Ludzie Kocico! Nie mają wyobraźni. Ja to wszystko zbieram i wrzucam do dołu pod skalniak. Może i mnie ktoś będzie przeklinał za 50 lat, jak rozryje skalniakkocica pisze:Widzisz Jacku, za znam takiego gościa, który w swoim ogródku zakopał: starą lodówkę, resztki papy, słoiki ze starymi zaprawami i całe mnóstwo innych cudów....
Nowy ogród Jacka
- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
- kocica
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3251
- Od: 22 wrz 2007, o 16:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: pd kraniec Mazowsza pod Kozienicami
- Kontakt:
A my segregujemy wszystkie śmieci, każde cudo do innego wora, a potem od nas to odbierają. A co było drewniane to spaliliśmy, gruz wykorzystaliśmy do utwardzenia podjazdu, a jakieś inne graty to tu ludzie sami zabierają - nawet stare okna od nas zabrali.
Moje wątki
Pozdrawiam, Ewa.
Pozdrawiam, Ewa.
- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
Ja też dopiero na wiosnę będę siał trawniki. Na razie próbuję dojść do ładu z tymi, które zastałem.liska pisze:Jacku czytałam o gnojówce z pokrzyw ale pokrzyw nie miałam... a że miałam skrzyp... baaaaaaardzo dużo,.... to robiłąm ze skrzypu i tym polewałam rośliny.
Ja też kopię sama. Kiedy robiłam pierwszy trawnik za parkingiem, bardzo uważnie wybierałam z ziemi wszystko. Trawniczek mam cudnej urody ale skrzyp wyszedł. Bardzo się zmartwiłam ... pomyślałam trudno. widocznie u mnie musi być skrzyp będę go wyrywała z trawnika, żeby nei szpecił.. I tak robiłam i kosiarka co 2-3 dni ... nagle skrzyp w trawie zaczął zamierać...robił się taki czarny w końcu usechł ..... i nie mam skrzypu ...
skrzyp wyrywałam rękami, czyli tyle ile się udało... większość korzeni zostało w ziemi .... a jednak się pozbyłam![]()
Teraz kopięi wyrównuje z przodu domu. Na wiosnę posieję trawnik, bo teraz już za późno
To może mi też się uda zniechęcić te uciążliwe chwasty, jak je tak będę gnębił. Pamiętam, że tak nam się udało w starym ogrodzie z podagrycznikiem.
- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
Dzięki Tess, że wpadłaś. Właśnie wpisałem przepis w wątku Jollli500. Akurat nie z papryki, ale mogę coś z paprykiTess pisze:Jacek
przyszłam na te pyszności a tu co????? nie ma![]()
![]()
jakiś ciekawy przepsik byś dał na coś z papryki itp
SAŁATKA Z PAPRYKĄ I GROSZKIEM
20dkg makaronu świderki
żółta i czerwona papryka
15dkg groszku (tak ok.2/3 puszki)
świeża bazylia
1/2 szklanki jogurtu naturalnego
kilka plastrów szynki
przyprawy: oregano, papryka słodka, sól, pieprz
- makaron ugotować
- paprykę i szynkę pokroić w drobną kostkę
- jogurt wymieszać z przyprawami
- wszystkie składniki wymieszać
SMACZNEGO!
- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
Dzięki Aniu, że znalazłaś czas i wpadłaś do mnie. Napisałaś ważne informacje o lawendzie, dlatego im więcej takich "wymądrzań się" tym lepiejkubanki pisze:Witaj,
ostatnio wpadłam tylko na chwilę i powymądrzałam się o lawendzie![]()
![]()
![]()
Teraz przejrzałam cały wątek, szczególną uwagę skupiając na zdjęciach. Ciekawe rozwiązania stosujesz (but ze szczawikiem, ścieżka z kafli piecowych...) i nie brak Ci zapału. Fajnie, że masz źródło na roślinki w postaci starego ogrodu. Podziwiam też talent do rozmnażania roślinek z nasion i pędów.
Wiosną jak Twoje roślinki ruszą i się na rabatkach porozrastają będzie mnóstwo radości.
Miłego dnia, równie słonecznego jak u mnie
Wiesz, wiele rzeczy robię równocześnie, dlatego nie spieszy mi się, by wszystko mieć od razu. Mogę poczekać aż coś się ukorzeni czy rozrośnie z nasion. W tym czasie inne rzeczy pięknie kwitną i się rozrastają.
A pomysły rodzą się same z materiałów, które mam wokół siebie. Dużo też uczę się od innych forumowiczów. Twoje ścieżki bardzo mi się podobały i kto wie czy też czegoś nie odgapię
Co do kafli, to jest to rozwiązanie tylko sezonowe. Zimy nie przetrzymają więc muszę je teraz sprzątać
Też z niecierpliwością czekam na wiosnę
- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
Witaj Jadziu! Zaległości to i ja mam, bo zbyt wiele wątków próbuję obskoczyć, a przy moim wolnym necie wszystko mi się kumulujeWisienka pisze:Witaj Jacku!
Wszędzie narobiły mi się zaległości, bo rzado bywałam na forum.
Piękne masz dalie.
Roboty ziemne z przyjemnością sobie pooglądałam (hihi... spaczenie ogrodnicze).
Cały czas żałuję, że nie jestem facetem i sama nie mogę przekopać sobie ziemi.![]()
Mam nadzieję, że gnojówkę z pokrzyw wylałeś na kompost? Bardzo dobrze i tam
działa.
Szałwie też mi się podobają - zwłaszcza omszona.
Lawenda chyba faktycznie jest z tych niezimujących u nas w gruncie. Kiedyś sprawdzałam
moją w necie i chyba właśnie ta Twoja wpadła mi wtedy w oko.
Wybacz, ale trochę się uśmiałam. A dlaczego? Bo u nas na Śląsku więcej widzę śladów dzików niżDziki też nie należą do rzadkości. Jak to na wsi...
koło mojej działki.![]()
Podchodzą pod osiedla, domy, szpitale. Zwłaszcza w Katowicach-Ligocie. W zeszłym roku niezłe stadko
dzików pogoniło tam mojego znajomego.
Ostatnio z samochodu próbowałam zrobić zdjęcia takich zrytych trawników, ale tylko to jest jeszcze w
miarę jakieś to pokazania. Choć i tak muszę przeprosić za jakość.![]()
No dobra - chyba pora skończyć. Rozgadałam się troszkę.
Szałwia omszona rzeczywiście ładna i bardzo długo kwitnie. Jak byś ją chciała - napisz. Cieszę się, że w tym roku przybyła mi inna odmiana - różowa. Wcześniej pisałem o moich zamiłowaniach szałwiowych.
Sam osobiście nie widziałem dzików, ale po polach sąsiadów buszują. Zwłaszcza jak niedokładnie sprzątnie się ziemniaki. Ja tam wolę mniejsze zwierzęta. Teraz zlatują się sikorki. Ale do Warszawy też przychodzą dziki. Niedaleko mojej znajomej była w lasku locha z młodymi.
Tak, gnojówka z pokrzyw wylądowała na kompostowniku, bo się popsuła. Liska robi gnojówkę ze skrzypu., Może też to zrobię, jak to paskudztwo znów będzie odrastać. Choć robię wszystko, by go wyrwać, zanim zacznę sadzić.
- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
To fajnie, że segregujecie śmieci. Ja też staram się wykorzystać, co się da na miejscu, a resztę posegregowane sprzedać albo wywieźć do odpowiednich pojemników w mieście, bo na wsi to czegoś takiego nie ma.kocica pisze:A my segregujemy wszystkie śmieci, każde cudo do innego wora, a potem od nas to odbierają. A co było drewniane to spaliliśmy, gruz wykorzystaliśmy do utwardzenia podjazdu, a jakieś inne graty to tu ludzie sami zabierają - nawet stare okna od nas zabrali.
No i te nieszczęsne butelki, z których próbowałem coś zrobić. Niestety dziś nie udaje mi się wkleić ani jednego zdjęcia, więc spróbuję jutro pokazać, co zrobiłem.
Dzięki Ewo za odwiedziny
Cieszę się Tess, że spodobał Ci się przepis i że dopisałaś mnie do listy. Chętnie do Ciebie wpadam, ale nie zawsze umiem włączyć się do Waszej dyskusji i nadążyć za nią
- kocica
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3251
- Od: 22 wrz 2007, o 16:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: pd kraniec Mazowsza pod Kozienicami
- Kontakt:
U nas wieś głęboka, a nawet ciąg kilku pod rząd aż do samej Wisły, ale w każdej wsi są ustawione wielkie kontenery na śmieci, które regularnie są wymieniane na nowe. Oprócz tego podpisałam umowę na wywóz śmieci i dostaję specjalne worki na różne odpady, a płacę za to śmieszną sumę 9 zł miesięcznie. Te kontenery na wsiach sa dla tych, którzy nie chcą płacić za wywóz, aby nie wyrzucali swoich śmieci do rowów itp. Fajna sprawa.
Moje wątki
Pozdrawiam, Ewa.
Pozdrawiam, Ewa.
- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
Witaj e-geniu! Cieszę się, że trafiłaś do mojego ogrodu, a raczej jego zalążka. Trochę teraz przypomina osiedle w trakcie budowy, gdzie niektórzy lokatorzy (kwiaty) już się wprowadzili, a tuż obok zwały ziemi czy jakieś prowizorki. Ale mam duży teren (jak na moje możliwości) i na razie mnie to przerasta. Oprócz ogrodu są duże trawniki i mniejsze skrawki ziemi wokół domu. Niektóre jeszcze w ogóle nie ruszone. Z drugiej strony cieszę się, że nie muszę się ograniczać i sadzić wszystkiego po jednej sztuce jak w starym ogrodzie, który pęka w szwach
Zapraszam częściej.
Ja też jestem Tees bardzo ciekaw, czy spotkanie dojdzie do skutku. Sam mam taką pracę, że w ostatniej chwili może się okazać, że będę musiał zrezygnować
Ale mam nadzieję, że tak się nie stanie
Kocico, to wsie w Twoich okolicach bardzo porządne, jeśli chodzi o wywóz śmieci. Ale u mnie też ludzie dostali kolorowe worki do segregowania śmieci. Ja tu nowy więc jeszcze się nie wdrożyłem z tymi sprawami więc posegregowane wożę do stolicy
.
Ja też jestem Tees bardzo ciekaw, czy spotkanie dojdzie do skutku. Sam mam taką pracę, że w ostatniej chwili może się okazać, że będę musiał zrezygnować
Kocico, to wsie w Twoich okolicach bardzo porządne, jeśli chodzi o wywóz śmieci. Ale u mnie też ludzie dostali kolorowe worki do segregowania śmieci. Ja tu nowy więc jeszcze się nie wdrożyłem z tymi sprawami więc posegregowane wożę do stolicy









