Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 298 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 14, 15, 16, 17, 18  
Autor Wiadomość
Sukulencik36
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 18 wrz 2020, o 04:42 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 114

 1 szt.
Moja szeflera też ma takie kropy na łodygach, ;) a ma już swoje lata. ;)

_________________
Sprzedam/poszukuje :D https://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=11&t=121998


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 18 wrz 2020, o 05:12 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 13542
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Naturalna cecha charakterystyczna w przypadku tych roślin.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
calathea098
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 6 paź 2020, o 19:04 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 86
Skąd: Olsztyn

 0 szt.
Liście szeflery, którą przesadziłam bardzo opadają w dół :( Niektóre zielone listki też odpadają całkiem od rośliny na podłogę. Do tej pory jej nie podlewałam, czyli już ponad dwa tygodnie od przesadzenia. Ale warstwa wierzchnia jest delikatnie wilgotna, a jak włożę palec w ziemię, to wyraźnie czuję że jest wilgoć. Co robić?? Podlewać czy to z innej przyczyny gałązki opadają a niektóre liście odpadają całkiem?

_________________
Pozdrawiam Emilia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 6 paź 2020, o 19:24 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 13542
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Podłoże jest przepuszczalne, jakie stanowisko?

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
calathea098
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 6 paź 2020, o 21:38 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 86
Skąd: Olsztyn

 0 szt.
Podłoże jest przepuszczalne: mieszanka ziemi uniwersalnej/ziemi do kaktusów/perlitu i żwirku. Stoi pod oknem o wystawie zachodniej. Wilgotność na poziomie 60-70%. Martwi mnie, że codziennie liście wyglądają na coraz bardziej opuszczone. Żadnych szkodników nie widać.

_________________
Pozdrawiam Emilia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 7 paź 2020, o 05:42 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 13542
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
To niedobrze, w ciągu 2 tygodni przy tej wystawie podłoże powinno wyschnąć na wiór. Z drugiej strony u mnie też czasami po przesadzeniu podłoże wolniej przesycha, niż normalnie.
Zmniejsz wilgotność powietrza i jeśli jest możliwość postaw na parapecie.
Możliwe, że podczas przesadzenia albo doszło do uszkodzenia korzeni i potrzebują się zregenerować, albo wskutek utrzymywania się przez dłuższy czas wilgotnego podłoża, do korzeni nie dociera powietrze, albo to też reakcja na przesadzenie. Szeflery potrafią nawet gubić liście po przesadzeniu albo w przypadku zmiany stanowiska.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
calathea098
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 7 paź 2020, o 06:55 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 86
Skąd: Olsztyn

 0 szt.
Dziękuję za odpowiedź. Niestety do gubienia liści już doszło. Podejrzewam, że odchorowuje rozplątywanie tego koszyczka z korzeni podczas przesadzania. Postawię ją na parapet okna wschodniego w najmniej wilgotnym pokoju.


EDIT
Podczas przestawiania bardzo dużo liści się posypało. Są wśród nich aż czarne i brązowe. Było kilka takich, gdy przyniosłam szeflerę dwa tygodnie ze sklepu, ale wydaje mi się, że teraz jest ich dużo więcej. Opadają i te czarne i całkiem zielone też. Podczas rozplątywania koszyczka posypałam korzenie cynamonem w miejscach, w których widziałam, że jest naderwane. Może to ten cynamon zaszkodził, bo za dużo go sypnęłam gdzieniegdzie?


Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Emilia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 7 paź 2020, o 11:27 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 13542
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Z cynamonem trzeba uważać, bo może popalić korzenie, jego używa się miejscowo tzn. np wtedy, jak ucinasz korzeń i posypujesz miejsce cięcia. Dlatego o wiele lepiej użyć sproszkowanego węgla.
Istotne jest, żeby teraz pojawiły się nowe przyrosty. Spróbuj zrobić oprysk Bioseptem, to naturalny preparat wzmacniający, może coś tutaj pomoże. Jeśli nie, a w przeciągu kolejnych ok. dwóch tygodni będą pojawiać się zwłaszcza takie brązowe "mokre" liście to trzeba będzie użyć preparatu Topsin. Oczywiście oprysk możesz przyśpieszyć.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
calathea098
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 10 paź 2020, o 08:23 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 86
Skąd: Olsztyn

 0 szt.
Zrobiłam oprysk bioseptem, ale zastanawiam się, czy może mikoryza by jej nie pomogła :?: :roll: Użyłam mikoryzy na chamedorze, gdy też jej opadały liście i pomogło. :D

Dużo listków tej szeflery, nawet młode mają na spodzie takie plamki brązowe na spodzie, jak na liściu po prawej stronie. Czy to jest grzyb?


Obrazek

_________________
Pozdrawiam Emilia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 10 paź 2020, o 12:43 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 13542
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Oczywiście możesz użyć mikoryzy, można ją stosować do wielu roślin.
Możesz też zrobić, jak pisałem wcześniej oprysk preparatem grzybobójczym Topsinem jeśli dalej będą się pojawiać takie ciemne liście.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
calathea098
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 17 paź 2020, o 20:54 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 86
Skąd: Olsztyn

 0 szt.
Witam, niestety znowu muszę poruszyć temat mojej szeflery zakupionej miesiąc temu. Liście opadają tak, że zastanawiam się, czy w tej roślinie w ogóle jest wola walki.... Dodatkowo zaniepokoił mnie kolor u podstawy jednej z większych gałązek. Jest mocno czarny, w dotyku wilgotny. Po zdrapaniu pod paznokciem zostaje mokre, czarne coś - zgnilizna? Jeden z czterech pni ma też niepokojąco brązowy kolor, zupełnie inny od pozostałych zielonych. Podczas przesadzania miesiąc temu uważnie oglądałam korzenie i nie było nic zgniłego. Podlewałam ją tylko dwa razy: raz po przesadzeniu do nowej ziemi od razu po przyjściu ze sklepu i drugi raz parę dni temu. Nie wiem jak to możliwe, że ta szeflera już zrzuciła praktycznie połowę liści odkąd ją kupiłam ;:145


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Oprysk Bioseptem zrobiłam w zeszłym tygodniu, a parę dni temu dodałam też mikoryzę. Chyba czas na oprysk, tylko zastanawiam się czy taki środek może być :?: Topsinu nigdzie nie było :cry:


Obrazek

_________________
Pozdrawiam Emilia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 17 paź 2020, o 21:40 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 13542
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Infekcję grzybową mogła załapać jeszcze przed zakupem, najczęściej wskutek przelania. Nie zawsze musi pojawić się od razu.
Wszystko co jest miękkie, a zwłaszcza czarne odcinasz i tniesz aż do zdrowej tkanki. Miejsce cięcia posyp sproszkowanym węglem albo cynamonem.
Następnie zrób oprysk preparatem grzybobójczym, na razie możesz zrobić tym co widzę na ostatnim zdjęciu. Jeśli nie pomoże to kup Topsin przez internet. Możesz też poszukać Miedzianu, ale przy nim trzeba uważać ze stężeniem, żeby nie przekroczyć.
Niekorzystnym czynnikiem teraz jest okres jesienno-zimowy, który na pewno nie sprzyja ratowaniu roślin.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
calathea098
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 17 paź 2020, o 22:14 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 86
Skąd: Olsztyn

 0 szt.
Ok, jutro rano oprysk, a te czarne odetnę w całości. Brązowy pień sprawdzę czy pod spodem jest żywa tkanka, bo boję się aż tak drastycznego cięcia praktycznie u podstawy pnia. Niepokoję się, że u mnie w domu nie rosną żadne nowe przyrosty, a w sklepie widać było dużo młodych, świeżo rozwiniętych liści. To mnie upewniło, że wybieram dobrą roślinę, co jak widać okazało się złudne :cry:

_________________
Pozdrawiam Emilia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 17 paź 2020, o 22:33 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 13542
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Emilia, jeśli w roślinie krąży infekcja czy to grzybowa czy atak szkodników, może spowolnić albo w ogóle wstrzymać jej wzrost. Inna sprawa, że w okresie jesienno-zimowym masz o wiele mniej światła i słońca, więc część roślin tropikalnych go spowalnia.
Pień u podstawy spróbuj delikatnie naciąć, jak piszesz to wtedy sprawdzisz czy pod spodem jest zielona tkanka. Może to być tylko efekt drewnienia, w końcu to są drzewa.
Mała uwaga jeszcze, podczas kolejnego przesadzania rozsadź ją na pojedyncze doniczki, będzie lepiej rosła.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Nuami
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 18 paź 2020, o 15:05 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 85
Skąd: Pomorskie, małe trójmiasto Kaszubskie

 więcej niż 1 szt.
Dla mnie Szeflera to jeden z kwiatów ,z którymi nie potrafię się porozumieć :? Miałam 5, z czego dwie zostały przelane. Z trzech ,które pozostały to odmiana melanie ma czasem problem z brązowiejącymi listkami co ratuję topsinem. Sytuację idzie jakoś opanować i raz na jakiś czas zrzuca pojedyncze listki bez żadnych oznak czegokolwiek, a gdy wyciągam bryłę z doniczki korzenie są w idelanym stanie i suche. Druga jest okazem ze szkoły, i może dzięki swojemu ciężkiemu żywotowi jest jakaś odporniejsza , bo nic się z nią nie dzieje ale wygląda paskudnie poprzez mega wyciągnięte łodygi i małe parasolki. W ogóle dziwi mnie to , że w domu nie mogę ich utzymać a ta w szkole dała radę pomimo braku słońca, może ten okaz był jakiś mocniejszy genetycznie . Mam jeszcze trzecią odmianę typowo zieloną, której ciągle coś nie pasuje. Zrzuca całe parasolki, na których nie ma żadnych oznak czegokolwiek. Raz tylko zrzuciła jedną , której ogonek był cały czarny i skurczony. Starałam się podlewać więcej ale nadal zrzuca całe parasolki w idealnym stanie. Niedługo zostanie sam badyl i tyle z tego będzie.

_________________
Ciągnie mnie do ludzi, lecz odpycha od tłumów.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
calathea098
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 20 paź 2020, o 11:54 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 86
Skąd: Olsztyn

 0 szt.
Po wykonaniu oprysku Topsinem, który na szczęście udało mi się zdobyć od koleżanki, okazało się że jeden pień całkiem zbrązowiał. Odcięłam go przy samej ziemi. Drugi pień zaczął brązowieć od góry więc przycięłam aż o 1/3. Zostały dwa pnie, ale co do jednego też nie mam pewności czy nie jest porażony. Czy jest możliwość, że teraz choroba przeniesie się na ostatni pień poprzez korzenie? Nie wiem nic o rozprzestrzenianiu się choroby grzybowej, ale tu po oprysku, roślina błyskawicznie zareagowała. Czy wyjąć te pnie i rozdzielić je?
Obrazek


Obrazek


Obrazek

Obrazek
Na ostatnim zdjęciu widać przy przybliżeniu że szeflera w jednym miejscu puszcza malutką parasolkę. Cieszy mnie to, chociaż boję się, że i tak wkrótce grzyb ją zaatakuje...

_________________
Pozdrawiam Emilia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Szeflera - wymagania,przycinanie,formowanie, rozmnażanie
PostNapisane: 20 paź 2020, o 12:11 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 13542
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Topsin jest preparatem systemicznym, więc po wchłonięciu przez roślinę, krąży z sokami przez określony czas.
Z rozsadzeniem w obecnej sytuacji to jak się mówi, na dwoje babka wróżyła. Teoretycznie, zgodnie z zasadami powinno się pozbyć wszystkich zainfekowanych części roślin, włącznie z częścią podziemną. Z drugiej strony przesadzenie i rozsadzenie osłabionej rośliny, mogłoby bardziej ją osłabić. Oczywiście w obecnej sytuacji byłoby to przesadzenie interwencyjne. Jest trzecie, trochę kompromisowe rozwiązanie, ale trzeba się trochę pomęczyć. Rozgrzebać wierzchnią warstwę podłoża i w w ten sposób próbować oddzielić oba pnie.

Z tych odciętych pni, możesz spróbować ukorzenić wierzchołki odcinając je gdzie jest zielona tkanka. Po odcięciu, przekrój na całej średnicy powinien być jednolicie zielony.
Sadzonki wsadzasz albo do wody albo używając ukorzeniacza, do podłoża - oczywiście do osobnej doniczki. Trzeba zapewnić ciepło i wyższą wilgotność powietrza. Niektórym się udaje, ja tutaj nie miałem szczęścia.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 298 ]  Idź do strony nr...        1 ... 14, 15, 16, 17, 18  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: gosia258, norbert76 i 97 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *