Kochani
U nas znowu wichura porozwalała wszystko.
Papa pozrywana ,wielka skrzynia z iglakami przewalona.
Znowu naprawianie i sprzątanie na dwa tygodnie.
A tu trzeba się skupić na warzywniku ,robieniu zapasów i załatwianiu interesów.
Jadziu
Takie jest moje doświadczenie z ciemiernikami
U nas glina pod spodem , w niektórych miejscach płytko.
Hmm po dzisiejszej pogodzie wszystkie kwiatostany na pewno poszarpane.
Ajjj miałam napisać o ślimakach.
To ile ich nazbierałam ostatnio to jakaś masakra.
Małe i malutkie oślizglaki oblepiały pietruszkę i kwiaty irysów oraz chryzantemy.
Jak żyję jeszcze czegoś takiego w lutym i marcu nie widziałam.
Lodziu
U nas raczej kwaśna ziemia a ciemierniki stosunkowo dobrze rosną.
Po paskudnej wichurze przyszło zimno.
Zresztą w prognozie pogody w moich kalendarzach wiosny prawdziwej nie widać.
Nie wygląda to optymistycznie.
Dziękujemy za pozdrowienia
Marysiu
Oj ja bym też chętnie wywaliła sporo roślin z parapetów na dwór a pogoda taka nieprzewidywalna.
Sporo mam rozsady i musi mieć najlepszą miejscówkę.
Tak ,małe irysiątka lubią próchniczną ziemię ,zawsze dosypuję takiej ze sklepu przy sadzeniu.
Bratki zakwitną jeszcze w maju - czerwcu ,zobaczysz.
Jak siałam w czerwcu to kwitły już jesienią.
U nas pogoda koszmarna ,nie wiadomo z której strony iść zbierać i naprawiać.
Kasiu
Oglądaj wiosenkę - zapraszam
W tym roku dużo szybciej wszystko wystartowało.
Ciekawe ,jak kwiatuchy się trzymają po potraktowaniu wichurą ze zmrożonym deszczem.
Samo wyjrzenie przez okno doprowadziło mnie do płaczu
A beksą raczej nie jestem