Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 735 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37 ... 44  
Autor Wiadomość
tara
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 23 lip 2019, o 12:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12745
Skąd: z krainy marzeń

 1 szt.
Ślimaki to naprawde udręka w tygodniu przesadziłam sporo aksamitek wydawało mi się, że sa to sadzonki spore, kwitnące dadzą sobie rade, zreszta jest dość sucho - ale nic błęnego na drugi dzień zostały kikuty. Wniosek: sypałam ostatnio regularnie niebieskie groszki i tym uratowałam wiele roślin a teraz lenistwo, głupota "dadzą radę" nie, nie!!!! śimaki są bezwzględne, Izuniu nie ma bata trzeba chemią.

_________________
Spis moich wątków. Wątek aktualny.
Up­ra­wiam swój ogród marzeń


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tu.ja
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 24 lip 2019, o 02:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8845
Skąd: Elbląg

 więcej niż 1 szt.
Witam wszystkich zacnych Gości! Miło, że zaglądacie. Jeszcze milej gdy piszecie ;:108 Cieszę się, że mogę na Was liczyć ;:4
Witaj Jagodo! Tak pięknie piszesz o moim skrawku ziemi... Dziękuję! ;:196 Jak sadziłam pierwsze powojniki to nawet nie miałam pojęcia, że mogą "grymasić". Żadnych dobrych rad dać nie mogę.Teraz jestem już bogatsza w wiedzę i doświadczenie, ale i tak często rośliny mnie zaskakują. Pozytywnie zaskoczyły mnie w tym roku hortensje. Jestem z nich dumna, bo te kwiaty to ich zasługa. Ja nic specjalnego dla nich nie robię. A nawet od kilku lat ich nie przykrywam na zimę. W tym roku prawie wszędzie pięknie kwitną. Tam gdzie bardziej dbają kwitną jeszcze lepiej niż moje jak np. u starszej pani z sąsiedniej działki. Jej hortensje to same kwiaty - prawie liści nie widać. Wiem jednak, że przykrywa i stosuje gnojówki do podlewania. Na kotki trudno długo się złościć. Chociaż moja cierpliwość, wyrozumiałość i miłość do braci mniejszych są wystawione trudną próbę...Lubię patrzeć na te maluchy i sprawia mi to niekłamaną przyjemność. Są coraz bardziej oswojone. Odważnie ruszają na podbój mojej działki, która jest dla nich wielkim placem zabaw. Zastanawiam się czy gdzieś mogą mieć lepiej niż tu ;:224 Wolałabym jednak żeby miały prawdziwy dom i swojego człowieka. Też żałuję, że nie potrzebujesz kolejnego kocionka...U Ciebie na pewno by miał super. Na OLX dałam ogłoszenie, na Facebooku też, pytam wszędzie i wszystkich... Dziękuję za dobre rady jak ograniczyć populację ślimaków i przypomnienie niebieskich granulek ;:196 Nawet je mam. Kupiłam któregoś roku, bo była straszna plaga. Niestety widoki po ich zastosowaniu były tak koszmarne, że odpuściłam stosowanie ich. Teraz jednak posypałam w takich miejscach by nie widzieć "efektów". Najważniejsze by poskutkowały.

Miło Cię widzieć Halszko! Dziękuję za wszystkie miłe słowa o moich staraniach ogrodniczych i roślinach. Hortensjom daj czas, wody i nawozu. Za kilka lat będą obłędne. Całkiem możliwe, że Twój liliowiec to jednak Strawberry Candy. Oglądałam te zdjęcia i trudno mi coś powiedzieć na 100%. Na kwiaty milinu czekałam chyba 5 lat. Teraz robi wrażenie gdy kwitnie, ale zaczyna puszczać odrosty :evil: i nie wiem czym to się skończy. Namawiam Cię byś założyła swój wątek. Z tego co widziałam w sekcjach tematycznych to masz co pokazać i czym pochwalić się. Chętnie bym śledziła Twoje poczynania ogrodowe. Przemyśl to.

Witaj Aniu! Masz rację. Czasem nie ma innego wyjścia i trzeba zastosować chemię. Robię to rzadko i niechętnie. Nawet róże pryskam sporadycznie. Szkoda Twoich aksamitek, są chyba przysmakiem ślimaków. Mi kiedyś też zeżarły w całości. Najgorsze są te "bezdomne" ślimaki. One są w stanie zjeść wszystko. Walczę z nimi od zawsze, ale teraz to już wojna na śmierć i życie. Granulki poszły w ruch.

Na pierwszy ogień koteczki, bo może jednak ktoś się w nich zakocha ;:224
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Teraz coś na ząb:
Obrazek

Obrazek

A na koniec trochę kwiatów:
Obrazek - Zaide - róża prawie idealna, bo idealnych chyba nie ma

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam cieplutko - Iza
Spis treści
Moje spełnione marzenie cz.9 - 2017/2018/2019


Góra   
  Zobacz profil      
 
JagiS
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 24 lip 2019, o 13:16 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4947
Skąd: Pruszcz Gdański

 1 szt.
Iza!
Kotki absolutnie rozkoszne ;:oj. Choroba, aż dziwne, że nikomu jeszcze w oko nie wpadły mimo takiej reklamy. Może i zostaną u Ciebie, bo ewidentnie im się podoba. Dorastając nie będą już tak broić. Pozostanie żywienie. Latem to pewnie nie problem, gorzej zimą ;:224. Choć nasza dzielna Jola Yollanda i z tym sobie radzi.
W ogrodzie widzę swoje ulubione rośliny: lisie ogonki i kłosowce. Od razu ciepło mi się zrobiło na sercu.

;:196 Jagi

_________________
Zielone pokoje na rozgniewanej planecie,cz.9
Zielony sklepik "U Zlatanka"
Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jarha
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 25 lip 2019, o 15:54 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 731
Skąd: skraj Jury Krakowsko-Częstchowskiej

 więcej niż 1 szt.
Izuś, kociaki przesłodkie :D też mam takiego podrzutka znalezionego w szopce narzędziowej. Ale mój już kilka lat mieszka u nas i to już całkiem dorosły, dostojny kocur, zresztą to pupil mojego męża :D Mam nadzieję, że swoim szybko znajdziesz domek albo domki.
Szybko wystartowały u Ciebie chryzantemy, a ta różowa pokazana w wątku chryzantemowym ma super towarzystwo ;:215 Dobrze widzę, że to hibiskus?
Hortensje masz zjawiskowe, jak zresztą wszystko :lol:
Jeśli chodzi o założenie swojego wątku to myślałam już o tym, że warto by zgromadzic wszystko w jednym miejscu, ale jakoś nie mogę się zebrać ;:7 Pomyślę :D
Próbowałam dziś cofnąć się do Twoich wcześniejszych wpisow żeby coś sprawdzić i zauważyłam, że nie wyświetlają się zdjęcia, nie wiem czy tylko ja ich nie widzę?
Edytowalam - zdjęcia już widoczne ;:333

_________________
Pozdrawiam, Halszka
Mój ogród niepokazowy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
marta64
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 26 lip 2019, o 10:25 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1224
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Izo, kociaki słodziaki ;:167 Jeszcze trochę pobędą z Tobą i nie oddasz ich nikomu!
Pięknie kwitnące kępy liliowców, lilie pachnące i róże, hortensje ichryzantema już kwitnąca ;:oj i pyszne pomidorki!
Izo, czy ta funkia w donicy tak sobie zimuje, czy zabierasz ją z ogrodu?
Sadzonki sasanek przyjęły się wszystkie, mekonopsy nie chcą się na razie popisywać, pertraktujemy! A wczoraj wyskoczyły pierwsze sieweczki sasanek, a dzisiaj jest już las :tan Już widzę jak kwitną! ;:196 ;:196 ;:196

_________________
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 29 lip 2019, o 12:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3899
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Izo,
chciałoby się nowego kociaka, oj chciałoby.
Ale mam już sześć, nic z tego.
Chodzi mi po głowie namówić syna na tego rudzielca.
Jakby co, dam znać :)

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tu.ja
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 31 lip 2019, o 15:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8845
Skąd: Elbląg

 więcej niż 1 szt.
Witajcie! Wielkie dzięki wszystkim pamiętającym i zaglądającym ! ;:4
Wróciłam właśnie z krótkich wakacji. Wyjazd był krótki, ale intensywny. Poza tym byłam bez rodziny, bez internetu i prawie bez telefonu. Odpoczęłam od domowników, psa i kotów, od działki i forum.
Zajrzałam tylko na chwilkę przekazać dobrą nowinę, że Rudzik znalazł dom gdy mnie nie było. Nie miałam możliwości pożegnać się z nim, ale i tak się cieszę. Jak tylko ogarnę ciut dom i działkę to się odezwę z relacją, bo mam sporo zdjęć ogrodowych z wyjazdu. Byłam w pięknym miejscu. Buziaki dla wszystkich i jeszcze raz dzięki za zainteresowanie moimi kociakami. Jesteście cudowni!

_________________
Pozdrawiam cieplutko - Iza
Spis treści
Moje spełnione marzenie cz.9 - 2017/2018/2019


Góra   
  Zobacz profil      
 
Mirek19
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 2 sie 2019, o 21:10 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1495
Skąd: Dolny Śląsk

 więcej niż 1 szt.
Witalski ;:7

Od pewnego czasu "cichcem" podczytuję Twój watek,
W końcu postanowiłem się wpisać ;:333
Jestem pełen uznania dla Twojej wrażliwości.
Masz piękny ogród, a i zdjęcia są "prima sort" ;:180

_________________
Pozdrawiam, Mirek
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tu.ja
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 10 sie 2019, o 22:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8845
Skąd: Elbląg

 więcej niż 1 szt.
Witam wszystkich bardzo gorąco!
Wciąż mam mnóstwo zaległości ( szczególnie na FO za co serdecznie przepraszam i obiecuję poprawę :wink: ), ale muszę przekazać dobrą nowinę. Drugi kotek znalazł dom i właśnie wczoraj poszedł do ludzi. Jestem przeszczęśliwa, że moja misja się powiodła. Trochę smutno mi się robi gdy patrzę na koteczkę - ona tęskni, szuka i nawołuje swoje dzieci. Jakoś musimy się przemęczyć te kilka dni...
Kolejny powód do radości to codzienne darmowe podlewanie działki :heja Nie ma dnia bez deszczu lub burzy. Mam nadzieję, że te opady choć w niewielkim stopniu uzupełnią deficyt wody w gruncie.
Poza tym chciałam podziękować wszystkim którzy na mnie głosowali w lipcu ;:196 Jestem mile zaskoczona ilością głosów. Dziękuję!!!

Witaj Mirku! Dziękuję za słowa uznania. Mam nadzieję, że znajdziesz u mnie coś ciekawego do czytania choć ja warzyw nie uprawiam. Jeszcze raz gratuluję Ci wygranej i dziękuję za kolejną szansę. To ładnie z Twojej strony, że mnie nominowałeś na sierpień - dzięki.

_________________
Pozdrawiam cieplutko - Iza
Spis treści
Moje spełnione marzenie cz.9 - 2017/2018/2019


Góra   
  Zobacz profil      
 
tu.ja
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 14 sie 2019, o 00:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8845
Skąd: Elbląg

 więcej niż 1 szt.
Witajcie!
Z małym poślizgiem, ale jestem gotowa by odpowiedzieć na Wasze posty. Za oknem oczywiście znów pada....

Jagis dziękuję za wszystko ;:196 Do dokarmiania została tylko kocica, ale to nie problem. Całą zimę już ją dokarmiałam i kilka innych kotów też. Działkę mam tak blisko, że przez cały rok staram się bywać na niej codziennie. Poza tym zimą mam wielu skrzydlatych podopiecznych na działce ;:224 Tojeść orszelinową czyli lisie ogonki mam od lat, nawet zaczęły być ekspansywne od jakiegoś czasu. Natomiast kłosowce zagościły u mnie dzięki Tobie właśnie. I za to też Ci dziękuję.

Jarha zgadzam się - kociaki są przesłodkie. Chwilami mi ich brakuje. Dobrze jednak, że nie muszą żyć na działkach. Ja jestem z natury psiarzem i w domu mam psa ze schroniska, ale te maluchy skradły moje serce. Wracając do tematów roślinnych - dobrze zauważyłaś, że to hibiskus jest w towarzystwie tej chryzantemy. Ona jest taka wczesna. Mam ją od wielu lat i zawsze kwitnie na przełomie lipca i sierpnia. Z tymi zdjęciami to może być różnie. Jestem na FO już 11 lat. Wiele starych wątków jest z dziurami po zdjęciach, bo większość serwisów czy hostingów zmienia zasady lub czyści "magazyny". Nic nie jest wieczne.... Dziękuję za wszystkie miłe słowa i głos oddany na mnie.

Marto dzięki za pochwały. Cieszę się, że sasanki rosną. Na pewno będą pięknie kwitły. Mekonopsy może więcej czasu potrzebują? Moje pierwsze podejście do nich też było porażką. Nasiona dostałam aż z Francji od cudownej forumki. I nic...Następne podejście to sadzonka od JackaP z naszego forum i bingo. Przyjęła się i zrobiła mi niespodziankę gdy zakwitła na żółto, bo czekałam na kolor niebieski. Tak kwitną mekonopsy bukwicolistne, które wcześniej kupowałam i nie chciały u mnie rosnąć. Jakby co podeślę Ci sadzonki.

Madziu dziękuję! Co nieco czytałam i szczerze współczuję ;:196 Podziwiam Cię!

Na działce po lipcowej eksplozji kwitnień i barw zostało już wspomnienie. Sierpień tradycyjnie jest spokojniejszy. Barwy są delikatniejsze. Przeważa róż i biel, tu i ówdzie widać błękity. Kwitnie kilka róż, ale efektu WOW nie ma. Dni są leniwe, spokojne. Trochę brakuje mi tych małych rozrabiaków... Mogę jednak w końcu posadzić i przesadzić kilka roślin, ogarnąć rabaty. Nawet pielić zaczęłam korzystając, że ziemia zmoczona. Niestety pielenie to nie jest moja ulubiona czynność więc zabrałam się za przycinanie i wycinanie. Na pierwszy ogień poszła wielka tuja. Była już kiedyś skracana z góry. Teraz ją postanowiłam podkasać od dołu by doświetlić okoliczne rabaty. Skoro mają sucho to chociaż niech będzie tam widno... Dostało się też jabłonce. Pożytek z niej niewielki, więc zostanie pergolą dla Alchymista. Świerk przy kompostowniku też stracił kilka gałęzi z dołu. I tak sobie tnę i wycinam pełna werwy po wakacjach. Parę drzew i krzewów czeka na swoją kolej m.in. wierzba, dereń, kielichowiec i jabłonki. Zajęcie nie jest lekkie, ale dość przyjemne ;:224 Najgorsze będzie pozbycie się tych wszystkich gałęzi po tej demolce...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam cieplutko - Iza
Spis treści
Moje spełnione marzenie cz.9 - 2017/2018/2019


Góra   
  Zobacz profil      
 
marta64
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 14 sie 2019, o 16:42 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1224
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Izuś, jaka szkoda, że nie mamy wspólnej działki, bo ja nie cierpię przycinania ;:14 zdecydowanie wolę pielić! :D
Nie masz pojęcia ile ja nasion tego mekonopsa walijskiego wysiałam! W końcu bywam często w Walii, ale wcale nie ma go tam w ogromnych ilościach, jakby nazwa wskazywała. Może gdzieś na dziko rośnie, ale w ogrodach go niewiele, jednak zawsze jakiś nasiennik się znalazł! Może takie świeżo zebrane dadzą radę, bo ja zawsze siałam jesienią. Mam nadzieję, że wzejdzie tak jak sasanki ;:138 Bukwicolistny raz zakwitł, ale następnej wiosny się nie pojawił i już nigdy później go nie spotkałam.
Hortensje masz pięknie obsypane kwiatami ;:oj różyczki też nie próżnują, a najśliczniejszy ten biały brateczek pod koniec lata ;:215

_________________
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bazyla
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 14 sie 2019, o 21:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1176
Skąd: śląskie

 1 szt.
Izo Twoje słowa o zaległościach w wątku mogłabym w całości przypisać również do siebie.
Bardzo się cieszę, że chociaż na krótkim urlopie, to odpoczęłaś. Jestem ciekawa, cóż to za cudne miejsce bez zdobyczy cywilizacji - super, też bym tak chciała.
Wielkie ;:180 i ;:138 za zajęcie się kotkami, które dzięki Tobie znalazły właścicieli i mają szansę być kochane i zadbane.

Ja też zdecydowanie wolę wycinać, podcinać niż pielić. Chociaż wczoraj po pracy zajechałam na działkę i tak jakoś najpierw wyrwałam kilka starych roślinek, potem kolejne, potem trawki, aż w końcu prawie wypieliłam całą jedną rabatkę. I nawet mi to sprawiło przyjemność, bo ziemia po deszczu nie była już taka zbita, a do zadania przystąpiłam spontanicznie, bez wewnętrznego przymusu.

No i oczywiście podziwiam pięknie kwitnące roślinki, ze szczególnym uwzględnieniem lilii i liliowców.

Ze szkodnikiem moja walka trwa nadal. Wypiął się na czosnek, gorczycę, trutki w postaci ziarna i saszetek z pastą też ma w głębokim poważaniu. Obecnie testuję podziemne odstraszacze dźwiękowe, i powtykałam ścięte, przekwitłe kwiatostany lawendy.
Sam fakt obecności szkodnika mi nie przeszkadza, boję się tylko, że pouszkadza mi korzenie szczególnie powojników, a jak przyjdzie brak jedzenia w zimie to zabierze się za cebulowe.

Pozdrawiam i lecę oddać głos ;:196

_________________
Życie jest zbyt krótkie, żeby się na nie obrażać
Beata
Bazylowo


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bufo-bufo
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 15 sie 2019, o 21:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4217
Skąd: Pomorze Gdańskie

 więcej niż 1 szt.
Bardzo ładna działeczka :) Gratuluję znalezienia domów dla kotków :D Koty są fajne :) Ślimaki u mnie też grasują, już raz sypnęłam im granule, ale to pomogło na chwilę i faktycznie obraz był koszmarny, może zrobię tak jak piszesz Izo, czyli sypnę w nie rzucających się w oczy miejscach.

_________________
Pozdrawiam, Ola
Ogród pod jodłą cz. 4
Nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 17 sie 2019, o 08:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15298
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
:wit
Podziwiam twoje piękne hortensje i zawilce. ;:215

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym 3-aktualny
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ignis05
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 27 sie 2019, o 15:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8134
Skąd: Niedaleko Gdańska

 1 szt.
Iza ;:196
Też teraz powoli zaczynam wielkie przycinanie.
I pewnie poszłabym z większym rozmachem, gdyby nie ta konieczność utylizacji wyciętych gałęzi.
Fajnie, że udało się znaleźć chatki dla kotków. A co z ich mamusią ?

Trzeba przyznać, że Pan Mirek zachował się jak prawdziwy dżentelmen i bardzo mi zaimponował swoją postawą.
Trzymam kciuki ;:215
Miłego dnia :wit

_________________
Pozdrawiam, Krystyna
Ogród Ignis05 część 8 - aktualny
Wątki Ignis05


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bazyla
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 1 wrz 2019, o 17:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1176
Skąd: śląskie

 1 szt.
Izo Kochana gratuluję wygranej ;:196 ;:138

_________________
Życie jest zbyt krótkie, żeby się na nie obrażać
Beata
Bazylowo


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tu.ja
 Tytuł: Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
PostNapisane: 6 wrz 2019, o 01:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8845
Skąd: Elbląg

 więcej niż 1 szt.
Witam gorąco wszystkich miłych Gości! :wit Jesteście cudowni! Wielkie dzięki za wszystkie Wasze głosy, które pozwoliły mi wygrać opryskiwacz ( już go mam :tan ). Za gratulacje też dziękuję ;:196
Jestem okropna...Miałam pisać częściej, pokazać zdjęcia z wakacji i ... jakoś nie mogłam się zebrać :oops: Zaglądałam tu i ówdzie, czytałam, jednak pisać się nie chciało. Przepraszam.

Marto przez wiele lat nie przycinałam krzewów - kupowałam malutkie i cieszyłam się, że chcą u mnie rosnąć. Aż przyszedł czas, że musiałam zaprzyjaźnić się z sekatorem by okiełznać ten busz. Początkowo miałam obawy czy nie robię krzywdy roślinom swoim niefachowym cięciem. Jednak przestałam o tym myśleć i nawet to lubię. Na pewno znacznie bardziej niż pielenie ;:224 Też żałuję, że mieszkamy tak daleko od siebie... Mam nadzieję, że mekonopsy wzeszły.

Witaj Beatko! Wiem, że rzadko ostatnio bywasz na FO. U siebie też dawno nie pisałaś ;:224 Te kilka dni wakacji spędziłam u koleżanki w Niemczech. Miejsce nie było wcale takie dzikie, tylko szkoda nam było czasu na internet czy telewizję. Dzięki za pochwały. Strasznie uparty ten Twój szkodnik. Chyba mu się mocno podoba u Ciebie skoro żadne sztuczki na niego nie działają. Nie wiem co jeszcze można Ci doradzić. Czy chociaż wiesz z kim masz do czynienia? Latem ziarno i pasta raczej go nie skuszą skoro tyle innego pożywienia jest dookoła. A próbowałaś stosować sierść psa lub ludzkie włosy? Powojników i cebulek byłoby szkoda, a strat nie da się wykluczyć jak szkodnik będzie u Ciebie zimował. Kiedyś miałam spory problem z nornicami i karczownikiem.

Olu dziękuję! Znalezienie domów dla kociąt było moim priorytetem. Nie chciałam żeby pędziły żywot bezdomnych, działkowych kotów. Jest ich stanowczo za dużo. Sypanie granulek w niewidoczne miejsca sprawdziło się u mnie. Polecam.

Dziękuję Aniu! Hortensje mile mnie zaskoczyły w tym roku.

Krysiu koteczka przez dobry tydzień rozpaczała, potem pogodziła się ze stratą. Wygląda na to, że na dobre zadomowiła się na mojej działce. Codziennie chodzę, a ona czeka na mnie ( albo na jedzenie, które przynoszę ;:224 )przy bramce i "gada" do mnie po kociemu. Towarzyszy mi przy wszelkich pracach. Jak robię sobie przerwę to jest czas na mizianie i głaskanie. Teraz gdy nie ma już kociąt i nie musi być stateczną matką to odzywa się w niej młody kociak. Czasem biega, szaleje, goni listki lub bawi się własnym ogonem. Bywa że toczy walkę np. z liliowcem :evil: Na moje nieszczęście jest urodzonym myśliwym. Poluje na wszystko co się rusza. Już prawie nie widać śladu po zabiegu sterylizacji. Rana ładnie się zabliźniła i futerko odrosło. Mąż obiecał zrobić dla niej solidną budę na zimę skoro sobie wybrała moją działkę i mnie. U nas na działkach odpady zielone są zabierane, ale niestety muszą być w miarę rozdrobnione i zapakowane do worków. A to nie jest takie łatwe i przyjemne - wiem coś o tym :wink:

Ostatni weekend spędziłam na cięciu gałęzi dębowych. Nacięłam 11 worów. Cieszę się, że udało mi się zrealizować tego roczny plan przycięcia swoich wielkich drzew. Sezon zaczęłam od przycinki brzozy. Zamówiłam firmę z dźwigiem. Drzewo skrócili, przystrzygli a ja potem przez wiele dni ogarniałam gałęzie. Niestety pan stwierdził, że dębu nie ma możliwości swoim sprzętem skrócić. Na szczęście sąsiad zaproponował, że można go tylko prześwietlić i on się tego podejmie. Nie była to łatwa akcja. Trzeba było kombinować by nic nikomu nie uszkodzić, ale się udało. Te drzewa spędzały mi sen z oczu od kilku sezonów, bo zacieniały już prawie 2/3 działki. Sąsiedzi też narzekali na nadmiar liści jesienią. Z dobrych wiadomości to mam jeszcze jedną - kupiłam sobie w końcu "żyrafę". Przymierzałam się do tego zakupu od kilku sezonów aż w końcu zdecydowałam się, bo cena była atrakcyjna. Sprzęt już sprawdziłam. Okazało się, że to nie jest wcale trudne i spodobało mi się tak bardzo, że mąż zaczął się obawiać czy coś zostanie z jabłonek :;230 Oczywiście to nie koniec zakupów. A jakże - kupiłam już pierwsze cebulki ;:224 Pewnie nie zaskoczyło to Was. Podejrzewam, że co niektórzy byliby wręcz zdziwieni gdybym nie kupiła żadnych cebulowych :;230
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A tak w sierpniu prezentowała się działka:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam cieplutko - Iza
Spis treści
Moje spełnione marzenie cz.9 - 2017/2018/2019


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 735 ]  Idź do strony nr...        1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37 ... 44  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: aniag78, Ebabka, Google Feedfetcher, Margo2, plocczanka i 186 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *