Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 532 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 33, 34, 35, 36, 37, 38  
Autor Wiadomość
mirzan
 Tytuł: Re: Kocury w ogrodzie.
PostNapisane: 23 sie 2015, o 12:37 
Offline
---
Postów: 4300

 0 szt.
Przygarnąłem kiedyś kocurka zdechlaka,ledwie żywy. Mały,słaby,najmarniejszy jaki może być.
Patrzę,a ten zdechlak z rozpędu wskoczył na bardzo wiotki iglak. Wdrapał się jeszcze trochę
i nasikał na sam czubek.Przyjdzie jakiś kocur, rozejrzy się skąd zapach zalatuje,oj lepiej uciekać,
pewnie tu tygrysy mieszkają,albo coś większe.
Koty nie robią szkody znaczeniem,czasem dołek wygrzebie na grządce i go napełni.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ela151
 Tytuł: Re: Koty w ogrodzie
PostNapisane: 6 wrz 2015, o 01:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2992
Skąd: Wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Z tego co pamiętam to na rynku są dostępne jakieś urządzenia emitujace ultradżwięki niemiłe dla kociego ucha, co za tym idzie odstraszające je. poszukaj na Alledrogo.

_________________
Ogród jest dodatkiem do życia, a nie jego sensem.
Życie jest piękne


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-W-ss
 Tytuł: Re: Koty w ogrodzie
PostNapisane: 6 wrz 2015, o 07:46 
Offline
---
Postów: 99

 0 szt.
Wykastrowany kot nie znaczy swojego terenu bo nie ma czym. A kastracja kocuna jest wskazana i ze względów humanitarnych i zdrowotnych. Kastrat żyje o połowę dłużej niż ten z nabiałem.


Góra   
  Zobacz profil      
 
mirzan
 Tytuł: Re: Koty w ogrodzie
PostNapisane: 6 wrz 2015, o 09:12 
Offline
---
Postów: 4300

 0 szt.
Wojtass napisał(a):
A kastracja kocuna jest wskazana i ze względów humanitarnych i zdrowotnych. Kastrat żyje o połowę dłużej niż ten z nabiałem.


Otóż to. Tanim prostym sposobem,można sobie zdrowie poprawić.


Góra   
  Zobacz profil      
 
klarag
 Tytuł: Re: Koty w ogrodzie
PostNapisane: 30 paź 2015, o 14:07 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 803

 0 szt.
Mam kota i kocicę, wykastrowane i wysterylizowane oczywiście.
Kotka nie lubi ogrodu, raz na miesiąc dostojnie się przespaceruje, ale na ogól trawa kłuje ją w łapy.
Kocur grasuje gdzie się da, ze zniszczeń to kilka lekko zrudziałych gałązek tujek, które oznakował na wiosnę. Raczej jest dobroczyńcą ogrodu niż szkodnikiem bo poluje namiętnie na nornice.
Z odstraszaczy to może chrzan rzeczywiście by pomógł- bo cytryna, pomarańcze czy geranium nie działają na wszystkie koty. Moja kotka uwielbia cytrynę, wanilię i geranium, kocurowi cytryna jest obojętna a geranium nienawidzi.

_________________
Ogród pełen pięknych kwiatów i roślin- to marzenie, które zamierzam spełnić
A w planach był tylko trawnik...
Kasia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karoliks
 Tytuł: Re: Pnącze na balkon nietrujące dla kota
PostNapisane: 20 mar 2016, o 16:43 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6

 0 szt.
A u mnie na balkonie nie chce ona rosnąć jakoś. Coś jej się nie podoba, końcówki liści jej brązowieją. Stanowisko ma wschodnie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dzieciou
 Tytuł: Re: Pnącze na balkon nietrujące dla kota
PostNapisane: 20 mar 2016, o 18:35 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
karoliks napisał(a):
A u mnie na balkonie nie chce ona rosnąć jakoś. Coś jej się nie podoba, końcówki liści jej brązowieją. Stanowisko ma wschodnie.


Mnie ostatnie padły rośliny po suchym lecie. Nie wątpliwie mogło się do tego przyczynić nie-podlewanie roślin w okresie upałów (wyjechałem na parę dni). Ale mógły to też być przędziorki (tu opisałem swój problem http://gardening.stackexchange.com/ques ... hardy-kiwi). Albo kumulacja obu.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
corazonbianco
 Tytuł: Re: Pnącze na balkon nietrujące dla kota
PostNapisane: 22 mar 2016, o 00:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1329
Skąd: wschodnie Mazowsze

 1 szt.
Odnośnie jedzenia zieleniny przez kotów zauważyłam następujący wzorzec u wszystkich moich milusińskich - rośnie kwiatek na dworze w ogrodzie, jest im obojętny, niezauważalny, totalnie ignorowany, ot po prostu element dekoracji, co najwyżej nasiusiać na niego można. Ten sam kwiatek przesadzony w doniczkę i postawiony w domu/na balkonie/parapecie czy nawet schodach wejściowych natychmiast trafia w centrum kociego zainteresowania i zostanie obwąchany, posmakowany, nadgryziony tudzież zjedzony. Paproć, ziele nieśmiertelności, sadzonki dąbrówki, hiacynty...wszystko.

_________________
Cóż za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom niż zniszczyć przesąd ~ Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dsk121
 Tytuł: Re: Rododendron - problemy w uprawie
PostNapisane: 16 mar 2017, o 13:27 
Offline
200p
200p
Postów: 470
Skąd: wwa

 0 szt.
Załatwianie brudnych spraw przez śmierdzące koty może źle wpływać na Rodo?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Rododendron - problemy w uprawie
PostNapisane: 16 mar 2017, o 18:25 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5942
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Raczej nie. Koci mocz nie jest tak palący jak psi.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
dsk121
 Tytuł: Re: Rododendron - problemy w uprawie
PostNapisane: 16 mar 2017, o 19:09 
Offline
200p
200p
Postów: 470
Skąd: wwa

 0 szt.
jokaer napisał(a):
Raczej nie. Koci mocz nie jest tak palący jak psi.

Tak czy inaczej muszę je wyplenic z działki!:)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Kamilos
 Tytuł: Koty - rośliny odstraszające lub sposoby na zabezpieczenie roślin
PostNapisane: 18 mar 2017, o 09:23 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
Dzień dobry,
Mam problem z kotem, który zjada siewki pomidorów i papryczek (oraz wszystko inne co posieje i wyrośnie - liczi, zioła itd). Na pewno ktoś z was miał podobny problem. Najprostsza wydaje się być osłona, ale kiedy roślina robi się większa przestaje być to możliwe. Wystawiłbym rośliny na balkon, ale chyba jeszcze trochę za wcześnie.
Jestem ciekawy jak sobie z kotami-łasuchami radzicie?

Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dsk121
 Tytuł: Re: Koty kontra rośliny
PostNapisane: 23 mar 2017, o 10:42 
Offline
200p
200p
Postów: 470
Skąd: wwa

 0 szt.
Istnieją sprawdzone sposoby lub rośliny które odstraszają koty?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewelkacha88
 Tytuł: Re: Koty kontra rośliny
PostNapisane: 23 mar 2017, o 10:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7613
Skąd: PODKARPACIE

 1 szt.
dsk121 podobno koty nie znoszą zapachu octu . Możesz też kupić gotowy zapachowy odstraszacz a najlepiej kup psa :wink: .

_________________
Spis moich wątków
Przydomowy ogródek Eweliny, część V- aktualna
Oddam ,zamienię


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 532 ]  Idź do strony nr...        1 ... 33, 34, 35, 36, 37, 38  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 59 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *