Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 18 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2  
Autor Wiadomość
Lunarii
 Tytuł: Jedzenie podejrzanych pomidorów i nie tylko
PostNapisane: 17 wrz 2016, o 18:00 
Offline
200p
200p
Postów: 466

 1 szt.
Mam pytanie. Czy jedzenie pomidorów "bez objawów na owocach" z krzaków, które są w trakcie walki lub wygrały walkę (z pomocą oprysku) z grzybem Alternariozy jest rozsądne? Pomidory wyglądają zdrowo, jednak kiedy długo poleżą pojawiają się objawy zepsucia w postaci ciemnych plam, lub pleśni. Jednak muszą poleżeć tak z tydzień. Taki pomidor nadaje się do czegokolwiek np. do przecieru po ugotowaniu czy odpuścić?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gienia1230
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.15
PostNapisane: 17 wrz 2016, o 19:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5273
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Oczywiście, te, które nie zdążymy zjeść, długo leżą to i pojawiają się plamki. Zużywam te pomidorki na przecier. Zresztą każde pomidory z upraw amatorskich, bez genu LS w końcu się psują, miesiącami leżeć nie będą.

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
pomidosia
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.15
PostNapisane: 17 wrz 2016, o 21:25 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 21
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Też mam podobny dylemat, czy na oko zdrowe pomidorki, ale zerwane z krzaka zaatakowanego jakimś choróbskiem, nadają się do jedzenia.. Dzieciom wolę takich nie serwować :( Czasami najgroźniejszego wroga okiem nie można dostrzec.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Xavierka
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.15
PostNapisane: 17 wrz 2016, o 22:14 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 546
Skąd: między Wrocławiem, a Opolem

 1 szt.
Nie każda plama na krzaku pomidora jest choróbskiem!!! Niektóre plamy na krzaku, mogą być znakiem jakiś niedoborów - ale to wcale nie jest powodem, żeby wyrzucać zdrowe pomidory.

No chyba, że wiesz, że Twoje pomidory były pryskane chemią, a okres karencji się jeszcze nie skończył - a to już inna sprawa.

_________________
Pozdrawiam
Najcenniejsza wiedza z własnego doświadczenia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pomidosia
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.15
PostNapisane: 17 wrz 2016, o 22:42 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 21
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Xavierka, nie mówię o plamach i niedoborach, a o chorobach. Mam kilka krzaków, na których liście są w całości pokryte od spodu szarym nalotem, niektóre zupełnie czarne, a wiszące pomidory są na oko zdrowe.
Po co się tak denerwujesz? ;:196 Tyle wykrzykników, to tak, jakbyś krzyczała na mnie za te choróbska :wink: a ja niegroźny człowiek jestem..


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Xavierka
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.15
PostNapisane: 17 wrz 2016, o 23:40 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 546
Skąd: między Wrocławiem, a Opolem

 1 szt.
Ja się nie denerwuję, krzyczy się wielkimi literami, a to są tylko niegroźne :!: ;:65

W tym roku miałam na kilku krzakach ZZ, liście z czarnymi plamami, a pomidory zdrowe - wszystkie skończyły w przecierze. Kilka lat wstecz ZZ miałam na krzakach i na pomidorach i z tych nie dało się rady zrobić czegokolwiek - bo od środka gniły.

_________________
Pozdrawiam
Najcenniejsza wiedza z własnego doświadczenia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pomidosia
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.15
PostNapisane: 18 wrz 2016, o 06:20 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 21
Skąd: Śląsk

 1 szt.
W takim razie Xavierka ;:168
U mnie w tym roku ZZ też głównie poszła po liściach, niektórych pomidorków jednak w całości nie oszczędziła :(


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lunarii
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.15
PostNapisane: 19 wrz 2016, o 14:40 
Offline
200p
200p
Postów: 466

 1 szt.
No właśnie ja mam taki sam dylemat. Na krzaku w jednym piętrze pomidory zaatakowane alternariozą, z objawami na liściach. W innym gronie wszystko wygląda ok (ale wiem, że za 2 tygodnie pojawi się ciemna plama zapewne). Czy taki pomidor można zjeść smacznie, ale czy na pewno zdrowo? Calling for KOZULA :p


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Xavierka
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.15
PostNapisane: 19 wrz 2016, o 14:59 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 546
Skąd: między Wrocławiem, a Opolem

 1 szt.
Jeżeli boisz się jeść pomidory, bo z dwa tygodnie pojawią się plamy to zrób sobie z nich przecier wysoka temperatura zabije wszystkie bakterie i grzyby.

Czasami na targu sprzedają za pół ceny jabłka zepsute z napisem - na szarlotkę. :roll:

_________________
Pozdrawiam
Najcenniejsza wiedza z własnego doświadczenia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lunarii
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.15
PostNapisane: 19 wrz 2016, o 19:35 
Offline
200p
200p
Postów: 466

 1 szt.
Myślisz, że temperatura naprawdę załatwi sprawę? To by było zbyt proste chyba?:)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ekopom
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.15
PostNapisane: 19 wrz 2016, o 19:45 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4520
Skąd: kuj. pomorskie

 więcej niż 1 szt.
Podgniłe jabłka, nawet wykrojone, są bardzo szkodliwe, można zachorować na raka. Wszystko zależy jaki grzyb zaatakował. Grzyb to nie jest tak szkodliwy, co jego odchody jakie produkuje, a temperatura może jedynie zabić grzyba.

_________________
pozdrawiam Ludwik
Uprawa pomidorów na zbiór jesienny


Góra   
  Zobacz profil      
 
Xavierka
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.15
PostNapisane: 19 wrz 2016, o 22:22 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 546
Skąd: między Wrocławiem, a Opolem

 1 szt.
Od pestycydów zawartych w środkach grzybobójczych którymi są pryskane owoce też można nabawić się raka. Od nasion GMO, które mają zapobiegać chorobom grzybotwórczym - także. :idea:

Eh, Ludzie szampan piją i żyją - a to przecież nic innego jak odchody grzybka. ;:65 Jednak masz rację alkohol jest szkodliwy dla zdrowia. :;230

Fakt, gdzie temperatura sprawy nie załatwi, tam na pewno Domestos sprawę ułatwi. ;:306

_________________
Pozdrawiam
Najcenniejsza wiedza z własnego doświadczenia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ostatnia szansa
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.15
PostNapisane: 20 wrz 2016, o 08:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2841
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Moje owoce pomidorów niczym nie pryskane na szczęście nie gniją. Przeżyły dwa ataki ZZ na liściach - oberwanie zajętych liści i wysoka temperatura otoczenia pierwszym razem pomogła. Drugi atak nastąpił z soboty na niedzielę - wieczorem w sobotę były zdrowe, a koło południa w niedzielę zastałam porażone część liści. Pomimo niedzieli oberwałam chore liście i zerwałam wszystkie nadpłoniałe pomidory. W poniedziałek nie było widać nowych oznak ZZ, więc mam nadzieję, że zerwane pomidory dojrzeją bez szwanku, a zielone na krzakach jeszcze podrosną i będą mi służyć po likwidacji krzaków do grudnia tak jak w ubiegłym roku.

Odnośnie ogólnie gnicia, wszechobecnej chemii i naszego zdrowia (proszę nie usuwać poniższych wpisów bo stanowią całość ze zdaniem o pomidorach i nie ma wątku gdzie można takie zestawienie wpisać).

Wiosną kupiłam pomidory w sklepie. Nie smakowały mi i jednego położyłam na górze lodówki (185 cm). Przeleżał 2 tygodnie i nic z nim się nie działo - dalej wyglądał ładnie. Moje pomidory nie gniją bo systematycznie wyciągam dojrzałe i przerabiam, zostawione na dwa tygodnie już czerwone na pewno zgniją.

W maju dostałam jabłka (dary dla mieszkańców dzielnicy). Zjadłam jabłuszka, a jedno zostało w blaszanym garażu na działce. I tak sobie stoi na półce w upały i chłody do połowy września - ponad 4 miesiące.
To jabłko wygląda jakby własnie przygotowane do sprzedaży w sklepie.

Mam na działce kilka jabłonek, na każdej parę kilo jabłek (w przyszłości liczę na więcej), niestety moje jabłka gniją. Np na jabłku pojawia się mała brązowa plamka w miejscu nakłucia przez owada. Ja takie jabłka zjadam. Moje jabłka mają smak. Każda ćwiartka jabłka różni się wyraziście od innych odmian. Jak zaniosłam do pracy (im nie zaaplikowałam nadgniłych :wink: ) to koleżanki nie mogły się nadziwić, że jabkło może mieć taki smak..

W sklepach leżą maliny w temperaturze otoczenia czasem dwie doby i są ładne. Jak ja pozbieram po południu maliny i jak najszybciej włożę do lodówki to zostawione do następnego dnia mogą mieć ogniska pleśni. Sok robię tego samego dnia co zerwane.

_________________
Moje nowe imię Szansa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Aguss85
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.15
PostNapisane: 20 wrz 2016, o 10:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4754
Skąd: okolice Wrocławia, gmina Długołęka

 więcej niż 1 szt.
Ostatnio się zastanawiałam, czy to efekt takiego doboru odmian, nastawione na to, żeby owoce(pomidorów, jabłek, truskawek) leżały bez końca na półkach, np kosztem smaku? Może też opryski chemia, np. truskawki mogą być jakiś czas przed zbiorem popryskane (nie pamiętam nazwy środka) i dzięki niemu nie będą się psuły w czasie przechowywania. Niektóre owoce też ponoć pokrywa się dla trwałości cienką warstwą wosku.
Ja tam wolałabym własne, nietrwałe, ale pyszne jabłka i pomidory ;:170

_________________
"Przymierzyłam szczęście. Pasuje mi, będę nosić."
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie Fioletowy ogród z aniołkiem .
Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil      
 
WaF90
 Tytuł: Re: Jedzenie podejrzanych pomidorów i nie tylko
PostNapisane: 20 wrz 2016, o 13:18 
Offline
200p
200p
Postów: 265

 0 szt.
Ja jem normalnie pomidory z zaatakowanych krzaków. Nie pryskam chemią. Miałem w tym sezonie kilka zgnitych pomidorów (takich nie jem). Jeśli jednak pomidor wygląda normalnie, to go jem :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Xavierka
 Tytuł: Re: Pomidory-choroby i szkodniki cz.15
PostNapisane: 20 wrz 2016, o 15:18 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 546
Skąd: między Wrocławiem, a Opolem

 1 szt.
Aguss85 napisał(a):
Niektóre owoce też ponoć pokrywa się dla trwałości cienką warstwą wosku.


Owszem, ten wosk nazywa się Szelak (E 904).

_________________
Pozdrawiam
Najcenniejsza wiedza z własnego doświadczenia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
grafi26
 Tytuł: Re: Jedzenie podejrzanych pomidorów i nie tylko
PostNapisane: 20 wrz 2016, o 17:16 
Offline
200p
200p
Postów: 389
Skąd: wielkopolska

 1 szt.
Zgadzam się z wami. Producent warzyw czy owoców musi postarać się aby towar był trwały. Pryskane jest całą tablicą Mendelejewa. Zaczyna się już od nasionka. Dlatego mam działkę i swoje warzywa i owoce. Smak jest inny niż z warzywniaka. Co nie da się skonsumować ląduje w słoikach. Co do malin to też się przekonałam że muszą być skonsumowane w dniu zerwania gdyż na drugi dzień niektóre z nich są spleśniałe. W sklepie są piękne i zdrowe choć mają już kilka dni. Znajomej zaproponowałam jabłka ,ale zaznaczyłam że są robaczywe- odpowiedziała "to ja nie chcę". Robak mądrzejszy od niektórych ludzi bo pryskanych nie weźmie.

pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 18 ]  Idź do strony nr...     1, 2  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *