Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 744 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5 ... 44  
Autor Wiadomość
Zuzia111
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 22 lut 2018, o 14:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2059
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Witaj Ewuniu..jakże się cieszę że już otworzyłaś swój wątek. Czyli mamy prawie wiosnę. :heja . Różyczki jak zwykle zachwycają, ja w tym roku z zakupami różanymi cieniutko. Może ze dwie, jeśli takie znajdę..do cienia aby rozjaśniła zakątek, czyli jakaś jasna i przy pergoli aby ładnie komponowała z Eden Rose. Tylko tyle i aż tyle. ;:306 bo to będzie mój ostatni zakup różany, na więcej brak już miejsca. :wink:

_________________
Pozdrawiam Zuzia

Od wiosny do jesieni w moim raju


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nena08
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 22 lut 2018, o 15:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2644
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1 szt.
Ewa, LO skracam o 1/3. Usuwam krzyżujące się gałęzie i wrastające do środka. Staram się również wyciąć co najmniej jeden stary pęd. W ubiegłym roku trochę poszalałam i wycięłam kilka starych pędów i zdecydowanie dobrze jej to zrobiło, pokrój się poprawił.
Natomiast za ostro potraktowałam Tea Cliper i wycięłam jej za dużo cienkich pędów. Ubiegły rok wymusił dodatkowe cięcie i wtedy prawie nic z niej nie zostało. I bądź tu mądrym.
Jak trochę pomrozi to zadanie będzie łatwe, do kopczyka ;:306

_________________
Pozdrawiam Anka
Na końcu wydmy. cz.2
Róże na wydmie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 22 lut 2018, o 17:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3673
Skąd: Poznań

 1 szt.
Jadziu - dzięki za link, czasem oglądam filmiki p. Hyżego, ale oprócz tego co poleciłaś,pozostałe to instrukcje do cięcia młodszych krzewów. A może nie dopuszcza do takiego stanu, w jakim są moje róze, bo facet wie, że wcześniej należy staruszki pędowe wycinać? Z drugiej strony żal mi tych pędów, bo to z nich wyrasta najwięcej młodych. Jak wytnę Abrahamowi grube pędy, to pewnie nic nie zostanie. To naprawdę dla mnie duży problem.

2017
Obrazek

Zuziu - rozumiem brak zakupów różanych, bo nasze ogrody z gumy nie są. Gdyby nie to, że wytniemy tyle tui, to nie mogłabym zmieścić kolejnych róż. Wiosna się zbliża, ale jak dla mnie robi to zbyt wolno. Dzisiaj schowałam i otuliłam kocami kilka róż w donicach. Zapowiadane są okrutne mrozy, więc wolę o nie zadbać. Tak naprawdę całą robotę odwalił mój M., ale pomysł był mój, więc swój wkład w pracę miałam, czyż nie?

2017
Obrazek

Aniu - obawiam się, że do kopczyka będę cięła dość sporo, o czym za chwilę. Pewnie LO też przytnę, choć Jadziama racje, że powinno się to robić po kwitnieniu. Sporo pracy czeka mnie wiosną i choć wszyscy na forum mówią, że już się jej nie mogą doczekać, ja wolałabym jej sobie zaoszczędzić.Mogłabymz zimowego snu obudzić się latem, jak już jest po całej ciężkiej robocie.

2017

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 22 lut 2018, o 17:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3673
Skąd: Poznań

 1 szt.
Wykorzystując dzisiejsze słońce zrobiłam obchód z aparatem w ręku. Brak śniegu zrobił swoje. Bez śnieżnej pierzynki zimą trudniej jest pozostać w zdrowiu różyczkom. Zobaczcie jak wygląda sporo krzewów. Obawiam się o wszystkie. Najbardziej niepokoi mnie krzew Anisade ( to te ostatnie fotki, wcześniejsze jakieś zresztą też). Oprócz przemarznięć wyrażnie całe pędy są w kropkach, jakby pozostałości po plamistości, która dopadła ją w sezonie. Cały krzew wygląda właśnie tak. Gdybym miała wyciąć wszystko, musiałabym ciąć chyba poniżej miejsca szczepienia. Uwielbiam tę róże i zastanawiam się czy to efekt choroby czy przemarzania. Wydaje mi się jednak, że plamy dostrzegłam już jesienią. Oczekuję dziewczyny porady.
U Was też tak wygląda po zimie? Boże, a jak pomyślę, że w kolejnym tygodniu mają być temp. od -10 do -15 ( w radiu mówili o odczuwalnej-20) to zstanawiam się czy nie kupić szybciutko urządzenia do produkcji sztucznego śniegu ;:14 Może śnieg uchroniłby róże!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nena08
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 22 lut 2018, o 19:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2644
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1 szt.
Ewa, LO tnę zawsze wiosną, to historyczna powtarzająca kwitnienie. Letnie cięcie wykonuję u róż kwitnących raz.
Mam nadzieję, że na zdjęciach pokazałaś tylko najgorsze przypadki, a reszta ma się w miarę dobrze.
Sporo będziesz miała wycinania martwych pędów, a röże z pewnością odbiją nawet z miejsca szczepienia. Kwitną wtedy zdecydowanie później, ale równie pięknie.

_________________
Pozdrawiam Anka
Na końcu wydmy. cz.2
Róże na wydmie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mimoza55
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 23 lut 2018, o 18:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1241
Skąd: KRAKOWSKIE

 1 szt.
Ewuniu, witam :wit Życzę Wam abyście z pięknego Jubileuszu Perłowego, szczęśliwie wytrwali do jeszcze piękniejszego– Złotego.
Wielka szkoda ,że nie ma Jubileuszu Różanego.
Ewuniu, z wielką przyjemnością pospaceruję sobie po Twoim pięknym różanym ogrodzie ;:168

_________________
Pozdrawiam, Wanda :)
Ach te róże! ach te różyczki - Na Jurze -CZ II
Ogródek - Relax - Rowerkiem po Jurze - zdjęcia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
agniesz-ka
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 23 lut 2018, o 19:11 
Offline
200p
200p
Postów: 268
Skąd: pomorskie

 1 szt.
Ewo, przede wszystkim gratuluję jubileuszu. Życzę dalszych, szczęśliwych lat.
Tak na marginesie, jako ciekawostkę, przytoczę przykład moich dziadków, którzy mieli szczęście obejść 70-lecie pożycia :D
Te mrozy przy braku śniegu powodują, że boję się iść na działkę. Obawiam się, że czeka mnie niezłe cięcie róż.... Ech...

_________________
"Drobiazg nieraz, a ślady jak w śniegu" W. Myśliwski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 lut 2018, o 10:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3673
Skąd: Poznań

 1 szt.
Każdego roku odwiedzam poznańską Gardenię i jak zawsze wszystkim ogrodnikom polecam ta targi. W tym roku miałam możliwość uzyskania porad dotyczących pielęgnacji róż,w tym właściwego ich cięcia, środków ochrony oraz najnowszych odmian.
Od przeuroczej właścicielki RosaĆwik pani Katarzyny Ćwik dostałam pięknie wydany w języku polskim katalog róż Kordesa. Poleciła mi też nową odmianę róż pnących Kiss ma Kate. Dość długo opowiadała o nowych odmianach, próbowała ustalić , co dolega moim różom. Potem , na stoisku sprzedażowym rozmawialiśmy z panem Maciejem Ćwik - z uśmiechem na ustach ( nie było innych klientów ) pokazywał , także w swoim telefonie komórkowym) najciekawsze jego zdaniem roże. Zachęcał m.in. do pnącej Alaski.
Właściciele Kierzka, podpoznańskiej szkółki róż, podpowiedzieli, jak ciąć róże pnące , polecili cięcie tych róż kaskadowo. Ta ciekawa rozmowa powinna zaowocować zmianą wizerunku roż pnących w moim ogrodzie.
Natomiast od właścicielki Rosarium dowiedziałam się sporo o różach jadalnych, owocowych . Tłumaczyła, które róże mają najsmaczniejsze płatki a które owoce. Tu została polecona róża rugoda Rotes Meer.
Zakupiłam tylko 1 rózyczkę: Queen of Sweeden, pierwszy raz kupiłam w szkółce Słaro. Nigdy wcześniej stamtąd roż nie miałam, bo sklepu internetowego szkółka nie prowadzi. Cenowo była chyba troszkę tańsza, bo kosztowała mnie 25 zl.
Jak co roku był bardzo duży wybór cebul, bylin i wszelkiego rodzaju karp. Ceny? Mogę odnieść się tylko do cebul - tulipany o 1 zł ( 1,5 zł) , czosnek - 9zł, a lilie - niskie 2,5 zł, wyższe od 4-5 zł i najwyższe ( nie pamiętam). Zwróciłam też uwagę na storczykiogrodowe, które były po 15 zł. M. dokupił dwa agresty - po 15 zł. Podaje ceny, ponieważ wiem, że spora część osób prosi o informacje czy na targach jest taniej czy drożej niż w innych miejscach.
Szczególną uwagę zwrócilam na małe szklarenki - myślę, że niejednej osobie na naszym forum zaświeciłyby się do nich oczy. Zgrabne, ładnie wykonane, funkcjonalne. Ponieważ jednak ja nie jestem nimi zainteresowana, to tylko chwilkę na nie popatrzyłam. Czytałam jednak, że Olusia nawiązała tu jakieś kontakty.
Żałowałam, że nie mogłm w piątek zakupić sprzętu ogrodniczego, zależało mi na sekatorze na niedużym wysięgniku, żeby w końcu móc bez podrapania rąk obcinać moje panienki. Pewnie dziś, w sobotę taki zakup jest już możliwy, ale dzięki rozmowie z wystawcą,wiem już czego i gdzie szukać.
Jedyna nieudana rozmowa odbyła się tylko przy stoisku z clematisami, kiedy pani dowiedziała się, że jesteśmy hobbystami, a nie firmą - zbyłanas. No cóż, to dziś jest dzień dla indywidualnych klientów, więc może nie powinnam się czepiać. No to już się nie czepiam.


Trochę zdjęć



Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 lut 2018, o 11:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3673
Skąd: Poznań

 1 szt.
Aniu - nad LO muszę w tym roku jakoś zapanować. Wczoraj na jej temat rozmawiałam przy stoisku Kierzka. Co prawda właścicielka mówiła, że pochodzi od Austina, co się nie zgadza, ale pozostałe informacje były już ok. Tak czy siak spróbuję ją przyciąć i to kaskadowo. Właściwego cięcia dokonam jednak po pierwszym kwitnieniu. Zależy mi na jej kwiatach, żebym mogła zrobić konfitury. Spora część roż ma jak dotejpory pędy zdrowszeniż te, które pokazałam, ale co będzie po mrozach znadchodzącego tygodnia, to się okaże.

Wandziu- różanego jubileuszu rzeczywiście nie ma, a szkoda. Ależ byśmy go wszyscy hucznie obchodzili! Musimy więc różanie obchodzić wszystkie lata! Cieszę się, że mnie odwiedziłaś. Mam nadzieję, że nowe zakupione róże, kiedy już zakwitną, spodobają Ci się.

Agnieszko - ależ szczęście mieć dziadków z takim jubileuszem. To wspaniałe. Moi rodzice przeżyli wspólnie prawie 58 lat! Przed nami więc, mam nadzieję, jeszcze sporo . I obyśmy dożyli takich samych lat. Obie będziemy ciąć! Może różomwyjdzie to na zdrowie. Szkółkarze wczoraj mnie o tym przekonywali.
Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ed04
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 lut 2018, o 11:53 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 836
Skąd: Szczecin

 0 szt.
Przepiękna kolekcja róż, widać rękę fachowca i pasjonata.

_________________
Moje róże
Moja działka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewarost
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 lut 2018, o 11:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3375
Skąd: Świętokrzyskie/Ponidzie

 1 szt.
Ewciu Piękna fotka ;:168 Dzięki za wycieczkę po Gardenii ;:168 Z jednej strony żal tam nie być, z drugiej trzeba by dużo samozaparcia by nie zbankrutować... ale ja mam daleko to raczej pozostanę przy podziwianiu fotorelacji. Tez będę musiałam co nieco przyciąć wiosną i zobaczę jak stary Amadeus sobie poradził bo latem był przycięty do ziemi, potem odbił ładnie, ale nie kwitł... zobaczymy co dalej ;:131

_________________
Rajsko,wiejsko,sielsko...II
Rajsko, wiejsko, sielsko...
Chwytaj chwilę, bo tak naprawdę to istnieje tylko ona. Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apus
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 lut 2018, o 13:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5227
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Ewuniu, wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ślubu! ;:196
Bardzo Ci zazdroszczę, możliwości wizyty na Gardenii, ode mnie to jednak kawał drogi i wielka wyprawa. Z zaciekawieniem przeczytałam Twoje wrażenia z wizyty i... tylko jedna róża? Hmm... W sumie, ja nie kupiłam w tym roku jeszcze ani jednej i póki co nie planuję, ale kto wie... ;:204 ;:209
Czy mogłabyś mi jeszcze raz wytłumaczyć, o co chodzi z tym cięciem kaskadowym?
I jeszcze mam pytanko o LO, ją tniem po kwitnieniu? :oops:

Moje róże są w niezbyt dobrej kondycji, zostały "ścięte" przez sarny... W ogóle patrzeć mi się na nie nie chce, bo mi przykro. ;:185

_________________
Pozdrawiam, Basia.
https://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=117468


Góra   
  Zobacz profil      
 
tulipanka
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 lut 2018, o 17:08 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 5901
Skąd: świętokrzyskie

 1 szt.
Witaj Ewciu.
Przepięknymi różanymi wspomnieniami rozpoczęłaś ten wątek. ;:167
Równie wspaniałą rocznicę obchodziliście więc i ja przyłączam się do wszystkich życzeń. Wszystkiego co najlepsze na dalsze lata i kolejnych cudownych rocznic :D
Ciekawa relacja z Gardenii. Ode mnie to bardzo daleko, więc nie ma szans na taką wyprawę. Mamy 'swoje' targi bliżej wiosny, ale oczywiście nie umywają się Gardenii :lol:

_________________
Pozdrawiam Wiola
Ogród pełen róż - aktualny
Sprzedaję nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewelkacha88
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 lut 2018, o 17:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7685
Skąd: PODKARPACIE

 1 szt.
Witaj :wit . Zazdroszczę Ci takiego targu b ;:138 , o tej porze roku to czysta przyjemność ;:oj . Co prawda można przepuścić mnóstwo pieniędzy ale przecież one są po to by je wydawać :;230 . Niestety ( albo i stety :wink: ) do Poznania mam bardzo daleko . Szkoda, że w okolicy nie ma targów na taką skalę albo słabo się orientuję :roll: . Świetnie wyglądasz w okularkach ;:215 . Twoje róże faktycznie nie wyglądają dobrze ale wszystko okaże się przy cięciu ;:108 . Moje wyglądają na razie całkiem dobrze ale jeszcze zima przed nami ;:222 . Zobaczymy w kwietniu co to będzie a teraz nie ma co martwić się na zapas. Pozdrawiam :wit .

_________________
Spis moich wątków
Przydomowy ogródek Eweliny, część V- aktualna
Oddam ,zamienię


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
inka52
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 lut 2018, o 19:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1980
Skąd: Legnica - Dolny śląsk

 1 szt.
Ewuniu - jak czytałam byłaś na Gardenii , ja w tym roku nie mogłam , dlatego śledzę Wasze relacje :wit

_________________
Mój mały zakątek kwiatów cz.1 cz.2- aktualna
-pozdrawiam Teresa-


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
UlaL
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 24 lut 2018, o 21:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1394
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Witaj Ewo
Jestem u Ciebie z rewizytą i muszę przyznać, że z wielką przyjemnością pooglądałam i poczytałam od początku. Kocham róże, ale przygodę z nimi zaczęłam tak na dobre od dwóch lat, chociaż takie pojedyncze krzewy to mam już dłużej. W tak zimny, mroźny dzień nic lepiej nie ogrzeje, chociażby ;:167 jak piękne widoki z Waszego ogrodu. Będę Cię odwiedzać aby oglądać i się też uczyć pielęgnacji róż. Ja też się obawiam tych dużych mrozów, róże mam okopczykowane, ale i tak się martwię
Przeczytałam, że mieliście rocznicę ślubu, więc chociaż spóźnione, ale życzę Wam samych radosnych chwil, wiele jeszcze lat w lat miłości i szczęściu. Prezent piękny, a tort to marzenie
Pozdrawiam
Ula

_________________
Ogród w sercu Borów Cz.1
, Cz.2
Sprzedam,kupię,zamienię,poszukuję
Urszula - Zapraszam

Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. IV
PostNapisane: 25 lut 2018, o 14:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3673
Skąd: Poznań

 1 szt.
Ed04 - cieszę się, że mogę gościć Cię u siebie. Zapraszam częściej. Dla niespodziewanego i miłego gościa widoczekz 2017 ( na zachętę) :lol:

Obrazek

Ewuś - ja w tym roku mocno kontrolowałam zakupy i to nie ze względu na brak kasy, ale miejsca w ogrodzie. Gdybym miała na Gardenię jechać 100 - 200 km pewnie bym nie pojechała, no może raz, żeby zobaczyć jak wyglądają. Cieszyłabym się, gdybym miała fajny ryneczek obok siebie z zaprzyjaźnionym sprzedawcą - pasjonatem ogrodnictwa, ale takiego nie mam w pobliżu. Fajnie jest zwiedzać pokazowe ogrody, parki... , myślę że jest to ciekawsze niż wystawy na Gardenii. Co innego fachowcy, osoby z branży, które chcą nawiązać kontakty handlowe. Trzymam kciuki za Twojego Amadeusa, podobno to silna róża. Pokaże Ci też moją. Kwiaty bardzo fanje, kwitły w pękach ( zdjęcie 1) , ale i ją muszę przyciąć, bo zobacz co się stało, wypuściła długaśny pęd ( zdjęcie 2) , żeby się rozkrzewila muszę ją albo nagiąć, albo przyciąć i to nisko.

Obrazek


Obrazek

Basiu - za życzenia bardzo dziękuję. Właściciele Kierzka tłumaczyli mi, aby pnące i duże parkowe róże ciąć na różnej wysokości, na począrku u dołu, kolejne pędy ciut wyżej, następne jeszcze wyżej. Tłumaczyli to na przykladzie LO. Chodzi o to, by zmusić roślinę do kwitnięcia na całej płaszczyżnie. Podam Ci przykład, swoje 3 pnące róże: Snow Mount, The Jazz i Sympathię cięłam tylko od góry. W dodatku nie pokładałam na boki pędów. Efektem takiego prowadzenia jest to, że róże te kwitną tylkou góry. A powinny całym krzewem. LO kwitnie miniemal cały, ale to dlatego, że rozłazi się jak chce i pędy zwisają mu na wszystkie strony. Powiem Ci, żemi to nie przeszkadza, ale M. owszem, on woli "uporządkowany" krzew. Czy się go tnie po kwitnieniu to ja już sama nie wiem, ile osób tyle rad. A to może oznaczać, że LO jest różą, która lubi cięcie i zawsze za nie się odwdzięcza. Oto on

Obrazek

za chwilę odp.c.d.

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 744 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5 ... 44  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *