniu tak, bardzo nadrabiają kolorami te kwiaty w domu, mało co kwitnie o tej porze. W moim rodzinnym domu był tez grudnik, ale zapamiętałam go jako strasznie rozkapryszony kwiat, wystarczyło koło niego chuchnąć, a pozbywał się pączków, za to jak kwitł to było na co popatrzeć. Czekam na nowe kwiatki na parapetach, na razie wszystko przekwitło i/lub się szykuje z pączkami. Jeszcze nie kupiłam tego węża i chyba nie kupię, położę taką taśmę w szklarni, potestuję w tym roku jak to jest, a na przyszły sezon dokupię do warzywnia, żeby z konewką i wężem nie latać.
Marysiu
Ewelka moim poskąpiono tej białe kołderki
Słonko dziś wstało na blado i dzień zaczął się bez kolorów. Taki monochromatyczny wschód dziś był, nie usuwałam ze zdjęcia kolorów, dokładnie tak to wyglądało:

Może macie jakieś pomysły, jak wzmocnić odporność? Bardzo przechorowałam tą jesień i zimę, zawsze ratował mnie czosnek, ale w tym roku to nie wystarczyło
"Przymierzyłam szczęście. Pasuje mi, będę nosić."
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
-
MirkaS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1483
- Od: 25 mar 2009, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: 30 km od Kołobrzegu
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Aga czy u Ciebie nadal mrozi, u mnie dziś odrobinę zelżał było ponad 11, wczoraj trochę ponad 13 a u mojej bratowej (pod Gdańskiem) 18 . Kolejny dzień z pięknym
i to mnie najbardziej cieszy.
Zima musi być zimno jak mawiają
Szkoda roślin ale z drugiej strony może choroby wymrozi.
Ja również kupowałam powojniki w e-clematis i z czystym sumieniem polecam. Wcześniej dałam się zwieść biedronkowym i nigdy więcej na 5 posadzonych 1 przeżył a zgodności praktycznie żadnej. Dlatego wolę zapłacić więcej a mieć zdrowe rośliny.
Mój kot nie wychodzi na dwór (sporadycznie latem na chwilę) ale mam przychodzące które zostawiają mi zagrzebane niespodzianki
,
Zima musi być zimno jak mawiają
Szkoda roślin ale z drugiej strony może choroby wymrozi.
Ja również kupowałam powojniki w e-clematis i z czystym sumieniem polecam. Wcześniej dałam się zwieść biedronkowym i nigdy więcej na 5 posadzonych 1 przeżył a zgodności praktycznie żadnej. Dlatego wolę zapłacić więcej a mieć zdrowe rośliny.
Mój kot nie wychodzi na dwór (sporadycznie latem na chwilę) ale mam przychodzące które zostawiają mi zagrzebane niespodzianki
Pozdrawiam Mirka
Moje wątki
Moje wątki
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42398
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Agnieszko ja takie słońce nazywam zimowym...właśnie małoenergetyczne
Kiedyś dzieciom robiłam miksturę z czosnku, cytryn i miodu....trochę śmierdziały, ale były zdrowe
Poza tym dobre rezultaty pamiętam z regularnego picia jeżówki purpurowej. Ja też muszę zadbać o swoją odporność skoro tak poległam jako jedyna w domu. W chemię jakoś nie wierzę. Na wiosnę założyłam tyle prac, że na chorobę nie mogę sobie pozwolić
Nie martw się o rośliny odbiją wiosną, bo -10 to co to za zima. Pozdrawiam serdecznie
Nie martw się o rośliny odbiją wiosną, bo -10 to co to za zima. Pozdrawiam serdecznie
- Madziagos
- -Moderator Forum-.

- Posty: 4352
- Od: 10 kwie 2012, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Sobącz/Kaszuby
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Aguś,
duuuuuużo ruchu na świeżym powietrzu.
Chodzi o wysiłek typu wytrzymałościowego.
Jeżeli z jakichś względów nie chcesz biegać, to weź się za kije, ale na prawdę konkretnie i systematycznie.
Nie ma, że pada, wieje i jest ciemno.
Nie zaczynaj ostro tylko stopniowo, a po pewnym czasie zobaczysz efekty.
Ze sportem mi od lat po drodze i muszę przyznać, że nie ma lepszej metody na samopoczucie i przy okazji wygląd ciała.
Dieta też jest ważna, czasem warto niektóre minerały, czy witaminy dostarczyć dodatkowo, ale tak czy siak taka już ludzka konstrukcja, że ruch jest absolutną podstawą.
Pracuję w instytucji, z której można zawlec wszystkie możliwe odmiany sezonowych wirusów, nawet jak coś mnie czasem dopadnie, to nie trwa dłużej niż 3-4 dni, samo odchodzi i nie pozostawia żadnych śladów.
Np. zeszłej wiosny w jedną kwietniowa niedzielę dopadł mnie jakiś wirus.
Do czwartku stałam na nogach, a w niedzielę zaliczyłam stu kilometrowy bieg.
Nawet nie byłam jakoś odczuwalnie osłabiona.
Na początku zimy tez dopadł mnie jakiś wirus, z którym poradziłam sobie po kilku dniach.
W tym przypadku problem był jednak znany, mówię o stresie, bardzo ciężko przeżyłam padnięcie Pawełka (dla tych, którzy nie wiedzą o co chodzi, napisze, że chodzi o pawia).
Niestety, długotrwały stres jest czymś, co w końcu załatwi każdego.
Mam wrażenie, że im szybciej przyjdzie odreagowanie, nawet w postaci infekcji wirusowej, tym lepiej.
Innym moim zwyczajem na dobre samopoczucie są kąpiele w lodowatej wodzie.
Ostatnio nie za często to robiłam, od tak, czasem jakieś dwu-trzy minutowe zanurzenie po szyję.
dwa trzy lata temu bardziej się tym zajmowałam i nawet pływałam zimą po 200-300 metrów.
Nie przypominam sobie, żebym chociaż w tamtym czasie katar miała.
Przepiękne zdjęcie zimowego dnia
duuuuuużo ruchu na świeżym powietrzu.
Chodzi o wysiłek typu wytrzymałościowego.
Jeżeli z jakichś względów nie chcesz biegać, to weź się za kije, ale na prawdę konkretnie i systematycznie.
Nie ma, że pada, wieje i jest ciemno.
Nie zaczynaj ostro tylko stopniowo, a po pewnym czasie zobaczysz efekty.
Ze sportem mi od lat po drodze i muszę przyznać, że nie ma lepszej metody na samopoczucie i przy okazji wygląd ciała.
Dieta też jest ważna, czasem warto niektóre minerały, czy witaminy dostarczyć dodatkowo, ale tak czy siak taka już ludzka konstrukcja, że ruch jest absolutną podstawą.
Pracuję w instytucji, z której można zawlec wszystkie możliwe odmiany sezonowych wirusów, nawet jak coś mnie czasem dopadnie, to nie trwa dłużej niż 3-4 dni, samo odchodzi i nie pozostawia żadnych śladów.
Np. zeszłej wiosny w jedną kwietniowa niedzielę dopadł mnie jakiś wirus.
Do czwartku stałam na nogach, a w niedzielę zaliczyłam stu kilometrowy bieg.
Nawet nie byłam jakoś odczuwalnie osłabiona.
Na początku zimy tez dopadł mnie jakiś wirus, z którym poradziłam sobie po kilku dniach.
W tym przypadku problem był jednak znany, mówię o stresie, bardzo ciężko przeżyłam padnięcie Pawełka (dla tych, którzy nie wiedzą o co chodzi, napisze, że chodzi o pawia).
Niestety, długotrwały stres jest czymś, co w końcu załatwi każdego.
Mam wrażenie, że im szybciej przyjdzie odreagowanie, nawet w postaci infekcji wirusowej, tym lepiej.
Innym moim zwyczajem na dobre samopoczucie są kąpiele w lodowatej wodzie.
Ostatnio nie za często to robiłam, od tak, czasem jakieś dwu-trzy minutowe zanurzenie po szyję.
dwa trzy lata temu bardziej się tym zajmowałam i nawet pływałam zimą po 200-300 metrów.
Nie przypominam sobie, żebym chociaż w tamtym czasie katar miała.
Przepiękne zdjęcie zimowego dnia
-
PEPSI
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7206
- Od: 20 sty 2013, o 10:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: kujawsko - pomorskie
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Aguś, każdy z nas inny, więc może poszukaj powodu tych przewlekłych infekcji w badaniach krwi. Obniżona odporność to może być wynik innych stanów chorobowych. Czasami wystarczy zwykła morfologia i okazuje się, że rumiana i hoża panienka ma ....niedokrwistość.
A ja do Madzi ruchu, Marysi czosnku dorzucę.....imbir, czerwone wytrawne i dużo humoru.
Naprawdę nie pamiętam już kiedy chorowałam. 
A ja do Madzi ruchu, Marysi czosnku dorzucę.....imbir, czerwone wytrawne i dużo humoru.
- Locutus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12861
- Od: 17 kwie 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Ja też już mam przykładną zimę... Tak przykładną, że w środę do pracy nie miałem jak dojechać...
Pozdrawiam!
LOKI
Pozdrawiam!
LOKI
- alicjad31
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7980
- Od: 28 lip 2013, o 20:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Agnieszko ja też jestem zdania ,ze powinnaś zrobić przynajmniej podstawowe badania krwi .
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Pozdrawiam Alicja
- pelagia72
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8948
- Od: 2 mar 2009, o 21:09
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pomorskie
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Agusiu
Co ja czytam, zima w końcu do Ciebie przyszła i prawie bez śniegu , kwiatki pomroziła.
Mam nadzieję ,że dużo szkód nie będzie jednak.
Cudna kolekcja powojników
A hipeastra nowe jeszcze cudniejsze

Jeśli chodzi o zdrówko to może być efekt brzydkiego lata, tylko czy u Was było brzydkie
Zauważyłam ,że dużo gorzej znoszę zimno w tym roku.
Czy masz w ogrodzie zwykłą jeżówkę purpurową
Zrobiłam nalewkę z użyciem całych pędów i pijemy czasem dla kurażu, apteczny smak ma
Zapobiega przeziębieniom.
Nie można dopuszczać do przemarznięcia, wirusy tylko na to czekają.
Herbatka rozgrzewająca ciach, sama zresztą wiesz
Co ja czytam, zima w końcu do Ciebie przyszła i prawie bez śniegu , kwiatki pomroziła.
Mam nadzieję ,że dużo szkód nie będzie jednak.
Cudna kolekcja powojników
A hipeastra nowe jeszcze cudniejsze
Jeśli chodzi o zdrówko to może być efekt brzydkiego lata, tylko czy u Was było brzydkie
Zauważyłam ,że dużo gorzej znoszę zimno w tym roku.
Czy masz w ogrodzie zwykłą jeżówkę purpurową
Nie można dopuszczać do przemarznięcia, wirusy tylko na to czekają.
Herbatka rozgrzewająca ciach, sama zresztą wiesz
- Beaby
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6490
- Od: 16 lut 2014, o 13:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Agnieszko - trzymaj się zdrowiuśko.
Dziewczyny świetnie Ci radzą - na pewno to pomoże i Cię wzmocni.
A potem tylko czekać na mniszki, taki własny syropek chyba też nie zaszkodzi.
Jak to wszystko połączysz w jedną całośc, to zdrowa jak ryba chyba będziesz
A wtedy Ty nam będziesz zdradzać tajniki świetnego samopoczucia
Dobrego tygodnia
Dziewczyny świetnie Ci radzą - na pewno to pomoże i Cię wzmocni.
A potem tylko czekać na mniszki, taki własny syropek chyba też nie zaszkodzi.
Jak to wszystko połączysz w jedną całośc, to zdrowa jak ryba chyba będziesz
A wtedy Ty nam będziesz zdradzać tajniki świetnego samopoczucia
Dobrego tygodnia
- ewelkacha88
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7990
- Od: 22 maja 2013, o 17:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: PODKARPACIE
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Witaj Agnieszko
. Fajnie, że Pani Zima sobie o Tobie przypomniała ale mogła się trochę pospieszyć
. Oby tylko chwilę u Ciebie pobyła i poszła sobie dalej
. Następne powojniki jakie kupię będą właśnie z e-clem bo po 1 zgodne odmiany są a po drugie każdy chwali wielkość sadzonki
. W zeszłym roku kupiłam dwa marketowe i obydwa były pomylone
. Nie ma nic gorszego jak nagła zmiana koncepcji bo powojnik zamiast fioletowy okazał się być inny
. Ech, nie lubię takich sytuacji
. Odporność ?? No cóż dziewczyny powiedziały już chyba wszystko . Pozdrawiam
.
- Beaby
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6490
- Od: 16 lut 2014, o 13:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Też mam od nich, tzn. od e-c.... sporo roślin i wszystkie super. Zero pomyłek odmianowych, a sadzonki faktycznie extra. Podobnie polecam.
Agnieszko - nie pamiętam czy padły już tu też nazwy takich ziół i przypraw na zimowe czasy jak kminek, tymianek, imbir. Bo też warto o nich wspomnieć.
Agnieszko - nie pamiętam czy padły już tu też nazwy takich ziół i przypraw na zimowe czasy jak kminek, tymianek, imbir. Bo też warto o nich wspomnieć.


