Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 158 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 10  
Autor Wiadomość
Marta+
 Tytuł: Róże na balkonie
PostNapisane: 8 mar 2017, o 17:26 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 298
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
:wit
Wszystkie różane dziewczyny mają swoje wątki, więc mam i ja :heja
Witam Gości bardzo serdecznie, miło mi że tu zaglądacie ;:cm
Skromnie tu co prawda, bo dysponuję aż balkonem, ale dla chcącego nic trudnego- moje róże przy Waszych to ,,ubogie krewne", ale i tak je kocham.
Wątek pewnie będzie miał formę pamiętnika, to bardzo mi pomoże w przyszłości.
Wszelkie Wasze rady i spostrzeżenia, a i krytykę przyjmę z wdzięcznością; na razie jestem ekspertką od ukatrupiania róż ale mam nadzieję w końcu to zmienić ;:215

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 8 mar 2017, o 17:40 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 298
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Na dobry początek-róże dzisiaj:
Gloria Dei, posadzona tymczasowo w 5 l butli po mineralnej

Obrazek

Lila Wunder, też tymczasowo, dla odmiany w wiadrze :D

Obrazek

I Rumba, oczywiście czekająca na donicę z prawdziwego zdarzenia
Obrazek

Tyle z tegorocznych nowości. Zacne trio kupione było w kartoniku w T. Korzenie przed sadzeniem podcięłam, były dość długie, choć cienkie. Tylko Gloria Dei miała korzeń główny, pozostałe miały plątaninę czegoś korzonkopodobnego (ale długiego i gęstego :lol: ) Teraz przymusowo są wsadzone w pudło, zamykane na noc. Dodatkowo owinięte są w agrowłókninę i stare ręcznini, poszewki itp. Jeszcze jakiś czas tak pobędą bo podobno zima wraca ;:222

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apus
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 8 mar 2017, o 17:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5359
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Witam kolejną różamaniaczkę! ;:168 ;:138
Marto, a nie chciałaś sadzić od razu w docelowej donicy?
Fajne czerwone noski już pokazują ;:215

_________________
Pozdrawiam, Basia.
https://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=117468


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 8 mar 2017, o 18:06 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 298
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Witaj Basiu ;:168
Basiu, kasa mi nie gra :lol: Duże donice są dość drogie, muszę uciułać :lol: a do małych nie chcę róż pchać. A tak poważnie-to i kasa i zapowiadany powrót zimy i zbliżający się wieeelkimi krokami remont balkonu... Wiem że dla nich to byłoby najlepsze, ale czasem tak bywa ;:223




Ciąg dalszy dzisiejszej sesji zdjęciowej:
Coś, kiedyś zidentyfikowane jako My Valentine...ale mam coraz więcej wątpliwości.. Dostałam to cudo dwie zimy temu, jako miniaturkę. Wyrósł różany terminator ;:134 Oszczędzę Wam opisu w jakiej donicy i w jakiej ziemi kiedyś rosła-napiszę tylko że ona, jako jedyna, przetrwała moje eksperymenty ;:224

Obrazek

Tutaj pozuje Chopin. Tak, wiem :lol: ale się zawzięłam że go będę miała. Jeśli zacznie się męczyć, to powędruje w dobre ręce, które mają ogród


Obrazek

No i pnące... Pierwsza to Paul`s Scarlett

Obrazek

Czas na Indigolettę. Tę musiałam związać przed zimą, by batogi 2 m nie fruwały pod agro...


Obrazek

I na koniec Alison-z nią miałam problem, gdyż na początku roku, przed falą mrozów, miała 2 cm noski. To zmarzło, zczerniało, bałam się trochę że różyczka padnie, ale ona to dzielna dziewczyna ;:138


Obrazek

Te wszystkie róże w realu są większe, mają gałązki i wzrost, chciałam tylko uchwycić noski :;230 Wyszło jak wyszło

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 8 mar 2017, o 23:19 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4795
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Witaj Marto! :wit
Ładnie ruszyły Twoje balkonowe panienki. Widać, że dobrze zniosły zimę, a to Twoja zasługa ;:63 Ja co roku sadzę po kilka róż do donic, ale zimować ich nigdy jeszcze się nie odważyłam. Ten rok będzie pierwszy, bo M zrobił dużą donicę, którą dodatkowo od środka docieplimy. W niej posadzę dwie różyczki. Mam nadzieję, że zdołają przetrwać zimę, ale to okaże się dopiero za rok :wink:

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 9 mar 2017, o 00:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3673
Skąd: Poznań

 1 szt.
Witaj Marto. Cieszę się, że nareszcie założyłaś swój wątek. Chętnie będę go poczytywała, bo w tym roku i ja kilka różyczek posadzę do donic. Te już od ubiegłego lata czekają na nie, a ja czekam na dostawę z Floribundy. Mówisz, że Chopin w donicy to dobry pomysł? To jednak jest wielka róża, jestem ciekawa jak będzie rósł.

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 9 mar 2017, o 12:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4202
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
No i mamy nową różanie zakręconą dziewczynę :D , to już kobietko przepadłaś na amen. Nic tak nie wciąga jak różana choroba.
Życzę Ci samych różanych "potworków" na balkonie, aby zdrowo, pięknie rosły i cieszyły Twoje i nasze przy okazji, oczy.
Ja w zeszłym roku też kupiłam Chopina, więc będziemy sobie obserwować jak rosną w różnych warunkach ;:173

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 9 mar 2017, o 14:56 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 298
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Dorotko ;:168
Dziękuję za słowa uznania-starałam się jak mogłam, by róże przetrwały ponad dwa tygodnie mrozów poniżej -20°... Cudowałam, na agrowłókninę dodatkowo ponakładałam stare lniane, bardzo gęsto tkane poszewki po pierzynach-warto było się nagimnastykować ;:108
Nie wszystkie pannice przetrwały tak pięknie, tzn żyją (na razie ;:306 )wszystkie, ale dwie będą do mocniejszego cięcia...
Najpierw ,,Ahned"-róża, która kiedyś powędruje do wątku identyfikacyjnego
Ona ma dziwny kolor, oczka śpią, niby jest zielona ale dziwna w porównaniu z innymi. Może po prostu taka jej uroda :roll:

Obrazek


A tu Kazanlik- szalał z nowymi pędami jeszcze w listopadzie, więc teraz są tego skutki. On też żyje, właściwie w większości jest zielony, ale jednak będzie co ciąć. On jako jedyna róża nie stał w skupisku z innymi. Wylądował samotnie- może to jest też trochę przyczyna podmarznięcia :(


Obrazek

Wszystkie donice były opatulone w duże foliowe worki, następnie w sweterki i na to jeszcze agrowłóknina lub pianka.
Cieszę się, że zdecydowałaś się na donice- teoria teorią, ale jednak praktyka i wymiana spostrzeżeń jest najcenniejsza ;:108

Ewuniu ;:168
Dziękuję że zaglądnęłaś. Sadź do donic, masz ogromne doświadczenie, to i łatwiej będzie doglądać panien z Flo ;:108
Moją ogromną słabością są wielkokwiatowe. Wiem że do donic nadają się średnio na jeża, ale postanowiłam zaryzykować. W lecie u znajomych w ogrodzie widziałam Chopina, okaz kilkuletni-co będę cyganiła, Fryderyk skradł moje serce. Smukły, wysoki, no i te kwiaty... Zapachu prawie nie wyczułam ale co tam zapach ;:224 W wolnej chwili wyskoczę na korepetycje z cięcia-znajoma powiedziała że Chopinek u nich od zawsze elegant wyniosły :D
On wyglądał w lecie jak bukiet wsadzony w trawnik-na dole wąski, a na górze otwierał się w kielich. Ale nie jakiś rozlazły, tylko właśnie w smukły, strzelisty wazonik.
Mam ten komort (a właściwie dwa) że balkon służy tylko i wyłącznie do wypoczynku; jest na nim małe siedzisko/narożnik, naprawdę mini oraz jeszcze mniejsze krzesełeczko, takie jak dla krasnala. Reszta miejsca jest dla róż. Druga sprawa- mam zaprzyjaźniony ogród... Jeśli Chopinowi lub innej będzie u mnie źle, to po prostu oddam. Nie będę znęcała się nad roslinami bo moje ego ma chcenie... ;:108

Daysy ;:168
Dziękuję za życzenia, niech się dzieje :tan
Wspaniale, że będzie możliwość porównania Chopinów, już się cieszę na relację. Chopin- miłość ma ogromna, zdjęć i opisów nigdy dosyć.
Mój posadzony został na początku października. Na dno poszły kamyki i potłuczone gliniane doniczki, trochę ziemi, banan (dzięki Forum), dalej ziemia-mieszanka. Zdobyłam dwa i pół wiadra próchnicy z drzewa liściastego, zmieszałam to z ziemią tzw ogrodową i odrobiną piasku. Chopin i Alison rosną w takiej mieszance, zobaczę czy to im podejdzie. Zgodnie z Waszymi wytycznymi nie będę nawoziła przez pierwszy rok-niech się ukorzeniają i szamają to papu, które mają ;:108

Chochlik szeptał do ucha by zacząć wiosenne cięcie- na szczęście nie posłuchałam, w przyszłym tygodniu ma być -7 ;:202

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 9 mar 2017, o 15:11 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 298
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Wspominałam już o miniaturze- terminatorce...
Wyrosła ze skarlaczy, przeżyła armagedon (moja zasługa, tzn ten armagedon ;:131 Ona przeżyła siłą swej różanej woli).
Tutaj zdjęcie z pierwszego roku-prezent w lutym, w mieszkaniu zaczęła padać. Zaczęła ale nie skończyła :D Drugi raz zakwitła bodajże w czerwcu. Dobrze, że nie widać w jakiej doniczce biedactwo się cisnęło

Obrazek

Taka była przez resztę lata, w kulminacyjnym momencie, na początku września, miała 7 kwiatów jednocześnie. I tu- niestety- widać doniczkę (nie bijcie ;:131 )


Obrazek

I ostatnie zdjęcie kwitnącego różanego robokopa- zrobione 1 listopada (w tle Indigoletta, celowo przelana, dzień później poszła do większej donicy)


Obrazek

Oby nadchodzący sezon był dla tej zuch dziewczyny jeszcze lepszy ;:167
P.S. Przepraszam za pokręcone fotki, to były czasy, kiedy jeszcze nie opanowałam robienia zdjęć ;:306

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 9 mar 2017, o 16:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4202
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
Marta ja też zachwyciłam się Chopinem u znajomej. Czytałam o niej różne opinie, ze zdjęć bardzo mi się podobała, ale jak zobaczyłam ją na żywo w ogrodzie, to po prostu szczęka mi opadła. Takiego cudu jeszcze nie widziałam. Wielka, obsypana kwiatem od dołu do góry. Kwiaty wielkie w cudnym kolorze, no po prostu bajka, zakochałam się w nim bez pamięci. Wiosną zawitała do mojego ogrodu i teraz czekam na efekty.
Ta Twoja miniaturka to faktycznie słusznych rozmiarów różyczka, moje miniaturki lądują zawsze w ogrodzie i niektóre całkiem dobrze sobie radzą ;:333

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 10 mar 2017, o 16:50 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 298
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Daysy, o tak, Chopin potrafi zawrócić w głowie... To, że zaprosiłam go na balkon to nutka ;:306 szaleństwa. Ale czego się nie robi z miłości.
Piszesz, że miniaturki żyją i dobrze się mają-to wspaniała nowina. Niech im się dzieje jak najlepiej ;:167
Ja mam teraz w domu 6 miniatur, tzn sztucznie skarlonych z supermarketu. Na jednej szczególnie mi zależy-przy zakupie wyglądała jak kupka nieszczęścia, pewnie nawet nie zwróciłabym na nią uwagi, gdyby nie jej liście. Otóż liście ten krasnal ma normalne, są takie ,,pełnowymiarowe" :wink:
Po kilku dniach od zakupu wyglądała tak:

Obrazek

Co miało przekwitnąć to przekwitnęło, ale ona nie powiedziała ostatniego słowa:


Obrazek

Teraz jest tak, w dodatku przepięknie pachnie ;:oj


Obrazek

I będzie (tfu tfu) ciąg dalszy:



Obrazek


Obrazek


Obrazek

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 10 mar 2017, o 21:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4202
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
Faktycznie piękna, będziesz miała z niej pociechę, bo wygląda fantastycznie ;:63 Mnie tez trudno przejść obok takich zabiedzonych roślinek. Często przynoszę do domu właśnie takie bidulki i bardzo się cieszę, jeśli uda mi się jakąś uratować. Kiedyś kupiłam kilka hortensji, które stały i czekały jak na zmiłowanie, żeby ktoś się nimi zaopiekował. Kiedy wyciągnęłam je z donicy okazało się, że były "uciachane" szpadlem i wciśnięte w doniczkę. Jednej niestety nie udało się uratować, pozostałe przeżyły i rosną w ogrodzie.

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
alexia
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 11 mar 2017, o 00:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1675
Skąd: HN-D

 0 szt.
Cześć Marto, cieszę się, że na różanym jest nowa doniczkowa koleżanka :heja .
Co prawda mój wątek jest zamknięty i nie wiem kiedy będzie nowy ;:24 , bo moje różyczki są obecnie maltretowane przez 4,5 miesięczne szczenie, nie wiem czy będzie co pokazywać...
Jestem ciekawa, jak w donicy będzie się sprawował Chopin, kibicuje.
Będę stałym gościem. ;:100

_________________
viewtopic.php?f=59&t=100396&start=0


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 11 mar 2017, o 17:24 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 298
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Daysy, widzę że Ty też jesteś ,,Matka Teresa od Róż" :D
Hortensje pewnie tak jak świąteczne choinki- na plantacji nikt się z nimi nie pieści, przychodzi pora to ciach i do donicy. Dostałam Indigolettę w ten sposób wciśniętą do doniczki, zresztą z ,,towarzystwem" (na szczęście tylko roślinnym). Tyle że to pancerna róża, jej nic do tej pory nie było straszne-ani takie wsadzenie do przyciasnego pojemnika, ani podróż (ach, nasza poczta :? ) ani moje zdolności :;230 ;:224 ogrodnicze...

Alexia ;:168
Dziękuję że zaglądasz do mnie-nie chcę Ci cukrzyć ani kadzić, ale prawda jest taka że to Ty i Twoje ,,Balkonowe rosarium" mnie zainspirowało i... dodało odwagi ;:108
Wszystkie różne dziewczyny z Forum mają przeogromne doświadczenie i jeszcze większą wiedzę ;:180 , chłonę wpisy w każdej wolnej chwili, ale uprawa róż na balkonie jest specyficzna :shock: Gdzie indziej będzie tyle przędziorka, mączniaka i mszyc na metr kwadratowy? :;230 Niby w donicach prościej (podlewanie, ogólne doglądanie) ale walka z wrogiem jest niestety bardziej męcząca.
Piszesz że Ci psinka tratuje różyce- ale to radość dla serducha mieć przy sobie tak oddane i kochające stworzenie. Na mizerne pocieszenie dopiszę, że też mam potworka-tyle że kotkę. Jest chodzącą kumulacją złośliwości, jak chce się zemścić to pożera listki i pączki róż ;:145 I przez nią nie mogę stosować chemicznej chemii w walce z robalami... I jakoś nie wyobrażam sobie Forum bez Twojego ,,Balkonowego rosarium" ;:110

I na rozjaśnienie tego ponurego popołudnia wspomnienie czerwca:


Obrazek

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 12 mar 2017, o 17:58 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 298
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Pogoda pod smutnym Azorkiem, róże zasłonięte agro, w nocy było -2 :( Dziś nawet do nich nie zaglądałam, bo i co mi to da...
Wysiałam za to aksamitki, te mniejsze pójdą do wielkokwiatowych (po kilka), tymi wysokimi przysłonię stópki pnącym.
Trochę wspomnień z ubiegłego roku, ten sezon będzie bez groszku i żeniszków, pierwszy raz od wielu lat ;:224

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Wilców mi nie żal, bo okazały się wylęgarnią przędziorka ;:223
Obrazek

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 13 mar 2017, o 23:17 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4795
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Martusiu, jak możesz to odwracaj zdjęcia, bo ciężko się ogląda przekrzywiając głowę :wink:

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 13 mar 2017, o 23:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3673
Skąd: Poznań

 1 szt.
I jeśli możesz spróbuj dodać w podpisie link do Twojego wątku, to też ułatwia czasem kontakt. Jeśli samej Ci się nie uda, skorzystaj z pomocy moderatorów :D .
U mnie piesek niszczy różycki, namiętnie je podlewa, gdy tylko nie zwracam na niego uwagi. Na szczęście niczego nie obgryza, ale niektórych nawozów nie mogę stosować, np. obornika granulowanego, bo okazał się prawdziwym psim przysmakiem.

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 158 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 10  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *