Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1169 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62 ... 69  
Autor Wiadomość
Oinone
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 13 cze 2015, o 07:43 
Offline
200p
200p
Postów: 206
Skąd: Limanowa

 0 szt.
TYC

dziękuję za wyczerpującą odpowiedź

Będę chciałA poszukać tych biohumusów.

Cóż, jesienią po prostu przekopię całą ziemię z rozluźnię ją samym piaskiem nie kombinując ze zgniłą trawą czy zakopywaniem trocin i wsadzę w to sadzonki przywiezione z okolicznej szkółki, do której właścicielki mam zaufanie. Koniec z kupowaniem rewelacji na a***o - może rzeczywiście przesuszone dostałam te korzenie...kto to sprawdzi...

Oinone


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Xeper
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 17 cze 2015, o 13:53 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 172
Skąd: Grodzisk Maz.

 więcej niż 1 szt.
Beata, moja Polana kwitła i zawiązuje owoce, ale tylko i wyłacznie na tych kilku pędach które pozostawiłem z zeszłego roku.
Tegoroczne pędy mam w fazie wzrostu zielonego i jeszcze nawet nie zabierają się za kwitnięcie.

_________________
Ten rok jest rokiem wielkiej nauki. Wiem, że nic nie wiem ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gienia1230
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 17 cze 2015, o 14:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5031
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Beata, też jestem zaskoczona bo u mnie zaczyna kwitnąć i Polka i Polana, już kilka owocków jest zawiązanych. Widzi mi się deczko za wcześnie a niektóre pędy mają zaledwie po pół metra, niektóre wyższe ale żaden nie przekroczył metra. Dodam, że maliny sadzone w tym roku tuż przed Wiekanocą.

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 17 cze 2015, o 21:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5031
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
No nie,, moja rodzinka nie moze sie doczekac tych malin, gdyby tak zobaczyli ze kwiatki obrywam!! Dopiero by mi sie oberwalo!! Tutaj maliny drogie, calutki rok sa, jednak niezbyt smaczne.
/ pisze z Ipoda, nie mam polskich znakow, do kompa nie moge sie dopchac/

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
mkgrr
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 18 cze 2015, o 13:07 
Offline
100p
100p
Postów: 121
Skąd: Mazowieckie

 1 szt.
Oinone napisał(a):
Cóż, jesienią po prostu przekopię całą ziemię z rozluźnię ją samym piaskiem nie kombinując ze zgniłą trawą czy zakopywaniem trocin i wsadzę w to sadzonki przywiezione z okolicznej szkółki, do której właścicielki mam zaufanie. Koniec z kupowaniem rewelacji na a***o - może rzeczywiście przesuszone dostałam te korzenie...kto to sprawdzi...

Oinone


Oinone,
Jeżeli areał pod maliny stosunkowo nieduży, to zastanów się nad zakupem wywrotki żyznej ziemi. Ziemie rozrównać i w niej posadzić maliny.
Z trawy zrób kompost (i innych roślinnych resztek z kuchni), kompostem podsypiesz maliny i na pewno sie odwdzięczą.

-- 18 cze 2015, o 13:07 --

mkgrr napisał(a):
Oinone napisał(a):
Cóż, jesienią po prostu przekopię całą ziemię z rozluźnię ją samym piaskiem nie kombinując ze zgniłą trawą czy zakopywaniem trocin i wsadzę w to sadzonki przywiezione z okolicznej szkółki, do której właścicielki mam zaufanie. Koniec z kupowaniem rewelacji na a***o - może rzeczywiście przesuszone dostałam te korzenie...kto to sprawdzi...

Oinone


Oinone,
Jeżeli areał pod maliny stosunkowo nieduży, to zastanów się nad zakupem wywrotki żyznej ziemi. Ziemie rozrównać i w niej posadzić maliny.
Z trawy zrób kompost (i innych roślinnych resztek z kuchni), kompostem podsypiesz maliny i maliny na pewno sie odwdzięczą.

_________________
Pozdrawiam Serdecznie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Oinone
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 19 cze 2015, o 06:56 
Offline
200p
200p
Postów: 206
Skąd: Limanowa

 0 szt.
--> mkgrr

dziękuję

tak, areał jest śmiesznie mały bo to może z 10m2

a propos kompostu - w sklepach ogrodniczych są oferowane np. kurzeńce albo suszone oborniki innego rodzaju. Warto przemieszać z tą nawiezioną ziemią? Który?

pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-p-11
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 19 cze 2015, o 08:17 
Offline
---
Postów: 3511

 0 szt.
Oinone ja bym zrobił trochę inaczej - teraz bym przygotował ziemię najlepiej ze świezym obornikiem (nieprzekompostowanym) i z rozluźniaczem, kupiłbym teraz sadzonki w doniczkach i doniczki gdzieś zadołował, a wczesną jesienią sadził na przygotowane miejsce. Przed sadzeniem warto zbadać pH ziemi 6-7


Góra   
  Zobacz profil      
 
TYC8338391
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 19 cze 2015, o 10:00 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 0 szt.
Obornik jeśli nie był poprzednio rozrzucany to tak ale nie "kurzeniec" ten podobno kompletnie nie nadaje się do malin


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Darko52
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 19 cze 2015, o 10:15 
Offline
500p
500p
Postów: 697
Skąd: Woj. wielkopolskie

 1 szt.
Kilka miesięcy wstecz, w jednym z wątków, ktoś swoje ogrodnicze niepowodzenia
zganiał na gliniastą ziemię. Zaraz ukazało się kilka wpisów osób, które takową ziemię mają.
Więc z ziemi gliniastej, są bardzo zadowoleni. Wszystko na niej pięknie i bujnie rośnie
może z wyjątkiem czereśni. Gdzie i w czym leży Twój problem z malinami, już
napisał Ci annodomini .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Oinone
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 19 cze 2015, o 15:57 
Offline
200p
200p
Postów: 206
Skąd: Limanowa

 0 szt.
Drodzy Przedmówcy,

dziękuję za wypowiedzi.

Tak, wiem...annodomini już aż za treściwie się wypowiedział... PORZUCAM azofoskę...

Nie mam skąd wziąć obornika -przekompostowanego czy nie - dlatego myślałam o suszonym i proszę o podpowiedź jaki nabyć.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
beatazg
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 19 cze 2015, o 17:26 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1089
Skąd: Bieszczady- Solina

 1 szt.
U nas facet ma obornik koński 2letni tylko przyjechać w Bieszczady . Sama wzięłam przyczepkę . Rolników u nas nie ma za wiele a koń uratowany z rzeźni i nie mają co robić z kupą gnoju . :)

_________________
viewtopic.php?f=11&t=98415


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-p-11
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 19 cze 2015, o 17:32 
Offline
---
Postów: 3511

 0 szt.
Mnie się wydaje, że Oinone sadząc od kilku lat maliny (i nie tylko maliny), tzn robiąc dołki w ziemi i wsypując dobrą ziemię jak pisze, to ma już tam super ziemię pod nasadzenia :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Oinone
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 19 cze 2015, o 20:57 
Offline
200p
200p
Postów: 206
Skąd: Limanowa

 0 szt.
Trochę kawałek mam w te bieszczady :) i przyczepkę musiałabym wynająć, co by koszty chorymi uczyniło :-)

A te dołki...dochodzę do pełnego przekonania (obserwując je po deszczu i w czasie suszy) że to DEFINITYWNIE zły pomysł...albo maliny zalewa (glina dookoła tworzy jakby wazonik z którego ciężko woda wypływa tj. morduje mi korzenie przez podtopienie) albo wysycha... tak mi szkoda tych malin... już tylu powodów niepowodzenia się doszukiwałam, a tu,w sumie, oczywista rzecz...a właściwie okaże się czy oczywista za rok...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
annodomini
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 19 cze 2015, o 22:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1579
Skąd: okolice Słupska

 0 szt.
I tu doszliśmy do clou tematu. Kopiesz w glinie dołki i wypełniasz je pulchną ziemią, kompostem, obornikiem i czym tam jeszcze. Sama sobie odpowiedziałaś. Robisz "donicę", która albo topi, albo wysusza roślinę. Zrób więc tak: wykop dołek, wsyp dobrą ziemię i... wymieszaj 50/50 z gliną, którą wykopałaś, ale nie z bryłami tylko z rozkruszoną. To moja opinia, również mam taki grunt. Dwa sezony sadzę w samą glinę, Polana rośnie i owocuje - taki eksperyment.

_________________
Wypowiadam się na FO, gdy mam o czymś jakiekolwiek pojęcie,
gdy go nie mam, proszę innych o radę.
Pozdrawiam Skrytopodczytywacz Adam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Oinone
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 20 cze 2015, o 06:41 
Offline
200p
200p
Postów: 206
Skąd: Limanowa

 0 szt.
---> annodomini

dziękuję za konkrety

Zawzięłam się na dobre - albo dziadostwo albo ja - przekopię cały fragment jesienią i dam im szansę rosnąć w spokoju - BEZ azofosek. Chciałabym by po jakimś czasie korzenie spenetrowały większą połać gruntu a więc na pewno pomoże im lepsza ziemia na większej powierzchni-tj. ta przekopana.
Muszę się doczekać tych malin...co za dziadostwo... :?

Jakiś suszony obornik byś polecił? a Może humus active? - w jakiej dawce żeby się zachował jak często dawany obornik, a nie zabójcza azo? Nie mam dostępu do naturalnego obornika.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gienia1230
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 20 cze 2015, o 15:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5031
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Polka, niezbyt wyrośnięta, już kwitnie;
Obrazek

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
tamburyn
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 2
PostNapisane: 25 lip 2015, o 14:14 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 215
Skąd: 30km na Pd od Krakowa ~300m. n.p.m

 0 szt.
U mnie tez lekkie zaskoczenie.
Polka/Polana (nie wiem, ale na bank, któraś z tych) wyrosła aż na 30-40cm i już zaczynają dojrzewać owoce. Niestety jakie duże krzewy, tak i owoce. Połowę mniejsze od tego co zwykle jest u koleżanki, od której je mam.
Nie za szybko to?

_________________
Piotrek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1169 ]  Idź do strony nr...        1 ... 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62 ... 69  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 48 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
cron
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *