
Tolinko w najśmielszych snach nawet nie śniłam, by tyle cebul kupować. Naprawdę tak jakoś wyszło.
Zostały mi już tylko 4 paczki tulipanów do posadzenia. I wykopane czerwieńce pomyleńce. Uffff... co za ulga...

Soniu u mnie też coś ryje. Nie wiem co. I na szczęście oszczędnie. Trzyma się tylko jednego działkowego kącika.

Sabinko cieszę się, że miałaś okazję poleniuchować.
I co najważniejsze już jutro czwartek. A u mnie to już prawie weekend.
Prognoza mówi, że w mojej okolicy do 21 listopada najniższa temperatura to będzie 6 stopni, na plusie oczywiście. I trochę deszczu do tego czasu. Oby. Deszcz potrzebny.

Dziękuję Elu. Na razie robię zdjęcia na automacie. Obiecałam sobie jednak, że przez zimę nauczę się ręcznej obsługi aparatu.

Martuś dziękuję.

























