Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 603 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36  
Autor Wiadomość
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 23 sie 2019, o 08:52 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Jeśli będzie miał wodę to urośnie, tylko pewnie dłużej mu zejdzie jeśli nie będzie dokarmiany.
Choć tak jak buki lepiej by się czuł na glinie.

Kozula, z wymianą owoców się nie wyrywam bo kolczate łupinki są, ale w środku może być pusto.
Jesienią się wyjaśni.
Trociny będą z tartaku, z cięcia wzdłużnego (a na deski idzie większość) są grube. W mojej okolicy to świerk i sosnę z iglastych puszczają na traki. Sprawdzę jak się sprawdzi :)
Ten de betizac owocuje?


Góra   
  Zobacz profil      
 
bartoosz1
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 23 sie 2019, o 12:49 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 12

 0 szt.
Kozula, mogłabyś coś więcej napisać o Bouche de Betizac. Jak znosi nasze zimy, jaki smak owoców. Zastanawiam się czy jak Bouche de Betizac zapylić pyłkiem od Castanea sativa (krajowego, sprawdzonego pod kątem klimatycznym) to czy potomstwo było by odporne na nasze zimy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 23 sie 2019, o 21:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1975
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Newrom, już widać czy jeżyki są puste, czy pełne. Puste są dużo mniejsze, te z trzema kasztanami w środku są największe i kanciaste.
Zrazy Bouche de Betizaca dostałam na początku kwietnia tego roku, a że nie miałam podkładek, to zaoczkowałam nim około 8 -letnie drzewo. Okulizowałam w połowie kwietnia ,,na ryzyk fizyk', z niewielkimi nadziejami że coś z tego będzie. Jak na kasztany, o tej porze roku u nas jest jeszcze za zimno. Ku mojej radości, w maju część oczek zaczęła rosnąć, pomimo zaliczenia przymrozku. Dwa pędy są wystarczająco grube żeby w przyszłym roku mogły zaowocować, o ile nie wymarzną w zimie lub na wiosnę. Pozostałe posłużą jesienią do szczepienia, bo za oczka muszę zapłacić drzewkami. Ten mieszaniec ma szansę owocować w najcieplejszych rejonach Polski. To jest odmiana towarowa, uprawiana we Francji na szeroką skalę. Nie wytwarza pyłku, zapyla się C.sativa i mieszańcami, jeśli te wytwarzają pyłek. Oczywiście dobrze by było, żeby ta odmiana dała radę u nas rosnąć. Nasze wytrzymałe zapylacze byłyby dobre do podnoszenia odporności. Bouche de Betizac jest słodki i podobno smaczny, no i rodzi duże owoce.
Dla nas na pewno będą bardzo interesujące kasztany z Łotwy. Historia ich jest następująca: 40 lat temu, łotewski nauczyciel przywiózł z wycieczki do Niemiec owoce kasztanów, które wysiał. Do dzisiaj, o ile dobrze pamiętam żyje ich 20 sztuk i co najciekawsze, tam owocują, chociaż pewnie nie wszystkie. O szczegóły dopytam jesienią. Jeden z nich ma dawać bardzo duże kasztany, ale nie jest plenny (pytanie czy tylko tam, czy w lepszych warunkach też ?). Drugi ma być plenny, średniej wielkości).
Duże owoce powinien mieć 150 letni kasztan z parku w Rzeszowie. Nie owocuje , bo jest obcopylny. Jego puste jeżyki już w lipcu były duże i puste łupinki z zeszłego roku też wydają się duże. Drzewo jest piękne, z okazałymi liśćmi i wielką ilością owocostanów. 2 drzewa w Jarosławiu rodzą drobne owoce, za to są zdrowe.

Co uprawy kasztanów na piaszczystej ziemi, to Francuzi zalecają w pierwszych latach nawożenie mineralne i podlewanie oczywiście.


Góra   
  Zobacz profil      
 
--julian--
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 23 sie 2019, o 23:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2455
Skąd: Okolice Leszna,wielkopolskie

 1 szt.
W pobliskiej wsi rośnie jedno drzewo kasztana jadalnego, ale niestety tylko jedno, bo nie ma czym być zapylone. Wszystkie "owocniki" są puste, przynajmniej zawsze takie udało mi się znaleźć (jeszcze zamknięte) pod drzewem.
Obrazek

_________________
Mój ogród pod Przemęckim Parkiem Krajobrazowym
Akcja Wymiany Nasion 2019/2020


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 24 sie 2019, o 08:00 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Ten z Rzeszowa gdzie rośnie? Może wiosną bym podskoczył po gałązkę :)
De Betizac z tego co widzę jest polecany do uprawy w regionie Bordeaux i na południe w stronę Pirenejów z zaznaczeniem że nie wiadomo do jakiej wysokości w Masywie Centralnym można go uprawiać.
Ciekawe jak to u nas będzie.
Może i da się rozróżnić, ja nie potrafię. Czekam na jesień :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 25 sie 2019, o 21:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1975
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Szkoda, że ludzie sadzą pojedynczo kasztany jadalne w miejscach gdzie jest miejsce dla przynajmniej dwóch drzew. Kasztana z Rzeszowa można zobaczyć tu: http://reichel.pl/bdp/photo/view/64/904


Góra   
  Zobacz profil      
 
--julian--
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 25 sie 2019, o 21:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2455
Skąd: Okolice Leszna,wielkopolskie

 1 szt.
W tym miejscu gdzie rośnie wspomniany przeze mnie kasztan mógłby powstać mały parka kasztanowy ;:108 Zmieściłoby się tam z 8 dużych drzew i nadal miałyby miejsce. Zamiast dębu czerwonego, który rośnie obok lepiej wyglądałby ten kasztan ;:215

_________________
Mój ogród pod Przemęckim Parkiem Krajobrazowym
Akcja Wymiany Nasion 2019/2020


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 26 sie 2019, o 07:20 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Sadzą pojedynczo, bo niewielu wie że bez zapylacza nie będzie owoców. Sprzedawcom nie zależy na poinformowaniu (jak przy większości drzew). Drzewo w Rzeszowie jest dość duże i okulizacja innej odmiany bez wiedzy zarządcy byłaby kłopotliwa. Ale takie mniejsze można smiało doszczepić i będzie szansa na owoce :-)
Dziękuję za wskazanie lokalizacji.


Góra   
  Zobacz profil      
 
bartoosz1
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 26 sie 2019, o 09:01 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 12

 0 szt.
To jak to jest z tym zapylaniem się kasztanów. Czy trzeba mieć dwie różne odmiany?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 26 sie 2019, o 11:05 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Generalnie tak, w wyjątkowych przypadkach nie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 26 sie 2019, o 21:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1975
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Park Solidarności w Rzeszowie jest zabytkowy, więc tam bez zgody konserwatora nie wolno palcem kiwnąć. Za to w ogrodach nieowocujące drzewa można szybko namówić do owocowania. Młode łatwo okulizować w koronie, ale ze starszymi jest trochę trudniej. Trzeba by przeszczepiać zrazami choć jedną gałąź, podobnie jak u jabłoni czy grusz. Jeśli jednak trafi się na zła pogodę, albo na brak zgodności i i zostaje się z dużą raną, a te u kasztanów czasem prowadzą do problemów. Można też namówić sąsiada do posadzenia kasztana, pamiętając żeby odległość nie była większa niż 30 m.


Góra   
  Zobacz profil      
 
martin79
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 8 wrz 2019, o 20:03 
Offline
100p
100p
Postów: 189
Skąd: świętokrzyskie

 0 szt.
Jakiś czas temu wyśledziłem dużego kasztana jadalnego niedaleko mojej miejscowości. Dzisiaj wybrałem się żeby obejrzeć go bliżej. Drzewo o pojedyńczym pniu, korona posadowiona nisko na wysokości metra nad ziemią. Na moje oko wysokość jakieś 6 7 metrów. Właściciele prowadzą go jako drzewo ozdobne nie owocowe. Wiek ponad 10 lat, więc dostał porzadną dawkę mrozu. Właścicielka twierdzi, że nigdy nie było z nim żadnych problemów. Drzewo samopylne, obok posadzony jest jeszcze jeden, ale wysokości około 2,5 metra i jeszcze nie kwitł. Pochodzenie ponoć poprzez znajomości w OB Powsinie. Zdjęcia trochę nie ostre bo robione pod słońce za co przepraszam.
Obrazek
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 8 wrz 2019, o 21:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1975
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Nie ma specjalnie dużo owoców i jak każdy zdrowy kasztan na pewno jest ozdobą ogrodu. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby łączyć piękne z pożytecznym, czyli zjadaniem pożywnych kasztanów. Niedługo zacznie się czas na zbiory kasztanów jak też polowanie na owoce w sklepach, nie tylko do jedzenia, ale też na podkładki do szczepienia. Jest taka metoda na kiełkujących nasionach (szczepienie w hipokotylu). http://www.accf-online.org/chestnut/nutgrafting.htm. Metoda nie wymaga jakichś specjalnych warunków, ani kosztów. Wystarczy torebka strunówka, trochę trocin, albo mchu. Próbowałam w tym roku w styczniu i przyjęło coś koło 40 %. Teraz posadzę te kasztany głębiej, żeby się w przyszłym roku ukorzeniły, a potem odetnę podkładki. To takie małe oszustwo, żeby mieć silnego kasztana na własnych korzeniach. Za mamki mogą śmiało mogą posłużyć sklepowe kasztany.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 8 wrz 2019, o 22:59 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Z tymi zbiorami to bym się nie spieszył, kilka dni temu dobrałem się do kasztanów w Saarbrucken. W smaku paskudne, język drętwieje.
Trzeba cierpliwie poczekać. Tak do października. Póki co w sklepach nie widzę nawet kasztanów włoskich czy hiszpańskich.
Potestuję ten sposób szczepienia wiosną, dzięki za link.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 9 wrz 2019, o 21:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1975
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Francuzi mają wczesne odmiany. 15-20 września powinny dojrzewać. Mój w zeszłym roku zaczął sypać kasztanami 20 września. W tym roku też robi wrażenie, że będzie niedługo dojrzewał. To jego drugie owocowanie, więc jeszcze nie wiem jak się będzie zachowywał w kolejnych latach.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 10 wrz 2019, o 10:11 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
W zeszłym roku kasztany z odmiany kupionej we Francji miałem na +- w połowie października. We Francji sypiące się kasztany widziałem od połowy września na południe od Lyonu, do października w okolicach Saarebrucken, Besancon itp.
W tym roku wszystko wskazuje że mój kasztan będzie sypał podobnie jak w zeszłym. U mnie też drugie owocowanie.
A ziarenka w zeszłym roku były takie Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 10 wrz 2019, o 21:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1975
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
W tym roku też zrobię takie zdjęcie, to będzie można porównać wielkość owoców. Na moim ,,jeżyki''szybko puchną, a gałęzie zaczynają się zwieszać. Mam również kilkuletnią siewką z Gruzji, która może okazać się jeszcze wcześniejsza od tego już owocującego. Zdążyła zgubić połowę liści, a nie widać, żeby jej coś dolegało. Na wiosnę budzi się później, co w tym roku wystarczyło żeby nie oberwała przymrozkiem. Dwa lata temu zmarzła jak większość ciepłolubnych roślin.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 603 ]  Idź do strony nr...        1 ... 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Michal86, romek1000 i 56 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *