Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 631 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38  
Autor Wiadomość
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 9 paź 2019, o 08:11 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Jakiej wielkości masz owoce na siewce?


Góra   
  Zobacz profil      
 
araukar
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 9 paź 2019, o 08:38 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 112
Skąd: Strzelce Opolskie

 1 szt.
Od 3 do 4,5 cm jak orzecha položysz na plaską stronę.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 9 paź 2019, o 20:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Araukar, kasztan już okazały. 120 m dla zapylenia, to jednak trochę za daleko. Dla sadów najczęstsze zalecenia to 30-40, maksymalnie 70 m. Przypuszczalnie przy sprzyjającym wietrze dochodzi do zapylenia pyłkiem sąsiada, w części pewnie sam się obsługuje. Owady, chociaż licznie odwiedzają kasztany, podobno mają mały udział w zapylaniu. Dla lepszego zapylania, nie zaszkodziło by wszczepić inną odmianę, chociaż na 2-3 gałęziach.
Kasztany z Chorwacji pochodzące z dala od morza, w szczególności te z gór, mają szanse dobrze plonować w Polsce. W tym roku na wiosnę oprócz Bouche de Betizac, dostałam oczka właśnie z Chorwacji. Wielkoowocowy, słodki kasztan z lasu. Zrazy koszmarnej kondycji, z galasami osy kasztanowej (galasy wylądowały natychmiast w piecu). W lesie korona jest wysoko, więc dobrze że cokolwiek udało się uciąć. Niedługo potem tego kasztana leśnicy wykarczowali... Na mojej okazałej podkładce przyjęły się 2 oczka. Pędy mają liście wielkie jak łopaty, czego po przymrozku już dobrze nie widać. Na zdjęciu Chorwat powiązany białymi tasiemkami, co by mi się wyłamał na wietrze.

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 14 paź 2019, o 20:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Obrazek

No i po zbiorach. Sztuk 237, waga 2,15 kg. Zanim zobaczyłam, sójka ukradła mi ponad 30 sztuk. Małpa jedna wybierała same największe kasztany. ;:134

Araukar, kasztan z Rept ma jakieś wnuki? Ktoś coś rozmnożył z niego ? Posadzenie obok takiego pomnika wyrośniętego drzewa z Maroka, było bardzo kiepskim pomysłem. Zawsze przy takiej okazji jest duże prawdopodobieństwo zawleczenia choroby, lub szkodnika. Powinni byli posadzić jego siewkę wyhodowaną na miejscu, ewentualnie pomyśleć nad zaszczepieniem go na własnej siewce.


Góra   
  Zobacz profil      
 
araukar
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 16 paź 2019, o 06:58 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 112
Skąd: Strzelce Opolskie

 1 szt.
Z tego co starałem się dowiedzieć od okolicznych mieszkańców to raczej nie ma w pobliskich ogrodach jego potomstwa. Kasztan rośnie w ogrodzie przy parafialnym . Byłem tam jesienią 2015 i akurat zastałem kościelnego , który sprzątał liście pod kasztanem. Wypytałem czy drzewo zrzuca pełne orzechy ? . W odpowiedzi cytuję ,, sprzątam pod nim liście kilkanaście lat z rzędu , ale nigdy nie znalazłem żadnego pełnego tylko same puste.,, .
Faktycznie wielką głupotą było sadzenie osobnika już sporych rozmiarów sprowadzonego z Maroka.Zresztą Marokańczyka wykończyło jakieś choróbsko.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
araukar
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 16 paź 2019, o 08:49 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 112
Skąd: Strzelce Opolskie

 1 szt.
Zebralem250 sztuk ,ktore wažyly2,6 kg.Na drzewie jest jeszcze jakieš 150 i to by bylo wszystko. Reasumując będzie tego okolo 4 kg wobec 15kg z zeszlego roku.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 16 paź 2019, o 09:05 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Zazdroszczę, u mnie ani jeden nie był pełny w tym roku :-/


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 16 paź 2019, o 20:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Newrom, Twojemu kasztanowi koniecznie potrzebne jest towarzystwo. Jeśli nie ma gdzie posadzić drugiego, to wszczepić innego na kilku cienkich gałęziach.
Nawet jeśli jest samopylny, to nie zawsze kwitnienie dobrze się pokrywa.

Obrazek

Na zdjęciu część 150 - letniego kasztana z Jaćmierza. Widać ślady 40 - stopniowych mrozów jakie przeżył, był też podpalony, ale wciąż się mocno trzyma życia. W chaszczach trudno zrobić zdjęcie całego drzewa. W tym roku wszystkie jeżyki były puste, zresztą rok temu też, co jeszcze widać teraz. Wcześniej owocował, ostatnio już nie. Jego siewki były swego czasu w arboretum w Bolestraszycach, zdaje się nawet w sprzedaży. Kasztan z Jaćmierza przypuszczalnie jest wczesny, bo jeżyki były już suche, liście żółknące. Okres wegetacji jest tam krótszy niż na nizinie, a skoro w takich warunkach tyle przeżył, to jest wartościowy. Zrobiłam dzisiaj drugie podejście do jego zaszczepienia, tym razem na podkładkach z innego źródła niż moje. Za trzy tygodnie będzie wiadomo co z tego wynikło.

Nie znalazłam żadnej wiadomości, czy udało się rozmnożyć kasztana z Rept Śląskich. Jest tylko wpis o planowanym pobraniu zrzezów, ale ukorzenienie tak wiekowego osobnika z patyków, to raczej pobożne życzenie. Nawet in vitro będzie trudno.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 16 paź 2019, o 21:50 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Mój kasztan ma jednego towarzysza który kwitnie póki co męskimi, odległość to ~10m. W zeszłym roku patyki z kwiatami męskimi przeniosłem dosłownie na kasztana szczepionego (butelka na sznurku) i zapylenie było dobre.
Zobaczymy co będzie w przyszłym roku i liczę że w końcu i zapylacz będzie owocować (marketowy).
BTW to czarne na korze, to na 99% pozostałość taśmy którą był szczepiony. A dokładniej to wygląda na grzyba który się osiedlił na kleju tej taśmy, delikatnie paznokciem da się to zdjąć i kora jest czysta.
Podgrzewasz tak późne szczepienia czy zrastają Ci się w warunkach polowych?


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 17 paź 2019, o 19:16 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Dobrze, że grzyb tylko na taśmie. Odległość zapylacza jest dobra, ale tym razem pyłek może nie był dojrzały w porę. Starsze drzewko kwitnie dłużej, więc z zapyleniem nie powinno być problemu. Moje świeżo szczepione kasztany teraz nie stoją w warunkach polowych. Są na wczasach w domu, w skrzynce pod stołem, zagrzebane w świeżych trocinach sosnowych.


Góra   
  Zobacz profil      
 
araukar
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 19 paź 2019, o 05:54 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 112
Skąd: Strzelce Opolskie

 1 szt.
Złapałem wczoraj na gorącym uczynku ogrodowego złodzieja . Była nim sójka. Miałem pod wiatą rozsypane suszące się kasztany . Jest to zaciszne miejsce ogrodu i nigdy tam nie widziałem sójki , aż tu nagle myknęła mi z kasztanem w dziobie. Miałem je rozsypane w równiutki jednowarstwowy okrąg . Naliczyłem około 30 wybranych oczek , czyli trochę buchnęła. Wybaczam jej bo być może dzięki niej gdzieś w pobliżu urośnie nowy maron.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Balykan
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 20 paź 2019, o 13:23 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 396
Skąd: Gdynia/pogranicze kaszubsko-kociewskie

 0 szt.
Mój kasztan ma w tym roku po raz pierwszy garstkę pełnych orzechów z samozapylenia, bo w okolicy nikt nie ma, a drugi jeszcze nie kwitł. Orzechy są bardzo małe, jakieś 3x2cm. Drzewko jest siewką nieznanego mi pochodzenia. Mam pytanie, czy zapylanie krzyżowe ma wpływ na wielkość kasztanów?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 20 paź 2019, o 14:06 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
O ile wiem to nie. Po prostu masz siewkę która ma małe owoce. Sprawdź smak i jeśli jadasz na surowo to czy nie będzie język cierpnąć po tej miękkiej skórce. Jeśli nie to poza tym że małe są jadalne. Sprawdź smak.
Siałeś dużego?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Balykan
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 20 paź 2019, o 17:06 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 396
Skąd: Gdynia/pogranicze kaszubsko-kociewskie

 0 szt.
Na surowo nie są cierpkie, są delikatnie słodkawe i mają lekko wyczuwalny orzechowy posmak. Sam nie siałem, kupiłem małe drzewka w ogrodnictwie i na bank są to siewki, bo nie widać było miejsca po szczepieniu. Może drugi będzie inny, czas pokaże, czy będzie lepszy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 20 paź 2019, o 21:50 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
To niezupełnie chodzi o cierpkość. Warstwa pomiędzy skórką a orzechem. Dopiero chwilę po czuć drętwienie. Spotkałem się z tym na dzikusie w Lyonie i dzikusie w kraju Saary.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 20 paź 2019, o 22:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Cytuj:
Mam pytanie, czy zapylanie krzyżowe ma wpływ na wielkość kasztanów?
Balykan, Newrom, u kasztanów występuje zjawisko ksenii, więc pyłek może mieć wpływ nie tylko na wielkość, ale i inne cechy owoców. Jeszcze nie zapoznałam się z tym tematem, więc szczegółów nie znam. Artykułów w internecie jest sporo, więc w zimie trzeba będzie się podszkolić.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 20 paź 2019, o 22:39 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Ciekawe co piszesz. Ja nie ogarnę przekopywania się przez te materiały, ale jeśli zechcesz kiedyś napisać jakieś podsumowanie to chętnie przeczytam.
Ciekawe czy mój zapylacz będzie miał duże owoce


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 631 ]  Idź do strony nr...        1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *