Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 965 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53 ... 57  
Autor Wiadomość
Beaby
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 2 maja 2020, o 23:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5642
Skąd: śląskie

 0 szt.
Iwonko, chyba wszystkie wilczomlecze o tej porze roku dają blasku w ogrodzie. Oczywiście niczego nie ujmując Twojej żabce ;:306 ;:215
Prymule i tulipany masz śliczne.
Pozdrawiam ;:3

_________________
Pozdrawiam Bea
Na starym po nowemu cz. 5


Góra   
  Zobacz profil      
 
danuta z
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 3 maja 2020, o 09:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2010

 1 szt.
Właśnie wczoraj na pasku przeczytałam,że wracają przymrozki.To straszne okrywać cokolwiek czy dać sobie spokój,ale u mnie parę pomidorów już posadzone pod folią. ;:124
Dziwne bo takich rekinów w sklepie nie widziałam.Na to wychodzi,że zakłady przerabiają rekinki na puszki?
Ja z kolei jestem bardziej podrapana,ale nie różami a częściej jakimiś gałęziami.Stanowczo u mnie za gęsto na przejściach.Ostatnio obcięłam wierzbę żeby miała pień,a nie była krzakiem.
Piękne zdjęcia pokazujesz np.widoczek na trzecim zdjęciu.Dużo ciekawych kwiatków u Ciebie.Szczególnie piękne pełne pierwiosnki.
To pewnie z serii Ballerina,ponieważ nie boją się mrozu.Ja mam tylko pełny czerwony,ale już wypatrzyłam,że w szkółkach mają.
Ładny ten pełny hiacynt.Ja kiedyś miałam czerwony,ale chyba nie wykopałam i zginął.
U nas też pada już trzeci dzień,ale ulewy jak do tej pory nie było.
Cały czas będę mówiła,że stanowczo za dużo u Ciebie trawnika. ;:224 :;230

_________________
Pozdrawiam Danusia.
Działka ROD.Moja radość na emeryturze


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 3 maja 2020, o 11:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9912
Skąd: Kraków

 0 szt.
Iwonko mam od Marty dwa wilczomlecze, ale inne odmiany. Jak tylko będzie okazja to na pewno zapytam, na razie nie ma czasu i na forum nie bywa, szkoda.
Ja też bardzo lubię ciekawości roślinne, ale w ich kupowaniu jestem ostrożna, na mojej piaszczystej glebie nie wszystko daje radę, od kilku lat poszłam po rozum do głowy, sadzę to co najwytrwalsze. W innych ogrodach podziwiam rarytaski.
Ostatnio sama załatwiłam sobie epimedium, chciałam odnowić, przesadzić. No i się skończyło, nie odbiło taki ze mnie marny ogrodnik ;:145 zawsze miałam problem jak uchwycić na fotografii te piękne delikatne kwiaty, Tobie to się udało ;:138 ;:138

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 3 maja 2020, o 17:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13123
Skąd: Płock

 1 szt.
Iwonko, nie będąc oryginalną, również pochwalę Twoje pełne pierwiosnki ;:303 i - już wiem - pełne hiacynty ;:303 , których dotąd w ogóle nie znałam. ;:7 Oczywiście tulipanów też sporą ilość zgromadziłaś i wszystkie tak pięknie zakwitły. ;:63

Muszę przyznać, że jesteś jak fryga i w ciągu krótkiego czasu potrafisz zdziałać na działeczce naprawdę bardzo dużo. ;:138 ;:138
Deszczyk pomaga teraz roślinkom, a majowy deszcz najlepszy deszcz, więc wszystko buchnie majowym kwieciem (chwaściory również. ;:108 Życzę Ci jak najwięcej ślicznych kwitnień i jak najmniej niepożądanych gości na rabatkach. ;:196

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ed04
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 3 maja 2020, o 17:36 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 859
Skąd: Szczecin

 0 szt.
Imponująca kolekcja tulipanów, pięknie kwitną. Zawsze mnie zadziwia jak pamiętacie wszystkie te odmiany, ja nawet nazw gatunkowych zapominam. :;230

_________________
Moje róże
Moja działka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewelkacha88
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 4 maja 2020, o 13:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7744
Skąd: PODKARPACIE

 1 szt.
Witaj :wit . Chwilkę mnie u Ciebie nie było a tu sporo się zmieniło przez ten czas. Zakwitło mnóstwo tulipanów, prymulek, szafirków i innych dobrodziejstw ;:oj . Dalia faktycznie spora i dobrze, że eM zmienił jej lokum. Moje karpy jakieś takie słabe i nie wiem czy coś z nich wyrośnie :roll: . Rozbawił mnie trójkącik pszczółek :;230 . Rekinek to dla mnie ciekawostka. Muszę pokazać Mężowi czy w ogóle wie o istnieniu takiego czegoś ;:oj . Smaczna ta ryba ?? Pozdrawiam :wit .

_________________
Spis moich wątków
Przydomowy ogródek Eweliny, część V- aktualna
Oddam ,zamienię


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 5 maja 2020, o 22:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14969
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
Ech ci męższczyźni... jakbym swojego nie raz widziała.
Jak zaplanuje ,, to mus skończyć...Ale jak coś w chodzi z plany, to nie po nosie. Plan nie wykonany . ;:306
Masz racje potem sie dokończy.Deszcz potrzebny.U mnie też pada. I jutro ponoś ma padać cały dzień.A nich nawadnia.
Piękne portreciki tulipanom zrobiłeś ;:215
Muszę jutro zajrzeć do swoich martagonek. Może też jakieś pąki mają. :?
Pozdrawiam Iwonko cieplutko ;:196

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym-Aktualny 2
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
marta64
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 8 maja 2020, o 09:49 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1151
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Iwonko, dzięki za nazwę tulipanka ;:196
To bardzo miło ze strony sąsiaów, że telepatycznie odebrali Twoją niechęć do składziku rupieci ;:215
Tulipanki i tulipany nie zawiodły Cię i pięknie obfocone powinny puchnąć z dumy tworząc dużo cebulek kwitnących w następnym roku :tan
Zachwycają mnie pełne pierwiosnki ;:oj Inne też, ale pełnych jeszcze nie spotkałam w swojej ogrodowej karierze. To następne chciejstwo forumowe, dobrze, że mam spory ogród ;:224
Książe najwyraźniej czeka na pocałunek i łypie na Ciebie okiem. Chyba niezadowolony z obecności Twojego eMa na działce :;230
Czekam z ciekawością Twojej odpowiedzi na wpis Jadzi ;:196

_________________
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Iwonka1
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 8 maja 2020, o 22:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5004
Skąd: Kraina Tysiąca Jezior

 więcej niż 1 szt.
Jadziu, sposób na sadzenie pomidorów w plastikowych pierścieniach, podpatrzyłam u Marty – Koziorożec. Pierścienie są czarne i dzięki temu zatrzymują ciepło, dodatkowo nie marnuję wody ani nawozów na podlewanie wszystkiego wokół, tylko podlewam bezpośrednio do krzakaObrazek Taka uprawa mi się spodobała, a ponieważ w ubiegłym roku zdała u mnie egzamin, to i w tym zrobiłam tak samo.
Jagodowca mamy mniej więcej tak samo długo, ale mój od samego początku silnie się rozrastał Obrazek Kępę dzieliłam już wielokrotnie i rozadawałam każdemu, kto tylko chciał brać, a pewnie drugie tyle wylądowało na kompoście. Niestety sam w sobie nie jest zbyt silny, wydaje mi się, że na Waszych zdjęciach prezentuje się mocniejszy. Może muszę poszukać mu nowej miejscówki?
Tak pięknie kwitnie grusza azjatycka, niestety odmiany nie znam ;:223 Zakwitła po raz pierwszy, to może jest nadzieja, że spróbujemy jakiegoś owocka :heja Opinie na jej temat są różne, jednym smakuje, innym nie za bardzo. Wszystko zależy od gatunku, jak smakuje nasza dopiero się przekonamy.
Rekinki były smaczne, chociaż nie powalające. Ale to rzeczywiście dość smaczna ryba i tak jak już pisałam, mogłabym jadać ją częściej.
Ostatnio deszczu padało u mnie dosyć dużo, na tych które przeszkodziły nam na działce się nie skończyło. Gdyby tak jeszcze zechciało zrobić się troszkę cieplej, w dzień jeszcze jest jako tako, chociaż ostatnio też wcale ciepło nie było, ale w nocy jest po prostu zimno. W środę pojechałam po pracy na kilka godzin na działkę i muszę stwierdzić, że nie był to dobry pomysł. Co prawda dzień, który zaczął się deszczowo, w miarę upływu czasu robił się coraz bardziej słoneczny, ale tak strasznie wiało, że po prostu zmarzłam i żałowałam że nie pojechałam do domu. Pojechałam tylko dlatego, że eM miał przyjechać po pracy na działkę, żeby dokończyć miejsce dla pomidorów, a po robocie zabrać i mnie do domu. Na szczęście udało mi się ten czas dobrze wykorzystać, ale przy okazji zmarzłam okrutnieObrazek

Obrazek

Obrazek

Bea, wilczomleczów do tej pory nie miałam w swoim ogrodzie w ogóle. Podobał mi się jeszcze inny, taki ognisty, ale ten podobno jest trudny do okiełznania i w końcu się na niego nie zdecydowałamObrazek Ten mi się też bardzo podoba, ale już widzę, że zasady zdrowego odżywiania są mu zupełnie obce, bo wystarczył zaledwie jeden sezon, żeby znacznie przybrał w pasie ;:306 Tulipanów u mnie nie ma znowu aż tak wiele, ale w tym roku rzeczywiście całkiem nieźle kwitną i jestem z nich zadowolona. Niestety już niedługo będziemy się nimi cieszyć, bo ich kwitnienie dobiega końca. Dzisiaj pokażę już chyba większość, zostaną jeszcze może ze dwa, które jeszcze nie zdecydowały się na rozwinięcie pąków. Pierwiosnków kilka mam, w sumie może nawet nie tak mało i wszystkie mnie ogromnie cieszą, ale w tej chwili chyba najbardziej wyczekuję dwóch: Franceski i pierwiosnka japońskiego. Oba doskonale przetrwały zimę i oba mają już pąki Obrazek
Cieszę się, że i Tobie spodobały się moje tulipanyObrazek

Obrazek

Obrazek

Danusiu, z przymrozkami chyba nie będzie aż tak źle. Właściwie to nawet w naszym rejonie nie pokazują minusów, jedynie jakieś dwa trzy stopnie w nocy. Chyba wczorajsza noc miała być najzimniejsza, bo miało być w pobliżu zera. Na wszelki wypadek zabrałam pomidory i kobee z balkonu, a dalie i pozostałe rozsady przykryłam czym tylko mogłamObrazek
Pełne pierwiosnki są nie tylko śliczne, ale i zupełnie bezproblemowe. Kwitną co roku i zupełnie nie trzeba się nimi zajmować. Na granicy zimy i lata wyglądały okropnie, ale to i taka pora, że mało co wygląda ładnie. Teraz się zagęściły, zniknęły wszelkie dziury i nierówności, zrobiły się okrąglutkie i przypominają balowe suknie.
Pełnego hiacynta nie wykopuję co roku, jedynie zmieniłam mu miejsce, bo tam gdzie rósł, zawadzał głową o rosnącą nad nim różę. Teraz mają więcej miejsca i liczę, że to wykorzystają. W tym roku chyba się jeszcze w tym nie połapały, muszę widać dać im więcej czasuObrazek
Podobno tych rekinów ludzie za bardzo nie chcieli kupować dlatego nie ma ich w sklepach. Właściciel sprowadza je w tej chwili właściwie tylko dla siebie i swoich gości, a my na tym skorzystaliśmy.
Co do trawnika, to mój syn na pewno zgodziłby się z TobąObrazek Gdyby było go mniej, a jeszcze lepiej gdyby nie było go wcale, albo przynajmniej nie rosłyby na nim różne rośliny, to o ileż łatwiej i krócej by mu się kosiło. Och, ileż tych "gdyby".......

Obrazek

Obrazek

Dorotko i mnie jest niezmiernie przykro, że Marta nie bywa już na forum. Jej ogród był zupełnie inny i ogromnie lubiłam go odwiedzać. Niestety tak już czasami bywa, że nie mamy na wszystko czasu i z czegoś trzeba zrezygnować. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś do nas wróci, za chwilę byłby u niej festiwal piwoniowy, a potem kolejny i kolejny.....Obrazek
Epimedia też mam od Marty, oba są śliczne. Jeszcze są maleńkie, ale radzą sobie doskonaleObrazek Tobie podobają się moje zdjęcia epimediów, a ja mam im wiele do zarzucenia. Bardzo trudno jest im zrobić zdjęcie i tej sztuki jeszcze nie opanowałam.
Niestety ciągle jeszcze daję się skusić na jakieś szczególne roślinki, nie zawsze dopuszczam rozum do głosu i wiadomo, że wtedy efekty bywają różne.

Obrazek

Obrazek

Lucynko, na pełnego hiacynta trafiłam tylko raz, więcej w sklepach go nie widziałam. Na pewno jest oryginalny i chociażby dlatego warto go miećObrazek Mam go chyba dopiero trzeci sezon i ciągle kwitnie jako tako.
Pełne pierwiosnki rosną jak zaczarowane, mają ciekawe kolory, a sukienki szerokie, jakby nosiły krynolinyObrazek W tym roku nareszcie zakwitnie Francesca od Ciebie, już nie mogę się jej doczekać ;:65 Tulipany sprawiają mi w tym roku ogromną przyjemność, bo kwitną jak rzadko kiedy. Większość ubiegłorocznych ma kwiaty, tylko kilka się nie popisało i pokazało liście. Porządnie je nawiozłam i zostaną w ziemi bez wykopywania aż do następnego sezonu.
Jakaż też że mnie fryga, więcej się kręcę po działeczce bez celu, niż zajmuję się robotą. Jestem podatna na odwracanie uwagi i byle co odciąga mnie od zajęć ;:306
Tyle tylko, że czasu miałam więcej niż zwykle ale już wszystko wraca do normy i znowu będę rzadziej bywać na działce. Na razie rzeczywiście mam w miarę uporządkowane, ale chwasty nie odpuszczają i znowu zaczynają rosnąć. Deszcz im tylko w tym pomaga, wszystko dostało przyspieszenia, one też. Właśnie dzisiaj zaczęłam ponowne czyszczenie rabatek, chociaż jak na razie chwastów nie narosło jakoś dużo. Ale tak, to można pielićObrazek Ziemia jest mięciutka niczym masło, zupełnie nie zatrzymuje korzeni. Nawet ja muszę przyznać, że pielenie prawie stało się przyjemnością, a przecież znasz mój stosunek do tej czynności.
Za uznanieObrazek

Obrazek

Obrazek

Edi, w zapamiętywaniu nazw nie ma żadnej magii. Sporo roślin pamiętam, bo towarzyszą mi już od lat. Nowe staram się zaznaczać podpisanym znacznikiem i w razie czego posługuję się ściągąObrazek Nie wiem czemu, ale nie miałam najmniejszych trudności w zapamiętaniu nazw róż, mimo iż początkowo wydawało mi się, że nie zapamiętam ich nigdy w życiu. O, to może tutaj właśnie zadziałała magia? Tulipany całkiem nieźle się popisały. Dużo kwiatów, mało liści, nic, tylko się cieszyć. Miło mi, że i w Twoich oczach znalazły uznanieObrazek

Obrazek

Obrazek

Ewelinko, w tej chwili wszystko tak szybko się zmienia, że nawet nasz własny ogród nas zaskakuje, a co dopiero obcyObrazek Za każdym pobytem odkrywam coś nowego, coś zakwita, coś przekwita, pokazują się nowe rośliny. Dzisiaj np. zupełnie zaskoczyła mnie złotnica. Jeszcze w środę nie było śladu pąków, a tymczasem dzisiaj było już ich kilkaObrazek
Dalia zanadto się pospieszyła i mam wątpliwości, czy wyjdzie jej to na zdrowie. Kwiaty ma wielkie i łodygi po zbyt wczesnym starcie mogą nie utrzymać takiego ciężaru. Ale co będzie, to będzie- teraz już nic na to nie poradzę. Pozostałe rosną jak powinny, może nawet życzyłabym sobie żeby były ciutkę większe. Ciągle jeszcze stają na balkonie, ale już w niedzielę zawieziemy jej na działkę i tam będą już czekać na posadzenie.
Rekinki były bardzo smaczne, chociaż nie zaskakujące smakiem. Jednak gdybym miała okazję jeszcze kiedyś ich posmakować, to przystanę na to z ochotąObrazek
Trójkąciki są widocznie popularne również w świecie zwierząt ;:306 Panowie murarki żyją bardzo krótko, może biedak bał się, że nie zdąży spełnić swojego małżeńskiego obowiązku?

Obrazek

Obrazek

Aniu, gdybyż tak mój eM tak lubił działkę, jak jej nie lubi, to nie byłoby kłopotu. A tak, woli zrobić za jednym pobytem, żeby ponownie nie musiał jechać. Ale nie mogę na niego narzekać. Jak już się za coś weźmie, to robi porządnie. Normalnie jak dla siebie :;230
Deszczu tym razem nikt mi nie poskąpił. Padało i podlewało, wszystko nagle odżyło, ruszyło z kopyta, zazieleniło się gwałtownie :tan
Jeszcze nie wiem, czy wszystkie moje martagony zakwitną, to chyba byłoby zbyt dużo szczęścia na razObrazek Dzisiaj posadziłam kolejne dwa i na te na pewno będę musiała poczekać do przyszłego roku.

Obrazek

Obrazek

Marto i właśnie liczę, że będą puchły. Może wreszcie tulipany zachowają się tak, jak wszyscy się tego po nich spodziewają i za rok znowu zakwitną? A to byłaby niespodzianka :heja
Przez lata pierwiosnki nie chciały u mnie rosnąć. Co próbowałam, to ponosiłam porażkę. Na dłuższy czas dałam więc sobie z nimi spokójObrazek Aż wreszcie spotkałam właśnie te pełne i tak mnie zauroczyły, że kupiłam aż trzy. I o dziwo żaden nie zastrajkował i już od jakiegoś czasu są w moim ogródku. Potem zaczęłam sprowadzać sobie kolejne, z różnym co prawda skutkiem. Popełniałam błędy, których teraz się wystrzegam. zakupione pierwiosnki stawiałam w mieszkaniu, żeby się nimi cieszyć i te w większości niestety marniały. Dopiero z forum dowiedziałam się, że bezlitośnie trzeba wystawiać je na balkon i wtedy sukces jest właściwie gwarantowanyObrazek
Tak podejrzewałam, że to książę.....Ale jak tu całować się z obcym facetem (nawet zaklętym w żabę), kiedy ślubny nie spuszczał z nas okaObrazek
Szklarni dla pomidorów nie mam, to radzę sobie w inny sposób. Mogłabym pewnie mieć je normalnie w gruncie, ale ponieważ czerpałam wzorce właśnie z takiej uprawy, to postąpiłam tak samo i wydaje mi się, że nie tylko ja jestem tutaj zadowolona :tan

Obrazek

Obrazek

Na dzisiejszy wyjazd na działkę szykowałam się od kilku dni. Piąteczek miałam wolny i co dziwne pogoda miała być doskonałaObrazek Zawsze mogło się to zmienić, ale na szczęście nie tym razem. Nie wiadomo z jakiego powodu, ale dzień zaczęłam właściwie w środku nocy. Obudziłam się o 3:40 i mimo że bardzo się starałam, to ze spania już nic nie wyszło. Od mocnego zaciskania powiek prawie dostałam odleżyn, a sen jakoś nie przychodził. Postanowiłam w końcu przestać walczyć z niemożliwym i otworzyłam oczy tak szeroko jak tylko się dało. Nie patrząc na wczesną porę ukręciłam lody (eM był na wyjeździe, a Filipowi takie hałasy nie przeszkadzają), posprzątałam kuchnię po tygodniowych rządach swojej młodszej latorośli, umyłam podłogi, przeczytałam kilkanaście stron książki o ptakach i wypiłam kawę. Przygotowałam sobie śniadanko na działkę, spakowałam torbę i ruszyłam na działeczkę. Po drodze zajechałam na mały ryneczek, żeby zaopatrzyć się w pelargonie. Jak zwykle moim celem zostały pelargonie calliope, które towarzyszą mi już od kilku lat. Na razie kupiłam tylko 5, bo jednak jazda z większą ilością kwiatów na bagażniku nie jest taka łatwaObrazek Miałam jeszcze zajrzeć do dawno nie odwiedzanego sklepu ogrodniczego, ale okazało się, że wczoraj Filip zdjął mi zapinkę od roweru i oczywiście nie oddał ;:124

Obrazek

Obrazek

Pobyt na działce zaczęłam od obchodu swoich włości. Obejrzałam co urosło, co zakwitło, a co przestało kwitnąć. Zjadłam śniadanko i wzięłam się do roboty. Na dzisiaj miałam całkiem spore plany. Posadziłam wszystkie zakupione w tym roku lilie i zabiedzone cebulki przywiezione z domu. Na lilie był już najwyższy czas, niestety po cebulkach widać, że zbyt długo się nimi nie zajmowałam ;:223 Mam wątpliwości czy w tym roku dadzą radę zakwitnąć ale ponieważ wszystkie mają kły, to liczę co najmniej na to że się nie zmarnują. Niby ciągle miałam je na uwadze, a w końcu o nich zapomniałam ;:223 Również dzisiaj przygotowałam się do walki z podagrycznikiem. Wykopałam kilka roślin, w tym dwa bodziszki, jedną jeżówkę, kirengeszomę dłoniastą oraz jarzmiankę z najbardziej zaatakowanych rabat. Każdą dokładnie oczyściłam z ziemi, obejrzałam każdy korzonek, wyciągnęłam niezliczoną ilość korzeni podagrycznika i posadziłam na inne wolne od tej zarazy miejsce. Nie było to łatwe zadanie bo większość z tych roślin, to już dość duże okazy. Najgorzej było wykopać kirengeszomę, już myślałam, że nie dam rady i się poddam Siedziała w samym rogu, nie bardzo miałam jak się do niej dostać- z dwóch stron siatka, z trzeciej stelaż na pomidory, a z czwartej ja :;230 W końcu jakoś udało mi się ją wydostać, ale dzielić musiałam już toporkiem. Była taka plątanina korzeni, że w końcu zostawiłam sobie maleńki kawałeczek, a resztę wyrzuciłam. Nie mam pewności, czy z tego co posadziłam wyciągnęłam wszystkie korzenie podagrycznika, z większym kawałkiem nie chciałam ryzykować.

Obrazek

Obrazek

Już pomału kończę sadzić rośliny z doniczek, dzisiaj kolejne dwie powędrowały na rabaty. Dodatkowo posadziłam dwie szałwie, na które się skusiłam przy zakupie pelargonii. Są cudne, troszkę wyglądają jak pluszowe zabawki, są takie mięciuchne i aksamitne ;:167 Pokażę je Wam następnym razem, bo nie zgrałam wszystkich zdjęć, a teraz już nie chce mi się ponownie sięgać do aparatu. Jeszcze na koniec podstrzygłam trawę przy krawędziach rabat i wokół niektórych roślin, bo jutro w końcu ma przyjechać Filip i skosić trawę.

Obrazek

Obrazek

Lecę kochani spać, bo jutro niestety od samego rana gnam do roboty, to sobie nie pośpię. Dobranoc :wit

_________________
Iwona
Aktualny
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
JAKUCH
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 9 maja 2020, o 06:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 32978
Skąd: Bytom

 więcej niż 1 szt.
Iwonko dziękuję za odpowiedź ;:196 ciekawe jaki będzie miała smak ta azjatycka gruszka chyba Agusia też takową kupiła jeśli dobrze pamiętam . Tulipanki cudnie kwitną jak jeden to samo prymulki Część swoich juz rozdzieliłam, a w donicy czeka ten od Ciebie jeszcze nie zdążyłam mu poszukać reprezentacyjnego miejsca .Zapowiada sie fajny dzionek ale na razie jest chłodno ale wedle 8 z pewnością będzie odpowiednia temperatura na wyjście. Miłego weekendu chociaż z pewnością będziesz w pracy to co to za weekend ;:196

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Annes 77
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 9 maja 2020, o 08:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 11433
Skąd: lubuskie

 1 szt.
Iwonko jak milo poczytać z rana Twoje opowiastki :D Ja właśnie dziś po 4 godzinach spania się obudziłam i koniec.
Kawa po 6 ,oczy pieką ech...ale dziś ma być cudna pogoda, więc się cieszę.Ja nawet lubię jechać na działkę w tygodniu, nie ma takiego hałasu i można odpocząć.
Czekam na Twoje szałwie co kupiłaś.Ciekawe jakie kolorki ;:224
Dalie mam w różnych etapach rozwoju.Podpędzone w doniczkach ładnie rosną,a te posadzone do gruntu jeszcze nie pokazały nosów.

Miłego weekendu Iwonko:)

_________________
W poszukiwaniu niebieskich impresji-aktualny


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 9 maja 2020, o 09:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41285
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Iwonko pięknie kwitną Ci wszystkie wiosenne kwiaty, a fotografie podkreślają ich urok. Praca na działce w dodatku zespołowa to coś co daje podwójną przyjemność, rzadko mam okazję coś takiego przeżywać ;:131
Czytam o niektórych roślinach, które ja wprowadzam drugi raz a Ty walczysz z rozrośniętym okazem i w końcu go wyrzucasz na kompost ;:oj ot sprawiedliwość ogrodnicza! Wielokrotnie fotografowany wilczomlecz o tej porze jest szczególnie urodziwy, potem niestety na urodzie traci. Bardzo lubię epimedia teraz na pierwsze kolory, a potem za dekoracyjne liście. Marta niestety musiała wrócić do pracy na czas epidemii, ale i ja mam nadzieję że wróci na FO ;:167 Pozdrawiam serdecznie i niech maj podlewa ogródek ;:196

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.77
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Beaby
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 9 maja 2020, o 21:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5642
Skąd: śląskie

 0 szt.
Iwonko, co to znaczy, że ognisty wilczomlecz jest trudny do okiełznania? Pytam bo pewnie go mam i lepiej za w czasu wiedzieć i się z nim rozprawić póki nie jest za późno.
No cóż, pierwiosnki u mnie za bardzo nie chcą, za to wilczomlecze są bezobsługowe i mało kapryśne, więc weszłam w to środowisko po pachy. ;:108
Melduję, że kupiłam już śmietankę i będę eksperymentować z lodami ;:oj
Teraz to chyba fajnie jest upiec sobie chleb, mieć maszynkę do lodów i mieć smaczny warzywniaczek w ogródku. ;:215
Pozdrawiam ;:3

_________________
Pozdrawiam Bea
Na starym po nowemu cz. 5


Góra   
  Zobacz profil      
 
Florian Silesia
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 9 maja 2020, o 22:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1569
Skąd: Jastrzębie-Zdrój

 1 szt.
Pierwiosnki pełne rzeczywiście urocze! Chyba trafiłaś na zdrowe sadzonki, nie przenawożone ani przesuszone (trudno nie przesuszyć ich, skoro sadzi się w substracie kokosowym a nie w normalnej ziemi!), co jest plagą w dzisiejszym handlu roślinami.
I arisema ;:180 Nie wiem, co stało się z moją ale najwidoczniej wypadła :(

_________________
Kolekcje Floriana cz.1
Nadwyżki Floriana - kosaćce


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
clem3
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 10 maja 2020, o 19:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4607
Skąd: Blisko południa Polski

 więcej niż 1 szt.
Kochana nie znałam ziarnopłonu, musiałam wygooglować. Na zdjęciach wygląda uroczo i niewinnie, w czym biedak podpadł? :wink: Ja od lat walczę ze śniedkiem, ale ta mazepa głęboko w ziemi siedzi, rzadko udaje się go wyciągnąć z cebulką, a te zielone pióra doprowadzają mnie do szału :twisted:
Nie wiem jak udało ci się zrobić zdjęcia profilowe cytrynka, ode mnie uciekają na kilometr 8-) A już zdjęcie trzech pszczółek to mistrzostwo :D Słodziaki ;:173
I znów czegoś się nauczyłam, bo rekinków moje oczy jeszcze nie widziały :shock: Choć z tego co czytam, to nie ja jedna...
Wiosna na twoich zdjęciach tak cudna, że aż miło popatrzeć ;:63

_________________
Pozdrawiam Małgosia Nasze 1500 m2, cz.2, cz.3
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 11 maja 2020, o 16:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9912
Skąd: Kraków

 0 szt.
Iwonko poczytałam, pooglądałam, uśmiałam się. Proszę na M nie narzekać ;:7 oni chyba wszyscy tak mają, lubią działki ale na odległość ;:131 A ja powiedziałbym, że Twój wykazywał duże zainteresowanie na naszych spotkaniach ogrodowych, nie stronił od pracy łopatą (toż nam u Marty kopał nie jeden, a kilka krzaczków), kusił, namawiał do brania roślin ;:306 A Ty mu każesz walczyć z chwastami z paskudnym podagrycznikiem toż to syzyfowa robota, można przed jej rozpoczęciem już się zniechęcić ;:306
I znowu miałaś takiego pięknego królewicza na działce https://images89.fotosik.pl/358/8092d536f792e017.jpg, całuj go.
Kiedyś rozmawiałyśmy o książkach, polecałaś mi autorkę w końcu udało się dorwać jej książkę, super "Obca", mnie pochłonęła.

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: Pierwsze koty za płoty V
PostNapisane: 11 maja 2020, o 20:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13123
Skąd: Płock

 1 szt.
Iwonko, podziwiam Twój niespożyty temperament ;:138 ;:138 , nie dość bowiem że z jednej pracy gnasz do drugiej ;:65 ;:65 , to jeszcze i działeczkę masz zadbaną, wyplewioną i tak bogato kwitnącą. ;:215 No i Twoje zdjęcia takie piękne! ;:63 A słowo wiążące aż chce się czytać! ;:303 ;:303

U mnie dzisiaj leje, wieje, ziąb aż trzęsie człowiekiem ;:oj , ale może to już ostatnie takie podrygi zdychającej ostrygi. ;:218

Pozdrawiam cieplutko. ;:3 ;:196 ;:196

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 965 ]  Idź do strony nr...        1 ... 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53 ... 57  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 80 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *