Ogródek AGNESS cz.3
- AGNESS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 24802
- Od: 5 wrz 2008, o 16:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Iguś najlepsze życzenia dla M
Nie przejmuj się, że nie uda się zrobic przyjęcia w ogrodzie, w miłym towarzystwie wszędzie przyjemnie
potraktuj to jaki jednoroczną odmianę, bo mam nadzieję, że przyszły czerwiec już nas tak nie wymoczy będzie piękny
Oby wakacje tegoroczne był chociaż ładne( po takim paskudnym wstępie)
bo szkoda i dzieciaczków, i ogródków 
- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
Agnieszko, pięknie zaprezentowałaś i zachęciłaś wszystkich do tawułek. Przyznam, że i u mnie ten temat zaniedbany, pomimo iż tawułek trochę nazbierałem. Ale słabo mi kwitły w ub. latach, bo miały za sucho. Nie bez powodu tawułki sadzi się przy zbiornikach wodnych.
A oprócz tawułek dużo innych piękności u Ciebie
A oprócz tawułek dużo innych piękności u Ciebie
- AGNESS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 24802
- Od: 5 wrz 2008, o 16:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Iguś mam nadzieję, że impreza udała się
Witaj Ulu w moim ogródku
tawułki są bardzo wdzięcznymi kwiatuszkami
faktem jest,że potrzebują sporo wilgoci, u mnie większośc rośnie na pełnym słońcu i ma się dobrze, pięknie się rozrasta, po prostu w razie suszy trzeba podlewac i wszystko jest ok
Magduś ja swoją pierwszą tawułkę kupiłam kilka lat temu za namową swojego kuzyna, któremu spodobały się jej listeczki, jak zakwitła to zauroczyła mnie, i od tej pory jak widzę jakiś kolorek, którego nie mam to dokupuję, a i te kupione wcześniej podzieliłam
Isiu dziękuję faktycznie zrobiło już się kolorowo
różyczki i lilie kwitną na potęgę
ale niestety zielsko po tych deszczach też szaleje
Kasieńko , Kochanie nie spiesz się z paczuszką, wyślesz, kiedy będziesz miała czas
może byc nawet jesienią, może wtedy będą większe luzy
Jacku dziękuję
u mnie tawułki też nie mają zbyt dużo wilgoci, po prostu staram się podlewac w upały i jakoś sobie radzą
Marzy mi się oczko, ale mam zbyt mało miejsca, może w końcu zrobię sobie takie maleńkie kamienne oczko z opływającą kamienie wodą, ale niestety na pewno nie w tym roku 
Witaj Ulu w moim ogródku
Magduś ja swoją pierwszą tawułkę kupiłam kilka lat temu za namową swojego kuzyna, któremu spodobały się jej listeczki, jak zakwitła to zauroczyła mnie, i od tej pory jak widzę jakiś kolorek, którego nie mam to dokupuję, a i te kupione wcześniej podzieliłam
Isiu dziękuję faktycznie zrobiło już się kolorowo
Kasieńko , Kochanie nie spiesz się z paczuszką, wyślesz, kiedy będziesz miała czas
Jacku dziękuję
- ada.kj
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5075
- Od: 2 gru 2008, o 12:03
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław
Aguniu. Dopiero u mnie narzekałaś, że Twoje tawułki nie kwitną a widzę, że już zdążyły dogonić. Piękne kwiatki, nie mówiąc o różach.
Natomiast spotkanie było kapitalne i jednak zupełnie inaczej później się rozmawia wirtualnie z ludźmi z którymi się zna w realnym świecie. A przy tym na spotkaniu wszyscy się tak czują jakby od dawna się znali. Jednak wspólne zainteresowania i pasje bardzo łączą ludzi. My wrocławianie często się w małych grupach spotykamy, wymieniamy roślinkami. Nieraz na siebie wpadamy przy jakichś zakupach. I to jest bardzo sympatyczne.
Natomiast spotkanie było kapitalne i jednak zupełnie inaczej później się rozmawia wirtualnie z ludźmi z którymi się zna w realnym świecie. A przy tym na spotkaniu wszyscy się tak czują jakby od dawna się znali. Jednak wspólne zainteresowania i pasje bardzo łączą ludzi. My wrocławianie często się w małych grupach spotykamy, wymieniamy roślinkami. Nieraz na siebie wpadamy przy jakichś zakupach. I to jest bardzo sympatyczne.
Co my wiemy to tylko kropelka. Czego nie wiemy to cały ocean.
Pozdrawiam cieplutko Ada vel Krysia
Księżycowe rabatki u Adki adolinki
Pozdrawiam cieplutko Ada vel Krysia
Księżycowe rabatki u Adki adolinki


