Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 633 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34 ... 38  
Autor Wiadomość
amator27
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 28 mar 2019, o 01:11 
Offline
100p
100p
Postów: 147

 0 szt.
Czas by zacząć polowanie na tego kasztana jak miałem w planach choć cały czas myślę o tych łódzkich, czy nie lepiej jesienią pozbierać owoce ;:65


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
martin79
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 26 maja 2019, o 21:09 
Offline
200p
200p
Postów: 241
Skąd: świętokrzyskie

 0 szt.
Dawno nie pisałem czas nadrobić zaległości. Wygląda na to że mój kasztan w tym roku zakwitnie
Obrazek
Będąc ostatnio w Piasecznie pod Warszawą znalazłem 3 kasztany rosnące przy drodze, przybrały formę krzewów wysokości 2,5 m też mają kwiaty męskie. Na pewno już owocowały bo znalazłem stare okrywy i jednego kasztana wielkości monety 2 zł.

_________________
To i owo opuncjowo Marcina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 30 cze 2019, o 18:25 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
U mnie kasztan szczepiony ma piękne kwiaty żeńskie, a na takim z marketu który w zeszłym roku zakwitł męskimi, żeńskich nie widzę :-/
Czekam na żeńskie, bo jeśli owoce okażą się małe to chcę przeszczepić odmianą wielkoowocową.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 18 sie 2019, o 20:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Witam po długoletnim niebycie na tym forum.
Właśnie jest pora na okulizację kasztanów. Można jakiegoś uszlachetnić, albo wszczepić zapylacza nieowocującemu... Od razu lepiej ,,skołować'' dwa różne, żeby było większe prawdopodobieństwo sukcesu. U kasztanów często występuje niezgodność fizjologiczna i to powoduje niepowodzenie zabiegu prędzej, niż brak umiejętności.

Pozdrawiam, kozula1


Góra   
  Zobacz profil      
 
Grigor
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 19 sie 2019, o 14:20 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 564
Skąd: Podkarpacie

 0 szt.
U mnie w tym roku to totalna porażka z kasztanem. W tamtym roku w szklarni urósł mi od 30cm drzewka aż do 2m. A jak go przesadziłem na jesień do gruntu to w tym roku tylko wypuścił gałązki po 10-15cm i na tym się skończyło. :/


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 19 sie 2019, o 17:18 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Nie dziw się, przesadzanie drzewom słabo służy. W dodatku w tym roku było sucho, a kasztan lubi wilgoć.


Kozula! Wieki całe. Czyżbyś włączała kasztany do produkcji?
Wyłącznie okulizujesz czy ukorzeniasz też?


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 19 sie 2019, o 21:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
W tym roku pierwszy raz okulizowałam kasztany. Przez ten czas kiedy mnie było, wyłącznie szczepiłam, ale bardzo mało. Mój pierwszy kasztan okazał się nie plenny, więc rozmnażanie go nie miało sensu. Zresztą nie było na czym, skoro nie dawał owoców. Przyczyną niskiej plenności okazała się za niska temperatura dla niego. Pod folią półmetrowe sadzonki wiązały po kilkanaście owoców, a potem ośmioletnie drzewa tyle samo. W gruncie zawiązywał bardzo mało żeńskich kwiatów i olbrzymie ilości męskich. W końcu jedno drzewo zostało wyrąbane, a drugie w tym roku w kwietniu zaokulizowałam odmianą Bouche de Betizac. Przyjęło się połowę oczek.
Nie ukorzeniam kasztanów, bo to nie takie proste. Dają się ukorzeniać pędy pochodzące z młodych siewek, ale to jest niecelowe. Druga możliwość, to ukorzenianie odrośli. Każdy, kto ma udaną siewkę z odroślami, może sobie zrobić odkłady pionowe. To jest najłatwiejsza metoda rozmnażania kasztanów, ale mało wydajna.
Mój drugi szczepiony kasztan jest bardzo udany. W zeszłym roku wydał około 450 sztuk owoców (policzyłam, ale nie zważyłam). Drzewko pięć lat po posadzeniu. Kasztany w niewielkiej ilości zostały zdegustowane, reszta rośnie jako podkładki. Po pierwsze zamierzam posadzić u siebie kolekcję krajowych kasztanów. Arboretum w Wojsławicach też ma możliwości i chęci na posadzenie takowej, jeśli zamysł się powiedzie. Robiłam teraz próbną okulizację kasztana z parku w Rzeszowie i z Jarosławia (ledwie 3 obgryzione oczka - odrośla zjadły psy...). Z Rzeszowa przyjęło się jakieś 40 % oczek, z Jarosławia 2 z 3. Dla porównania mój kasztan na własnych siewkach powyżej 90 %. Niestety nie wszystkie oczka wybiją na wiosnę, bo taka uroda kasztanów.

