Bardzo ładny krasnokwiat. U mnie cebula z roku na rok maleje podobnie jak u raflezji..to się troszkę zniechęciłam jeśli chodzi o uprawę było nie było tej pięknej rośliny..
Doniczkowce KaRo cz.2
-
evluk
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3673
- Od: 16 lis 2008, o 17:19
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Doniczkowce KaRo cz.2
Tych owoców figi to zazdraszczam
U mnie krzaczek jest, ale owoców na nim jak na razie nie uświadczysz
Widać, trzeba uzbroić się w cierpliwość
Bardzo ładny krasnokwiat. U mnie cebula z roku na rok maleje podobnie jak u raflezji..to się troszkę zniechęciłam jeśli chodzi o uprawę było nie było tej pięknej rośliny..
Bardzo ładny krasnokwiat. U mnie cebula z roku na rok maleje podobnie jak u raflezji..to się troszkę zniechęciłam jeśli chodzi o uprawę było nie było tej pięknej rośliny..
- Karo
- -Administrator Forum-.

- Posty: 22087
- Od: 16 sie 2006, o 14:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum Polski
- Kontakt:
Re: Doniczkowce KaRo cz.2
Henryku
dla kaktusów taka pogoda to chyba istny raj. Owszem ciut wody im podlejesz ale generalnie masz z ich powodu same przyjemności.To rozsądna decyzja by uprawiać kaktusy
Anno
hibiskus już zapewne się pozbierał po przeprowadzce do nowej doniczki i już pewnie kwitnie nieprzerwanie. Coś za coś
ja poczekałabym chyba z taką decyzją do czasu,kiedy przestałby kwitnąć ale pewnie teraz do późnej jesieni będzie cieszył Cie kwiatami
Iwonko
Iwonko
,Ewo
Dziękuję,krasnokwiat nie jest już moim pupilem.
Nie tego oczekiwałam i chyba wystawię te cebule do upłynnienia,mimo,że właśnie zaczynają puszczać liście.
Mam takie oto doświadczenia z uprawą tych cebul,o czym pisałam Iwonce na PW,pisze na moim blogu i powtórzę tutaj, bo trzeba mocno się zastanowić nad zakupem tych cebul a przede wszystkim trzeba mieć rozeznanie czy własnie tego chcemy.
Pierwsze cebule krasnokwiatu - wiele lat temu również zniknęły samoistnie w donicy. Były i nagle nie było.
Teraz mam je chyba od jesieni 2012 roku a może nawet wcześniej i mam takie doświadczenie z ich uprawą
Od razu je posadziłam bo były już pobudzone,miały kły.
Tutaj pokazuję go w styczniu 2013
W trakcie poszukiwań wiadomości na temat ich uprawy doszukałam się,że wiadomości ciekawych
np.że zmieniono systematykę tej rośliny.
Nie jest to już Hemanthus lecz Scadoxus i do tego istnieją różne rodzaje,dużo jego gatunków.
U nas można spotkać w sprzedaży jeden z nich ale w dwu jego podgatunków.
Gatunek Scadoxus multiflorus posiada m.innymi w/w odmiany
Scadoxus multiflorus subsp. multiflorus
Scadoxus multiflorus subsp. katherinae
I ja mam właśnie ten pierwszy,który traci liście a kwiaty ma nieciekawe moim zdaniem - są rzadkie przy czym wybarwienie nie jest tak porywające jak u tego drugiego.
No i mój chyba gubi liście na zimę podczas gdy ten drugi jest zimozielony.
Pisze chyba bo zimę 2013 moje cebule stojąc na oknie zimnego pokoju miały liście.
Kupując bulwy dziwiłam się,że nie przypominają cebul a w uprawie okazało się,że mam rośliny zachowujące się jak te wyrastające z cebul.
Tak więc jestem zniesmaczona tą rośliną i chyba się jej pozbędę.
Fig jest 19 szt.dziewczyny
ale liści niewiele więcej,susza dała się we znaki wszystkim moim roślinom,tym w kubłach też.Mam jednak nadzieję,że to już koniec tych fanaberii pogodowych,upały ponoć się skończyły definitywnie
ale patrzę na te wszystkie kwiatki i nie czuję nawrotu zainteresowania,
takiego powera jak wiosną czy też jak w poprzednie lata.
Jestem chyba zmęczona tą ciągłą tropikalną pogodą.
Przedwczoraj przeszła u mnie pierwsza burza z potężna ulewą i gradobiciem.
Owszem jest przyjemniej ale...
no własnie ale dopadły mnie plagi egipskie czy co????
Włączyłam się do Waszej dyskusji dziewczyny dot. kołkowania roślin bo wydawało mi się,
że przykład jaki pojawił się u mnie jednoznacznie obrazuje to zjawisko,
to wg mnie niewątpliwie kołki pokryły moją hoja obscura i co się okazało???
Sugestia Ewy uzmysłowiła mi problem :
Moje hoje dopadł przędziorek ale w jakże dziwnej wersji,jakże dziwacznych objawach.
Sama bym nigdy na to nie wpadła skądże...
Nie było żadnych pajęczynek,żadnych żyjątek na spodzie liści,żadnych śladów ani oznak niebezpieczeństwa jak np więdnięcie liści czy opadanie ...
wszystko normalnie na pozór ale kiedy zabrałam się wczoraj za przegląd moich hoi oniemiałam...
Kołkowanie w moim rozumieniu sloganu, dotyczy kilku innych moich hoi czyli jest to zmasowany atak przędziorków ...
Użyłam natychmiast preparatu ABC czyli Nissorun 050 Ec.
Na efekt trzeba poczekać ale jestem zmartwiona sytuacją.



Ale to nie wszystko niestety....
Przegląd doniczek ujawnił też,że jedna z hoi jest zaatakowana przez miseczniki.
Na szczęście to tylko kilka łusek na spodniej stronie liści hoja quinquenervia,zmyłam spirytusem,odizolowałam i
mam nadzieję,że uda się nie stosować chemii.
Kwarantanna tej hoi a także częsty przegląd roślin stał się konieczny.

Plaga .. tak plaga egipska nawiedziła moją kolekcję
Cieszy mnie oleander, ma przepiękny kolor głębokiej czerwieni,wpadającej w bordo.
To tegoroczna sadzonka.
Oraz Capitolio. Ładny widok.


Anno
Iwonko
Nie tego oczekiwałam i chyba wystawię te cebule do upłynnienia,mimo,że właśnie zaczynają puszczać liście.
Mam takie oto doświadczenia z uprawą tych cebul,o czym pisałam Iwonce na PW,pisze na moim blogu i powtórzę tutaj, bo trzeba mocno się zastanowić nad zakupem tych cebul a przede wszystkim trzeba mieć rozeznanie czy własnie tego chcemy.
Pierwsze cebule krasnokwiatu - wiele lat temu również zniknęły samoistnie w donicy. Były i nagle nie było.
Teraz mam je chyba od jesieni 2012 roku a może nawet wcześniej i mam takie doświadczenie z ich uprawą
Od razu je posadziłam bo były już pobudzone,miały kły.
Tutaj pokazuję go w styczniu 2013
W trakcie poszukiwań wiadomości na temat ich uprawy doszukałam się,że wiadomości ciekawych
np.że zmieniono systematykę tej rośliny.
Nie jest to już Hemanthus lecz Scadoxus i do tego istnieją różne rodzaje,dużo jego gatunków.
U nas można spotkać w sprzedaży jeden z nich ale w dwu jego podgatunków.
Gatunek Scadoxus multiflorus posiada m.innymi w/w odmiany
Scadoxus multiflorus subsp. multiflorus
Scadoxus multiflorus subsp. katherinae
I ja mam właśnie ten pierwszy,który traci liście a kwiaty ma nieciekawe moim zdaniem - są rzadkie przy czym wybarwienie nie jest tak porywające jak u tego drugiego.
No i mój chyba gubi liście na zimę podczas gdy ten drugi jest zimozielony.
Pisze chyba bo zimę 2013 moje cebule stojąc na oknie zimnego pokoju miały liście.
Kupując bulwy dziwiłam się,że nie przypominają cebul a w uprawie okazało się,że mam rośliny zachowujące się jak te wyrastające z cebul.
Tak więc jestem zniesmaczona tą rośliną i chyba się jej pozbędę.
Fig jest 19 szt.dziewczyny
ale patrzę na te wszystkie kwiatki i nie czuję nawrotu zainteresowania,
takiego powera jak wiosną czy też jak w poprzednie lata.
Jestem chyba zmęczona tą ciągłą tropikalną pogodą.
Przedwczoraj przeszła u mnie pierwsza burza z potężna ulewą i gradobiciem.
Owszem jest przyjemniej ale...
no własnie ale dopadły mnie plagi egipskie czy co????
Włączyłam się do Waszej dyskusji dziewczyny dot. kołkowania roślin bo wydawało mi się,
że przykład jaki pojawił się u mnie jednoznacznie obrazuje to zjawisko,
to wg mnie niewątpliwie kołki pokryły moją hoja obscura i co się okazało???
Sugestia Ewy uzmysłowiła mi problem :
Dzięki Ewo za w miarę wczesne ostrzeżenieevluk pisze:
Karo-popryskaj środkiem na przędziorki obscurę, bardzo często takie zahamowanie przyrostów jest efektem ich żerowania,
choć wydawałoby się, że na roślinie ich nie ma..Miałam tak z polystachą, i oprysk bardzo pomógł
Moje hoje dopadł przędziorek ale w jakże dziwnej wersji,jakże dziwacznych objawach.
Sama bym nigdy na to nie wpadła skądże...
Nie było żadnych pajęczynek,żadnych żyjątek na spodzie liści,żadnych śladów ani oznak niebezpieczeństwa jak np więdnięcie liści czy opadanie ...
wszystko normalnie na pozór ale kiedy zabrałam się wczoraj za przegląd moich hoi oniemiałam...
Kołkowanie w moim rozumieniu sloganu, dotyczy kilku innych moich hoi czyli jest to zmasowany atak przędziorków ...
Użyłam natychmiast preparatu ABC czyli Nissorun 050 Ec.
Na efekt trzeba poczekać ale jestem zmartwiona sytuacją.



Ale to nie wszystko niestety....
Przegląd doniczek ujawnił też,że jedna z hoi jest zaatakowana przez miseczniki.
Na szczęście to tylko kilka łusek na spodniej stronie liści hoja quinquenervia,zmyłam spirytusem,odizolowałam i
mam nadzieję,że uda się nie stosować chemii.
Kwarantanna tej hoi a także częsty przegląd roślin stał się konieczny.

Plaga .. tak plaga egipska nawiedziła moją kolekcję
Cieszy mnie oleander, ma przepiękny kolor głębokiej czerwieni,wpadającej w bordo.
To tegoroczna sadzonka.
Oraz Capitolio. Ładny widok.


- crazydaisy
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4933
- Od: 27 cze 2013, o 09:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Keadby UK
Re: Doniczkowce KaRo cz.2
Ech, przedziorki... Leje roznymi chemiami i jedyne co sie udaje, to utrzymac dziadostwo pod kontrola, ale przerwa w opryskach i sa z powrotem. Dranstwo jest.
Sliczny hibiskus.
Sliczny hibiskus.
Kinga
Fuksjoza, hojoza, ketmioza, czyli komus tu odbija... ;) cz.3 - http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 05&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Zgoda bez polskiej czcionki/Adminka
Fuksjoza, hojoza, ketmioza, czyli komus tu odbija... ;) cz.3 - http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 05&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Zgoda bez polskiej czcionki/Adminka
- hen_s
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 20347
- Od: 16 paź 2010, o 15:24
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kraśnik
Re: Doniczkowce KaRo cz.2
Hibiskus rzeczywiście wart pochwały.
Ale tymi szkodnikami to mnie wystraszyłaś.
Jutro generalny przegląd roślin...
Ale tymi szkodnikami to mnie wystraszyłaś.
Jutro generalny przegląd roślin...
Henryk - moje kaktusy i sukulenty 1..., 8, 9,cz. 10
W tematach wymiany/sprzedaży roślin proszę pisać na priv.
W tematach wymiany/sprzedaży roślin proszę pisać na priv.
- raflezja
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6839
- Od: 25 lip 2009, o 21:51
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kraków i okolice
Re: Doniczkowce KaRo cz.2
O kurczę, to ja jutro też przeglądam.
Jeszcze trzeba by wełnowce wyśledzić, ale z tym gorzej. A one lubią hoje niestety.
Z przędziorami gorsza sprawa, raczej bez chemii się nie obejdzie. A miseczniki można pozbierać patyczkiem ze spirytusem (podobno skuteczne).
Takie życie, jak mamy rośliny to i nieproszeni goście je wyniuchają.
Zauważyłam, że też zagrożenie przychodzi z zewnątrz, to znaczy z ogrodu zwłaszcza w postaci owadów latających np. mączlików.
Ja swoim profilaktycznie chemie zapodaję i może tym sposobem uchronię przed atakami.
Jeszcze trzeba by wełnowce wyśledzić, ale z tym gorzej. A one lubią hoje niestety.
Z przędziorami gorsza sprawa, raczej bez chemii się nie obejdzie. A miseczniki można pozbierać patyczkiem ze spirytusem (podobno skuteczne).
Takie życie, jak mamy rośliny to i nieproszeni goście je wyniuchają.
Zauważyłam, że też zagrożenie przychodzi z zewnątrz, to znaczy z ogrodu zwłaszcza w postaci owadów latających np. mączlików.
Ja swoim profilaktycznie chemie zapodaję i może tym sposobem uchronię przed atakami.
Iwona
Moje wątki - spis
Moje wątki - spis
Re: Doniczkowce KaRo cz.2
Przy naszych zbiorach każda roślina powinna przechodzić kwarantanne i dopiero po niej być eksponowana z resztą kolekcji
Jak nie ma dużo tarcznika to przy samozaparciu ręcznie da się zlikwidować.
Paweł
Zielone eriopusa
Zielone eriopusa
- Karo
- -Administrator Forum-.

- Posty: 22087
- Od: 16 sie 2006, o 14:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum Polski
- Kontakt:
Re: Doniczkowce KaRo cz.2
Pozbierałam te miseczniki natychmiast,było ich na szczęście niewiele,przemyłam spirytusem i będę podglądać.
Martwią mnie natomiast te przędziorki,czy to się da opanować?
Czy wystarczy Nissorun ? Nie mam pojęcia jak to się potoczy.
Okaże się niebawem
Martwią mnie natomiast te przędziorki,czy to się da opanować?
Czy wystarczy Nissorun ? Nie mam pojęcia jak to się potoczy.
Okaże się niebawem
Re: Doniczkowce KaRo cz.2
Zależy jak duże są rośliny. Ja kiedyś bardzo często wstawiałem do wanny i silnym strumieniem letniej wody spłukiwałem górną i dolną stronę blaszki liściowej. Pomagało w ten sposób, że skutecznie zmniejszało ich liczebność i rośliny mniej cierpiały. Niestety jest to bardzo czasochłonne a jeszcze jak się ma dużo roślin to trwa to i trwa. Dotego dobrze między prysznicami zamgłąwiać rośliny bo przecież przędziorki kochają przesuszone powietrze. Ja już się zastanawiam czy nie zacząć profilaktycznie włączać nawilżacza powietrza.
Paweł
Zielone eriopusa
Zielone eriopusa
- majalis2013
- 500p

- Posty: 624
- Od: 20 mar 2013, o 08:10
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Łodzi
Re: Doniczkowce KaRo cz.2
Prysznic ogranicza ale nie zwalcza.
Przędziorek ma trzy stadia rozwojowe.
Przytaczam fragment opracowania na temat preparatu Nissorun:
Innym ważnym preparatem przędziorkobójczym jest preparat Nissorun 050 EC (heksytiazoks), który zarejestrowany jest do zwalczania przędziorka owocowca na jabłoniach. Preparat ten zwalcza wszystkie stadia rozwojowe tego szkodnika z wyjątkiem osobników dorosłych.
Jeśli nie połączy się go z innym preparatem który uzupełni działanie , przędziorka nie zwalczymy, ciężko nam będzie jednym preparatem wstrzelić się w odpowiedni czas oprysku.
W handlu np. LM jest preparat Magus działający na dwa ruchome stadia stadia rozwojowe przędziorka, jajeczek nie zwalcza dlatego powtarzamy cyklicznie zabieg zgodnie z cyklem rozwojowym.
Przędziorek ma trzy stadia rozwojowe.
Przytaczam fragment opracowania na temat preparatu Nissorun:
Innym ważnym preparatem przędziorkobójczym jest preparat Nissorun 050 EC (heksytiazoks), który zarejestrowany jest do zwalczania przędziorka owocowca na jabłoniach. Preparat ten zwalcza wszystkie stadia rozwojowe tego szkodnika z wyjątkiem osobników dorosłych.
Jeśli nie połączy się go z innym preparatem który uzupełni działanie , przędziorka nie zwalczymy, ciężko nam będzie jednym preparatem wstrzelić się w odpowiedni czas oprysku.
W handlu np. LM jest preparat Magus działający na dwa ruchome stadia stadia rozwojowe przędziorka, jajeczek nie zwalcza dlatego powtarzamy cyklicznie zabieg zgodnie z cyklem rozwojowym.
Agata
- raflezja
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6839
- Od: 25 lip 2009, o 21:51
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kraków i okolice
Re: Doniczkowce KaRo cz.2
Przyznam, ze ja stosuję Magus.
Na hojach przędziorka nie zauważyłam, ale hibiskusy mają go często.
Pryskam wszystko, choc hoje stoją w zupełnie innym miejscu niż hibiskusy.
Na hojach przędziorka nie zauważyłam, ale hibiskusy mają go często.
Pryskam wszystko, choc hoje stoją w zupełnie innym miejscu niż hibiskusy.
Iwona
Moje wątki - spis
Moje wątki - spis
- Karo
- -Administrator Forum-.

- Posty: 22087
- Od: 16 sie 2006, o 14:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum Polski
- Kontakt:
Re: Doniczkowce KaRo cz.2
Uściski Kochani.
Musze zatem lecieć po Magus i w weekend prysnę znowu.
Ten cykl rozwojowy... hmmm muszę poczytać jeszcze
Ten cykl rozwojowy... hmmm muszę poczytać jeszcze
- crazydaisy
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4933
- Od: 27 cze 2013, o 09:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Keadby UK
Re: Doniczkowce KaRo cz.2
I pozbywasz sie radykalnie? Tylko Magusem?
Kinga
Fuksjoza, hojoza, ketmioza, czyli komus tu odbija... ;) cz.3 - http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 05&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Zgoda bez polskiej czcionki/Adminka
Fuksjoza, hojoza, ketmioza, czyli komus tu odbija... ;) cz.3 - http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 05&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Zgoda bez polskiej czcionki/Adminka
- majalis2013
- 500p

- Posty: 624
- Od: 20 mar 2013, o 08:10
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Łodzi
Re: Doniczkowce KaRo cz.2
Tak, pod warunkiem że będziemy robić opryski systematycznie w/g zaleceń. No cóż w ciągu sezonu możemy mieć 5 pokoleń. I co trochę nam coś do domku wpada 
Agata
- Karo
- -Administrator Forum-.

- Posty: 22087
- Od: 16 sie 2006, o 14:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum Polski
- Kontakt:
Re: Doniczkowce KaRo cz.2
Pięć pokoleń!!!
Nieciekawa wiadomość,mam Magus, jutro kolejne pryskanie czeka moje hoje.
Nieciekawa wiadomość,mam Magus, jutro kolejne pryskanie czeka moje hoje.

