Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 168 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 12  
Autor Wiadomość
ostatnia szansa
 Tytuł: Pomidory pod daszkiem.
PostNapisane: 24 maja 2015, o 16:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2776
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Coraz więcej osób na forum pisze o uprawie pomidorów pod daszkiem, pojawiają się problemy inne niż dla typowych gruntowych pomidorów, jak i dla pomidorów pod folią.
Założenie tego wątku daje możliwość wymiany doświadczeń, pomysłów.
ostatnia szansa napisał(a):
...
Właściwie świętujemy okrągłe 5 lat daszku.
Od prototypu w całości wykonanego z leszczyny (słupy, poziome linie i nawet cieniutkie gałązki jako listewki do przybijania folii :;230 ):
Obrazek
przez 4 modele z listwami z tartaku:
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Pozostaliśmy wierni leszczynowym słupom i ciągle ta sama folia przepalona od słońca na pałąkach namiotu i spięta zszywkami takimi jak zeszyty. Po odsłużeniu służby na namiocie dostała drugie życie :wink: .

ostatnia szansa napisał(a):
Nie stosuję żadnych środków przeciw ZZ czy innym chorobom.
Celem powstania daszka była ochrona przed deszczami i związanymi z tym chorobami. Mam działkę w słonecznym i wietrznym miejscu. Daszek jest od zachodniej strony skąd wieją wiatry i zacinają deszcze (bywają wyjątki - wczoraj wiał południowo-wschodni wiatr, który mniej przeszkadzał przy zakładaniu folii niż zachodni). Przez 3 lata udało się ustrzec ZZ, niestety w 2014 koło 10 sierpnia zaatakowała. Przyszedł upał i zabił ZZ gdy była na liściach - liście zaschły. Kolejnego rzutu choroby nie było i łodygi z owocami pozostały zdrowe. Zbierałam pomidorki do końca zdrowe. We wrześniu skończyły się bo nie były zawiązane na wyższych gronach - tu zawiniła szara pleśń na kwiatach.
Na pocieszenie miałam pomidorki posadzone koło domu pod daszkiem :wink: - te owocowały do końca października i zerwane przed przymrozkiem jadłam do grudnia.

*Niewątpliwą zaletą takiego jednorzędowego daszka jest to, że nie podlewam pomidorów w trakcie sezonu. Po posadzeniu podlewam na początek ze wschodniej strony później robi to deszcz ściekając po folii i pomidorki wykształcają korzenie w stronę ścieżki i radzą sobie same, nawet podczas mojej 3-4 tygodniowej nieobecności.
* Ziemia pod "stopami" pomidorów pozostaje sucha (i krzaki nie mokną lub szybko obsychają podczas kręconego deszczu) i to jest najlepszą gwarancją zdrowia.
*Nie bacząc na ubiegłoroczne doświadczenia, nie planuję kropić przeciw ZZ.

_________________
Moje nowe imię Szansa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Pomidory pod daszkiem.
PostNapisane: 25 maja 2015, o 11:31 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5389
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Żeby nie było nieporozumień :wink:

To jest fajny temat o pomidorowych daszkach. Prosimy więc o tylko takie uwagi,
o naszych, być może innych w formie, ale też skutecznych daszkowych osłonach dla pomidorów.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Arnika2
 Tytuł: Re: Pomidory pod daszkiem.
PostNapisane: 25 maja 2015, o 12:20 
Offline
200p
200p
Postów: 250
Skąd: Lublin

 0 szt.
Uprawiam działkę od kilku lat/ok 3/ i też zaczęłam myśleć o daszku do pomidorów /widziałam Twoje posty w innych wątkach/. Może coś więcej napiszesz o konstrukcji Twojego daszku.

_________________
Nie siła, lecz wytrwałość czyni wielkie rzeczy./Samuel Johnson/


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ostatnia szansa
 Tytuł: Re: Pomidory pod daszkiem.
PostNapisane: 25 maja 2015, o 14:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2776
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Cała konstrukcja opiera się na leszczynowych słupach (z własnej leszczyny) - zanim zostaną posadzone pomidory przygotowywana jest konstrukcja - wykopane łopatą doły, wstawione leszczynowe słupy i zasypane.
Całość składa się z dwóch rzędów słupów ujętych u góry listwą drewnianą konstrukcyjną kantówką o przekroju 5 x 3 .
Ważne aby pomiędzy nimi był ustalony stały dystans - tu właśnie rolę spełniają kołki leszczynowe umieszczone mniej więcej w poziomie.
Folia jest najpierw przybijana (nawinięta na cienkie listewki) do kantówki znajdującej się niżej od wschodniej strony, następnie folia jest obsypywana ziemią od strony zachodniej.
Na koniec odciągi ze sznurka sizalowego przywiązane do konstrukcji i do kołka wbitego w ziemią pod odpowiednim kątem - podczas wbijania kołka wgłąb ziemi, następuje ostateczne naciągnięcie folii.
Ta konstrukcja przetrwała już wiele wichur - po burzy w 2012 r. trzeba było dołożyć podpory widoczne na zdjęciu - zlekceważone zostały odciągi ze sznurka które były wcześniej w 2011. Później już zawsze pamiętaliśmy o nich.

