Na Polnej... comeback...
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Na Polnej... comeback...
Oczywiście pani mączniakowa czyli pienna Excelsa opuszcza wygodny dom !!!!!.Niestety po mimo dbania o nią mączniak wciąż ja atakuje ,więc idzie na wygnanie !!!! .Gabi jak na razie pąki Muzykantów są w półrozkwicie i trochę maławe
,ale jak sie rozwiną będą ciut większe .8 cm to nie za duży kwiat, ale kolorek mi sie podoba ,bo takiego jeszcze nie mam.Kto wie może w takim kolorze jeszcze jakąś dokupię 
- Wanda7
- -Moderator Forum-.

- Posty: 16318
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Na Polnej... comeback...
Ja też dorzucę słowo o Mariatheresa i Stephanie - obie złapały czarną plamistość, podczas gdy np. Artemis i Baronesse nie mają ani jednej plamki.
Stefanią byłam w zeszłym roku zachwycona i wszystkim polecałam, a w tym, no cóż... zawiodła mnie. Może rzeczywiście taki rok
Stefanią byłam w zeszłym roku zachwycona i wszystkim polecałam, a w tym, no cóż... zawiodła mnie. Może rzeczywiście taki rok
- aage
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 9923
- Od: 7 mar 2008, o 13:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mój Zakątek
Re: Na Polnej... comeback...
Zawilce i białe fiołeczki cudne
Na jakim stanowisku rosną u Ciebie fiołki?
Na jakim stanowisku rosną u Ciebie fiołki?
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Na Polnej... comeback...
Gabi Ci co pryskają i nie pryskają mają róże w podobnym stanie w tym roku.
U mnie te co przez dwa lata były zdrowe w tym nie mają liści od sierpnia.
Taki zas......ny rok mamy i tyle.
Już chciałabym żeby się skończył, bo ta pogoda mnie chyba wcześniej wykończy.
U mnie te co przez dwa lata były zdrowe w tym nie mają liści od sierpnia.
Taki zas......ny rok mamy i tyle.
Już chciałabym żeby się skończył, bo ta pogoda mnie chyba wcześniej wykończy.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- Gabriela
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10857
- Od: 18 gru 2007, o 17:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Na Polnej... comeback...
Aniu, zobaczymy w przyszłym roku jak to będzie... oby jak najlepiej...Annes 77 pisze:Gabi moja Stephanie też choruje,cała goła,ale na Marię Theresę nie mogę narzekać
Oj Jadziu, u mnie również mączniak atakuje niektóre róże, i sama nie wiem czemu... nigdy tak nie było, a przewiew to raczej mam...JAKUCH pisze:Oczywiście pani mączniakowa czyli pienna Excelsa opuszcza wygodny dom !!!!!.Niestety po mimo dbania o nią mączniak wciąż ja atakuje ,więc idzie na wygnanie !!!! .Gabi jak na razie pąki Muzykantów są w półrozkwicie i trochę maławe,ale jak sie rozwiną będą ciut większe .8 cm to nie za duży kwiat, ale kolorek mi sie podoba ,bo takiego jeszcze nie mam.Kto wie może w takim kolorze jeszcze jakąś dokupię
Patrząc na to wszystko, musiały by iść na wygnanie róże które kupiłam dwa - trzy lata temu i miały być zdrowe... tyle się naczytałam, a okazuje się że chorują.
Ten rok jest wyjątkowo niedobry, więc może to jego wina...
Z ADR nie ma znowu tyle róż, które by mi się podobały... żółtych nie lubię, białych niespecjalnie, no i żarówy też odpadają... no i co tu wybrać ?
Ja muszę moich muzykantów przesadzić, bo Cinderella i Clair R ją zagłuszają... ech, ale ona już ma trzy lata i nie wiem czy jej nie zaszkodzę...
wanda7 pisze:Ja też dorzucę słowo o Mariatheresa i Stephanie - obie złapały czarną plamistość, podczas gdy np. Artemis i Baronesse nie mają ani jednej plamki.
Stefanią byłam w zeszłym roku zachwycona i wszystkim polecałam, a w tym, no cóż... zawiodła mnie. Może rzeczywiście taki rok
Wandziu, miło że jesteś...
No i widzisz jak to jest... to wszystko chyba zależy od roku i gleby w jakiej rosną... ale pożyjemy zobaczymy jak będą się sprawować u mnie.
Chciałabym wiedzieć dlaczego Cię zawiodła Stephi...
Aguś, moje cyklameny rosną w różnych miejscach... jedne w pełnym słońcu, inne w lekkim półcieniu pod wyższymi krzewami, a jeszcze inne w cieniu.aage pisze:Zawilce i białe fiołeczki cudne![]()
Na jakim stanowisku rosną u Ciebie fiołki?
I powiem szczerze, że ta wielka kępa jest najfajniejsza i rośnie w pełnym słońcu... więc chyba tam mają się najlepiej.
kogra pisze:Gabi Ci co pryskają i nie pryskają mają róże w podobnym stanie w tym roku.
U mnie te co przez dwa lata były zdrowe w tym nie mają liści od sierpnia.
Taki zas......ny rok mamy i tyle.
Już chciałabym żeby się skończył, bo ta pogoda mnie chyba wcześniej wykończy.
Grażynko, ja też pryskałam chyba trzy razy i nic to nie dało... myślę że wręcz odwrotnie... po oprysku liście automatycznie robiły się żółte i spadały...
I już sama nie wiem... pryskać czy nie pryskać... oto jest pytanie...
Myślę że późną jesienią zrobię oprysk miedzianem, a wczesną wiosną syllitem... i na tym skończę...
A teraz to co jeszcze kwitnie, choć zdjęcia robione kilka dni temu...



kwitnące ciągle zawilce...

z czterech hibiskusów bagiennych tylko jeden zakwitł porządnie... mój staruszek...



i mój najpiękniejszy kwiatuszek... moja wnusia, która już próbuje pomagać...

- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Na Polnej... comeback...
Widzisz Gabi ja doszłam do wniosku, że pryskanie chemią daje takie same rezultaty jak pryskanie środkami naturalnymi z małą przewagą tych drugich.
A to ze względu na szkodliwość dla środowiska.
I już postanowiłam, że w przyszłym sezonie prewencję zaczynam wcześniej niż w tym roku.
To powinno dać lepsze rezultaty na przyszłość, chociaż pewno nie obejdzie się bez dodatkowej dawki czosnku z szałwią i skrzypem.
Śliczna ta chryzantema, chociaż mała następczyni przyćmiewa wszystko.
A to ze względu na szkodliwość dla środowiska.
I już postanowiłam, że w przyszłym sezonie prewencję zaczynam wcześniej niż w tym roku.
To powinno dać lepsze rezultaty na przyszłość, chociaż pewno nie obejdzie się bez dodatkowej dawki czosnku z szałwią i skrzypem.
Śliczna ta chryzantema, chociaż mała następczyni przyćmiewa wszystko.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Na Polnej... comeback...
Gabi wiadomo ,że taki pomocnik
w ogródku zawsze mile widziany .Im szybciej sie nauczy tym lepiej, bo niedługo będzie pomagać babci w pieleniu czy przycinaniu .Śliczna ta Twoja wnusia
chryzantemy również .U mnie dopiero w tym roku zakwitły po raz pierwszy zawilce, a przez 3 lata je wciąż sadziłam .Widocznie miejsce im nie pasowało i dopiero jesienia wybrałam im dogodne miejsce
-
jol_ka
- 1000p

- Posty: 1974
- Od: 27 lip 2007, o 12:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pojezierze Brodnickie
Re: Na Polnej... comeback...
Gabi jaki piękny kwiatuszek na ostatnim zdjęciu
Babcia musi być dumna z takiej pomocnicy!
Różyczki Ci już żadne nie kwitną, czy po prostu nie pokazałaś? Zawilce śliczne, muszę je zdobyć do swojego ogrodu
Różyczki Ci już żadne nie kwitną, czy po prostu nie pokazałaś? Zawilce śliczne, muszę je zdobyć do swojego ogrodu
Pozdrawiam Jola
jo_linki
jo_linki
- anabuko1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 17468
- Od: 16 sty 2013, o 17:19
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie/ Chełm
Re: Na Polnej... comeback...
Wnusia urocza, pomocnica rośnie
Normalnie nie mogłam oderwać oczu od tej pierwszej dalijki,śliczna jest,takie żywe kolorki
hibiskus bagienny śliczny, podobny do mojego trochę
- Ave
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8216
- Od: 9 kwie 2008, o 12:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź/łódzkie
Re: Na Polnej... comeback...
Grażynko, a jaką to miksturą pryskasz różyczki ?kogra pisze:Widzisz Gabi ja doszłam do wniosku, że pryskanie chemią daje takie same rezultaty jak pryskanie środkami naturalnymi z małą przewagą tych drugich.
A to ze względu na szkodliwość dla środowiska.
I już postanowiłam, że w przyszłym sezonie prewencję zaczynam wcześniej niż w tym roku.
To powinno dać lepsze rezultaty na przyszłość, chociaż pewno nie obejdzie się bez dodatkowej dawki czosnku z szałwią i skrzypem.![]()
Śliczna ta chryzantema, chociaż mała następczyni przyćmiewa wszystko.
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Na Polnej... comeback...
Ave głównie czosnkiem ze skrzypem i szałwią.
Czasem dodaję mydło potasowe kiedy są mszyce na roślinach albo potrzebna jest mocniejsza interwencja.
Podobno dobre rezultaty daje też profilaktyczne podlewanie rozcieńczonym mlekiem , ale tego nie sprawdzałam jeszcze.
Wielu roślinom pomaga też zwiększona dawka żelaza.
Sprawdziłam na brzoskwiniach i działa.
Czasem dodaję mydło potasowe kiedy są mszyce na roślinach albo potrzebna jest mocniejsza interwencja.
Podobno dobre rezultaty daje też profilaktyczne podlewanie rozcieńczonym mlekiem , ale tego nie sprawdzałam jeszcze.
Wielu roślinom pomaga też zwiększona dawka żelaza.
Sprawdziłam na brzoskwiniach i działa.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- aage
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 9923
- Od: 7 mar 2008, o 13:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mój Zakątek
Re: Na Polnej... comeback...
Znasz może odmianę swoich fiołków?
- dorotka350
- -Moderator Forum-.

- Posty: 5522
- Od: 26 maja 2014, o 20:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Na Polnej... comeback...
Jeszcze całkiem sporo kwitnie
A wnusia śliczna
Rośnie młoda ogrodniczka.
Może jakieś różane fotki wstawisz...
A wnusia śliczna
Może jakieś różane fotki wstawisz...
- Wanda7
- -Moderator Forum-.

- Posty: 16318
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Na Polnej... comeback...
Gabi, jeszcze słówko o Stephanii. Uprawiałam ją w donicy od zeszłej wiosny. W tamtym roku kwitła pięknie, stale powtarzała, no i była zdrowa. Zimowała w piwnicy. W tym roku to zupełnie jakby inna róża. Zakwitła owszem w czerwcu, ale potem mimo nawożenia to już było słabiutko i liście miała po prostu czarne. Stale je obskubywałam, ale plamistość szerzyła się nadal. Teraz przesadziłam ją do gruntu, może będzie lepiej.
Co do oprysków przeciwgrzybowych to ja już zaniechałam, bo nie ma znaczenia czy opryskuję, czy nie. U mnie to nic nie daje
Co do oprysków przeciwgrzybowych to ja już zaniechałam, bo nie ma znaczenia czy opryskuję, czy nie. U mnie to nic nie daje
- Helen
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1874
- Od: 30 sie 2010, o 19:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: Na Polnej... comeback...
U mnie też mączniak zaatakował niektóre azalie, róża pnąca - poliant dostała plamistość i już prawie liści nie ma.
Gabi wnusię masz przuroczą , już z grabkami chodzi to jest nadzieja że pomoc kiedyś będzie.
Gabi wnusię masz przuroczą , już z grabkami chodzi to jest nadzieja że pomoc kiedyś będzie.

