Słoneczne rabaty nabierają kształtów
- ewelkacha88
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7990
- Od: 22 maja 2013, o 17:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: PODKARPACIE
Re: Słoneczne rabaty nabierają kształtów
Witaj Sabinko
. Chciałam Ci przypomnieć, że Mme Plantier to Ty zmieściłaś a mała to on a nie jest
. Na pewno upchnęłabyś jeszcze kilka historycznych
. Muszę przyznać, że maj miałaś fantastyczny
. Boskie piwonie
. Jak ja chcę żeby moje już tak się rozrosły bo jak na razie mam kilka zeszłorocznych malizn a one jednak potrzebują ze 3,4 sezony na szaleństwo. Irysków też masz masę a ja jesienią kupiłam kilkanaście odmian i będę czekała na choćby jeden kwiat tych falbaniastych
. Pięknie urządziłaś swój ogród
. Czekam na dalszy ciąg i pozdrawiam
.
- Margo2
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 25228
- Od: 8 lut 2010, o 12:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Słoneczne rabaty nabierają kształtów
Sabinko, super , że znalazłaś dla nas czas. Szczególnie przy czwórce dzieci. Szczerze podziwiam, bo ja mam jedynaka i mimo to uważałam, ze wymaga bardzo dużo uwagi.
Rabaty majowe prezentują się cudownie. Szczególnie podziwiam piwonie, które u mnie bardzo słabo rosną
Co do tulipanów myślę, że to jednak pogoda jest przyczyną ich wygniwania. Po pierwsze jesienią poprzedniego trochę opadów było. Ziemia nasiąkła, a potem przyszła łagodna zima. Tulipany zaczęły szybszą wegetację, a potem przyszedł przymrozek i załatwił cebule. Ciekawe co będzie w tym roku
Rabaty majowe prezentują się cudownie. Szczególnie podziwiam piwonie, które u mnie bardzo słabo rosną
Co do tulipanów myślę, że to jednak pogoda jest przyczyną ich wygniwania. Po pierwsze jesienią poprzedniego trochę opadów było. Ziemia nasiąkła, a potem przyszła łagodna zima. Tulipany zaczęły szybszą wegetację, a potem przyszedł przymrozek i załatwił cebule. Ciekawe co będzie w tym roku
- maniolek
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2784
- Od: 21 gru 2016, o 17:45
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Re: Słoneczne rabaty nabierają kształtów
Sabinko piękne widoczki u Ciebie
aż miło patrzeć na te wszystkie burze kolorów i kwiatów! Hmm 200 krokusów, powiem Ci że ja też sporo wsadzałem ale plecy to odczuły hihi, więc miałem też pomocników co by samemu tyle nie walczyć 
Ciekawe czy już skusiłaś się na jakieś lilie
ja widzisz choć miałem nie kupować, to już w 2 sklepach zamówiłem
i też tylko zmniejszam moje poletko uprawne pod rabaty kwiatowe :P
Ciekawe czy już skusiłaś się na jakieś lilie
- stasia_ogrod
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5197
- Od: 13 mar 2011, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: andrychow
Re: Słoneczne rabaty nabierają kształtów
Witaj Sabinko,
jak miło o tej porze spojrzeć na tak cudowny ogród.
Te kolory po prostu rozgrzewają i budzą tęsknotę
bo już, natychmiast chciałoby się zanurzyć w ten bajeczny pachnący busz.
Niech kolejny sezon, będzie równie obfity i urodzajny a zdrówko całej rodzince nieustannie dopisuje.

Te kolory po prostu rozgrzewają i budzą tęsknotę
Niech kolejny sezon, będzie równie obfity i urodzajny a zdrówko całej rodzince nieustannie dopisuje.
- Yollanda
- 500p

- Posty: 952
- Od: 23 maja 2014, o 14:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małe Trójmiasto
Re: Słoneczne rabaty nabierają kształtów
Witaj Sabinko,
bardzo piękne piwonie nam pokazałaś. Wspaniałe kompozycje wszelkich odcieni różowych piwonii ozdobione są białymi, wysokimi, kwiatami podobnymi do ostróżek. Co to za roślina ? Nie zam jej, a bardzo mi się podoba jako towarzyszka piwonii.
Uwielbiam piwonie, to cudne rośliny.
bardzo piękne piwonie nam pokazałaś. Wspaniałe kompozycje wszelkich odcieni różowych piwonii ozdobione są białymi, wysokimi, kwiatami podobnymi do ostróżek. Co to za roślina ? Nie zam jej, a bardzo mi się podoba jako towarzyszka piwonii.
Uwielbiam piwonie, to cudne rośliny.
- nifredil
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4371
- Od: 26 mar 2012, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Słoneczne rabaty nabierają kształtów
Hej, hej
Czy widzieliście prognozy na najbliższy weekend??
U mnie ma być 10C! Na plusie! Szok i niedowierzanie.. Rośliny zgłupieją jak tak dalej pójdzie, a potem przyjdą mrozy.. tfu, tfu, oby nie..
Przez ostatnie kilka dni zaczęłam odwiedzać ogrody i podczytywać zagubione gdzieś wątki. Teraz tylko wpisać tu i ówdzie kilka słów
Powiem wam jedno. Przerwa w bywaniu na FO wyszła mi na dobre. Z otwartymi ustami zerkałam jak pozmieniało się w niektórych miejscach. Serio. Bywając codziennie nie zauważamy takich zmian. Tymczasem rośliny rosną, krzewy szaleją, rabaty się zagęszczają.. Naprawdę woow
Niby znany ogród ,a tu zauważasz jak wiele się zmieniło i jak dużo przybyło przez ten rok
Może i mój skrawek zieleni odbierany jest podobnie i tylko w mojej głowie wykluwa się stwierdzenie, że wszędzie się coś dzieje, a u mnie stagnacja..
Kochani, prawie bym zapomniała. Dzięki wszystkim, którzy napisali do mnie w sprawie Lilypolu. Zakupy poczynione
Ponad 30 sztukasów liliowych i 4 Dalie, a co..
Na dzisiejszą kolację przygotowałam ostatnią porcję majowych wspomnień

Moja najulubieńsza piwonka - Ewelina


Druga najulubieńsza, bo chyba najpóźniejsza w moim ogrodzie - Sarah Bernhardt

Ewelina, to nie tak, że niemam historycznych. Właśnie mam kilka i widzę, że to spore krzewy. Szkoda, bo mają niepowtarzalny urok i zapach oczywiście. Plantierke zmieściłam z przekonaniem, że będę trzymała ją w ryzach.. i co? I zagłuszyła wszystko w ciągu dwóch lat
Dopiero w minionym roku dostało jej się ostro sekatorem i zobaczymy jak to będzie wyglądało.
Irysy mam w większości takie zwyczajne. Te najpiękniejsze dostałam od naszej forumowej Beatki, ale każda próba zakupienia czegoś wow kończy się pomyłką.. markety
Może zdradzisz gdzie zamawiałaś i czy warto.
Proszę bardzo. Przykład marketowych wariacji irysowych.. Miał być fioletowy z białym środkiem i bardzo ciemny fiolet wpadający w czarny. Wyszedł jasny niebieski i majtkowy
Ale już się do nich przyzwyczaiłam i zostały..

Niezawodne odmiany z ogródka mojej mamy

Niska odmiana Kaboom

Jola, to białe w piwoniach to Dyptam. Doczytałam, że w słoneczną pogodę wytwarza olejki eteryczne które mogą poparzyć skórę. Z racji biegających wszędzie dzieciaków posadziłam jak najdalej od obrzeży.. wyszło w piwoniach
Od kilku lat pięknie zgrywają się z kwitnieniem i wyglądają zjawiskowo. Mam też różowy, ale przyrosty ma jak na lekarstwo. Od 3 lat tylko 2 łodygi..

Goździki sieją się już same. Kiedyś z nimi walczyłam, teraz robię tylko delikatne przerywanie w miejscach gdzie jest ich wyjątkowo dużo. Mix kolorów potrafi zaskoczyć..


Jedyna jaką mam.. krzewuszka Styriaca

Gosia, nie wiesz, że to jest tak, że z każdym kolejnym dzieckiem czasu przybywa
A tak serio, to mała wreszcie wychodzi z tego czasu kiedy mama musiała być na każde zawołanie. Nadszedł czas męczenia i dręczenia rodzeństwa
Martwi mnie ta cała sytuacja z tulipanami. Przecież to ogromne koszty corocznie dosadzać , a znowu całkiem odpuścić.. ogród będzie smutny aż do pierwszych orlików
Ciekawa jestem jak będzie to wyglądało w tym roku.
Pamiętacie moje parzydła??