_________________
Moje nowe imię Szansa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Soniya
 Tytuł: Re: Pomidory pod daszkiem.
PostNapisane: 25 maja 2015, o 14:31 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 21
Skąd: Rzeszów

 1 szt.
Fajny pomysł, też myślę o czymś takim, bo niestety zawsze moje pomidorki łapią choroby


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sajmon0609
 Tytuł: Re: Pomidory pod daszkiem.
PostNapisane: 25 maja 2015, o 17:33 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 276
Skąd: Beskidy

 1 szt.
To jest klimat my dajemy daszki przed deszczem, a widziałem raz program gość uprawiał pomidory w Australii i tam robił daszek, żeby słońce mu nie wypalało pomidorów.Wolałbym jednak żeby chronić przed słoneczkiem ;:3


Góra   
  Zobacz profil      
 
mymysteryy
 Tytuł: Re: Pomidory pod daszkiem.
PostNapisane: 25 maja 2015, o 20:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2260
Skąd: Śląsk

 1 szt.
To i ja wrzucę moje wypociny. "Budowla" jeszcze nie całkiem gotowa a i lokatorzy jeszcze czekają na wysadzenie. Pierwotnie plan był taki, by wykorzystać stare stemple budowlane do zrobienia konstrukcji tylko po to, by podwieszać do niej sznurki (nie mam tylu palików, by na wszystkie pomidory starczyło :wink: ). Ale kusi mnie, by trochę to zmodyfikować i założyć folię z góry i na jednym z boków. Skoro zapowiadają takie kiepskie lato, to pomidory miałyby tam lepsze warunki ;:173
Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Kasia.
AKCJA WYMIANY NASION 2018/2019, Realax pod dębem - część 7.
"Jeśli chcesz być szczęśliwy przez chwilę-napij się wina, jeśli chcesz być szczęśliwy przez rok-ożeń się, jeśli chcesz być szczęśliwy przez całe życie-zostań ogrodnikiem"


Góra   
  Zobacz profil      
 
jan555
 Tytuł: Re: Pomidory pod daszkiem.
PostNapisane: 26 maja 2015, o 07:57 
Offline
50p
50p
Postów: 73
Skąd: pomorze

 1 szt.
Należałoby trochę zmodyfikować daszek. Zrobić dwuspadowy tak, aby woda z opadów nie gromadziła się na nim, ponieważ to grozi katastrofą budowlaną :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mymysteryy
 Tytuł: Re: Pomidory pod daszkiem.
PostNapisane: 26 maja 2015, o 08:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2260
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Tak, tak planuję podnieść poziom z jednej strony i zrobić spadek :wink:

_________________
Pozdrawiam, Kasia.
AKCJA WYMIANY NASION 2018/2019, Realax pod dębem - część 7.
"Jeśli chcesz być szczęśliwy przez chwilę-napij się wina, jeśli chcesz być szczęśliwy przez rok-ożeń się, jeśli chcesz być szczęśliwy przez całe życie-zostań ogrodnikiem"


Góra   
  Zobacz profil      
 
ostatnia szansa
 Tytuł: Re: Pomidory pod daszkiem.
PostNapisane: 26 maja 2015, o 10:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2776
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
U mnie jest różnica wysokości - woda spływa na stronę gdzie folia nie jest wkopana w ziemie i pomidory korzystają z tych opadów.

_________________
Moje nowe imię Szansa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dorcinda
 Tytuł: Re: Pomidory pod daszkiem.
PostNapisane: 26 maja 2015, o 14:48 
Offline
500p
500p
Postów: 836
Skąd: Stargard

 0 szt.
Pozazdrościłam daszku i w ubiegłym roku zrobiłam prototyp. W tym roku wersja ulepszona:
Obrazek
z założenia służy do pomidorów samokończących, które dorastają do ok 1 m. Długość ok. 3m, szerokość niecały metr, wysokość można regulować. Na pokrycie użyta stara folia z namiotu. Tunel na sznurek przydał się do włożenia pręta zbrojeniowego, który naciąga i usztywnia konstrukcję. Konstrukcja to pręty zbrojeniowe i rurki do wody PCV (z jednej 3 metrowej rury mam 2 pałąki), średnica 20 mm zewnętrzne i 16 mm środkowe. Do pielęgnacji i na czas upałów folię można łatwo zdjąć.

_________________
Dorota


Góra   
  Zobacz profil      
 
ostatnia szansa
 Tytuł: Re: Pomidory pod daszkiem.
PostNapisane: 26 maja 2015, o 20:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2776
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
To prawie zupełny tunel z przewiewem dołem. Solidne zabezpieczenie przed deszczami :D .
Na pielęgnację trzeba jednak zdjąć, ale nie jest to trudne.

Dzisiaj zawiesiliśmy daszek nad pomidorami koło domu - do tej pory miały namiocik w włókniny, na to namiocik z folii i ewentualne zabezpieczenie kocami i plandeka foliowa na czas przymrozków, bo były sadzone 24 kwietnia.
Aktualne zdjęcia jak wgram :wink: .
ostatnia szansa napisał(a):
3 maja 2015
...Ja mój mały namiocik na gruntowych pomidorach pod zadaszeniem (od 20 maja mniej więcej :wink: ), osłoniłam tej nocy dodatkowo kocami i plandeką foliową. Rano rozbierałam jak cebulę :wink: . Ubiegłego roku takie okrycie wystarczyło na przymrozki.
Tak to wyglądało rano:
Obrazek
po zdjęciu plandeki ukazały się koce:
Obrazek
I tak wygląda normalnie nocna postać w folii:
Obrazek
a tak postać dzienna we włókninie :wink: .
Obrazek

_________________
Moje nowe imię Szansa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
msk83
 Tytuł: Re: Pomidory pod daszkiem.
PostNapisane: 26 maja 2015, o 22:11 
Offline
500p
500p
Postów: 755

 więcej niż 1 szt.
Cały czas pada już kilka dni a dzisiaj bez ustanku już 6 h i nadal burze blyskawice i spory deszcz teraz taki ulewny ;( Martwię się o moje pomidorki posadzone do gruntu we wtorek. Za dużo wody to też źle :( a w tamtym roku było go tak mało. Nie widzę tego zbyt dobrze, choroby będą albo w ogóle szlag trafi te pomidory. Myślę żeby zrobić jakis daszek, ale na 30 pomidorów? Jak to zrobić ?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
felixa
 Tytuł: Re: Pomidory pod daszkiem.
PostNapisane: 27 maja 2015, o 06:26 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 331
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Ja również w minionym sezonie stosowałam osłonę nad pomidorami, pisałam w watku pomidorowym:
Cytuj:
Czytam posty osób, które musiały zlikwidować uprawy z powodu ZZ i przypominają mi się moje podobne przeżycia z poprzednich lat.
W poprzednim roku obiecywałam sobie, że nigdy więcej pomidorów w gruncie. Ale trfiłam na FO i za radą bacy namówiłam męża
na zbudowanie na grządce wiaty z folii. Pomidory są nadal 'w gruncie', ale nie pada na nie deszcz. Po posadzeniu zostały wyściółkowane
sianem z koszenia trawnika. Rezultat naprawdę rewelacyjny. Przed sadzeniem pryskałam sadzonki profilaktycznie, szczególnie od spodu liści
i potem dwa razy OW. Jak narazie nie widzę ZZ ( obym nie zapeszyła), jedynie na niektórych odmianach długich zgnilizna wierzchołkowa.
Uprawiam również pomidory w tunelu foliowym i stwierdzam, że te pod wiatą zdecydowanie lepiej zawiązały i są lepsze w smaku.
Polecam wszystkim amatorom pomidorów gruntowych częściową osłonę przed deszczem. Robiłam zdjęcia w maju, może znajdę.
Tylna ścianka od zachodu, bo takie wiatry wieją najczęściej, ale wtym roku najgorsze wichury wiały ze wschodu.
Raz byłam przekonana, że porwło moją wiatę, ale wytrzymała! Trzeba było tylko zrobić potem dodatkowy odciąg na środkowej belce, bo wyrwało ją z gruntu. Polecam wszystkim, to niewielki koszt, a rezultat rewelacyjny. Właśnie dzisiaj pomyślałam, że w ubiegłym roku już likwidowałam krzaki. Mam nadieję, że po demontażu posłuży jeszcze w przyszłym roku.

W tym roku wiata zamontowana w nowym miejscu. Odciągi są krótsze, z linek stalowych, mocno zakotwiczone w gruncie (środkowy do zakopanego bloczka granitowego). Siano do ściólkowania czeka, dzisiaj sadzę pomidory. Za wiatą posadzone papryki.
Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Feliksa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 168 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 12  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *