Zależy jaki hotel i na jak długo. Może by i starczyłopiortkowice pisze:Dorfi ciekawe czy mi wypłaty starczy na te hotele![]()
![]()
![]()
![]()
Mieszczka na wsi
Re: Mieszczka na wsi
- piortkowice
- 1000p

- Posty: 1078
- Od: 13 sty 2013, o 11:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Konin
Re: Mieszczka na wsi
Chyba chciałaś powiedzieć zależy jaka wypłata

- Paulii
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2462
- Od: 25 lut 2013, o 15:03
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: PsiaSkórka południowe mazowsze
Re: Mieszczka na wsi
Witaj Dorotko
Lilie pięknie kwitną.
Bodziszek piękny. Krzewuszka cudowna "Heroine" śliczna. Kanny pięknie budzą się do życia. Dużo zdrówka Ci życzę.
Bodziszek piękny. Krzewuszka cudowna "Heroine" śliczna. Kanny pięknie budzą się do życia. Dużo zdrówka Ci życzę.
Pauli
"To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące"
Re: Mieszczka na wsi
Przestało padać
Ciekawe na jak długo???
Ciekawe na jak długo???
- Paulii
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2462
- Od: 25 lut 2013, o 15:03
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: PsiaSkórka południowe mazowsze
Re: Mieszczka na wsi
I tez jestem ciekawa jak długo nie będzie padać
Pauli
"To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące"
Re: Mieszczka na wsi
Proszek do pieczenia jednak działa. Poszłam dzisiaj obejrzeć krzew i nie było na nim ani jednej mrówki. Co prawda czubek zjadły, ale się wyniosły.
Za to nie mam już na działce lewkonii i lwich paszczy (a hodowane z nasionek i niedawno posadziłam je na działce). Męża wzięło na wyrywanie chwastów, bo trochę ich po deszczu narosło. Miał wyrywać gdzie indziej, ale go na rabatę poniosło. No i wyrwał wszystko co było, bo myślał, że to chwasty. Popłakałam się. Już drugi raz mi tak kwiatki powyrywał. Przeprosił, ale kwiatki od tego nie odrosną
Została goła ziemia.
Za to nie mam już na działce lewkonii i lwich paszczy (a hodowane z nasionek i niedawno posadziłam je na działce). Męża wzięło na wyrywanie chwastów, bo trochę ich po deszczu narosło. Miał wyrywać gdzie indziej, ale go na rabatę poniosło. No i wyrwał wszystko co było, bo myślał, że to chwasty. Popłakałam się. Już drugi raz mi tak kwiatki powyrywał. Przeprosił, ale kwiatki od tego nie odrosną
- kahim
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2483
- Od: 30 cze 2011, o 10:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Mieszczka na wsi
Oj przykro mi
Ale wiesz, z facetami to trzeba czasem tak postępować jak ze zwierzakami- wbić kijek w ziemię i na łańcuch ( oby nie zadługi) i niech pieli tylko to co w zasięgu
Mojej mamie ojciec wyciął w pień azalie, rododendrony i coś tam jeszcze, bo jak to sam ujął "kosiarka tak fajnie pracowała, że szkoda się było zatrzymywać".... Miało to miejsce ponad 20 lat temu, a mama do dziś mu to wypomina... Tyle, że teraz przynajmniej się z tego śmieje.... A wtedy było ryzyko, że zostanę półsierotą
Tak więc życzę ci, żebyś mogła jak najszybciej się z tego śmiać
Ale wiesz, z facetami to trzeba czasem tak postępować jak ze zwierzakami- wbić kijek w ziemię i na łańcuch ( oby nie zadługi) i niech pieli tylko to co w zasięgu
Mojej mamie ojciec wyciął w pień azalie, rododendrony i coś tam jeszcze, bo jak to sam ujął "kosiarka tak fajnie pracowała, że szkoda się było zatrzymywać".... Miało to miejsce ponad 20 lat temu, a mama do dziś mu to wypomina... Tyle, że teraz przynajmniej się z tego śmieje.... A wtedy było ryzyko, że zostanę półsierotą
Tak więc życzę ci, żebyś mogła jak najszybciej się z tego śmiać
Re: Mieszczka na wsi
Na przeprosiny kupiliśmy dzisiaj różę szczepioną na pniu. Jutro ją sadzić będę. Oby się przyjęła.
- aneczka1979
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7715
- Od: 14 cze 2010, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: wielkopolska
Re: Mieszczka na wsi
Nie nie. W Krakowie byłam się operować u świetnego neurochirurga, by znów jak młoda kózka skakać.Dorfi pisze:A czemu nic nie zwiedziłaś? Pewnie czasu brakło![]()
Też bym się popłakała gdyby mi lewkonie wyrwał... uwielbiam ich zapach! Może uda Ci się kupić sadzoneczkę gdzieś na ryneczku?
Różyczka na pewno będzie piękna, tylko pamiętaj by za zimę ją mega dobrze zabezpieczyć!
- patusia336
- 1000p

- Posty: 2520
- Od: 31 sty 2011, o 19:42
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Re: Mieszczka na wsi
Fajnie, ze proszek pomogl , przeprosiny meza tez super 
Re: Mieszczka na wsi
Jakbym dostała różyczkę na pniu za wyrwanie lwich paszczy i lewkoni to bym się ucieszyła że je wyrwał
Jednak na przyszłość zakaż mu pielenie na grządkach bo za dobrze mu idzie haha.
Jeśli masz mrówki na budlei to na pewno są mszyce, mrówki sobie tam na spacer nie poszły, one z mszycami mają symbiozę i spijają z nich taką wydzielinę, transportują je na rośliny ba nawet na zimę mszyce siedzą z mrówkami w mrowisku. Proponowałabym ci zakup jakiegoś środka na mszyce i inne szkodniki i popryskać.
Jednak na przyszłość zakaż mu pielenie na grządkach bo za dobrze mu idzie haha.
Jeśli masz mrówki na budlei to na pewno są mszyce, mrówki sobie tam na spacer nie poszły, one z mszycami mają symbiozę i spijają z nich taką wydzielinę, transportują je na rośliny ba nawet na zimę mszyce siedzą z mrówkami w mrowisku. Proponowałabym ci zakup jakiegoś środka na mszyce i inne szkodniki i popryskać.
Re: Mieszczka na wsi
Kupiłam na wszelki wypadek preparat na mszyce, ale na razie ich nie widzę.
A róży nie posadziłam bo od rana znowu leje
Nowy potop nowy się szykuje czy jak? Pomidory mi całkiem klapły.
A róży nie posadziłam bo od rana znowu leje
Nowy potop nowy się szykuje czy jak? Pomidory mi całkiem klapły.
- ann_30
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1159
- Od: 7 mar 2012, o 10:36
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska-okolice Konina
Re: Mieszczka na wsi
Szkoda,że pogoda nas ostatnio nie rozpieszcza
Przykro mi z powodu nadgorliwego męża ale chociaż masz różyczkę jako zadośćuczynienie.Sama mam na taką ochotę ale mój sąsiad miał kilka i zawsze mu przemarzały 
-
ameliar
- 500p

- Posty: 687
- Od: 8 mar 2014, o 14:30
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: między Kłodzkiem a Wrocławiem
Re: Mieszczka na wsi
Kochana wiem co czujesz
Mnie mąż tak załatwił wczoraj ale warzywowo!
Najpierw mi złamał patisona- miałam posianego w pojemniczku w domu i z połowy paczki wzeszedł tylko jeden! A on tego jednego jedynego złamał! awantury nie zrobiłam bo myślę sobie spoko, na działce po przymrozkach jeden przetrwał- chociaż na smaka będzie.
Pojechaliśmy na działkę a on tego jednego jedynego z działki też wyplewił i cały rządek marchewki
Ale ja nic na przeprosiny nie dostałam
Mnie mąż tak załatwił wczoraj ale warzywowo!
Najpierw mi złamał patisona- miałam posianego w pojemniczku w domu i z połowy paczki wzeszedł tylko jeden! A on tego jednego jedynego złamał! awantury nie zrobiłam bo myślę sobie spoko, na działce po przymrozkach jeden przetrwał- chociaż na smaka będzie.
Pojechaliśmy na działkę a on tego jednego jedynego z działki też wyplewił i cały rządek marchewki
Ale ja nic na przeprosiny nie dostałam
Re: Mieszczka na wsi
No to łączę się w bólu i rozpaczy po straconych roślinkach.
A męża tak mimochodem do sklepu zaciągnij. My pojechaliśmy meble ogrodowe oglądać i jakoś tak w dziale z roślinkami wylądowaliśmy
A męża tak mimochodem do sklepu zaciągnij. My pojechaliśmy meble ogrodowe oglądać i jakoś tak w dziale z roślinkami wylądowaliśmy


