Aniu, faktycznie te gołąbki jakoś tak romantycznie zasiadły obok siebie...
Liliowce każdego dnia mają coraz więcej kwiatów.
Sebastian, maki miałam pierwszy raz, nasionka przesłała mi forumkowa Bogusia. Pięknie powschodziły i kwitły. Teraz czekam aż nasionka dojrzeją, trzeba troszkę cierpliwości, bo już wszystkie makówki bym wyrwała...
Florian, masz tak piękne kolekcje kwiatów, że i u Ciebie jest się czym zachwycać! A liliowce mają tyle odmian, zwłaszcza te samosiejki- że u każdego znajdzie się jakiś rarytas
Ewa, jak pisałam we wstępie dopada mnie lenistwo, kiedy nic nie muszę, a moje obowiązki znacznie spadają. Paradoksalnie mam mniej ochoty na prace w ogrodzie niż wtedy, gdy terminarz napięty...
Lucynko, nie wiem co z tymi jukami- u jednych kwitną jak szalone, u innych nie, mimo, że to taka bezobsługowa w zasadzie roślina. ja nie mogę narzekać, bo u mnie corocznie mają więcej kwiatostanów, tyle, ze niektóre są już dość rozrośnięte, liście im podsychają i to mnie złości...
Marysiu- roślina o którą pytasz to catalpa. 2/3 drzewka trzeba było wiosna wyciąć- przemarzła. Mimo wszystko ładnie zakwitła ta część, która została, a i wypuściła sporo nowych gałęzi od pnia. Ja tez przesadzałam jukę wiosną, a raczej dzieliłam na kilka sadzonek to co wykopywałam i jeszcze kłącza sadziłam gdzie popadnie i teraz mam multum maleńkich, kukających juk


































