Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 60 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5  
Autor Wiadomość
miss_patrycja
 Tytuł: Sanatorium storczyków
PostNapisane: 21 kwi 2016, o 14:22 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 94

 ---
Cześć!
Uwielbiam oglądać Wasze galerie, nie mogę się napatrzeć. Z tym, z czym ja do Was przychodzę może już nie być tak spektakularnie, jednak dla mnie, jest to coś wspaniałego, co traktuję za wielką nagrodę dla mojej cierpliwości.
Prawdę mówiąc, w mojej kolekcji chyba nie ma storczyka, za którego dałabym więcej niż 14 zł, a część z nich to dar od ludzi, którzy nie mają cierpliwości do ratowania kwiatów.

Także moja galeria powinna się nazywać sanatorium storczyków i chyba będzie!
Zapraszam w moje skromne progi, gdzie będę się chwalić i meldować moimi postępami z Reanimkami. :tan

Jako pierwsza pójdzie gwiazda, którą już chwaliłam się w poście "zatrzymanie wzrostu pędu kwiatowego".
Zdjęcia dzieli ok. miesiąc czasu:

Obrazek

Obrazek

Pokazał niski pęd i tylko dwa kwiaty, jednak dla mnie jest to sukces, ponieważ dostałam do z 2 lata tamu w marnym stanie, bez kwiatów, korzeni i z okropnymi liśćmi, ale dałam mu szansę i po raz pierwszy widzę jego kwitnięcie! :heja

Obrazek

Obrazek

Przez to, że tak dzielnie walczył o kwiaty jego korzenie na tym oberwały, ale w doniczce jest kilka zdrowych, silnych korzeni, więc małymi kroczkami będą z niego ludzie!

_________________
Moje sanatorium storczyków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
NIKA 2011
 Tytuł: Re: Sanatorium storczyków
PostNapisane: 21 kwi 2016, o 14:44 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 634
Skąd: Ełk

 1 szt.
Cześć Patrycja. :wit
Gratuluję uratowania tak ślicznego kwiatuszka,i powodzenia w dalszym ratowaniu tych pięknych kwiatów. :uszy

_________________
Szkoda że parapety nie są z gumy
Pozdrawiam Iza
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=61&t=78078


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Sandersk
 Tytuł: Re: Sanatorium storczyków
PostNapisane: 21 kwi 2016, o 16:08 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 155
Skąd: zachodniopomorskie

 ---
Witaj!
Gratuluję inicjatywy ratowania roślin. Życzę Ci tylko cierpliwości, bo domyślam się, że jest w przypadkach reanimowania i kurowania kwiatów niezbędna. Własne kwitnienie musi przynosić ze sobą wielkie emocje, zwłaszcza jeśli wymagało zaangażowania w walkę o byt storczyka, także tym bardziej gratuluję rezultatów. Osobiście mogę wciąż cieszyć się sklepowym kwitnieniem swoich podopiecznych, jednak już sama myśl o tym co należałoby zrobić gdy przekwitną i przede wszystkim- by zainicjować zdrowe i ponowne kwitnienie przysparza mi więcej siwych włosów.
Niestety hybrydy Phalaenopsis, "zaprojektowane" przez człowieka w taki, a nie inny sposób, mają to do siebie, że mogą dosłownie zakwitnąć się na śmierć, więc czasem sprytnie maskują swoje niedomagania pięknymi kwiatami. Nie mam takiego przypadku (i nikomu nie życzę), ale czytam, obserwuję...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Nymph
 Tytuł: Re: Sanatorium storczyków
PostNapisane: 21 kwi 2016, o 19:02 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 87
Skąd: Warszawa

 ---
Wspaniale, że udaje Ci się wyprowadzić storczyki na prostą. :D Czy możesz napisać co dokładnie robiłaś, że reanimki przetrwały i w jakim podłożu je trzymasz?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
miss_patrycja
 Tytuł: Re: Sanatorium storczyków
PostNapisane: 21 kwi 2016, o 20:38 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 94

 ---
Dziękuję Sandersk, NIKA 2011 i Nymph za odwiedziny i ciepłe słowo.

Nymph co do Twojego pytania, to muszę przyznać, że największą rolę odgrywa tu cierpliwość.
Od razu powiem, że u mnie ratowanie w kamykach nie odniosło skutku, trzymam je w zwyczajnym podłożu do storczyków, różnych firm. Przede wszystkim, po wzięciu pod swoje skrzydła reanimka, jak najszybciej staram się włożyć go do nowego podłoża, oczyszczając mu korzonki i przysypując cynamonem. Następnie przez długi czas go nie podlewam, ok 2 tygodnie- trzy, jednie po tygodniu zaczynam go zraszać. Po tej kwarantannie, rozpoczynam normalne podlewanie, co ok. 2 tyg. namaczanie w przegotowanej wodzie oraz od czasu do czasu daję im się napić piwa :D czasami po prostu przelewam storczyka odrobiną piwa i wycieram im tym piwkiem liście (świetnie odżywia i nabłyszcza). Poza tym dużo miłości!

_________________
Moje sanatorium storczyków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Asia7084
 Tytuł: Re: Sanatorium storczyków
PostNapisane: 23 kwi 2016, o 12:40 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 290
Skąd: Kujawsko-Pomorskie

 więcej niż 1
Witaj Patrycjo! Śliczny żólty reanimek. Mi osobiście też dużą frajdę sprawia jak pierwszy raz widzę jakiegoś uratowanego kwiatka-zawsze gdy się rozwija próbuje go jakoś podglądać :roll: :D
Życzę powodzenia w dalszych reanimacjach :D

_________________
Pozdrawiam Asia
Moje storczyki viewtopic.php?f=61&t=83907&start=0
Moje domowe viewtopic.php?f=36&t=91816


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
miss_patrycja
 Tytuł: Re: Sanatorium storczyków
PostNapisane: 25 kwi 2016, o 22:14 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 94

 ---
Dziękuję za odwiedziny Asia7084, mam dokładnie tak samo i tak dobrze znam swoich podopiecznych, że zauważę nawet najmniejszą zmianę.

Tym razem świeży nabytek, który jest ze mną od paru miesięcy. Kupiony za całe 14 zł w OBI.
Był strasznie przesuszony, ale o dziwo z mchem, listki mniej zielone. Teraz troszkę się wykurował, ale do korzeni się jeszcze nie dokopałam, bo czekam aż przekwitnie, ale jak na złość się trzyma, ale dobrze, tym pewnie dziękuje za zaopiekowanie się nim! ;:108


Obrazek

Obrazek

Obrazek

A tutaj mała zapowiedź kolejnego kwitnienia, wyszło trochę słońca i kwiatki szaleją!

Obrazek

_________________
Moje sanatorium storczyków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Sandersk
 Tytuł: Re: Sanatorium storczyków
PostNapisane: 26 kwi 2016, o 10:07 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 155
Skąd: zachodniopomorskie

 ---
Ależ zazdroszczę Ci pędów!
Nie wiem czemu, ale w przypadku jednego z moich Phal. kiełkujący pęd zahamował wzrost, nie widzę zmian od ponad dwóch tygodni. O ile to jest pęd, w ogóle.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
miss_patrycja
 Tytuł: Re: Sanatorium storczyków
PostNapisane: 26 kwi 2016, o 11:59 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 94

 ---
Dzięki Sandersk i od razu Ci powiem, żebyś się nic nie martwiła, bo u mnie była dosłownie taka sama sytuacja, z tym moim żółtkiem z pierwszego postu, wzrost pędu nie zmieniał się chyba przez miesiąc, potem urosły pąki, które nie chciały się rozwinąć znowu przez miesiąc, aż storczyk sam się namyślił i zdecydował, że jednak otworzy te kwiatki. Także niestety moja rada to tylko cierpliwość i cierpliwość ;:173

_________________
Moje sanatorium storczyków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Sandersk
 Tytuł: Re: Sanatorium storczyków
PostNapisane: 26 kwi 2016, o 13:45 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 155
Skąd: zachodniopomorskie

 ---
Dzięki!
Chyba nie mam innego wyjścia jak zaopatrzyć się w ww. cierpliwość.
Na szczęście gołym okiem widać, że roślina się nie obija i intensywnie inwestuje w korzenie. Może po prostu nie robi wszystkiego na raz ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
miss_patrycja
 Tytuł: Re: Sanatorium storczyków
PostNapisane: 26 kwi 2016, o 14:23 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 94

 ---
Sandersk albo potraktuj ją jakąś odżywką. Pokażę Ci aktualizację zdjęcia, gdzie można zobaczyć storczyka wypuszczającego dwa pędy, zdjęcia dzieli zaledwie kilka dni. Po małej kąpieli z odżywką storczyk dostał szału i zaczął produkować wszystko na raz i liść i korzenie i dwa pędy.

Obrazek

_________________
Moje sanatorium storczyków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Sandersk
 Tytuł: Re: Sanatorium storczyków
PostNapisane: 26 kwi 2016, o 15:01 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 155
Skąd: zachodniopomorskie

 ---
Zastanawiało mnie właśnie jak długo czasu zajmuje hybrydom Phal. wyhodowanie pędu. No i po Twoich zdjęciach widzę, że mojemu z jakiegoś powodu zupełnie nie idzie. Zalążek (najprawdopodobniej) pędu stoi w miejscu od długiego czasu. Na zamieszczonych przez Ciebie zdjęciach gołym okiem widać różnicę we wzroście, a teraz pozostaje mi szukać przyczyny u siebie. Być może brak wzrostu pędu spowodowany jest to północną ekspozycją? Dysponuję jedynie takim oknem, więc na nadmiar słońca narzekać nie mogę. A może roślina potrzebuje odpoczynku? W końcu jest u mnie dość krótko. Poza tym w tej chwili kwitnie i przyrasta w korzenie.

Odżywkę, powiadasz. Spróbuję, ale nie wcześniej jak miesiąc od zakupu pierwszej sztuki. Ten czas jeszcze nie minął, a wolę przepłukać podłoże z chemii, którą roślina była wcześniej pędzona. W tej chwili posiadam Biohumus z Eko Darpolu, ponoć "ten jedyny, oryginalny" no i organiczny, więc przedawkować go (ponoć) nie można. Jedyny problem w przypadku takich nawozów to kłopot z ustaleniem ilości NPK w składzie. Poza tym zastanawiam się nad dokupieniem czegoś w stylu Blossom Boostera w przyszłości. Może doradzisz mi, co sama stosujesz? :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
miss_patrycja
 Tytuł: Re: Sanatorium storczyków
PostNapisane: 26 kwi 2016, o 15:51 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 94

 ---
U mnie storczyki także stoją na północny oknie, ponieważ tylko takie mam. Tej jest u mnie już 1,5 roku i nigdy nie był "odżywkowany", więc może dlatego tak ładnie zareagował. Ja stosuję od niedawna, właściwie od dwóch podlań, najzwyklejszy agrecol mineral żel, nawóz do storczyków; kiedyś stosowałam te pałeczki do orchidei z substrala, ale zupełnie się nie sprawdzały, a po tym wcześniejszym w kilku storczykach widzę wysyp korzonków.

_________________
Moje sanatorium storczyków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Sandersk
 Tytuł: Re: Sanatorium storczyków
PostNapisane: 26 kwi 2016, o 16:41 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 155
Skąd: zachodniopomorskie

 ---
Ten żel widzę ostatnio wszędzie, poczytam, poszukam, może rzeczywiście warto, dziękuję!
No i nawóz czy odżywki to nie wszystko, Twoje mają ewidentnie świetne warunki skoro tak ładnie się rozwijają.
Nawet nie wiesz jak bardzo pocieszyłaś mnie w temacie północnego okna. Czyli jednak hybrydy Phalaenopsis można hodować na nim z powodzeniem :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 60 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *