Jurku wiesz mnie też zawsze spacer po ogrodzie wychodzi na dobre

chociaż nie zawsze bo jak zobaczę jakieś puste miejsce to się wiąże z finansami
Co do nasion orlików to nie zbieram sieją się gdzie chcą same
Żarnowiec długo kiełkuje bo u mnie jakieś 5-6 lat temu wypadły i dopiero po trzech chyba latach pojawiły się siewki albo i dłużej bo ten czas leci nieubłaganie
Maryniu ja nie potrafię mieć ogrodu poukładanego bo bym się czuła jak małpa w klatce
Im większy chaos roślinny tym lepiej dla mnie

przynajmniej mam co robić, przesadzam, dosadzam, wtedy jestem w swoim żywiole
Lidziu wyobrażam sobie to bajoro na działce i Twoje poświęcenie, ale gdyby nie rośliny tobyśmy zgnuśniały w czterech ścianach, nasze zielone oazy są dla nas zbawieniem i terapią na wszelkie bolączki
A co kupiłam

ja tylko kierowcą byłam a M kupił azalie 'JUNIDUFT' i 'LEMON DROP' różę miniaturkę na skalniaki
Ptilotrichum spinosum a ja sobie tylko dwie trawki ale bez nazw
Jadziu deszcz potrzebny ale teraz to już jest go za dużo, przypomina mi się wycieczka Irenki i Ciebie do mnie to też był maj i lało wtedy jak z cebra
Slimaki chcą mnie zeżreć już nie te skorupkowe ale takie jak malusieńkie łyse, jest ich mnóstwo

wyzbierać tego dziadostwa nie ma szans
Marusiu zawsze mnie cieszy Twoja wizyta
Grażynko dobrze, że są przerwy w opadach i mogę odsapnąć wśród zieleni, firma jak pracowała to nie było żadnego bałaganu bo wszystko posprzątali łącznie z umyciem podłogi
Ze ślimakami to już sobie nie umiem poradzić bo jest ich z dnia na dzień coraz więcej
Ulu cieszę się już dzisiaj
Jackuno między maluszkami jakiś jeden czy dwa większe się muszą znaleźć
Cieszę się, że rozglądasz się za śniegowcem
Marysiu ale i na wycieczce naoglądałaś się cudowności a co w realu to nie na fotce
Malutkie już kończą kwitnienie i zaczynają średnie
Tosiu a gdzie masz Brico

Grahama mam a więcej róż nie kupuję bo miejsca brak
w BR jeszcze nie byłam, chyba pojedziemy w piątek po Bożym Ciele
Iwonko w zeszłym roku były takie byle jakie gałązeczki a w tym zrobiły się krzaczyska i ciężko mi do paproci się przedostać
Zapraszam jeszcze na majowy spacer

Soir de Paris

Juniduft

Irene Koster

zakwitła magnolia siebolda

liliowe wojsko

hostowiska

Na dzisiejszy dzień dość spaceru, co za dużo to i nie jest zdrowo zapraszam na jutrzejsze popołudnie