Co do sadzenia kasztanów, najlepiej przyjmują się roczniaki.

Dzięki pomocy KaRo, znowu jestem po staremu kozula.


Góra   
  Zobacz profil      
 
garom
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 19 sie 2019, o 22:01 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1015
Skąd: kilkanaście km od Radomska-207m n.p.m.

 1 szt.
No i bardzo dobrze,tzn., że wróciłaś i masz ten sam stary nick, bo (przynajmniej mnie) brakowało Twoich profesjonalnych porad. :D Może Twoim śladem wrócą do nas inni wysokiej klasy fachowcy tacy jak np. Pomolog albo Rossynant? :)

_________________
Kolekcja drzew i krzewów owocowych Garoma :-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 20 sie 2019, o 05:53 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Czy zauważyłaś przemarzanie gałęzi u siebie?
Pytałem o ukorzenianie ze względu na ochronę odmiany przed przemarzaniem. Punkt szczepienia mam na wysokości ~1,5m, jak przyjdzie prawdziwa zima to obawiam się czy przeżyje.


Góra   
  Zobacz profil      
 
bartoosz1
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 20 sie 2019, o 15:27 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 13

 0 szt.
Kozula czy testujesz jakieś odmiany kasztana nadające się do naszych warunków klimatycznych?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 20 sie 2019, o 19:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Niestety sadzonki kasztanów pobrane z korony nie chcą się ukorzeniać. Nawet za pomocą in vitro jest to trudne. Pozostaje szybko zaoczkować zapasowy egzemplarz nisko nad ziemią, żeby w razie mroźnej zimy (lub wiosny) nie stracić drzewka. Mój widział dopiero 5 zim i zaledwie -22 stopnie. Nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia, za to przymrozki już tak.
Większość spraw było u mnie zawieszone na kołku na kilka lat, ale teraz wracam do dawnego pomysłu ,,pozbierania'' kasztanów dobrze wytrzymujących nasz klimat. Te rosną w parkach w różnych rejonach Polski, na wschodzie też, choć tu jest ich mało. Większość z nich daje małe owoce, albo nie owocuje ze względu na brak zapylacza, niektóre mogą się okazać dobrymi podkładkami do szczepienia. Z odmianowych mam na razie tylko mieszańca Bouche de Betizac (krzyżówka europejskiego z japońskim). W przyszłym roku powinno być ich więcej, jeśli oczka okażą się kompatybilne z moimi podkładkami. Szczepiony kasztan, który u mnie w zeszłym roku pierwszy raz pięknie zaowocował pochodzi z okolic Przemyśla. Znajomy który go przyniósł do szczepienia, niestety wkrótce zmarł i nie zdążyłam dopytać szczegółowo o tego kasztana.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 20 sie 2019, o 21:38 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
W zeszłym roku okulizowałem, ale nic się nie przyjęło. Może jutro spróbuję ponownie, podkładki mam te co rok temu bo siewki są za małe na moje zdolności.
W 2018 kasztan owocował w donicy (bodaj 90L), jesienią posadzony w miejsce docelowe (obok kasztana z marketu), wiosną wystartował dość późno i go przymrozki ominęły. Ale to raczej kwestia lokalizacji, bo u mnie wszystko się późno budzi. Tyle że zimy nie było, -20 chyba to był max.
Chciałbym powiedzieć że w tym roku będzie kilka owoców więcej niż rok temu, ale niestety kasztanowi rosną kolczaste łupiny bez względu na to co jest w środku i trudno wyczuć czy się zapylił. Sztuka marketowa drugi rok ma tylko kwiaty męskie.
Prawie wszystkie siewki kasztanów daję nieduże owoce, we Francji bardzo rzadko widuję w lesie czy na terenie zieleni miejskiej duże (większe od średniej wielkości orzecha laskowego w łupinie) kasztany. Do tego raz trafiłem na odmianę po której język cierpł i miałem wrażenie "kołka w gębie", też były małe, a sensacje powodowała ta osłonka pod łuską. 99% kasztanów zjadam na surowo.
Co do siania to w zeszłym roku kupiłem kilka kg kasztanów z okolic Łodzi (małe). +- 1kg poszedł do wilgotnego piasku (piasek przelany topsinem profilaktycznie) i zostały stratyfikowane. Z tego wykiełkowało kilkanaście sztuk. W poprzednich latach siałem po kilka sztuk i miałem zero wschodów.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 21 sie 2019, o 19:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Newrom, skoro się nic nie przyjęło, to raczej sprawa niezgodności odmiany z podkładką. Z tego co obserwuję teraz u siebie widać, że nawet słabo dopasowana tarczka przy dobrej zgodności zrasta się bardzo łatwo. Za to nawet super dokładnie zrobiona okulizacja nie pomoże, jeśli zgodności nie ma. Niedawno okulizowałam kasztana z Jaćmierza i na 35 oczek nie przyjęło się nic. Za to mój kasztan na własnych siewkach aż się topi w kalusie. Jeśli chcesz, spróbuj mojego, może będzie zgodny. Kasztany ma dość duże i jest bardzo plenny. Jest niesmaczny na surowo, za to po upieczeniu/usmażeniu ośmiu degustatorom smakował rewelacyjnie. Nie jest za słodki, za to ma wyraźny aromat orzecha laskowego. Mi sklepowe bardzo słodkie nie smakują, chociaż takie w handlu są najbardziej pożądane.
Co do stratyfikacji, to kasztan ma swoje wymagania. Topsin obniża zdolność kiełkowania to po pierwsze. Po drugie, piasek jest dobry do stratyfikacji, ale nie kasztanów. Te do kiełkowania potrzebują podłoża dobrze napowietrzonego. Mi nieźle wychodziła stratyfikacja w coco gruncie, a w tym roku jeszcze lepiej w trocinach. Wzeszło 90 % własnych kasztanów, ze sklepu 3 sztuki na jakieś 10 stratyfikowanych. Jeszcze nie udało mi się kupić nie zapleśniałych kasztanów. Przed stratyfikacją dobrze jest namoczyć kasztany w nadmanganianie potasu. Nie dość, ze odkaża, to jeszcze poprawia kiełkowanie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
bartoosz1
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 21 sie 2019, o 20:59 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 13

 0 szt.
Słuchajcie, czy kasztany (stare okazy) jak jest jeden pień, to czy lepiej brać z takiego drzewa nasiona, niż z takiego egzemplarza co ma kilka pni, bo może to świadczyć , że ten egzemplarz w młodości był podatny na uszkodzenie spowodowane mrozem.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 22 sie 2019, o 08:03 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Znalazłem jedną siewkę odpowiedniej grubości bym sobie z nią poradził. Naszczepiłem na tych zeszłorocznych i na siewce.
Dzięki za info z topsinem, w tym roku odkażę nadmanganianem. Trocin użyłaś świeżych czy już zleżałych? Bo żeby je zdobyć będę musiał iść do tartaku, no i zapewne będą to trociny z iglaków.
Dziękuję za propozycję, ale skoro szczepisz to wolałbym kupić zaszczepiony, a przy okazji kilka kasztanów. Ale to się odezwę na priv za jakiś czas jeśli będę miał gdzie posadzić.
Ja lubię słodkie kasztany, ale dużo kupowanych jest albo zarażona jakimś grzybem, albo mało słodka. Nawet jeśli zakupy robię we Francji :-/
Te mało słodkie po ugotowaniu robią się ziemniaczane/mączne, po upieczeniu jest lepiej. Tyle że ja wolę na surowo.
Wyjątek stanowiły te kupowane od zbieracza w Polsce, myślę że 2-3% spleśniałych to był max.

Bartosz1, nie wiadomo co było przyczyną uszkodzenia. Może mróz, a może sarna czy człowiek.
Ja bym brał ten z lepszymi owocami, chyba że tylko na podkładki. Wtedy brałbym z jednego i drugiego ;-)


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 22 sie 2019, o 20:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Trociny powinny być świeże, najlepiej modrzew lub sosna, bo te najbardziej zapobiegają pleśnieniu stratyfikowanych kasztanów. Powinny też być gruboziarniste, żeby były dobrze napowietrzone.
Owocami mogę się najwyżej wymienić. W tym roku mój kasztan oberwał od przymrozku i owoce ma tylko na wierzchołku drzewka. Będę bardzo potrzebować podkładek, bo mam obiecane kasztany z ... Łotwy, z Chorwacji wielkoowocowy już rośnie u mnie, Bouche de Betizac też czeka na rozmnożenie. Kasztany w jarosławskim parku mam o rzut beretem, ale tam zbierających więcej niż owoców.

Kasztany wrażliwe na mróz mają widoczne ślady uszkodzeń na pniach. Mogą to być dziuple, albo rany mniej lub bardziej zagojone. Drzewo w Jaćmierzu ma wielką dziuplę, ale w tamtych warunkach to i tak cud że żyje tyle lat. Okazałe drzewa w Rzeszowie i Jarosławiu są zdrowe.


Góra   
  Zobacz profil      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 23 sie 2019, o 07:34 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 6463
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Oj super Kozula, że wróciłaś ;:215 :D

Czy ten kasztan- jadalny urósłby na kamienistych piaskach klasy 6?

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki Na pohybel zimie


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 633 ]  Idź do strony nr...        1 ... 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34 ... 38  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: luki98 i 36 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *