Palma kokosowa (Cocos nucifera)- pielęgnacja i problemy w uprawie
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 18985
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Palma kokosowa (Cocos nucifera)- pielęgnacja i problemy w uprawie
Masz wszystko w wątku, wystarczy poczytać.
Wiele razy pisałem, że ta palma nie nadaje się do uprawy w mieszkaniu. Jedynie ogrzewana szklarnia albo oranżeria.
Ona po prostu powoli umiera i tyle. Gdzieś jedną na sto, da się utrzymać dłużej niż 2 - 3 lata.
Ponadto, sorry ale 17 stopni dla rośliny, która pochodzi z klimatu tropikalnego, gdzie temperatury oscylują powyżej 25 stopni, to zdecydowanie za niska.
Oprócz ciepła, wysoka wilgotność powietrza, doświetlanie w okresie jesienno-zimowym.
Żeby uprawiać rośliny tropikalne trzeba mieć wpierw warunki, do tego wiedzę i większe doświadczenie. Przed zakupem warto coś więcej poczytać o danej roślinie, bo każda ma różne wymagania i jedne są łatwe w uprawie inne trudne. Palma kokosowa jest akurat z tych drugich.
Odradzam tym samym kupowanie tych palm, bo to jedynie strata pieniędzy. One są dostępne w handlu, bo nasiona dość łatwo kiełkują i są powszechnie dostępne.
Wiele razy pisałem, że ta palma nie nadaje się do uprawy w mieszkaniu. Jedynie ogrzewana szklarnia albo oranżeria.
Ona po prostu powoli umiera i tyle. Gdzieś jedną na sto, da się utrzymać dłużej niż 2 - 3 lata.
Ponadto, sorry ale 17 stopni dla rośliny, która pochodzi z klimatu tropikalnego, gdzie temperatury oscylują powyżej 25 stopni, to zdecydowanie za niska.
Oprócz ciepła, wysoka wilgotność powietrza, doświetlanie w okresie jesienno-zimowym.
Żeby uprawiać rośliny tropikalne trzeba mieć wpierw warunki, do tego wiedzę i większe doświadczenie. Przed zakupem warto coś więcej poczytać o danej roślinie, bo każda ma różne wymagania i jedne są łatwe w uprawie inne trudne. Palma kokosowa jest akurat z tych drugich.
Odradzam tym samym kupowanie tych palm, bo to jedynie strata pieniędzy. One są dostępne w handlu, bo nasiona dość łatwo kiełkują i są powszechnie dostępne.
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Re: Palma kokosowa (Cocos nucifera)- pielęgnacja i problemy w uprawie
Dzięki wielkie za odpowiedź. Jeśli kupię lampę do naświetlania i zwiększę temperaturę, to jest on do odratowania?
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 18985
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Palma kokosowa (Cocos nucifera)- pielęgnacja i problemy w uprawie
Nie. Napisałem ona umiera i nic nie poradzisz.
Przeczytaj wyżej drugie moje zdanie, o tym że ta palma nie nadaje się do uprawy w mieszkaniu.
Koniec kropka.
Przeczytaj wyżej drugie moje zdanie, o tym że ta palma nie nadaje się do uprawy w mieszkaniu.
Koniec kropka.
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
- maryann
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4294
- Od: 3 wrz 2007, o 14:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Czechy k. Krakowa
Re: Palma kokosowa w domu
Witajcie!
Ja też co tylko kupiłem palmę kokosową (w Biedronce) - z doniczką liść najwyższy taki jak ja. I ten sam problem- na jednym blogu czytam, żeby nie przesadzać jak najdłużej, bo nie lubi, na innym: jak najszybciej bo na pewno ma zlą(płytką) doniczkę. Raz, że w pełnym słońcu- bo to z tropików, gdzie indziej że tylko blisko okna. Gdzie indziej nie czytałem do końca, bo piszą że nie ma szans na więcej jak 3-4lata w domu, bo braknie substancji odżywczych w orzechu. Ludzie, ratunku! Napiszcie, jak wy na prawdę trzymacie swojego kokosa.
Ja też co tylko kupiłem palmę kokosową (w Biedronce) - z doniczką liść najwyższy taki jak ja. I ten sam problem- na jednym blogu czytam, żeby nie przesadzać jak najdłużej, bo nie lubi, na innym: jak najszybciej bo na pewno ma zlą(płytką) doniczkę. Raz, że w pełnym słońcu- bo to z tropików, gdzie indziej że tylko blisko okna. Gdzie indziej nie czytałem do końca, bo piszą że nie ma szans na więcej jak 3-4lata w domu, bo braknie substancji odżywczych w orzechu. Ludzie, ratunku! Napiszcie, jak wy na prawdę trzymacie swojego kokosa.
Tyle z patrzenia na ładnego,
co ze słuchania mądrego.
(Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Oslo w 2015 roku wykazały, że mózg uwalnia dopaminę do naszego organizmu, kiedy patrzymy na coś przyjemnego)
co ze słuchania mądrego.
(Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Oslo w 2015 roku wykazały, że mózg uwalnia dopaminę do naszego organizmu, kiedy patrzymy na coś przyjemnego)
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 18985
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Palma kokosowa w domu
Napiszę krótko, to strata kasy.
Ten gatunek palmy nie nadaje się do uprawy w domu, jest bardzo chimeryczna i może nagle paść. 3 - 4 lata to duży sukces, zwykle nie dożywają pierwszego roku po zakupie.
Żeby nieco przedłużyć ich żywot trzeba przesadzić od razu do przepuszczalnego podłoża (mieszanki ziemi i rozluźniacza), bo w tym co są sprzedawane czyli w podłożu produkcyjnym istnieje duże ryzyko przelania. Przesadzić trzeba delikatnie bez naruszania bryły korzeniowej.
Oprócz tego potrzebują słonecznego stanowiska, ciepła przez cały rok - czyli temperatury powyżej 20 stopni, wysokiej wilgotności powietrza (minimum około 60%) - czyli nawilżacz plus doświetlanie w okresie jesienno-zimowym.
A i tak nie ma gwarancji, że nie zacznie nagle umierać.
Miałem kilka, żadna nie przeżyła dłużej niż rok, a mam wiedzę, doświadczenie i zapewniłem optymalne warunki uprawy.
Ten gatunek palmy nie nadaje się do uprawy w domu, jest bardzo chimeryczna i może nagle paść. 3 - 4 lata to duży sukces, zwykle nie dożywają pierwszego roku po zakupie.
Żeby nieco przedłużyć ich żywot trzeba przesadzić od razu do przepuszczalnego podłoża (mieszanki ziemi i rozluźniacza), bo w tym co są sprzedawane czyli w podłożu produkcyjnym istnieje duże ryzyko przelania. Przesadzić trzeba delikatnie bez naruszania bryły korzeniowej.
Oprócz tego potrzebują słonecznego stanowiska, ciepła przez cały rok - czyli temperatury powyżej 20 stopni, wysokiej wilgotności powietrza (minimum około 60%) - czyli nawilżacz plus doświetlanie w okresie jesienno-zimowym.
A i tak nie ma gwarancji, że nie zacznie nagle umierać.
Miałem kilka, żadna nie przeżyła dłużej niż rok, a mam wiedzę, doświadczenie i zapewniłem optymalne warunki uprawy.
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Re: Palma kokosowa (Cocos nucifera)- pielęgnacja i problemy w uprawie
Dostałem palmę kokosowa, zauważyłem, że cześć kokosu jest trochę nadgnita. Czytam właśnie ze nie należy doprowadzić, aby zaczął gnić, można podjąć jakieś środki zaradcze?
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 18985
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Palma kokosowa (Cocos nucifera)- pielęgnacja i problemy w uprawie
Jak to wygląda? Wrzuć zdjęcie.
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 18985
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Palma kokosowa (Cocos nucifera)- pielęgnacja i problemy w uprawie
Słabo. Wiele osób kupuje te palmy nie wiedząc, że jest to po prostu siewka, a taką jest trudno utrzymać. Gorzej, gdy jeszcze gnije nasiono, bo z niego siewka czerpie składniki odżywcze, co w przypadku palmy kokosowej trwa około 3 lat. Dlatego przeżywalność ich w tym okresie jest bardzo niska.
Tak więc jeśli nasiono gnije, to możesz pobawić się w odcinanie zgniłych części, ale... sam orzech jest twardy, tutaj nie wystarczy nawet ostry nóż. Dwa, nie wiadomo jak głęboko sięga zgnilizna, więc istnieje ryzyko, że trzeba ciąć głęboko. A im więcej odetniesz, tym gorzej bo to coraz większa ingerencja w tą roślinę.
Pozostaje tylko życzyć powodzenia, chociaż tą palmą raczej długo się nie nacieszysz.
Tak więc jeśli nasiono gnije, to możesz pobawić się w odcinanie zgniłych części, ale... sam orzech jest twardy, tutaj nie wystarczy nawet ostry nóż. Dwa, nie wiadomo jak głęboko sięga zgnilizna, więc istnieje ryzyko, że trzeba ciąć głęboko. A im więcej odetniesz, tym gorzej bo to coraz większa ingerencja w tą roślinę.
Pozostaje tylko życzyć powodzenia, chociaż tą palmą raczej długo się nie nacieszysz.
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Re: Palma kokosowa (Cocos nucifera)- pielęgnacja i problemy w uprawie
Jako, że zbliża się okres jesienny chciałbym powoli zaopatrzyć się w jakieś doświetlenie dla tej palmy.
Mam ją już 6 miesięcy i wypuściła w tym czasie 2 liście więc jest jakaś szansa, że jej jest dobrze i pożyje dłużej
Macie jakieś tipy czym i jak ją doświetlać?
Mam ją już 6 miesięcy i wypuściła w tym czasie 2 liście więc jest jakaś szansa, że jej jest dobrze i pożyje dłużej
Macie jakieś tipy czym i jak ją doświetlać?
- Karo
- -Administrator Forum-.
- Posty: 22065
- Od: 16 sie 2006, o 14:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum Polski
- Kontakt:
Re: Palma kokosowa (Cocos nucifera)- pielęgnacja i problemy w uprawie
O doświetlaniu roślin doniczkowych poczytaj / zadaj pytania tutaj viewtopic.php?f=19&t=48848