Rdest wężowy. Myślę sobie, jaka urocza bylinka. Posadzę przed różami... jeden sezon i patrzę gdzie go podziać. Szalenie ekspansywny malec.

ostatni rzut oka za całość buszu.. to wielkie na prawie 2.5m murze to szanowna Mme Plantier


Pierwsza z wszystkich róż - Arthur Bell

Mariusz, no jakby to było gdybym to ja się na lilie nie skusiła. Tym bardziej, że w tym roku szlaban na róże - brak miejsca
A lilia, takie to niepozorne, tu wcisnę, tam dosadzę
A wiesz, że ja przez moment rozważałam pomocników do sadzenia krokusów.. Potem jeszcze raz to sobie przemyślałam, oczami wyobraźni zobaczyłam buciory (nie moje) rozdeptujące rabatę, a potem ręce (nie moje) wkopujące cebulki tam gdzie już są inne cebulowe
Ostatecznie zacisnęłam zęby i sadziłam sama..
Rugosy

Souvenir du Docteur Jamain

Star Profusion

Stasieńko, jak miło, że jesteś
Wstyd mi, że jeszcze mam zaległości w tylu ogrodach. najbardziej się boję, że zdążę wszystko nadrobić, zacznie się wiosna i znowu przepadnę. Wiadomo, kiedy pojawia się wybór ogród lub komputer to jakby nie było wyboru
A jednak chcąc porządnie zabrać się za wpis, przygotować zdjęcia, wysłać na serwer, trzeba poświęcić dobrą godzinę lub więcej..
Queen of Sweden

Othello, mój aparat wariuje jak próbuje zrobić dobre zdjęcie. Żarowa na rabacie. Cudo. I ten zapach..

Munstead Wood

Mary Rose

Mme Boll

Lykkefund


Crown Princess Margaretha

Comte de Chambord

Berolina

Augusta Louise

Constance Spry


Zostały jeszcze te, które mimo sprzyjającej aury, a wręcz upałów, nie zdążyły pokazać pierwszego kwiatka w maju.. Cristata

Mme Louis Leveque.. prawie, prawie..

A zobaczcie co szykowała dla mnie Ballerina. Pączkowe szaleństwo!

I oczywiście cudowności i ciepłe zachody słońca.. i życie w ogrodzie

Czy widzieliście prognozy na najbliższy weekend??
U mnie ma być 10C! Na plusie! Szok i niedowierzanie.. Rośliny zgłupieją jak tak dalej pójdzie, a potem przyjdą mrozy.. tfu, tfu, oby nie..
Przez ostatnie kilka dni zaczęłam odwiedzać ogrody i podczytywać zagubione gdzieś wątki. Teraz tylko wpisać tu i ówdzie kilka słów
Kochani, prawie bym zapomniała. Dzięki wszystkim, którzy napisali do mnie w sprawie Lilypolu. Zakupy poczynione
Na dzisiejszą kolację przygotowałam ostatnią porcję majowych wspomnień

Moja najulubieńsza piwonka - Ewelina


Druga najulubieńsza, bo chyba najpóźniejsza w moim ogrodzie - Sarah Bernhardt

Ewelina, to nie tak, że niemam historycznych. Właśnie mam kilka i widzę, że to spore krzewy. Szkoda, bo mają niepowtarzalny urok i zapach oczywiście. Plantierke zmieściłam z przekonaniem, że będę trzymała ją w ryzach.. i co? I zagłuszyła wszystko w ciągu dwóch lat
Irysy mam w większości takie zwyczajne. Te najpiękniejsze dostałam od naszej forumowej Beatki, ale każda próba zakupienia czegoś wow kończy się pomyłką.. markety
Proszę bardzo. Przykład marketowych wariacji irysowych.. Miał być fioletowy z białym środkiem i bardzo ciemny fiolet wpadający w czarny. Wyszedł jasny niebieski i majtkowy

Niezawodne odmiany z ogródka mojej mamy

Niska odmiana Kaboom

Jola, to białe w piwoniach to Dyptam. Doczytałam, że w słoneczną pogodę wytwarza olejki eteryczne które mogą poparzyć skórę. Z racji biegających wszędzie dzieciaków posadziłam jak najdalej od obrzeży.. wyszło w piwoniach

Goździki sieją się już same. Kiedyś z nimi walczyłam, teraz robię tylko delikatne przerywanie w miejscach gdzie jest ich wyjątkowo dużo. Mix kolorów potrafi zaskoczyć..


Jedyna jaką mam.. krzewuszka Styriaca

Gosia, nie wiesz, że to jest tak, że z każdym kolejnym dzieckiem czasu przybywa
Martwi mnie ta cała sytuacja z tulipanami. Przecież to ogromne koszty corocznie dosadzać , a znowu całkiem odpuścić.. ogród będzie smutny aż do pierwszych orlików
Pamiętacie moje parzydła??

Rdest wężowy. Myślę sobie, jaka urocza bylinka. Posadzę przed różami... jeden sezon i patrzę gdzie go podziać. Szalenie ekspansywny malec.

ostatni rzut oka za całość buszu.. to wielkie na prawie 2.5m murze to szanowna Mme Plantier


Pierwsza z wszystkich róż - Arthur Bell

Mariusz, no jakby to było gdybym to ja się na lilie nie skusiła. Tym bardziej, że w tym roku szlaban na róże - brak miejsca
A wiesz, że ja przez moment rozważałam pomocników do sadzenia krokusów.. Potem jeszcze raz to sobie przemyślałam, oczami wyobraźni zobaczyłam buciory (nie moje) rozdeptujące rabatę, a potem ręce (nie moje) wkopujące cebulki tam gdzie już są inne cebulowe
Rugosy

Souvenir du Docteur Jamain

Star Profusion

Stasieńko, jak miło, że jesteś
Queen of Sweden

Othello, mój aparat wariuje jak próbuje zrobić dobre zdjęcie. Żarowa na rabacie. Cudo. I ten zapach..

Munstead Wood

Mary Rose

Mme Boll

Lykkefund


Crown Princess Margaretha

Comte de Chambord

Berolina

Augusta Louise

Constance Spry


Zostały jeszcze te, które mimo sprzyjającej aury, a wręcz upałów, nie zdążyły pokazać pierwszego kwiatka w maju.. Cristata

Mme Louis Leveque.. prawie, prawie..

A zobaczcie co szykowała dla mnie Ballerina. Pączkowe szaleństwo!

I oczywiście cudowności i ciepłe zachody słońca.. i życie w ogrodzie

- Annes 77
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11755
- Od: 6 maja 2008, o 19:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubuskie
Re: Słoneczne rabaty nabierają kształtów
Witaj Sabinko
Jak to dobrze z rana przy kawce szybkiej zanurzyć się w Twoim cudnym ogrodzie i powspominać, ogrzać się w ostatni dzień stycznia.Pięknie pokazałaś oblicze irysów, których mam wciąż za mało.
Bardzo już mi tęskno za wiosną, odliczam dni.Piwonia `Sarah B mnie zauroczyła
Muszę się za nią porozglądać.M Plantier to niezła zasłona zamiast pergoli.
Lilii swego czasu dużo zakupiłam ,ale zeszłego lata dużo mi nie wyszło.Trochę się zraziłam
Big Brother w ogóle nie wyszedł ,a do tej pory corocznie kwitł
Mary Rose w goździkach pięknie się prezentuje
Buziaki
Jak to dobrze z rana przy kawce szybkiej zanurzyć się w Twoim cudnym ogrodzie i powspominać, ogrzać się w ostatni dzień stycznia.Pięknie pokazałaś oblicze irysów, których mam wciąż za mało.
Bardzo już mi tęskno za wiosną, odliczam dni.Piwonia `Sarah B mnie zauroczyła
Lilii swego czasu dużo zakupiłam ,ale zeszłego lata dużo mi nie wyszło.Trochę się zraziłam
Big Brother w ogóle nie wyszedł ,a do tej pory corocznie kwitł
Mary Rose w goździkach pięknie się prezentuje
Buziaki
- ewelkacha88
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7990
- Od: 22 maja 2013, o 17:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: PODKARPACIE
Re: Słoneczne rabaty nabierają kształtów
Witaj Sabinko
. Pogoda wariuje i sama zaczynam się martwić. No chyba, że to już koniec zimy
. Nie grzesz proszę Cię bo z takiej irysowej pomyłki to ja bym skakała z radości . Ten jasno niebieski jest przepiękny
. Mme Plantier faktycznie wyrosła olbrzymia
. Dobrze, że ciągle zwlekam z jej kupnem i nie kupiłam 3 sztuk tak jak kiedyś planowałam
. Na pewno posadzę ale czekam na nowe tereny
. Może jesienią się uda . Parzydła też Ci olbrzymie porosły
. Rzeczywiście dobrze piszesz , jak nie widzimy jakiegoś ogrodu przez dłuższy czas to zdecydowanie bardziej widać różnicę . Constance Spry to mój jesienny zakup i z niecierpliwością będę czekała na pierwszy kwiat
. Jeśli chodzi o irysy to tak na prawdę dopiero w zeszłym roku zainteresowałam się nimi. Wcześniej jakoś do mnie nie przemawiały
. Przeglądając forum w maju co rusz trafiałam na piękności. Zauroczyły mnie niebieskości w ich wydaniu i te falbany więc skusiłam się na kilkanaście odmian z czeskiej szkółki. Kilka osób robiło zakupy zbiorowe i udało mi się podpiąć. Ceny nieporównywalne do naszych . Sadzonki przyszły bardzo ładne ale z weryfikacją odmian muszę poczekać
. Pozdrawiam
.
- tulipanka
- Przyjaciel Forum

- Posty: 5989
- Od: 20 kwie 2007, o 12:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: świętokrzyskie
Re: Słoneczne rabaty nabierają kształtów
Sabina, jednym słowem cudownie.
Czytam, że zlokalizowałaś już lilypol. Całkiem spore zamówienie zrobiłaś. Masz rację że z posadzeniem ich najmniejszy kłopot, bo cebulkę zawsze gdzieś się wciśnie
Piwonie uwielbiam i gdybym miała miejsce to nasadziła bym więcej, ale i tak nie mogę narzekać, bo parę ich mam
Przed dyptamem to cię ostrzegę. Ja go wywaliłam, bo moja starsza córka poparzyła się nim. Całe nogi miała w bliznach. Skończyło się u lekarza. Miałam nauczkę i przenigdy nie posadzę go z własnej woli.
Jakoś nie zapamiętałam, że masz takie wielkie parzydła.
Niesamowicie wyglądają.
Za to doskonale kojarzę Constance. Toż to wizytówka Twojego ogrodu
Nie mogę się doczekać kiedy pokażesz ją w całej krasie. 
Czytam, że zlokalizowałaś już lilypol. Całkiem spore zamówienie zrobiłaś. Masz rację że z posadzeniem ich najmniejszy kłopot, bo cebulkę zawsze gdzieś się wciśnie
Piwonie uwielbiam i gdybym miała miejsce to nasadziła bym więcej, ale i tak nie mogę narzekać, bo parę ich mam
Przed dyptamem to cię ostrzegę. Ja go wywaliłam, bo moja starsza córka poparzyła się nim. Całe nogi miała w bliznach. Skończyło się u lekarza. Miałam nauczkę i przenigdy nie posadzę go z własnej woli.
Jakoś nie zapamiętałam, że masz takie wielkie parzydła.
Za to doskonale kojarzę Constance. Toż to wizytówka Twojego ogrodu
Re: Słoneczne rabaty nabierają kształtów
Witaj Sabinko
Cudne wspomnienia pokazujesz. Gdzie Ty te wszystkie róże zmieściłaś. Oglądając zdjęcia z krokusami zastanawiam się, dlaczego ja ich nie mam. Ty połączyłaś je z sasankami i ja tak zrobię
Wszystkie kwiaty masz piękne, ale mnie najbardziej zaskoczyła ilość odmian orlików. Nawet nie wiedziałam, ze jest ich aż tyle. Cudne kolory. Gdzie Ty je kupujesz?
Cudne wspomnienia pokazujesz. Gdzie Ty te wszystkie róże zmieściłaś. Oglądając zdjęcia z krokusami zastanawiam się, dlaczego ja ich nie mam. Ty połączyłaś je z sasankami i ja tak zrobię
- dorotka350
- -Moderator Forum-.

- Posty: 5520
- Od: 26 maja 2014, o 20:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Słoneczne rabaty nabierają kształtów
Sabinko, bardzo się cieszę, że znalazłaś czas i napisałaś kilka zdań
Zdjęciami wiosny zrobiłaś mi ogromną przyjemność i każde obejrzałam po dwa razy
To nieprawda, że u Ciebie ogród się nie zmienia. Ty go widzisz na co dzień i stąd takie wrażenie. Ja mam dokładnie to samo. Zmiany widzę w innych ogrodach, w swoim już nie. A przecież róże porosły i wciąż coś tam zmieniamy, przesadzamy, czasem rezygnujemy z jakiejś rośliny, bądź coś nam samo ginie. Na to miejsce sadzimy kolejne, więc o stagnacji nie ma mowy. Pokazuj zdjęcia z dalszej części sezonu, na tyle, na ile pozwoli Ci czas. Oglądanie Twojego ogrodu to czysta przyjemność, a przy tej burej pogodzie za oknem, bardzo nam trzeba kolorów 
Zdjęciami wiosny zrobiłaś mi ogromną przyjemność i każde obejrzałam po dwa razy
- nifredil
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4371
- Od: 26 mar 2012, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Słoneczne rabaty nabierają kształtów
Witam
Do wiosny coraz bliżej, a ostatnimi dniami pogoda iście marcowa. Raz śnieg, raz słońce. No jak nie zwariować
Do doniczek poszły spóźnione nasiona kobyły, a Pan Maż zasiał ostre papryczki. Chyba można odtrąbić początek sezonu. Poza Kobeą nie sieję nic. Po pierwsze brak parapetów, po drugie coroczna nierówna walka z ziemiórkami doprowadza mnie od szału. Mam kupione nasiona naparstnicy - wysieję jak zwykle w połowie kwietnia, już do doniczek. Planuję też odtworzyć na rabatach karpy łubinu trwałego. Miałam kiedyś olbrzymie, ale jakoś się to pomału wyradzało lub zjadały ślimsztory i zrezygnowałam. Teraz naoglądałam się zdjęć "na internetach" i nachodzi mnie znowu. W tym roku siewy, w przyszłym kwitnienie. Będziemy działać. Dobrze, że Lwie Paszczki i Werbena rozsiewają się same
Mam też ciche plany na zmontowanie domku dla owadów.. właściwie zmontowanie ręcami eMa. Jeszcze nie mam sprecyzowanej ostatecznej wielkości i docelowego miejsca, ale trwają negocjacje i mimo, że główny wykonawca ma swoje zdanie.. momentami odmienne od mojego, tak musi stanąć przed prawdą, że ta sprawa jest już z góry przesądzona. Daję mu jednak chwilę czasu na przetworzenie wszystkiego i dojście do wniosku, że mój pomysł to właściwie niezły kompromis
Panie i panowie. Pierwsze przebiśniegi w tym roku

A skoro przyroda budzi się do życia to trzeba przyspieszyć wspominki.. Pierwsza partia czerwca 2018


Annes, o irysach wciąż marzę. Muszę tylko znaleźć dobre źródło, bo te kilka odmian, które u siebie mam wygląda na żywo o wiele lepiej. Nawet myśleć nie chcę jak wyglądają te wszystkie falbaniaste cudeńka o tęczowych odcieniach czy te nakrapiane. Zachwycałam się nimi u Beatki i Gieni. Cuuuda
Plantier, wbrew temu co może się wydawać na pierwszy rzut oka sama z siebie nie jest w stanie "wyjść" na taką wysokość. Ma dosyć wiotkie pędy i mój olbrzym rozciągnięty jest na stalowych linkach i metalowych słupkach. Nawet nie chciałam ryzykować, że drewniane kiedyś przegniją albo nie wytrzymają ciężaru i całą konstrukcję trafi.
Lilie też mnie dobiły w ubiegłym roku. Część nie wyszła, część została potraktowana przez przymrozek. Staram się patrzeć na to z tej jaśniejszej strony.. są wolne miejsca na nowe cebule
Alexander McKenzie


Augusta Louise

Chandos Beauty

Cornelia

Ewelina, trzy sztuki Mme Plantier.. Myślę, że przy odpowiednim prowadzeniu mogłyby pochłonąć twój dom
Czeska szkółka powiadasz..
Gdybyś w tym roku wiedziała o jakimś grupowym zamówieniu to śmiało do mnie pisz.. chętnie się przyłączę. Marketowe pomyłki może i piękne, ale przy ograniczonym miejscu lepiej skupić się na kilku naprawdę pięknych falbaniastych. Ciekawa jestem jak jest z zimowaniem tych okazów. Czy są równie trwałe czy jednak delikatniejsze od tych "babcinych" odmian.
Z Constance będziesz zadowolona. Potrafi zauroczyć każdego. Kiedyś nawet nie pomyślałabym o posadzeniu róży, która śmie nie powtarzać kwitnienia
Cristata


First Lady

Kurfurstin Sophie

Lady Emma Hamilton

Wiola, o Dyptamie właśnie słyszałam dlatego posadzony jest na podwyższonej rabacie i właściwie w samym jej centrum. Z brzegu nie mają szans dosięgnąć, do środka nawet ja rzadko wchodzę. Dla dzieci wstęp wzbroniony do tego stopnia, że nawet czasem żartuję, że jak wpadnie tam piłka to właśnie stracili piłkę do momentu plewienia
Parzydeł chciałam się pozbyć. Były tu, na tej działce, jeszcze przede mną i nie miałam na nie pomysłu. Do tego zabierają straszliwie dużo miejsca. To są trzy naprawdę ogromne karpy. Teraz stwierdziłam, że zrobiły fajną zasłonę od drogi i wścibskich oczu i póki nie mam planu zagospodarowania miejsca ich obecnego pobytu to niech sobie siedzą.
Lady of Megginch


Mary Ann

Mme Louis Leveque

Mme Plantier

Ewa, sekret mnogości odmian orlików tkwi w ich samoistnym krzyżowaniu się. Zbieram swoje nasiona i wysiewam do kubeczków. Czasem pozwalam żeby same się wysiały i kilka młodych zostało między innymi roślinami. Matka natura jest genialna jeśli chodzi o tworzenie nowych odmian. Do tej pory nie udało mi się spotkać podobnych w sprzedaży. Chociaż muszę przyznać, że niewiele mi już zostało z tych odmian wyjściowych. Albo wypadły przez suszę, albo jakaś zaraza się zawzięła na nie. Tak więc zostały tylko mieszańce.
Krokusy i sasanki to idealne połączenie. Wiosną świetnie się uzupełniają, a po okresie kwitnienia duże liście sasanek chowają zżółknięte wąsy po przekwitłych krokusach..
Peace

Rhapsody in Blue

Rosarium Uetersen

Schone Maid


Dorotko, wiesz jak to jest. Mówisz sobie, że nie masz czasu i już tyle zaległości i to nie ma sensu, a potem wchodzisz na forum i czujesz, że jednak musisz coś napisać, że jest tylu ludzi, którzy rozumieją twoje wariactwa
Co do tego przesadzania. Po latach doszłam do wniosku, że tak właściwie cała rabata pod murem powinna iść do całkowitego zreorganizowania. Dobija mnie ile razy na nią spojrzę
Roślin jest zdecydowanie za dużo i zrobiła się gęstwina.. Część niby wypadło i są dziury, ale w takich miejscach, że nic nowego nie ma szans się przebić wśród starszych krzewów. Część nie daje sobie rady, bo tam słońca niewiele, a do tego na deserek jeszcze różane olbrzymy nastają na ich przestrzeń życiową.. Wkurza mnie to co tam się wyrabia, ale nie mam chyba siły póki co, żeby działać. Jak sobie pomyślę, że musiałabym wszystko (WSZYSTKO!) wydrzeć z ziemi, każdy krzak, każdą karpę i każdą cebulę.. a potem od nowa to powkładać.. OOO nieee
Czekam na przypływ mocy..
St Swithun

The Wedgwood Rose genialnie spasowała się z bodziszkiem Summer Sky. I to był mój ulubiony duet ubiegłego sezonu


Do wiosny coraz bliżej, a ostatnimi dniami pogoda iście marcowa. Raz śnieg, raz słońce. No jak nie zwariować
Do doniczek poszły spóźnione nasiona kobyły, a Pan Maż zasiał ostre papryczki. Chyba można odtrąbić początek sezonu. Poza Kobeą nie sieję nic. Po pierwsze brak parapetów, po drugie coroczna nierówna walka z ziemiórkami doprowadza mnie od szału. Mam kupione nasiona naparstnicy - wysieję jak zwykle w połowie kwietnia, już do doniczek. Planuję też odtworzyć na rabatach karpy łubinu trwałego. Miałam kiedyś olbrzymie, ale jakoś się to pomału wyradzało lub zjadały ślimsztory i zrezygnowałam. Teraz naoglądałam się zdjęć "na internetach" i nachodzi mnie znowu. W tym roku siewy, w przyszłym kwitnienie. Będziemy działać. Dobrze, że Lwie Paszczki i Werbena rozsiewają się same
Mam też ciche plany na zmontowanie domku dla owadów.. właściwie zmontowanie ręcami eMa. Jeszcze nie mam sprecyzowanej ostatecznej wielkości i docelowego miejsca, ale trwają negocjacje i mimo, że główny wykonawca ma swoje zdanie.. momentami odmienne od mojego, tak musi stanąć przed prawdą, że ta sprawa jest już z góry przesądzona. Daję mu jednak chwilę czasu na przetworzenie wszystkiego i dojście do wniosku, że mój pomysł to właściwie niezły kompromis
Panie i panowie. Pierwsze przebiśniegi w tym roku

A skoro przyroda budzi się do życia to trzeba przyspieszyć wspominki.. Pierwsza partia czerwca 2018


Annes, o irysach wciąż marzę. Muszę tylko znaleźć dobre źródło, bo te kilka odmian, które u siebie mam wygląda na żywo o wiele lepiej. Nawet myśleć nie chcę jak wyglądają te wszystkie falbaniaste cudeńka o tęczowych odcieniach czy te nakrapiane. Zachwycałam się nimi u Beatki i Gieni. Cuuuda
Plantier, wbrew temu co może się wydawać na pierwszy rzut oka sama z siebie nie jest w stanie "wyjść" na taką wysokość. Ma dosyć wiotkie pędy i mój olbrzym rozciągnięty jest na stalowych linkach i metalowych słupkach. Nawet nie chciałam ryzykować, że drewniane kiedyś przegniją albo nie wytrzymają ciężaru i całą konstrukcję trafi.
Lilie też mnie dobiły w ubiegłym roku. Część nie wyszła, część została potraktowana przez przymrozek. Staram się patrzeć na to z tej jaśniejszej strony.. są wolne miejsca na nowe cebule
Alexander McKenzie


Augusta Louise

Chandos Beauty

Cornelia

Ewelina, trzy sztuki Mme Plantier.. Myślę, że przy odpowiednim prowadzeniu mogłyby pochłonąć twój dom
Czeska szkółka powiadasz..
Z Constance będziesz zadowolona. Potrafi zauroczyć każdego. Kiedyś nawet nie pomyślałabym o posadzeniu róży, która śmie nie powtarzać kwitnienia
Cristata


First Lady

Kurfurstin Sophie

Lady Emma Hamilton

Wiola, o Dyptamie właśnie słyszałam dlatego posadzony jest na podwyższonej rabacie i właściwie w samym jej centrum. Z brzegu nie mają szans dosięgnąć, do środka nawet ja rzadko wchodzę. Dla dzieci wstęp wzbroniony do tego stopnia, że nawet czasem żartuję, że jak wpadnie tam piłka to właśnie stracili piłkę do momentu plewienia
Parzydeł chciałam się pozbyć. Były tu, na tej działce, jeszcze przede mną i nie miałam na nie pomysłu. Do tego zabierają straszliwie dużo miejsca. To są trzy naprawdę ogromne karpy. Teraz stwierdziłam, że zrobiły fajną zasłonę od drogi i wścibskich oczu i póki nie mam planu zagospodarowania miejsca ich obecnego pobytu to niech sobie siedzą.
Lady of Megginch


Mary Ann

Mme Louis Leveque

Mme Plantier

Ewa, sekret mnogości odmian orlików tkwi w ich samoistnym krzyżowaniu się. Zbieram swoje nasiona i wysiewam do kubeczków. Czasem pozwalam żeby same się wysiały i kilka młodych zostało między innymi roślinami. Matka natura jest genialna jeśli chodzi o tworzenie nowych odmian. Do tej pory nie udało mi się spotkać podobnych w sprzedaży. Chociaż muszę przyznać, że niewiele mi już zostało z tych odmian wyjściowych. Albo wypadły przez suszę, albo jakaś zaraza się zawzięła na nie. Tak więc zostały tylko mieszańce.
Krokusy i sasanki to idealne połączenie. Wiosną świetnie się uzupełniają, a po okresie kwitnienia duże liście sasanek chowają zżółknięte wąsy po przekwitłych krokusach..
Peace

Rhapsody in Blue

Rosarium Uetersen

Schone Maid


Dorotko, wiesz jak to jest. Mówisz sobie, że nie masz czasu i już tyle zaległości i to nie ma sensu, a potem wchodzisz na forum i czujesz, że jednak musisz coś napisać, że jest tylu ludzi, którzy rozumieją twoje wariactwa
Co do tego przesadzania. Po latach doszłam do wniosku, że tak właściwie cała rabata pod murem powinna iść do całkowitego zreorganizowania. Dobija mnie ile razy na nią spojrzę
St Swithun

The Wedgwood Rose genialnie spasowała się z bodziszkiem Summer Sky. I to był mój ulubiony duet ubiegłego sezonu


- merymg
- 200p

- Posty: 401
- Od: 4 mar 2013, o 14:22
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
Re: Słoneczne rabaty nabierają kształtów
Jeśli chodzi o "remonty" na rabatach to też tak mam. Najchętniej wszystko wykopać i sadzić od nowa
Małgoś
- Krychna
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2033
- Od: 23 mar 2010, o 19:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Małopolska Beskid Wyspowy
Re: Słoneczne rabaty nabierają kształtów
Pokazałaś cudowne portrety różyczek
Re: Słoneczne rabaty nabierają kształtów
Sabinko piękne wspomnienia 
Ogród pełen pięknych kwiatów i roślin- to marzenie, które zamierzam spełnić
A w planach był tylko trawnik...
Kasia
A w planach był tylko trawnik...
Kasia

