Słoneczne rabaty 3
- cyma2704
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12202
- Od: 5 mar 2013, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Słoneczne rabaty 3
Sabinko przykro, że szkód takich narobiło. Rośliny jeszcze młode, odbudują się, a widok trudny dla ciebie.
U mnie właśnie przechodzi taka nawałnica.
Nektarynkę cudnie pokazałaś.
M dopinguj,
podpory powojnikowe szybko będą konieczne.
- Biedronka641
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5724
- Od: 5 cze 2012, o 17:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
Re: Słoneczne rabaty 3
Oj Sabinko te anomalie pogodowe.
Upał a potem gradobicie. Może nie uszkodziło Twoich roślin.
Mnie ominęło.Tylko padało i teraz zimno się zrobiło.Od jutra poprawa pogody.Znów ponoć wraca 26 stopni. Będzie lato pomieszane z wiosną i zimą, bo nie wierze ,że już nie będzie przymrozków.
Mam nadzieje,że rośliny już bardziej nie ucierpią.
- stasia_ogrod
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5197
- Od: 13 mar 2011, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: andrychow
Re: Słoneczne rabaty 3
Współczuję widoku zmasakrowanych roślin, ja tak kiedyś miałam z hostami , przykro było patrzeć bo już do końca sezonu takie poszarpane zostały.
Ale w kolejnym roku wszystko nadrobiły i u Ciebie tak będzie, rośliny szybko się zregenerują i odrosną.
Najgorsze są takie nagłe zmiany temperatur dla nas i dla ogrodu a przymrozki nawet w maju mogą się pojawić.
Ale w kolejnym roku wszystko nadrobiły i u Ciebie tak będzie, rośliny szybko się zregenerują i odrosną.
Najgorsze są takie nagłe zmiany temperatur dla nas i dla ogrodu a przymrozki nawet w maju mogą się pojawić.
- Tolinka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1715
- Od: 1 mar 2013, o 23:30
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Słoneczne rabaty 3
Sabinko aż żal patrzeć na te zbite roślinki
ale nie martw się odbiją i jeszcze będą oczy cieszyć,ale...wiem serce się ściska ,wiem ,wiem jak Glicynia miała piękne pąki i całe ich mnóstwo i przyszedł przymrozek ,to rano stałam przed nią i płakałam
Oj te nasze ogrodowe miłości
Oj te nasze ogrodowe miłości
- renzal
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6235
- Od: 13 maja 2011, o 12:33
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Płocka
Re: Słoneczne rabaty 3
pozdrawiam Renata Pod Jesionem cz.5 ,czyli: akt V dramatu!
Ciągle marzę, że w tym roku uporządkuję mój ogród. (nowy rok - już szósty - nowa nadzieja
)Nadzieja umiera ostatnia...
Ciągle marzę, że w tym roku uporządkuję mój ogród. (nowy rok - już szósty - nowa nadzieja
- silvarerum
- 1000p

- Posty: 1149
- Od: 16 kwie 2012, o 21:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Poznań
Re: Słoneczne rabaty 3
Nie wiem, jak mi mógł umknąć taki piękny ogród? W wolnej chwili nadrobię sobie poprzednie wątki
Zazdroszczę Ci tych bocianów, czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Wiosna u Ciebie w pełnym rozkwicie, większość roślin pewnie podniesie się po tym gradzie (u nas też padał jakiś czas temu, ale mniejszy, to i szkód było mniej).
Chciałam kupować w Bylinowym Raju, ale nie wiedziałam czy ryzykować czy nie, ale widzę, że jesteś zadowolona z zakupów u nich, więc chyba też w końcu się skuszę.
Zazdroszczę Ci tych bocianów, czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Wiosna u Ciebie w pełnym rozkwicie, większość roślin pewnie podniesie się po tym gradzie (u nas też padał jakiś czas temu, ale mniejszy, to i szkód było mniej).
Chciałam kupować w Bylinowym Raju, ale nie wiedziałam czy ryzykować czy nie, ale widzę, że jesteś zadowolona z zakupów u nich, więc chyba też w końcu się skuszę.
Zapraszam: silvarerum czyli szwedzki ogrodnik w akcji.
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=88534
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=88534
- sweetdaisy
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3531
- Od: 15 sty 2015, o 19:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Słoneczne rabaty 3
Jak tam Sabinko, otrząsnęłaś się po stratach?
A roślinki jak, regenerują się? Może Asahi by im się przydało
A roślinki jak, regenerują się? Może Asahi by im się przydało
- nifredil
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4371
- Od: 26 mar 2012, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Słoneczne rabaty 3
Witajcie
Pogodę mamy pod psem i nie ma co nastawiać się na coś lepszego. Wczoraj ponownie przeszły burze, tym razem bez niespodzianek. Pogrzmiało, popadało i poszło dalej
Plusem są temperatury. W środku dnia nie spadają poniżej 15 stopni. Rośliny pozbierały się po gradobiciu.. oczywiście nie wszystkie, bo dopiero następnego dnia zrobiłam dokładny bilans strat. Pozbierałam odłamane główki tulipanów, wycięłam zmasakrowane sasanki i liście czosnków, niestety nie zakwitną dwie młode piwonki, które miały po raz pierwszy pokazać kolor - pech chciał, że lód trafił idealnie w pączki. Odłamało mi też jeden pęd z nowo wsadzonego powojnika Venosa
Ostróżki wyglądają jakby jakiś dziki kot ostrzył sobie na nich pazurki, ale nimi akurat martwię się najmniej, bo wiem, że szybko nadrobią. Połamanych różanych przyrostów nawet nie liczyłam, bo wiadomo, że liczby poszły w dziesiątki. No cóż. Było, minęło. Skutki będę obserwowała przez całą wiosnę, bo tulipany wyglądają naprawdę żałośnie ze swoimi podziurawionymi liśćmi
Podczas dokładnego obchodu doszłam do wniosku, że nie mam już co liczyć na to, że z ziemi wyjdzie choćby jeden pęd powojników Comtesse de Bouchaud, Ville de Lyon i Gipsy Queen (albo Warszawska Nike.. niefortunnie posadziłam je obok siebie i jeden wypuścił pędy drugi nie, nie mam pojęcia który to który
)
Żeby jakoś poprawić te statystyki zamówiłam u Stasi zastępców
Mikelite
Ruutel
nieodżałowany Ville de Lyon
Miss Bateman
I MAJĄ rosnąć moi drodzy
Zaległe i obecne rozważania na temat czas zacząć
Annes, a wiesz, że ja jeszcze z 10 lat temu jak słyszałam o jakichkolwiek pracach ogrodowy to wymyślałam tysiące pretekstów żeby tylko się wywinąć.. Moi rodzice mają spory ogród i wprost nienawidziłam hasła plewienie
teraz też nie lubię, ale konieczność koniecznością więc nawet na to nieszczęsne plewienie patrzę łagodniej. Córka jest totalną odwrotnością. Stale pyta w czym pomóc, chce podlewać, plewić pomagać w sadzeniu.. Przypuszczam, że z biegiem czasu jej przejdzie, bo ostatnio słyszałam od chrześnicy męża, 13 lat, że mieszkać w mieście i babrać się w ziemi to obciach, a ogrody powinny być minimalistyczne: kilka doniczek, iglaki, ładny trawnik i ładne meble ogrodowe
Dorotka, róże kupowane u mnie. W ubiegłym roku odkryłam, ze niedaleko mam szkółkę różaną
tak więc po zabłyśnięciu bystrością pojechałam na przeszpiegi. Mają sporo odmian, wszystko w doniczkach i ceny w zależności od rodzaju róży. Okrywowe po 8 zł, rabatowe po 12, angielki i wielkokwiatowe 15 i pnące po 17.. Kupiłam kilka na próbę, okazały się zgodne z zapisaną na karteczce odmianą. Tyle tylko, że nie są to róże licencjonowane, bo nie mają charakterystycznych opasek np Austina. Czyżby czarnorynkowa produkcja przydomowa?
Ewelina, rośliny nadal próbują się podnieść po masakrowaniu. Tak sobie myślę, że i tak nie mogę narzekać. Ty wiesz jakie byłyby straty przy podobnej burzy, dajmy na to w lipcu.. Lilie, róże, kwitnące byliny... Torciki poniżej
Tulap, burgundy Iceberg to również pięknotka, nie przypala ci jej?
Wiola, doniczkowe róże kupuję u siebie. Są mniejsze niż to co przychodzi z renomowanych szkółek, ale póki zgadzają się odmiany to nie będę narzekała. Bardzo pocieszające to co piszesz o naszej gliniastej ziemi. Chyba powinnam zacząć ją doceniać zamiast ciągle narzekać. Tym bardziej, że dziewczyny męczą się z piaskiem, a ja na ziemię narzekam. Z tym kilofem to trafiłaś w sedno.
Zuza, otrząsnęłam się, chociaż muszę przyznać, że dopiero wczoraj poszłam do ogrodu. Wcześniej jak tylko pomyślałam o poszatkowanych roślinach to nic mi się nie chciało, a już na pewno nie miałam ochoty na robienie zdjęć
Aneczka,
Winchester miałam w swoim katalogu chciejstw od kiedy zaczęłam tworzyć pierwsze zamówienie. Jakoś zawsze znalazł się powód żeby jej nie zamówić. A to brak miejsca, a to brak w szkółce, a to znowu konieczność wyboru tylko kilku szt kiedy koszyk pękał w szwach.. teraz wreszcie ją mam. Zobaczymy czy zasłuży na pochwały.
Sonia, podpory powojnikowe w proszku, a powojniki rosną jak szalone
nie mam jednak jak przyspieszyć. Malować stali nie można póki codziennie pada deszcz, a bez pomalowania wszystko będzie paskudne i zardzewiałe. Potrzebuję co najmniej dwóch dni ładnej pogody.
Ala, piszesz, że czaka nas pomieszanie wiosny i zimy, a ja próbuję sobie wmawiać, że już przymrozków nie będzie. Nie jest to tylko pobożne życzenie tylko konieczność. Kobea nie mieści mi się na parapecie i chciałabym ją już wsadzić na miejsce docelowe..
Stasiu, i ty Brutusie o tych przymrozkach
Wypieram takie wiadomości. Ma być ciepło i koniec. Całe szczęście, że hosty jeszcze nie rozwinęły liści, chociaż prawdę mówiąc po fali ślimaków i tak wyglądają jak sitko..
Tolinka, mam wrażenie, że zbyt mocno przywiązujemy się do naszych roślin. Ja też wróciłam do domu z łzami w oczach. Mąż nawet zwrócił mi uwagę że to tylko kwiatki, dom cały, dachu nie porwało, auta nie obiło, dzieci całe i zdrowe a ja chcę za chabaziami wyć
Renatko, ta nawałnica pojawiła się znikąd. Cały dzień było ciepło i przyjemnie, a tu nagle zaczęło grzmieć i w ciągu 15 minut narobiło tylu szkód, a po wszystkim jakby nigdy nic wyszło słońce.
Sylwia, witaj
Bylinowy Raj jest godny polecenia i powie ci to każdy, kto chociaż raz tam zamawiał/ Miła obsługa, dobry kontakt, dorodne sadzonki i zawsze jakiś gratisik
No to kilka deszczowych zdjęć.
Jedyne słońce w moim ogrodzie to Omieg. Bardzo szybko się podniósł i już następnego dnia po burzy kwitł jakby nic się nie stało


Pomyłkowy Bałtyk. To jedna z najfajniejszych pomyłek jakie miałam. Cały w pąkach



lawenda jednak nie była cięta zbyt wcześnie. Żyje





Zobaczcie jaki tulipan gigantus


babcine pantalony z koronką..



i weekendowe tortowanie


Pogodę mamy pod psem i nie ma co nastawiać się na coś lepszego. Wczoraj ponownie przeszły burze, tym razem bez niespodzianek. Pogrzmiało, popadało i poszło dalej
Podczas dokładnego obchodu doszłam do wniosku, że nie mam już co liczyć na to, że z ziemi wyjdzie choćby jeden pęd powojników Comtesse de Bouchaud, Ville de Lyon i Gipsy Queen (albo Warszawska Nike.. niefortunnie posadziłam je obok siebie i jeden wypuścił pędy drugi nie, nie mam pojęcia który to który
Żeby jakoś poprawić te statystyki zamówiłam u Stasi zastępców
Mikelite
Ruutel
nieodżałowany Ville de Lyon
Miss Bateman
I MAJĄ rosnąć moi drodzy
Zaległe i obecne rozważania na temat czas zacząć
Annes, a wiesz, że ja jeszcze z 10 lat temu jak słyszałam o jakichkolwiek pracach ogrodowy to wymyślałam tysiące pretekstów żeby tylko się wywinąć.. Moi rodzice mają spory ogród i wprost nienawidziłam hasła plewienie
Dorotka, róże kupowane u mnie. W ubiegłym roku odkryłam, ze niedaleko mam szkółkę różaną
Ewelina, rośliny nadal próbują się podnieść po masakrowaniu. Tak sobie myślę, że i tak nie mogę narzekać. Ty wiesz jakie byłyby straty przy podobnej burzy, dajmy na to w lipcu.. Lilie, róże, kwitnące byliny... Torciki poniżej
Tulap, burgundy Iceberg to również pięknotka, nie przypala ci jej?
Wiola, doniczkowe róże kupuję u siebie. Są mniejsze niż to co przychodzi z renomowanych szkółek, ale póki zgadzają się odmiany to nie będę narzekała. Bardzo pocieszające to co piszesz o naszej gliniastej ziemi. Chyba powinnam zacząć ją doceniać zamiast ciągle narzekać. Tym bardziej, że dziewczyny męczą się z piaskiem, a ja na ziemię narzekam. Z tym kilofem to trafiłaś w sedno.
Zuza, otrząsnęłam się, chociaż muszę przyznać, że dopiero wczoraj poszłam do ogrodu. Wcześniej jak tylko pomyślałam o poszatkowanych roślinach to nic mi się nie chciało, a już na pewno nie miałam ochoty na robienie zdjęć
Aneczka,
Sonia, podpory powojnikowe w proszku, a powojniki rosną jak szalone
Ala, piszesz, że czaka nas pomieszanie wiosny i zimy, a ja próbuję sobie wmawiać, że już przymrozków nie będzie. Nie jest to tylko pobożne życzenie tylko konieczność. Kobea nie mieści mi się na parapecie i chciałabym ją już wsadzić na miejsce docelowe..
Stasiu, i ty Brutusie o tych przymrozkach
Tolinka, mam wrażenie, że zbyt mocno przywiązujemy się do naszych roślin. Ja też wróciłam do domu z łzami w oczach. Mąż nawet zwrócił mi uwagę że to tylko kwiatki, dom cały, dachu nie porwało, auta nie obiło, dzieci całe i zdrowe a ja chcę za chabaziami wyć
Renatko, ta nawałnica pojawiła się znikąd. Cały dzień było ciepło i przyjemnie, a tu nagle zaczęło grzmieć i w ciągu 15 minut narobiło tylu szkód, a po wszystkim jakby nigdy nic wyszło słońce.
Sylwia, witaj
No to kilka deszczowych zdjęć.
Jedyne słońce w moim ogrodzie to Omieg. Bardzo szybko się podniósł i już następnego dnia po burzy kwitł jakby nic się nie stało


Pomyłkowy Bałtyk. To jedna z najfajniejszych pomyłek jakie miałam. Cały w pąkach



lawenda jednak nie była cięta zbyt wcześnie. Żyje





Zobaczcie jaki tulipan gigantus


babcine pantalony z koronką..



i weekendowe tortowanie


- ewelkacha88
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7990
- Od: 22 maja 2013, o 17:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: PODKARPACIE
Re: Słoneczne rabaty 3
Witaj Sabinko
. Uwielbiam Twoje wpisy
. Babcine pantalony
jesteś genialna
. Ja też mam Comtesse de Bouchaud, Ville de Lyon na szczęście wychodzą z ziemi i rosną do góry. Lubię te powojniki bo posadziłam je w zeszłym roku i dobrze sobie radziły w porównaniu do innych . Bardzo mi przykro z powodu strat ale masz rację, takie gradobicie w lipcu to byłby koszmar
. Boże broń od takiego czegoś. A ta forsycja jest na pniu ??
Taką kupiłaś czy wyprowadziłaś tak pięknie ?? Torty
, kopara opadła czy Ty jesteś cukiernikiem ?? Idealne, piękne i jak z cukierni a w smaku pewnie przepyszne domowe
. Masz talent dziewczyno niesamowity
. Pozdrawiam i poprawy pogody życzę
.
- Wanda7
- -Moderator Forum-.

- Posty: 16298
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Słoneczne rabaty 3
Biedne te twoje młode roślinki. Aż żal serce ściska
Szczególnie ostróżki takie połamane, ale one na szczęście są dość żywotne i wypuszczą nowe pędziki. Najwyżej nieco później zakwitną.
A to łóżeczko z babcią i dziadkiem to może jest do zjedzenia? I to ty sama stworzyłaś? Nie uwierzę chyba! A może faktycznie to z racji swojego zawodu cukiernika, jak napisała ewelkacha?
A to łóżeczko z babcią i dziadkiem to może jest do zjedzenia? I to ty sama stworzyłaś? Nie uwierzę chyba! A może faktycznie to z racji swojego zawodu cukiernika, jak napisała ewelkacha?
- silvarerum
- 1000p

- Posty: 1149
- Od: 16 kwie 2012, o 21:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Poznań
Re: Słoneczne rabaty 3
Sabinko apetyczne torty
I chyba mamy takie same albo bardzo podobne płytki w kuchni (moje to cerkolorowa Sahara z ziołami).
Skojarzenie szafirków z pantalonami bezbłędne
Skojarzenie szafirków z pantalonami bezbłędne
Zapraszam: silvarerum czyli szwedzki ogrodnik w akcji.
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=88534
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=88534
- witch
- 1000p

- Posty: 3102
- Od: 9 cze 2013, o 10:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Białystok.
Re: Słoneczne rabaty 3
Hej, hej
Zapisuję się do paczki
Zapisuję się do paczki
- sweetdaisy
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3531
- Od: 15 sty 2015, o 19:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Słoneczne rabaty 3
Sabina, no torty bomba
Szkoda że nie mieszkasz jakoś bliżej mnie, zamawiała bym u Ciebie jakieś okazyjne
Babcine pantalony z koronką a poniżej takie już sprane, wyblakłe z koloru...
Za to zdjęcie pąka tulipanowego super, jaka odmiana z niego się rozwinie?
Babcine pantalony z koronką a poniżej takie już sprane, wyblakłe z koloru...
Za to zdjęcie pąka tulipanowego super, jaka odmiana z niego się rozwinie?
Re: Słoneczne rabaty 3
Nie,mi nie przypala.Rośnie w doborowym towarzystwie-akacja,sosna,porzeczka i chrzan
To w sumie aż takich strat nie masz,tulipanów szkoda a róże to co to tam je to rusza
To w sumie aż takich strat nie masz,tulipanów szkoda a róże to co to tam je to rusza
- aneczka1979
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7715
- Od: 14 cze 2010, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: wielkopolska
Re: Słoneczne rabaty 3
Sabina bardzo się cieszę, że mieszkamy tak daleko od siebie! Ba! Nawet bardzo się cieszę, że nie jesteśmy ze sobą w rodzinie!
Jak tylko pomyślę jakby mi dupsko urosło po tych imprezkach z torcikiem...
Czary potrafisz wylukrować! Na pewno jeszcze większe czary dzieją się po włożeniu kęsa do ust...
Szkoda tulipanków, bo one gradobicia już w tym sezonie nie nadrobią. Pewnie piwonie też. Kochana masz na szczęście jeszcze tyle innych pięknych roślin. Mam nadzieję, że one będą skutecznie Cię pocieszać.
Rozumiem Twój żal i łzy w oczach ale jakby nie patrzeć to Em ma rację, to na szczęście tylko kwiatki. Dom cały i rodzina cała. 
Jak tylko pomyślę jakby mi dupsko urosło po tych imprezkach z torcikiem...
Czary potrafisz wylukrować! Na pewno jeszcze większe czary dzieją się po włożeniu kęsa do ust...
Szkoda tulipanków, bo one gradobicia już w tym sezonie nie nadrobią. Pewnie piwonie też. Kochana masz na szczęście jeszcze tyle innych pięknych roślin. Mam nadzieję, że one będą skutecznie Cię pocieszać.

