Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 620 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41 ... 45  
Autor Wiadomość
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron - problemy w uprawie
PostNapisane: 6 maja 2017, o 20:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1237
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Do Dsk121
Te krzewy bardzo negatywnie reagują na nadmiar minerałów i sytuacje stresowe. Po zgarnięciu ziemi (lepiej wykopać opłukać) już mogłeś dać mu parę dni. Posypanie siarczanem zwiększyło zasolenie w korzeniach i krzak zaczął ssać wodę z liści (osmoza) Ty zwiększyłeś jeszcze zasolenie podając dolistnie.
Ogród to nie praca na akord - takie rzeczy rozkłada się w czasie. Nie ma sensu robić czegoś podwójnie (podlałem parę razy kwaskiem) bo to jak z lekarstwem odpowiednia ilość poprawia stan zdrowia nadmiar szkodzi. Jeden mój znajomy myślał podobnie liczył że zamiast 4 razy co dwa tygodnie zmieni na 4 razy w tygodniu to rododendronowe bonzai zmieni się w gąszcz nie do przebycia.
Mnie uczono inaczej - cierpliwość i danie szansy aby natura sama zadecydowała jakie tempo jest właściwe.
Zraszaj go czystą wodą jak nie pada. Nic już nie dodawaj - daj mu szansę.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
dsk121
 Tytuł: Re: Rododendron - problemy w uprawie
PostNapisane: 6 maja 2017, o 20:24 
Offline
200p
200p
Postów: 356
Skąd: wwa

 ---
Pod krzak lać teraz też więcej wody ?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron - problemy w uprawie
PostNapisane: 6 maja 2017, o 20:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1237
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Dsk121
Jeżeli masz go zdrenowanego odpowiednio to można i podlewać. Jeżeli nie jest posadzony w odpowiedni sposób to można mu zaszkodzić dodatkowo - topiąc korzenie.


Carmelka00 - rododendrony to nie krokusy i inne Twoje roślinki. Nawet te posadzone w tym roku czeka podobny los.
Te rośliny w ziemi umierają a z igliwia to możesz tylko im wianek zrobić. Miedzian i Topsin nic tym krzewom nie pomogą wręcz przeciwnie.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Rododendron - problemy w uprawie
PostNapisane: 7 maja 2017, o 05:24 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5005
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1
dsk121
Ja uważam dodatkowo, że Twój rododendron ma silny deficyt fosforu, stąd ciemne liście i bez połysku.

Na ogół roślinom nie brak fosforu, jednak jest kilka przyczyn:
zalanie korzeni, za zimno i nieodpowiednie ph gleby.

Teraz to byłoby go najlepiej opryskać nawozem dolistnym fosforowym,
ale pewnie nie ma takich w małych opakowaniach.

Nie wiem jak u Ciebie z deszczami, ale jeśli jest ich dużo, to trzeba pilnować tego Ph,
i nie podawać już żadnych nawozów do korzeni tylko kupić sobie nawóz dolistny do Rh, czy do borówki amer.
Po jakimś czasie sytuacja powinna się normować.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Winnica- Sikornica Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
dsk121
 Tytuł: Re: Rododendron - problemy w uprawie
PostNapisane: 15 maja 2017, o 18:00 
Offline
200p
200p
Postów: 356
Skąd: wwa

 ---
W PGR "doświadczone" ogrodniczki do mojego Rodo poradziły to:
Obrazek Obrazek

Panie twierdzą że teraz rododendrony chorują i to jest grzyb.

Co Wy na to?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron - problemy w uprawie
PostNapisane: 15 maja 2017, o 20:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1237
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
No to krzew znalazł się pod opieką profesjonalistek, wypada tylko życzyć powodzenia w zniszczeniu tego grzyba.
Niech mu ziemia będzie lekka.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
asiencja
 Tytuł: Jak uratować rododendrony?
PostNapisane: 19 maja 2017, o 21:01 
Offline
50p
50p
Postów: 52

 ---
Od jakiegoś czasu moje ukochane rododendrony padają jeden po drugim
Trzy lata temu posadziłam 4 rododendrony roseum elegans. Namęczyłam się niemiłsiernie z tworzeniem podłoża(każdy 100l torfu + 20% gleby ogrodowej, trochę drobnej kory). Rozbiłam bryłę korzeniową, posadziłam w półcieniu. Rosły pięknie. Problemy zaczęły się rok temu.

1) Pierwszy zaczął stopniowo więdnąć zaraz po kwitnieniu. Miał też problemy w utrzymaniem się w pozycji pionowej, ale on od początku był taki trochę leżący. Nie zauważyłam podejrzanych plam na liściach. Po paru miesiącach padł. Spaliłam razem z korzeniami.

2) Z drugim (foto poniżej) problemy zaczęły się niepozornie (pisałam już o nim kiedyś). W lecie mały nowy pęd u podstawy zaczął więdnąć, ale reszta krzaka wypuszczała piękne nowe przyrosty, więc to zignorowałam. Bliżej jesieni, mimo intensywnych opadów, liście nieco zaczęły kierować ku dołowi.
Obrazek
U pozostałych dwóch sterczały do góry. Mimo że nie wyglądał jakoś ewidentnie źle postanowiłam opryskać topsinem, później czymśtam jeszcze. Wykopałam bryłę korzeniową, była b.duża, nic jej nie podgryzło, ale nie przyglądałam się np. pod kątem brązowych plam. Jakiejś ewidentnej, rzucającej się w oczy zgnilizny nie było. Łudziłam się będzie dobrze.
Niestety po zimie sytuacja wygląda tak :(
Obrazek

3) Zostały mi dwa.
Niestey mimo, że wyglądają na razie z daleka ok i pewnie niektórzy powiedzieliby że panikuję bez powodu, spodziewam się że w tym sezonie podzielą losy poprzedników :( Bowiem zaczyna się tak jak było z tamtymi...
Po deszczach u tej odmiany liście powinny sterczeć do góry, a tymczasem jakby stopniowo kierują się ku dołowi...
Przyjrzawszy się dokładnie dostrzegłam też inne niepokojące objawy, które mogą wskazywać na fytoftorozę (?):
Obrazek
Obrazek
Oprócz brązowych plam w różnych fragmentach liści i na nowych pędach, dość charakterystyczne też są zbrązowienia wzdłuż nerwów:
Obrazek
Obrazek
Doprawdy nie wiem co to może być, wykończyło mi już dwa dorodne krzewy... tyle że u poprzednich wyglądało to po prostu jak stopniowe więdnięcie (bez zasychania pojedynczych pędów od góry), które pojawiało się po okresach intensywnych opadów.
Czy w takim razie jedyną przyczyną mogło być zalanie i zgnicie korzeni? Czy może w tych warunkach rozwinęła się choroba?

Opryskałam już ridomilem, za jakiś czas chcę zastosować previcur.
Nie wiem czy dobrze robię, traktuję je środkami na fytoftorozę, a może po prostu korzenie gniją
Jesienią ani opryski ani stworzenie grubej warstwy drenażu pod krzakiem nie pomogły jednemu z nich, teraz jest martwy....
Bardzo proszę o pomoc...
Podłoże, które im sporządziłam wydaje się lekkie i pulchne. Część roślin na mojej działce ciężko się przyjmuje, łapie choroby grzybowe, może to wina tej 20% domieszki gleby ogrodowej w podłożu?
Bardzo chciałabym uratować to, co się póki co uchowało, aż serce się kraje jak widzę początkowe objawy czegoś niedobrego na kolejnych, wcześniej pięknie zapowiadających się krzewach...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nena08
 Tytuł: Re: Rododendron - problemy w uprawie
PostNapisane: 19 maja 2017, o 21:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2344
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1
:wit
Mam problem z moim rododendronem Shamrok. Mam go od kilku lat. Kwitł co roku jako pierwszy. Czasami musiałam okrywać kwiaty w czasie przymrozków. W tym roku zmarzły wszystkie pąki. Wygląda to tak.

Obrazek

Obrazek

Co mam z nim zrobić. Oberwać wszystkie zaschnięte pąki, czy może przyciąć :?:

_________________
Pozdrawiam Anka
Na końcu wydmy. cz.2
Róże na wydmie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron - problemy w uprawie
PostNapisane: 19 maja 2017, o 22:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1237
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
asiencja -Najwięcej rododendronów zaczyna mieć problemy właśnie po takim czasie. Podejrzewam że tyle czasu potrzebują dobrać się do bryły korzeniowej patogeny.
Nie potrafię po fotce postawić diagnozy czy to utopione korzenie czy przenawożenie czy rzeczywiście masz taką glebę że i pacierz nie pomoże.
Musisz sama dać sobie radę.
Pierwsze winny drenaż - wykopać dziurę zalać wodą parę razy - za 5-6 razem zmierzyć czas zejścia wody - jeżeli dłużej niż 30 minut masz problem - rada -> ucieczka w górę bo wszystkie krzewy albo utopią sobie korzenie albo zrobią się tak słabe że byle grzyb je zeżre
drugie mieszanka podłoża była zła - kupić coś do mierzenia albo wysłać do analizy - wartość pH może się okazać że kwasu w torfie starczyło tylko na ten czas - efekt roślina przestaje pobierać składniki i robi się slaba cdn jak wyżej
trzecie zasolenie - nadmiar nawozu i podłoże zjawiskiem osmozy osusza krzak te krzewy nie lubią tyle nawozu co inne
czwarte - miały w październik - grudzień za sucho torf został przesuszony i nie trzymał już wody -
dopiero na 5 miejscu myślałbym o chorobach grzybowych

Myślę że on umierał w listopadzie lub grudniu na fotce z lutego on jest już martwy - rododendrony różnią się tym od innych że długo nie widać że ma straszne problemy.

Gdybym miał stawiać diagnozę masz zgniliznę korzeni w glebie np Phytophthora cactorum rhododendron
Tak na marginesie na chorobach znam się bardzo słabo nie mam doświadczenia - wiedza teoretyczna.

nena08 -oczywiście oberwać pąki, świeże liście przykryją stare

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
pelikano11
 Tytuł: Re: Rododendron - problemy w uprawie
PostNapisane: 20 maja 2017, o 09:10 
Offline
1000p
1000p
Postów: 3214

 ---
Asiencja ja aż tak się nie znam na rododendronach ale czy ta miejscówka nadaje się dla rododendronów? Strasznie zlewna ta ziemia wg mnie
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
janhel41
 Tytuł: Re: Rododendron - problemy w uprawie
PostNapisane: 21 maja 2017, o 11:07 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 376
Skąd: Skierniewice
Jeden z rododendronów nie zakwitł w tym roku.Pąki kwiatowe były małe a po naciśnięciu okazały się miękkie,po przecięciu wnętrze pąka było brązowe.Czy przyczyną tego mogły być uszkodzenia mrozowe ? Poniżej zdjęcia.
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron - problemy w uprawie
PostNapisane: 21 maja 2017, o 12:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1237
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Moim zdaniem 99% przyczyna to uszkodzenie mrozowe. Nieraz przyczyną jest podanie zbyt późno nawozu a nieraz brakujący potas.
W tym roku oberwij wszystkie pąki i zakończ nawożenie w lipcu. Jesienią ma jechać na rezerwie.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
aga_zgaga
 Tytuł: Re: Rododendron - problemy w uprawie
PostNapisane: 22 maja 2017, o 08:21 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 308
Skąd: Okolice Warszawy

 ---
U mojego rodka kwiaty zmarzły, część pąków też, ale kilka jest twardych choć nie rozwijają się. Oberwać je? Zostawić? Będą z tego kwiaty? Tam gdzie oberwałam kwiaty i pąki krzaczek ładnie wypuszcza przyrosty. Tylko kwiatów żal :(

_________________
"Krople rosy - czym lepiej obmyć pył tego świata?" Basho
Pozdrawiam Aga


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
janhel41
 Tytuł: Re: Rododendron - problemy w uprawie
PostNapisane: 22 maja 2017, o 09:03 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 376
Skąd: Skierniewice
Dziękuje asprokol za poradę zerwałem pąki i zastosuję odpowiednie nawożenie. ;:138


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 620 ]  Idź do strony nr...        1 ... 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41 ... 45  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *