Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 662 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 39  
Autor Wiadomość
ewa321
 Tytuł: Crassula hottentot - chora czy zdrowa - prośba o pomoc.
PostNapisane: 1 maja 2015, o 17:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3589
Skąd: Kraków

 więcej niż 1 szt.
Jeżeli temat umieściłam w nieodpowiedniej sekcji - proszę o przeniesienie.

Kupiłam na aukcji C. hottentot, i parę dni temu przyjechała do mnie w takim stanie:

Obrazek

Obrazek

Jestem kompletnie zielona jeżeli chodzi o sukulenty, więc może niepotrzebnie się martwię i może taka ma być ?
Ale nawet jak na moje oko nie wygląda najlepiej.
Pędy, zamiast 'stać na baczność' zwisają z doniczki i dosłownie leżą na niej.
Mają strukturę 'nitki' z koralikami.

Reklamować ją czy jest ok ?

Chciałam zagęścić moje trzy pędy tej samej roślinki, które wyglądają tak:

Obrazek

Te maluszki są sztywne, i ewidentnie w pozycji pionowej.
Bardzo proszę o pomoc ;:180

_________________
Pozdrawiam i zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
mataan
 Tytuł: Re: Crassula hottentot - chora czy zdrowa - prośba o pomoc.
PostNapisane: 2 maja 2015, o 06:57 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 510

 1 szt.
Pędy Twojej są jeszcze krótkie, więc stoją pionowo. Z czasem, gdy podrosną, zaczną się pokładać. Ta, którą kupiłaś jest wyciągnięta (porównaj ze swoją). Daj jej więcej światła, to zacznie rosnąć prawidłowo.

_________________
Mateusz


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
raflezja
 Tytuł: Re: Crassula hottentot - chora czy zdrowa - prośba o pomoc.
PostNapisane: 2 maja 2015, o 09:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6899
Skąd: Kraków i okolice

 więcej niż 1 szt.
Oczywiście, że jest do reklamacji. łodygi sa wiotkie i praktycznie nie spełniają swojej roli. Zaraz pousychają albo zgniją.
Nie wiem z jakiego powodu. Na pewno roślina jest wypłoniona. Być może potem przesuszona albo przelana. Zmarznięta lub przegrzana. Nie wiem. Wiem jedno, że żyć nie będzie i nie ma na co czekać.
Dodam, ze czasem dzieje się to nagle. Do pewnego momentu wszystko jest ok, a potem przychodzi kryzys związany ze złymi warunkami (transport, za chłodno, za ciepło itp.) o czym sprzedający nie wie.
Oczywiście jest możliwe że pędy wyrosną z częśći przyziemnej, ale chyba nie o to chodzi. Miała być ładna i gęsta.
Teraz nie mam Ewa, bo swoją dużą zasuszyłam trochę, ale odbije a wtedy Ci mogę uskubać.

_________________
Iwona
Moje wątki - spis


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewa321
 Tytuł: Re: Crassula hottentot - chora czy zdrowa - prośba o pomoc.
PostNapisane: 2 maja 2015, o 09:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3589
Skąd: Kraków

 więcej niż 1 szt.
Iwona - tak myślałam, że coś z tą crassulą jest nie tak, i też tak myślałam, że na Ciebie mogę liczyć :lol:
Bardzo dziękuję za pomoc !!
Po Twoim poście od razu posłałam reklamację.
Muszę sprawdzić co to znaczy, że roślina jest 'wypłoniona' :lol:

Sprawdziłam, już wiem :lol:

_________________
Pozdrawiam i zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
gnat
 Tytuł: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 2 sty 2018, o 19:55 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 41

 1 szt.
Poprzednia, czwarta część znajduje się tutaj


Obrazek
Wie ktoś może cóż to? Na dwóch roślinach pojawiło się zaraz po wyprowadzce na dwór, więc uznałam, że słońce je po prostu przypiekło. Parę miesięcy nic się nie działo, aż dziś znalazłam taką samą zmianę na minimie, która całe życie spędziła na wschodnim, zacienionym parapecie - a do tego listek opadł. Jest się czym martwić?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 2 sty 2018, o 20:15 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Przelane i wdała się choroba grzybowa. Grubosze potrzebują słonecznego stanowiska, a w okresie jesienno-zimowym podlewamy rzadziej.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gnat
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 2 sty 2018, o 20:46 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 41

 1 szt.
Jak to potraktować? Niby stały sobie od czerwca i nic się nie zmieniało - oberwałam teraz te dwa listki i postawiłam je z dala od reszty, żadnych innych plamek nie widzę. Póki stały sobie na dworze podlewał je głównie deszcz a od listopada dostają pić dopiero kiedy dolne listki robią się miękkie, na pewno to to?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 3 sty 2018, o 00:44 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Grzyb mógł się pojawić jeszcze podczas stanowiska na zewnątrz. Postawiłaś go na zacienione miejsce i to mogło spowodować rozwój grzyba. Grzyby lubią ciemne i słabo wentylowane stanowiska. W jakiej temperaturze je trzymasz, nie był narażone szczególnie wiosną i teraz na zbyt niską temperaturę?
W jakim rośnie podłożu?
To co bym zrobił to przeniósł na jasny, najlepiej chłodny parapet. Wszystkie zarażone liście pousuwaj, zrób oprysk preparatem grzybobójczym. Zajrzał bym też profilaktycznie do korzeni. Istotne też jest podłoże, grubosze nie mogą rosnąć w samej ziemi, a w mieszance ziemi i żwirku w proporcji ok 1:1.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gnat
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 3 sty 2018, o 12:56 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 41

 1 szt.
Dzięki norbercie,
Każdy grubosz ma trochę inne podłoże, ale wszystkie dostały w spadku resztki po kaktusach więc niewiele jest tam części organicznych. Ja z tych zimnolubnych, więc na noc i kiedy jestem w pracy przykręcam termostat do jakichś 17-18 stopni, a popołudniami około 20 stopni - przy szybach rzeczywiście może być dosyć chłodno, ale jakie preferencje mają grubosze to nie wiem ;:218 To już się będzie kwalifikowało pod 'zbyt niską temperaturę' czy jeszcze 'chłodny parapet'? Przyznaje, że torturowałam jednego i stał na zewnątrz do listopada, bo pięknych kolorów wtedy nabierają :oops:

A co do oprysku to polecasz jakieś preparaty, czy wszystko jedno?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 3 sty 2018, o 14:10 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Chłodny parapet dla gruboszy, to może być nawet 10 stopni, byle nie mniej. Ale w okolicach tych 10-12 stopni powinno się je zimować, może być ciut więcej ale należy unikać w okresie jesienno-zimowym temperatur powyżej 20 stopni.
Co do preparatu to może być np. Topsin.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
galaxy
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 3 sty 2018, o 18:27 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 733
Skąd: Gdańsk

 więcej niż 1 szt.
No to u mnie zimują w mega spartańskich warunkach. Mają ciepło jak jest 10 *C, normalnie w granicach 4-6*C, oczywiście nawet kropli wody nie dostają :D

_________________
Spontanicznie, nieco od rzeczy, kompletnie bez kontroli - mój chaos
Poszukuję, wymienię, sprzedam, oddam
Na parapetach miejsce zawsze się znajdzie nawet jak go już nie ma


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 3 sty 2018, o 18:58 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Widzisz, bo to zależy kto ma jakie doświadczenie oraz z tego co zauważyłem od odmiany. Część crassuli zimuję poniżej 10 stopni, ale robię to od wielu lat. Dlatego jeśli ktoś nie ma doświadczenia w zimowaniu lepiej, żeby nie schodzić poniżej tej temperatury.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 5 sty 2018, o 08:04 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 6044
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Wtracę się trochę do tych zmian na liściach.

Ja zauważyłam podobne u mnie na jednym gruboszu, ale wygląda to tak,
że najpierw zostają liście przypalone słońcem, skórka zostaje zniszczona i potem czernieją listki i wygląda to na grzyba.
Czy to faktycznie jest grzyb? Trudno stwierdzic na bank.

W moim przypadku 100% poprawy i wyleczenia następowało po opryskach wapnem.
Robiliśmy kiedyś takie doświadczenia ( w innym dziale z pomidorami i przy okazji opryskiwałam grubosza) z octanem wapna
i okazało się, że grubosz się wyleczył. Potem jeszcze w dwóch kolejnych sezonach powtarzałam ten octan,
bo sytuacja się powtarzała. Najpierw przypalenie potem to czernienie.

Tu można się zastanowić, czy octan wapna działa jako środek antygrzybowy, czy wapno zawarte w octanie
pomaga odbudować tkanki roślinie. W każdym razie efekt pozytywny jest przeze mnie potwierdzony.

Tak to wyglądało. Obrazek

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-p-11
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 6 sty 2018, o 17:51 
Offline
---
Postów: 3511

 0 szt.
Obrazek
To wygląda na mącznika prawdziwego, może być za duża wilgotność /podłoża albo powietrza/. U nas stoi w chłodnym pomieszczeniu, parapet ok 10- 12C, podłoże suche jak pieprz, w ogóle nie podlewany.


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 6 sty 2018, o 18:02 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Jeśli przy takiej temperaturze masz wysoką wilgotność powietrza, to również jest ryzyko załapania choroby grzybowej, a nawet zwiększone.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-p-11
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 6 sty 2018, o 18:07 
Offline
---
Postów: 3511

 0 szt.
JeSli to do mnie to wszystko jest ok, pomieszczenie chłodne ale nie wilgotne. Zimuje tak od kilku lat.


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 6 sty 2018, o 18:50 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Jednak jakoś chorobę grzybową - mączniaka załapał. Nawet w stałych warunkach, może się pojawić.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 662 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 39  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *