Doskonale Cię rozumiem, bo sama byłam smutna, gdy zobaczyłam własne
Słoneczne rabaty 3
- Alania
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10449
- Od: 17 lip 2008, o 21:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
Re: Słoneczne rabaty 3
Och, u Ciebie tez straty
Doskonale Cię rozumiem, bo sama byłam smutna, gdy zobaczyłam własne
Doskonale Cię rozumiem, bo sama byłam smutna, gdy zobaczyłam własne
Re: Słoneczne rabaty 3
Dziewczyny, na ptaszyska demolujące ogród proponuję kota. Mój osobisty Olo i zaprzyjaźniony dzikus Bolo pilnują, aby im żaden skrzydlaty "na ich niebo nie wlatał".
Ogród pełen pięknych kwiatów i roślin- to marzenie, które zamierzam spełnić
A w planach był tylko trawnik...
Kasia
A w planach był tylko trawnik...
Kasia
- dorotka350
- -Moderator Forum-.

- Posty: 5520
- Od: 26 maja 2014, o 20:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Słoneczne rabaty 3
Sabinko, bardzo mi przykro, że te wstrętne sroki narobiły Ci tyle szkód
Może jakiegoś straszaka powieś?
Swego czasu mój teść zrobił duże ptaki, które porozwieszał w różnych miejscach. Miały odstraszać inne, mniejsze. Jedna taka pamiątka wisi i u mnie. Jak nie zapomnę to pokażę u siebie jej fotkę.
Mój teść w ogóle ma takie śmieszne pomysły...Mianowicie kupił dzika, ale takiego plastykowego, w naturalnych rozmiarach i nic nikomu nie mówiąc, postawił go w ogrodzie. Skutek był taki, że jak zobaczyły to jego psy, to suka zaatakowała intruza i ugryzła go w tyłek
A teściowa jak zobaczyła u siebie dzikie zwierzę, to mało zawału nie dostała 
Swego czasu mój teść zrobił duże ptaki, które porozwieszał w różnych miejscach. Miały odstraszać inne, mniejsze. Jedna taka pamiątka wisi i u mnie. Jak nie zapomnę to pokażę u siebie jej fotkę.
Mój teść w ogóle ma takie śmieszne pomysły...Mianowicie kupił dzika, ale takiego plastykowego, w naturalnych rozmiarach i nic nikomu nie mówiąc, postawił go w ogrodzie. Skutek był taki, że jak zobaczyły to jego psy, to suka zaatakowała intruza i ugryzła go w tyłek
- stasia_ogrod
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5197
- Od: 13 mar 2011, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: andrychow
Re: Słoneczne rabaty 3
Jaka szkoda kochana,że skrzydlate nie doceniły piękna Twoich kwiatuszków... a może doceniły ...smakowo.
Wyobrażam sobie Twoją rozpacz, tyle wysiłku w to wszystko włożyłaś a potem taki widok.
Jest nadzieja, że rośliny się odrodzą i jakiś kot zamieszka z Wami koniecznie.
Jeszcze kilka dni i święta a potem ciepła wiosna ... oby naprawdę zawitała i pomogła nam odstresować się w ogrodzie.
Przytulam serdecznie i Wesołych Świąt życzę.

Wyobrażam sobie Twoją rozpacz, tyle wysiłku w to wszystko włożyłaś a potem taki widok.
Jest nadzieja, że rośliny się odrodzą i jakiś kot zamieszka z Wami koniecznie.
Jeszcze kilka dni i święta a potem ciepła wiosna ... oby naprawdę zawitała i pomogła nam odstresować się w ogrodzie.
Przytulam serdecznie i Wesołych Świąt życzę.
Re: Słoneczne rabaty 3
Dorotko wesoło macie z teściem
, biedna tylko teściowa co odyńca w ogródku zobaczyła.
Ja mam wujka, który też ma rewolucyjne pomysły dekoracyjne- kiedyś powiesił na słoneczniku czerwone bombki choinkowe....dla urozmaicenia koloru.
Ja mam wujka, który też ma rewolucyjne pomysły dekoracyjne- kiedyś powiesił na słoneczniku czerwone bombki choinkowe....dla urozmaicenia koloru.
Ogród pełen pięknych kwiatów i roślin- to marzenie, które zamierzam spełnić
A w planach był tylko trawnik...
Kasia
A w planach był tylko trawnik...
Kasia
- dorotka350
- -Moderator Forum-.

- Posty: 5520
- Od: 26 maja 2014, o 20:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Słoneczne rabaty 3
Wesoło to mało powiedziane
, chociaż czasami ręce opadają jak coś wymyśli...Jak choćby cięcie róż w styczniu
Dawno nie byłam u nich za dnia i bardzo jestem ciekawa jak wyglądają te przycięte róże? Mam nadzieję, że w razie czego będzie jeszcze co ciąć
A najciekawsze jest to, że mój teść i mój M są urodzeni tego samego dnia i tego samego miesiąca, ale charaktery mają na szczęście zupełnie różne. M jest raczej rozważny i spokojny, a teść to jego przeciwieństwo...hmm, ciekawe. Jednakowe znaki zodiaku - ojciec i syn, a tacy inni. Dla mnie to dobrze, bo szczerze mówiąc z teściem jako mężem może i ciekawe życie, ale dość trudne, a moja teściowa znosi jego pomysły od dobrych czterdziestu lat 
- sweetdaisy
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3531
- Od: 15 sty 2015, o 19:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Słoneczne rabaty 3
Sabina, ja podobnie jak Dorotka pomyślałam żeby jakiegoś straszaka w formie np. plastikowego sokoła lub coś w tym stylu powiesić lub na jakimś kijku zamocować.
Moja teściówka jak posadziła plastikowego kruka na poręczy balkonu, przestały sroki i gołębie jej buszować po zostawianych na balkonie donicach.
Moja teściówka jak posadziła plastikowego kruka na poręczy balkonu, przestały sroki i gołębie jej buszować po zostawianych na balkonie donicach.
- Margo2
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 25228
- Od: 8 lut 2010, o 12:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Słoneczne rabaty 3
A ja mam wrażenie, że to ktoś Ci po złości zniszczył co się da. Nigdy nie widziałam i nie czytałam, żeby ptaki zorganizowały taki masowy atak na rosliny
A może to jakieś zwierzaki zrobiły sobie legowisko?
A może to jakieś zwierzaki zrobiły sobie legowisko?
- Biedronka641
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5724
- Od: 5 cze 2012, o 17:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
Re: Słoneczne rabaty 3
Sabinko w zeszłym roku też moje spore już cesarskie korony ścięły ptaki i pozostawiły obok. U koleżanki też to miało miejsce.. Wszystko jest możliwe. Przykre, bo czekamy na kwitnienie a ptaszyska tego nie rozumieją.

- ewka36jj
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3666
- Od: 10 cze 2012, o 18:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Poznań
Re: Słoneczne rabaty 3
Sabinko - czy krokusy wykopuje się co ileś lat tak samo jak tulipany? A za tort osobie, które go przystroiła 
- nifredil
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4371
- Od: 26 mar 2012, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Słoneczne rabaty 3
Witam
Nie chcę zapeszać, ale wygląda na to, że Święta przyniosły ze sobą prawdziwą wiosnę. We wtorek przeszła nad Krosnem pierwsza wiosenna burza, taka prawdziwa z błyskawicami, grzmotami i gradem

Dzisiaj temperatury rozpieszczały nawet najbardziej marudnego konesera ciepła ( +16C ) celowo pomijam epizody z chmurami i przelotnym deszczem.. w końcu mamy marzec, wszystko jest jeszcze możliwe. W ubiegłym roku początkiem kwietnia lepiliśmy bałwana
Tymczasem na rabatach wykonałam większość prac pielęgnacyjnych. Porozgarniałam kopczyki, przycięłam róże, podeptałam wyłażące cebulowe
Norma. Przyglądnęłam się wychodzącym siewkom i mogę się założyć o każde pieniądze, że werbeny nie będzie mi w tym roku brakowało.
No zobaczcie sami.. czyż to nie maleńkie werbenki?? Mam tego wszędzie ilości hurtowe.. Zobaczymy ile z nich przetrwa moje słoniowe wsadzanie róż

Ach, no właśnie.. dzisiaj dostałam info o wysyłce róż z Floribundy.. 15 pannic zmierza w mym kierunku i jutro mają być już na miejscu. Jak kot z pełnym pęcherzem biegałam dzisiaj z kartką i ustalałam gdzie co ma rosnąć. Wyrzuciłam w kąt tojad, wysłałam na wygnanie Kronenbourg i Midsummer. Senteur Royale przyglądała się temu ze ściśniętym sokiem w łodygach i pewnie truchlała na samą myśl o tym, że kolejne wbicie łopaty pozbawi ją miejscówki na rabacie.. tym razem skończyło się na groźbach. Dostała kolejny rok szansy.. trzeci.. jestem zbyt "miętka"
Podsumowując znalazłam miejsca dla wszystkich nowych pannic.. nawet dla tych, które planuje kupić w najbliższych tygodniach w mojej szkółce. Nie pytajcie jak. Niepojętą jest dla mnie pakowność moich ogrodowych założeń
Pierwszy tulipek

Równie niepojęta jest dla mnie płynność z jaką przybywają w tym roku nowe rośliny. Wczoraj przybyły przywiezione przez eMa Migdałek i wierzba Hakuro. I jedno i drugie drzewko szczepione na pniu, ponad 2 m wysokości. A co, dorabiamy wyższe piętro
(niestety nie obfociłam.. zadowólmy się więc zdjęciami najniższego piętra
)


Wizyta w OBI zakończyła się przygarnięciem ciemiernika, o którym od dawna marzyłam. Piękny
Oj, kusiły też róże w kartonikach.. szczególnie Jalitah.. może za rok..

Zapomniałam wam jeszcze powiedzieć, że wczoraj przeleciało nade mną ogromniaste stado (?
?) bocianów
Co najmniej kilka setek

"uwielbiam" jak mi brakuje buziek
... odpowiedzi w drugiej części..

Nie chcę zapeszać, ale wygląda na to, że Święta przyniosły ze sobą prawdziwą wiosnę. We wtorek przeszła nad Krosnem pierwsza wiosenna burza, taka prawdziwa z błyskawicami, grzmotami i gradem

Dzisiaj temperatury rozpieszczały nawet najbardziej marudnego konesera ciepła ( +16C ) celowo pomijam epizody z chmurami i przelotnym deszczem.. w końcu mamy marzec, wszystko jest jeszcze możliwe. W ubiegłym roku początkiem kwietnia lepiliśmy bałwana
Tymczasem na rabatach wykonałam większość prac pielęgnacyjnych. Porozgarniałam kopczyki, przycięłam róże, podeptałam wyłażące cebulowe
No zobaczcie sami.. czyż to nie maleńkie werbenki?? Mam tego wszędzie ilości hurtowe.. Zobaczymy ile z nich przetrwa moje słoniowe wsadzanie róż

Ach, no właśnie.. dzisiaj dostałam info o wysyłce róż z Floribundy.. 15 pannic zmierza w mym kierunku i jutro mają być już na miejscu. Jak kot z pełnym pęcherzem biegałam dzisiaj z kartką i ustalałam gdzie co ma rosnąć. Wyrzuciłam w kąt tojad, wysłałam na wygnanie Kronenbourg i Midsummer. Senteur Royale przyglądała się temu ze ściśniętym sokiem w łodygach i pewnie truchlała na samą myśl o tym, że kolejne wbicie łopaty pozbawi ją miejscówki na rabacie.. tym razem skończyło się na groźbach. Dostała kolejny rok szansy.. trzeci.. jestem zbyt "miętka"
Podsumowując znalazłam miejsca dla wszystkich nowych pannic.. nawet dla tych, które planuje kupić w najbliższych tygodniach w mojej szkółce. Nie pytajcie jak. Niepojętą jest dla mnie pakowność moich ogrodowych założeń
Pierwszy tulipek

Równie niepojęta jest dla mnie płynność z jaką przybywają w tym roku nowe rośliny. Wczoraj przybyły przywiezione przez eMa Migdałek i wierzba Hakuro. I jedno i drugie drzewko szczepione na pniu, ponad 2 m wysokości. A co, dorabiamy wyższe piętro
(niestety nie obfociłam.. zadowólmy się więc zdjęciami najniższego piętra


Wizyta w OBI zakończyła się przygarnięciem ciemiernika, o którym od dawna marzyłam. Piękny
Oj, kusiły też róże w kartonikach.. szczególnie Jalitah.. może za rok..

Zapomniałam wam jeszcze powiedzieć, że wczoraj przeleciało nade mną ogromniaste stado (?

"uwielbiam" jak mi brakuje buziek

- nifredil
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4371
- Od: 26 mar 2012, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Słoneczne rabaty 3
Odpowiedzi
Sonia, niestety obawiam się że ta stara sadzonka Casanova będzie musiała pożegnać moją rabatę. Dzisiaj przycięłam to co wyglądało na chore i została jedna mała łodyga z dwoma czerwonymi noskami. Zobaczymy czy zacznie odbijać od korzenia czy może padnie całkowicie. Prawdą jest, że to piękna róża i nie wyobrażam sobie ogrodu bez jej ciepłych kwiatów. Jak tylko zobaczyłam ją w sklepie to wpakowałam do koszyka
Aneczka, dziękuję
Część krokusów jeszcze pokazała na co je stać. Niestety nie uzyskałam już oczekiwanego efektu łąki. Może za rok. Ze srokami nie potrafię sobie poradzić. Korony nadal trzymam pod dużymi butelkami, bo wystarczy niedopatrzenie i zostanie goła ziemia.. dosłownie. Te, które były już poszarpane zostawiłam na pastwę ptaszysk i w ciągu dwóch dni latające potwory wydarły łodygi do poziomu ziemi
Monika, widziałam zdjęcia twoich tulipanów, a raczej tego co z nich pozostało. Uwierz mi pewnie usiadłabym i wyła. krokusy to takie nic, ale jak zobaczyłam pobojowisko to ręce opadły z bezsilności..
Kasia, nasze koty są tak przyzwyczajone do ptaszysk, ze siedzą sobie wygodnie na ławce, wygrzewają grzbiety, a ptaki kilka metrów obok urzędują w najlepsze
Dorota, nie jestem pewna czy te miejskie ptaki będą się czegokolwiek bały. Potrafią podlecieć do człowieka na odległość dwóch metrów i zerkając na ciebie grzebią w trawie... takie udomowione szkodniki..
Teścia masz pomysłowego, nie ma co
Już sobie nawet wyobraziłam takiego dzika na podjeździe
Dzieci byłyby zachwycone!
Stasiu, gdyby jeszcze okazało się, że moje rośliny poszły na budowę gniazda albo stanowiły smakowity deserek.. Nic podobnego. Zostały najnormalniej wyrwane i rzucone obok. Koty również nie pomagają. Ale to nic, muszę przywyknąć, bo nic nie wskazuje na to żebym wygrała tą wojnę
Zuza, mój sąsiad ma hodowlę gołębi. Nigdy nie robiły mi takich szkód jak te sroki. A wszystko zaczęło się od tego jak szwagierka zafundowała sobie dwie ozdobne kurki i zaczęła wyrzucać im resztki z obiadu.. Kiedyś była jedna góra trzy sroki.. teraz przylatują stadami
Darmowa stołówka robi swoje, a po dobrym jedzonku wandalizm na rabatach wskazany.. dla dobrego trawienia
Gosia, ja też nie uwierzyłabym gdybym nie widziała na własne oczy.. Tłumaczyłam to sobie już na różne sposoby. Może błyszczące liście koron przypominają im jakieś żywe jedzonko, może to zapach je przyciąga.. nie wiem, podobnie uszczykują szwagierce końcówki liliowców.
Ala, a widzisz, czyli nie tylko u mnie. Jak myślisz, to kwestia ich specyficznego zapachu? Zostało mi trzy korony. Wszystkie wpakowałam do 5l butelek i jak jestem w ogrodzie to ściągam osłony, a jak tylko schodzę do domu to zakładam. Marzę o choćby jednym kwitnieniu
Ewcia, dziękuję
Jeszcze nigdy nie wykopywałam krokusów. One chyba lubią być w jednym miejscu, rozrastają się wtedy jak szalone i już po kilku latach będziesz miała pokaźną kępę.
Ostatki krokusowe




Sonia, niestety obawiam się że ta stara sadzonka Casanova będzie musiała pożegnać moją rabatę. Dzisiaj przycięłam to co wyglądało na chore i została jedna mała łodyga z dwoma czerwonymi noskami. Zobaczymy czy zacznie odbijać od korzenia czy może padnie całkowicie. Prawdą jest, że to piękna róża i nie wyobrażam sobie ogrodu bez jej ciepłych kwiatów. Jak tylko zobaczyłam ją w sklepie to wpakowałam do koszyka
Aneczka, dziękuję
Monika, widziałam zdjęcia twoich tulipanów, a raczej tego co z nich pozostało. Uwierz mi pewnie usiadłabym i wyła. krokusy to takie nic, ale jak zobaczyłam pobojowisko to ręce opadły z bezsilności..
Kasia, nasze koty są tak przyzwyczajone do ptaszysk, ze siedzą sobie wygodnie na ławce, wygrzewają grzbiety, a ptaki kilka metrów obok urzędują w najlepsze
Dorota, nie jestem pewna czy te miejskie ptaki będą się czegokolwiek bały. Potrafią podlecieć do człowieka na odległość dwóch metrów i zerkając na ciebie grzebią w trawie... takie udomowione szkodniki..
Teścia masz pomysłowego, nie ma co
Stasiu, gdyby jeszcze okazało się, że moje rośliny poszły na budowę gniazda albo stanowiły smakowity deserek.. Nic podobnego. Zostały najnormalniej wyrwane i rzucone obok. Koty również nie pomagają. Ale to nic, muszę przywyknąć, bo nic nie wskazuje na to żebym wygrała tą wojnę
Zuza, mój sąsiad ma hodowlę gołębi. Nigdy nie robiły mi takich szkód jak te sroki. A wszystko zaczęło się od tego jak szwagierka zafundowała sobie dwie ozdobne kurki i zaczęła wyrzucać im resztki z obiadu.. Kiedyś była jedna góra trzy sroki.. teraz przylatują stadami
Gosia, ja też nie uwierzyłabym gdybym nie widziała na własne oczy.. Tłumaczyłam to sobie już na różne sposoby. Może błyszczące liście koron przypominają im jakieś żywe jedzonko, może to zapach je przyciąga.. nie wiem, podobnie uszczykują szwagierce końcówki liliowców.
Ala, a widzisz, czyli nie tylko u mnie. Jak myślisz, to kwestia ich specyficznego zapachu? Zostało mi trzy korony. Wszystkie wpakowałam do 5l butelek i jak jestem w ogrodzie to ściągam osłony, a jak tylko schodzę do domu to zakładam. Marzę o choćby jednym kwitnieniu
Ewcia, dziękuję
Ostatki krokusowe




- Annes 77
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11755
- Od: 6 maja 2008, o 19:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubuskie
Re: Słoneczne rabaty 3
Sabinko sporo juz zrobiłaś i co ja czytam,że jadą do Ciebie różyczki
Troszkę zazdroszczę tego dreszczyku emocji podczas rozpakowania kartonu.
Ja jednak postanowiłam ,że dopiero na jesieni zamówię konkretne odmiany.
Nie chcę na szybciutko sadzić róż .Chętnie popodziwiam za to Twoje
No i jeszcze masz werbenkę w sporych ilościach ,może i u mnie sie wysiały?
Tego bym sobie życzyła
Sasankowa fotka cudo
Troszkę zazdroszczę tego dreszczyku emocji podczas rozpakowania kartonu.
Ja jednak postanowiłam ,że dopiero na jesieni zamówię konkretne odmiany.
Nie chcę na szybciutko sadzić róż .Chętnie popodziwiam za to Twoje
No i jeszcze masz werbenkę w sporych ilościach ,może i u mnie sie wysiały?
Tego bym sobie życzyła
Sasankowa fotka cudo
- dorotka350
- -Moderator Forum-.

- Posty: 5520
- Od: 26 maja 2014, o 20:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Słoneczne rabaty 3
Sabinko, mój M przypomniał mi, że jak tego dzika ugryzła suka, to wygryzła mu dziurę w tyłku
I teraz stoi tyłem do żywopłotu i biedny się wstydzi. O innych pomysłach teścia jeszcze kiedyś napiszę...Oj, uzbierałaby się z tego niezła powieść.
Róże do Ciebie jadą z F...Do mnie też jutro dotrą
Dzisiaj odebrałam pierwszą partię. Jak zdążę, to jutro wrzucę u siebie fotki.

Róże do Ciebie jadą z F...Do mnie też jutro dotrą
- ewelkacha88
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7990
- Od: 22 maja 2013, o 17:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: PODKARPACIE
Re: Słoneczne rabaty 3
Witaj. Będziesz miała jutro zajęcie z pannicami
. Uważaj na cebulowe
. Ta burza co u Ciebie była to do mnie nie doszła ale waliło na horyzoncie i błyskało się. Wyższe piętro zapowiada się ciekawie . Swoją drogą to Hakuro nie widziałam szczepionych tak wysoko
. Krokusowe ostatki bardzo ładne. Masz ich sporo a u mnie tak skromnie
. No nic liczę na rewanż innych roślin. Pozdrawiam
.



