Żólta Kliwia kwitnie dalej i otwierają się następne kwiaty. W międzyczasie zakwitła pomarańczowa więc pozapylałem w dwie strony żeby otrzymać jeszcze jakieć inne wariacje. Jakoś mi te za pylenia słabo wychodzą. No w sumię to nie chodzę przy nich z lupą i nie sprawdzam w jakim stanie jest znamię słupka czy już się klei, a wiadomo że w kliwiach miniata zachodzi dichogamia więc to istotne.
Z ostatniego zapylenia żółtej mam już siewkę która sobie rośnie w growboxie.

Tutaj roczna siewka self pomarańczowej.

Następna to siewka pomarańczowej trzyletnia. Stoi na południowym oknie i coś już się stało z trzecim liściem. Jakby poparzenie słoneczne.
Na koniec kwitnące które krzyżowałem.

Pan stworzył z ziemi lekarstwa, a człowiek mądry nie będzie nimi gardził. Syracha 38
Marek