Ale do brzegu. Mam taki problem, który wcześniej nie miała miejsca. Jak nawijam nową żyłkę na kołowrotek, ta po kilku zarzuceniach skręca się tworząc "grygle". Próbowałam już nawijać pod obciążeniem i swobodnie. Nic to nie daje. Co robię źle?
W.o. Łowieniu ryb
- Szczurbobik
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2897
- Od: 17 lut 2016, o 20:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
W.o. Łowieniu ryb
Po 30 latach przerwy postanowiłam wrócić do wędkarstwa. Świat w międzyczasie poszedł na przód. Pojawiły się nowe metody, sprzęt jest teraz kosmiczny a ryb coraz mniej
Jak poszłam łowić na Wiśle, to złowiłam "cóś", dopiero AI podpowiedziało, że to babka bycza
Ale do brzegu. Mam taki problem, który wcześniej nie miała miejsca. Jak nawijam nową żyłkę na kołowrotek, ta po kilku zarzuceniach skręca się tworząc "grygle". Próbowałam już nawijać pod obciążeniem i swobodnie. Nic to nie daje. Co robię źle?
Ale do brzegu. Mam taki problem, który wcześniej nie miała miejsca. Jak nawijam nową żyłkę na kołowrotek, ta po kilku zarzuceniach skręca się tworząc "grygle". Próbowałam już nawijać pod obciążeniem i swobodnie. Nic to nie daje. Co robię źle?
Pozdrawiam Lucyna
Re: W.o. Łowieniu ryb
Każdy tak miał. Za luźno nawiniętą przewijam na drugi kołowrotek poprzez dwa palce i z powrotem. Istotne jest prawidłowe nałożenie pętli z nowej żyłki i unieruchomienie obracającej się szpuli z nową żyłką. Jak nie mam pomocnika, to wkładam w otwór nowej szpuli sztywno zamocowany pręt.
Jako wędkarz starodawny nie kupuję ryb. Na wigilię był lin 46cm w śmietanie i sandacz(-yk) 52cm w galarecie.
z 19 grudnia
z 22 grudnia
Jako wędkarz starodawny nie kupuję ryb. Na wigilię był lin 46cm w śmietanie i sandacz(-yk) 52cm w galarecie.
z 19 grudnia
z 22 grudnia- Administrator
- ---
- Posty: 7172
- Od: 28 gru 2006, o 10:35
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: W.o. Łowieniu ryb
Znalezione w sieci
Przynęta, która oszuka wszystkie ryby
https://x.com/flankes838811/status/2007 ... 53985?s=61
Przynęta, która oszuka wszystkie ryby
https://x.com/flankes838811/status/2007 ... 53985?s=61
- Szczurbobik
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2897
- Od: 17 lut 2016, o 20:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: W.o. Łowieniu ryb
Wroniarz Ja właśnie tak robiłam, więc "o co kaman"
?
Mucha rewelacyjna. Kiedyś bawiłam się w struganie własnych woblerów z drewna lipowego, obecnie jestem na to za ślepa
Mucha rewelacyjna. Kiedyś bawiłam się w struganie własnych woblerów z drewna lipowego, obecnie jestem na to za ślepa
Pozdrawiam Lucyna
Re: W.o. Łowieniu ryb
Przypomniałem sobie, że prawidłowo nawiniętą żyłkę skręcały mi wirówki, najczęściej samoróbki z niesymetrycznie nawierconym otworem na skrzydełku.
Syn kręci muchy od dawna, ja 20-30 lat temu robiłem poza wirówkami także woblery pstrągowe. Pstrągi najczęściej łapałem na Welu (Wlu, Weli).
Co do skuteczności przynęt, to po 50 latach tej zabawy doszedłem do wniosku, że ważniejsze od rodzaju przynęty jest wybór miejsca i pory wędkowania.
Syn kręci muchy od dawna, ja 20-30 lat temu robiłem poza wirówkami także woblery pstrągowe. Pstrągi najczęściej łapałem na Welu (Wlu, Weli).
Co do skuteczności przynęt, to po 50 latach tej zabawy doszedłem do wniosku, że ważniejsze od rodzaju przynęty jest wybór miejsca i pory wędkowania.
- Szczurbobik
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2897
- Od: 17 lut 2016, o 20:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: W.o. Łowieniu ryb
A ja patrzę za okno na padający śnieg i aż ręce mnie świerzbią, nie mogę się doczekać choćby marca/kwietnia żeby "ruszyć z kijem"
Teraz , zimą mam czas na rekonesans przed sezonem. Zaczęłam odwiedzać jeziora wymienione w pozwoleniu PZW. No i "zonk". Fajne jezioro (Chełmżyńskie), blisko, rybne, dostęp żaden
Nawet, jeśli jest dojście do wody, wszystkie drogi dojścia i działki przy linii brzegowej pogrodzone albo stoją słupy z kamerami. Przejdziesz kilka metrów obok, a to cholerstwo już "wyje" i mruga. Tak wygląda min. teren należący do "Gospodarstwo Wody Polskie" . Masakra jakaś 
Teraz , zimą mam czas na rekonesans przed sezonem. Zaczęłam odwiedzać jeziora wymienione w pozwoleniu PZW. No i "zonk". Fajne jezioro (Chełmżyńskie), blisko, rybne, dostęp żaden
Pozdrawiam Lucyna

