Wiosna w śląskiej zegrodce cz. 8
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Wiosna w śląskiej zegrodce cz. 8
Elusia Dioblik wyleguje się w słonku a jednym okiem spogląda czy jakisik intruz się nie zbliża.Cudnie kwitnie Thereska u mnie za to Maigoldzik tak kwitnie .Jednak Tereska jak dojdzie do słusznych rozmiarów to też będzie brylować bo to moja patyczkowa tym bardziej cenna. U mnie podlewo i to solidnie oj będą się radować slimory 
- Elizabetka
- Przyjaciel Forum

- Posty: 8473
- Od: 4 lip 2006, o 20:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Wiosna w śląskiej zegrodce cz. 8
Martuś to teraz Ty mi pypcia narobiłaś...na taki z kruszonką
...ale zgłodniałam.
Nasze koty uwielbiają swoje zegrodki bo jest się gdzie schować i wylegiwać.
Jadzinko diobliczek uwielbia się wylegiwać na słoneczku...zresztą tak samo jak Twoja Acia.
Moja Tereska zrobiła odrosty...jak chcesz to nie ma sprawy jadą do Ciebie.
U mnie też podlewa i też solidnie...na szczęście schowałam pomidory pod dach.
Świdośliwa olcholistna szybko zawiązała owoce i już są takie duże. Będę miała je po raz pierwszy do skosztowania....obym zdążyła przed kosami.


Nasze koty uwielbiają swoje zegrodki bo jest się gdzie schować i wylegiwać.
Jadzinko diobliczek uwielbia się wylegiwać na słoneczku...zresztą tak samo jak Twoja Acia.
Moja Tereska zrobiła odrosty...jak chcesz to nie ma sprawy jadą do Ciebie.
U mnie też podlewa i też solidnie...na szczęście schowałam pomidory pod dach.
Świdośliwa olcholistna szybko zawiązała owoce i już są takie duże. Będę miała je po raz pierwszy do skosztowania....obym zdążyła przed kosami.


- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Wiosna w śląskiej zegrodce cz. 8
Elusia dzięki
moja też z biegiem latek się rozrośnie wiec trzeba być tylko cierpliwym .Ze względu na te odrosty posadziłam ją w takim miejscu gdzie bez przeszkody będzie mogła je sobie produkować .Jednak Basia ma taką starą Thereskę wielkoluda i żadnego odrostu jeszcze nie wytworzyła. Ciekawe od czego to zależy .Acia nie lubi słonka woli posiedzieć w cieniu ,a jak jest zbyt ciepło wchodzi pod altankę dla ochłody .Calutka noc podlewało i juz o 6 poleciałam do ogródka ,żeby mnie ślimory nie ubiegły i nie pożarły ogórkowych sadzonek
- tulipanka
- Przyjaciel Forum

- Posty: 5989
- Od: 20 kwie 2007, o 12:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: świętokrzyskie
Re: Wiosna w śląskiej zegrodce cz. 8
Elu, cóż to za roślinka ta Lithodora. Nigdy o niej nie słyszałam a widzę że jest w pożądanym przeze mnie kolorze
Różyczki już rozpoczęły przedstawienie a kolejne pięknoty przygotowane do startu. Już niedługo się zacznie
Różyczki już rozpoczęły przedstawienie a kolejne pięknoty przygotowane do startu. Już niedługo się zacznie
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42408
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Wiosna w śląskiej zegrodce cz. 8
Kolejny wątek z plackiem rabarbarowym...czas wypieków owocowych się rozpoczął!
Elżbietko u mnie skorupki z jajek zjadają kurki a ja muszę dolomitem grządki wysypywać, czy te skorupki pod malwy? Zapachniało w Twoim wątku! oj zapachniało...Dioblicka wyczochraj za uszkami

Elżbietko u mnie skorupki z jajek zjadają kurki a ja muszę dolomitem grządki wysypywać, czy te skorupki pod malwy? Zapachniało w Twoim wątku! oj zapachniało...Dioblicka wyczochraj za uszkami
- ewarost
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3367
- Od: 14 gru 2010, o 18:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Świętokrzyskie/Ponidzie
- Kontakt:
Re: Wiosna w śląskiej zegrodce cz. 8
Elka gdzieś mi zginęłaś , ale za węchem przywiódł mnie do ciebie zapach placka z rabarbarem głaski dla Dioblika to mój ulubieniec ... jak brat mojego Koli
Ta Twoja dyńka to wyrywna samosia
a kwitnące róże to u ciebie pierwszej widzę
Dobrej pogody
w dzień i deszczyku w nocy 
Rajsko,wiejsko,sielsko...II
Rajsko, wiejsko, sielsko...
Chwytaj chwilę, bo tak naprawdę to istnieje tylko ona. Ewa
Rajsko, wiejsko, sielsko...
Chwytaj chwilę, bo tak naprawdę to istnieje tylko ona. Ewa
- anabuko1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 17446
- Od: 16 sty 2013, o 17:19
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie/ Chełm
Re: Wiosna w śląskiej zegrodce cz. 8
Przyszłam na to pyszne ciasto z rabarbarem.
Jeszcze raz pochwalę twój piękny ogród I śliczne ,fajne kociule
Zawsze to z nimi weselej ,prawda ?
Jeszcze raz pochwalę twój piękny ogród I śliczne ,fajne kociule
- Elizabetka
- Przyjaciel Forum

- Posty: 8473
- Od: 4 lip 2006, o 20:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Wiosna w śląskiej zegrodce cz. 8
Jadzinko odrosty Therese Bugnet nie są takie agresywne....niech się tworzą bo chętni na pewno się znajdą.
Och te nasze kicie.
U mnie też popadało i w takim razie ogród zostaje...a już chciałam zaorać i posioć trowa
U mnie za to dużo mrówek...po prostu plaga.
Wiolu Lithodora to płożąca krzewinka lubiąca słoneczne stanowisko ale też wilgoć w powietrzu, gleba przepuszczalna o odczynie kwaśnym.
W lecie często ją zraszam konewką z dziurkami.
A co do róż to u mnie już się zaczęło
Maryś dziś upieka kolejnego rabarberowca...żeby się najeść na cały rok.
Skorupek szkoda pod malwy to już lepiej zakopać pod pomidory. Poza tym wkurzają mnie malwy bo zaraz łapią rdzę i trzeba obrywać liście.
Maryś diobliczek wyczochrany za uszami.....och te nasze kociki.
Ewko znalazłaś mnie
Załapałaś się na rabarberowca to życzę smacznego.
Dziś dynię wzięłach na łopata i przesadziłach z dużą bryłą ziemi...co będzie to będzie, bo tam mi miejsce pod pomidory by całe zajęła.
Zapraszam na różyczki częściej.
Aniu no prawie na sam koniec ale się załapałaś.
Dzięki za miłe słowa...a kotów ta mam jednego.
Na ogrodzie jest bardzo świeżo po ostatnich deszczach...roślinki się obłowiły w wodę....aż czuje się ich oddychanie.
Dziś obcięłam wszystkie końcówki pędów róż gdzie wdarła się bruzdownica było tego całe wiadro.
Już spalone coby się nie panoszyły.
Zapraszam na spacerek w ten przepiękny słoneczny nasycony wilgocią dzień.


Pierwszy kwiatek ma Jacqueline du Pre

M Hilling




W głębi przesadzona jesienią Blanc Double de Coubert inaczej róża Muślinowa. Jest cudna.
Blisko niej po prawej stronie czarny bez 'Eva.....powinny się razem zgrać.

Troicha prawdziwej śląskiej zegrodki

...a ta ruła kanalizacyjno na razie czeko ...nie mam pomysłu jak wykorzystać.
Myślałam żeby postawić na niej kosz z pelargoniami ale już mi się odwidziało.

Bardzo miłego dnia ze słoneczkiem i deszczykiem dla wszystkich odwiedzających gości.
- juni
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2078
- Od: 17 wrz 2009, o 10:43
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Rybnik
Re: Wiosna w śląskiej zegrodce cz. 8
Chciałaś ogród zaorać?Trawa też bez podlewania nie urośnie.
Na tej rurze to ja bym widziała agapanta .
To kiedy ten placek będziesz piekła?
Pada i grzmi.
Na tej rurze to ja bym widziała agapanta .
To kiedy ten placek będziesz piekła?
Pada i grzmi.
- korzo_m
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11142
- Od: 17 kwie 2006, o 10:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: Wiosna w śląskiej zegrodce cz. 8
Przeczytałam o bruzdownicy, muszę zrobić przegląd moich róż.
Deszczyk nas wyręczył, roślinki my się cieszymy, nie trzeba biegać z konewkami.
Przecież pięknie kwitnie u Ciebie azalia i to w takim super jaskrawym kolorze, chyba widać ją z daleka.
Deszczyk nas wyręczył, roślinki my się cieszymy, nie trzeba biegać z konewkami.
Przecież pięknie kwitnie u Ciebie azalia i to w takim super jaskrawym kolorze, chyba widać ją z daleka.
-
plocczanka
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 16696
- Od: 31 lip 2014, o 21:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Wiosna w śląskiej zegrodce cz. 8
Cieszę się, że deszczyk zmienił Twoje plany, bo dzisiaj dane mi było podziwiać Twoje ślicznotki.
Rabarbarowca też już upiekłam, ale goście całego spałaszowali.
Dobrego, słonecznego weekendu życzę Tobie,
- Elizabetka
- Przyjaciel Forum

- Posty: 8473
- Od: 4 lip 2006, o 20:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Wiosna w śląskiej zegrodce cz. 8
Beatko na razie nie byda zaorywać bo dobrze popadało.
A ta ruła jest fest wysoko 1,2m i nijak nie mogę dopasować ...agapanty mam 3 małe bo rozsadzałam.
A za placek teraz chca się wziąć bo jutro od rana robota czeko i wola mieć gotowy do kawy.
Dorko nie wiem czy to coś da ale mam taką nadzieję bo pryskać nie mam zamiaru.
Dobrze, że wszędzie sprawiedliwie popadało bo przynajmniej widzimy sens naszej pracy...a tak to szerzy się zwątpienie czasami.
Dorko ta azalia to taka bida...ujęłam żeby kwiaty było widać a tak to same patyki. Chyba dam pytanie jak ją odmłodzić...czy może da się przyciąć.
O ja...widać to ją z daleka bo to istna żarówa i aż żal mi
ściska.


A ta ruła jest fest wysoko 1,2m i nijak nie mogę dopasować ...agapanty mam 3 małe bo rozsadzałam.
A za placek teraz chca się wziąć bo jutro od rana robota czeko i wola mieć gotowy do kawy.
Dorko nie wiem czy to coś da ale mam taką nadzieję bo pryskać nie mam zamiaru.
Dobrze, że wszędzie sprawiedliwie popadało bo przynajmniej widzimy sens naszej pracy...a tak to szerzy się zwątpienie czasami.
Dorko ta azalia to taka bida...ujęłam żeby kwiaty było widać a tak to same patyki. Chyba dam pytanie jak ją odmłodzić...czy może da się przyciąć.
O ja...widać to ją z daleka bo to istna żarówa i aż żal mi


- korzo_m
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11142
- Od: 17 kwie 2006, o 10:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: Wiosna w śląskiej zegrodce cz. 8
Może spróbuj ją przyciąć, toż w ogrodach japońskich azalie mocno się formuje.
Super popadało, mam nadzieję że wszędzie nawet u Wioli w Świętokrzyskim.
Super popadało, mam nadzieję że wszędzie nawet u Wioli w Świętokrzyskim.
- apus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5328
- Od: 26 kwie 2007, o 21:57
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Wiosna w śląskiej zegrodce cz. 8
Elu, bruzdownica szaleje u Ciebie
Sporo tego wycięłaś... mam nadzieję, że już więcej szkód nie narobi!
Różyczek kwitnących u Ciebie sporo. Urocza ta na ostatnim zdjęciu!
Różyczek kwitnących u Ciebie sporo. Urocza ta na ostatnim zdjęciu!
Pozdrawiam, Basia.
viewtopic.php?f=2&t=117468
viewtopic.php?f=2&t=117468
- Elizabetka
- Przyjaciel Forum

- Posty: 8473
- Od: 4 lip 2006, o 20:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Wiosna w śląskiej zegrodce cz. 8
Witajcie wieczorową porą.
Lucyśko już mi przeszło bo dobrze popadało.
...ale takie chwile zwątpienia czasami mnie nachodzą.
Jednak za chwilę mi przechodzi bo tak jak mówisz umarłabym na pewno.
Rabarberowiec już gotowy ale jeszcze dochodzi w piekarniku. Chciałam zrobić z cynamonem ale się skończył a mając pod ręką suszony imbir posypałam górę przed wstawieniem do piekarnika. Zobaczymy czy w ogóle będzie jadalny.
Dzięki za miłe słowa i ukojenie starganych nerwów
Dorko najpierw melduję, że chciałam dodać cynamonu do rabarberowca tak jak Ty ale niestety to towar chodliwy i się niezauważalnie skończył...zamiast niego dodałam imbiru i zobaczymy jaki będzie. A co do azalii to też o tym myślałam....jak przekwitną to wstawię zdjęcia tych moich sierot i podpowiecie jak je przyciąć.
Basiu bruzdownicę mam co roku. W zeszłym roku szalała szczególnie na Muscosie a w tym roku ją nieco oszczędziła ale za to po trochu obgryzła James Galway, Piruette, Rhapsody in Blue, Geoff Hamilton, Alchymist, Honorine de Brabant i John Hopper.
A ta ślicznotka to Jacqeline du Pre.
Miło, że wpadłaś.
Lucyśko już mi przeszło bo dobrze popadało.
Rabarberowiec już gotowy ale jeszcze dochodzi w piekarniku. Chciałam zrobić z cynamonem ale się skończył a mając pod ręką suszony imbir posypałam górę przed wstawieniem do piekarnika. Zobaczymy czy w ogóle będzie jadalny.
Dzięki za miłe słowa i ukojenie starganych nerwów
Dorko najpierw melduję, że chciałam dodać cynamonu do rabarberowca tak jak Ty ale niestety to towar chodliwy i się niezauważalnie skończył...zamiast niego dodałam imbiru i zobaczymy jaki będzie. A co do azalii to też o tym myślałam....jak przekwitną to wstawię zdjęcia tych moich sierot i podpowiecie jak je przyciąć.
Basiu bruzdownicę mam co roku. W zeszłym roku szalała szczególnie na Muscosie a w tym roku ją nieco oszczędziła ale za to po trochu obgryzła James Galway, Piruette, Rhapsody in Blue, Geoff Hamilton, Alchymist, Honorine de Brabant i John Hopper.
A ta ślicznotka to Jacqeline du Pre.

