Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 108 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 7  
Autor Wiadomość
lila31
 Tytuł: Torf. Czy warto stosować? Jaki?
PostNapisane: 1 sty 2007, o 20:11 
Offline
Moderator Forum.
Moderator Forum.
Avatar użytkownika
Postów: 2675
Skąd: Lubin

 więcej niż 1 szt.
Przeglądając stare czasopisma trafiłam na taki artykuł.
Torf jest produktem powstałym w wyniku obumarcia i całkowitego rozkładu roślinności bagiennej w warunkach nadmiernej wilgotności i słabego dostępu powietrza.
Chemiczne i fizyczne właściwości torfu zależą od roślinności, z jakiej powstał, i stopnia jej rozkładu.
Rola torfu polega przede wszystkim na wprowadzaniu dużej ilości substancji organicznej odpornej na mineralizację, która dodatnio wpływa na procesy fizyczne, chemiczne i biologiczne gleby. Nie rozkłada się w glebie tak szybko, jak np. obornik.
Zastosowany w dużej ilości torf powoduje przekształcenie gleby lekkiej w zwięźlejszą, lepiej zatrzymującą wodę i składniki pokarmowe, natomiast gleby ciężkie stają się pulchniejsze i bardziej przewiewne.
Nawożenie gleby torfem wpływa na polepszenie jej cech fizycznych, lecz nie stanowi bezpośredniego źródła składników pokarmowych dla roślin.
Poza tym torf odznacza się wyjątkową zdolnością chłonięcia wody, poprawiając stosunki wodne w glebie.
Torfy w czystej postaci odznaczają się różną kwasowością, toteż chcąc zastosować je pod rośliny wymagające gleb kwaśnych, musimy sprawdzić, czy jest to torf kwaśny (wysoki), czy też o podwyższonym odczynie, jakim charakteryzują się torf niski lub niektóre gotowe substraty torfowe, przygotowane przez ogrodników.

Co na to teoretycy i praktycy?


Góra   
  Zobacz profil      
 
basia_styk
 Tytuł: Re: Czy warto stosować torf?
PostNapisane: 1 sty 2007, o 21:11 
Offline
500p
500p
Postów: 720

 1 szt.
lila31 napisał(a):
Przeglądając stare czasopisma trafiłam na taki artykuł.
Torf jest produktem powstałym [...]

Co na to teoretycy i praktycy?


A co mają powiedzieć? to wszystko dość już znane.
Mnie by bardziej interesowało źródło nabycia innych materiałów organicznych - włókna kokosowego albo łupin z kakowca :)

B.


Góra   
  Zobacz profil      
 
lila31
 Tytuł:
PostNapisane: 1 sty 2007, o 21:22 
Offline
Moderator Forum.
Moderator Forum.
Avatar użytkownika
Postów: 2675
Skąd: Lubin

 więcej niż 1 szt.
Basiu dla Ciebie jako człowieka z branży jest to wszystko wiadome, ale są ludzie, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z ogrodnictwem i mają prawo tego nie wiedzieć.
Ponadto w jednym z postów przeczytałam, że torf pogarsza stosunki wodne, a w tym artykule pisze coś przeciwnego, co jest prawdą?
Jeżeli prawdą jest to, co napisano w artykule, to znaczy, że chcąc poprawić strukturę gleby, należy stosować torf. Oczywiście w zależności od sadzonych roślin, kwaśny lub odkwaszony.


Góra   
  Zobacz profil      
 
basia_styk
 Tytuł:
PostNapisane: 1 sty 2007, o 21:40 
Offline
500p
500p
Postów: 720

 1 szt.
lila31 napisał(a):
Basiu dla Ciebie jako człowieka z branży jest to wszystko wiadome, ale są ludzie, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z ogrodnictwem i mają prawo tego nie wiedzieć.


Nie jestem z branży.

lila31 napisał(a):

Ponadto w jednym z postów przeczytałam, że torf pogarsza stosunki wodne, a w tym artykule pisze coś przeciwnego, co jest prawdą?



Zależy od gleby. Jeśli przedobrzysz z ilością dodawanego torfu albo dodasz go np. do ziemi z natury piaszczystej, to będzie sytuacja podobna jak z rośliną doniczkową uprawianą w samym torfie. Póki się ją delikatnie i regularnie nawadnia, to rośnie świetnie. Jeśli wywuszysz, to torfu nie da się łatwo nawet zwilżyć i roślina umiera. Ostatnio czytałam o doświadczeniach szkółkarza, który uprawiał w torfie rośliny skalne. Do czasu klikudniowych upałów.

lila31 napisał(a):

Jeżeli prawdą jest to, co napisano w artykule, to znaczy, że chcąc poprawić strukturę gleby, należy stosować torf. Oczywiście w zależności od sadzonych roślin, kwaśny lub odkwaszony.


W zależności od typu gleby. Dodanie torfu ma sens, jeśli gleba jest gliniasta - wtedy się ją rozluźnia.

B.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Basia
 Tytuł:
PostNapisane: 1 sty 2007, o 21:43 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 660
Skąd: Kędzierzyn (opolskie)
Lilu kij ma jak zwykle 2 końce.

Torf bardzo absporbuje wodę i to jego zaleta, która w skrajnych warunkach będzie jego wadą. Bo jeśli jest bardzo sucho to ściągnie każdą kropelkę skąd się tylko da. A że wiąże wodę bardzo mocno, to jest ona słabo dostępna dla roślin. Dlatego by chronić rośliny trzeba podlewać dość mocno.

Niemniej takie sytuacje to skrajność. Ale w czasie prawdziwej suszy trzeba o tym pamiętać.

Stosujemy go bo ma jednak więcej zalet niż wad.


Góra   
  Zobacz profil      
 
lila31
 Tytuł:
PostNapisane: 1 sty 2007, o 21:53 
Offline
Moderator Forum.
Moderator Forum.
Avatar użytkownika
Postów: 2675
Skąd: Lubin

 więcej niż 1 szt.
Dziękuję Basiu.
Wniosek stąd, że jeśli mam gliniastą glebę, która jak wiadomo jest bardzo ciężka w uprawie, mogę dodawać nawet duże ilości torfu, aby było łatwiej ją obrabiać. Wody do podlewania mam pod dostatkiem.


Góra   
  Zobacz profil      
 
aniawoj
 Tytuł:
PostNapisane: 2 sty 2007, o 00:44 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 3762
Skąd: Klucze - Małopolska

 więcej niż 1 szt.
lila31 napisał(a):
Dziękuję Basiu.
Wniosek stąd, że jeśli mam gliniastą glebę, która jak wiadomo jest bardzo ciężka w uprawie, mogę dodawać nawet duże ilości torfu, aby było łatwiej ją obrabiać. Wody do podlewania mam pod dostatkiem.


Owszem możesz ,ale zawsze wymieszać składniki. Zasada jest taka - nigdy nie stosować samego torfu.
Moim zdaniem sam torf nie jest idealny do rozluźnienia ziemi gliniastej ponieważ obydwa składniki dość trudno jest przemieszać . Proponuję zawsze dodać trochę piasku.

_________________
http://kalina-rosliny.pl/


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
basia_styk
 Tytuł:
PostNapisane: 2 sty 2007, o 17:17 
Offline
500p
500p
Postów: 720

 1 szt.
aniawoj napisał(a):
lila31 napisał(a):
Dziękuję Basiu.
Wniosek stąd, że jeśli mam gliniastą glebę, która jak wiadomo jest bardzo ciężka w uprawie, mogę dodawać nawet duże ilości torfu, aby było łatwiej ją obrabiać. Wody do podlewania mam pod dostatkiem.


Owszem możesz ,ale zawsze wymieszać składniki. Zasada jest taka - nigdy nie stosować samego torfu.
Moim zdaniem sam torf nie jest idealny do rozluźnia ziemi iglastej ponieważ obydwa składniki dość trudno jest przemieszać . Proponuję zawsze dodać trochę piasku.


A ja proponuję jeszcze kompost. To jest czyste złoto, nie można przedobrzyć.

B.


Góra   
  Zobacz profil      
 
aniawoj
 Tytuł:
PostNapisane: 2 sty 2007, o 17:31 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 3762
Skąd: Klucze - Małopolska

 więcej niż 1 szt.
A i oczywiście :D dla dożywienia najlepszy. Ja miałam na myśli tylko rozluźnienie gliny.

_________________
http://kalina-rosliny.pl/


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
basia_styk
 Tytuł:
PostNapisane: 2 sty 2007, o 17:35 
Offline
500p
500p
Postów: 720

 1 szt.
aniawoj napisał(a):
A i oczywiście :D dla dożywienia najlepszy. Ja miałam na myśli tylko rozluźnienie gliny.


Jeśli można sobie pozwolić na zostawienie kawałka odłogiem na przynajmniej jeden sezon, to jeszcze można próbować dodać do gliny np. pocięte drobno łęty, liście, trociny - szczególnie trociny są niezłe. Tylko to musi jednak przegnić. No i lepiej takie sztuczki udają się w lata wilgotne :)

B.


Góra   
  Zobacz profil      
 
eMZet
 Tytuł:
PostNapisane: 2 sty 2007, o 17:48 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1367
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1 szt.
basia_styk napisał(a):
...Jeśli można sobie pozwolić na zostawienie kawałka odłogiem na przynajmniej jeden sezon, to jeszcze można próbować dodać do gliny np. pocięte drobno łęty, liście, trociny - szczególnie trociny są niezłe. Tylko to musi jednak przegnić. No i lepiej takie sztuczki udają się w lata wilgotne :)
B.


Basiu, skąd masz takie informacje?

Materiał, który proponujesz do rozluźnienia gliny potrzebuje do rozłożenia znacznie więcej sezonów niż jeden rok. Jeśli natomiast przypadkowo wyschnie to staje się dobrym materiałem budowlanym. Przypomnij sobie izraelitów w niewoli egipskiej (glina z sieczką słomianą). Trociny sosnowe lub świerkowe, najczęściej spotykane, potrzebują do rozłożenia minimum cztery-pięć lat. Wiem to z własnego doświadczenia.

_________________
Mietek.


Góra   
  Zobacz profil      
 
basia_styk
 Tytuł:
PostNapisane: 2 sty 2007, o 20:09 
Offline
500p
500p
Postów: 720

 1 szt.
eMZet napisał(a):
basia_styk napisał(a):
...Jeśli można sobie pozwolić na zostawienie kawałka odłogiem na przynajmniej jeden sezon, to jeszcze można próbować dodać do gliny np. pocięte drobno łęty, liście, trociny - szczególnie trociny są niezłe. Tylko to musi jednak przegnić. No i lepiej takie sztuczki udają się w lata wilgotne :)
B.


Basiu, skąd masz takie informacje?

Materiał, który proponujesz do rozluźnienia gliny potrzebuje do rozłożenia znacznie więcej sezonów niż jeden rok. Jeśli natomiast przypadkowo wyschnie to staje się dobrym materiałem budowlanym. Przypomnij sobie izraelitów w niewoli egipskiej (glina z sieczką słomianą). Trociny sosnowe lub świerkowe, najczęściej spotykane, potrzebują do rozłożenia minimum cztery-pięć lat. Wiem to z własnego doświadczenia.


Dawałam u siebie trociny. Fakt, że niewiele i fakt, że nie mam gliny fajkowej. Po roku jeszcze były widoczne.
Po dwóch latach nie. No i dałam trochę "przyspieszacza", żeby się rozkładały szybciej.

B.


Góra   
  Zobacz profil      
 
eMZet
 Tytuł:
PostNapisane: 2 sty 2007, o 20:53 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1367
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1 szt.
Otrzymałem wczoraj w prezencie od córki książkę "Ogród Pełen Kwiatów", napisał ją Jerry Baker, "America`s Master Gardener". Przed chwilą zacząłem ją przeglądać. Znalazłem na dyskutowany temat taki urywek: "Drobnoziarniste substancje, jak mech torfowiec, krowi obornik i przesiany kompost, nasiąkają i zatrzymują wodę tak jak glina, więc stosowanie tych rodzajów materii organicznej może w praktyce glebę mokrą zamienić w jeszcze bardziej mokrą." Dla rozluźnienia ziemi gliniastej zaleca gruboziarnisty piasek oraz siekany materiał organiczny, w warstwie minimum 15 cm grubości.

PS. Trociny i drobne wiórki sosnowe leżą u mnie od trzech lat jako ściółka pod krzewami malin, warstwą grubości około 10 cm. Po rozgarnięciu wyglądają jak świeżo nasypane.

_________________
Mietek.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wisienka
 Tytuł:
PostNapisane: 2 sty 2007, o 22:29 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 4193
Skąd: Strefa 6a

 więcej niż 1 szt.
eMZet napisał(a):
Dla rozluźnienia ziemi gliniastej zaleca gruboziarnisty piasek oraz siekany materiał organiczny, w warstwie minimum 15 cm grubości.


Jako początkujący ogrodnik nie do końca rozumiem takie skróty myślowe.
Czyli co - ziemię mieszamy z piaskiem a potem przykrywamy ją tym materiałem organicznym? A przecież kompost to rozłożony materiał organiczny?
Uff... ale trudne to wszystko :wink:
Już chciałam wiosną kupować torf i piasek, żeby rozluźnić tę moją glinę a tu klops! Następna teoria, która tę wyklucza....
A co tu jeszcze myśleć o nawiezieniu gleby?

_________________
Pozdrawiam serdecznie


Góra   
  Zobacz profil      
 
aniawoj
 Tytuł:
PostNapisane: 2 sty 2007, o 22:46 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 3762
Skąd: Klucze - Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Możesz ziemię gliniastą przygotować tak: Wykopujesz dołek i odrzucasz połowę wykopanej ziemi. Do reszty dodajesz piasku i kompostu w proporcji 1:1. Wszystko to razem mieszasz i stosujesz jako gotową mieszankę do roślin.
glina-piasek-kompost 2:1:1

Oto inne propozycje:
glina-piasek-torf 2:1:1

A dla roślin sucholubnych
glina-piasek-kompost ( lub sieczka korowa) 1:2:1

_________________
http://kalina-rosliny.pl/


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lila31
 Tytuł:
PostNapisane: 2 sty 2007, o 23:12 
Offline
Moderator Forum.
Moderator Forum.
Avatar użytkownika
Postów: 2675
Skąd: Lubin

 więcej niż 1 szt.
Wisienko z tym piaskiem, to też jest nie całkiem tak, jak piszą w książkach.
Mam kupiony gruboziarnisty piasek, leży sobie na kupce, a ja się do niego zniechęciłam.
Nasypany na wierzch i płytko przekopany, zostaje wymyty na powirzchnię, a potem spłukany.
Nie wiem jak wyobrażają sobie autorzy książek wymieszanie gliniastej gleby z piaskiem, jeżeli areał ma powierzchnię np. 10 arów o większej nawet nie chcę myśleć.
Sposobem, który byłby naprawdę skuteczny, to przesianie przez widły, gliniastej gleby i piasku, wtedy nastąpiłoby rzeczywiste wymieszanie.
Zwyczajne przekopanie szpadlem spowoduje, że piasek znajdzie się za głęboko. Wg mnie jest to propozycja dla ludzi, krórzy chcą poprawić strukturę gleby o powirzchni np. 1 ara. Taki obszar udało mi się (prawie) wymieszać z piaskiem na skalniaku (nawieziono mi glebę torfową na skalniak, nie dopatrzyłam na czas), a i tak ciągle dosypuję, bo mi znika.
Torf stosuję i całkiem nieźle się sprawdza.
Jak pisała Basia, torf wykazuje swoje złe stony, w warunkach ekstremalnych. Przede wszystkim przy przesuszeniu, lub mocnym przelaniu.
Z praktyki wiem, że gleba gliniasta, w takich ekstremalnych warunkach jest dużo gorsza i staram się nie dopuszczać do takich skrajności.


Góra   
  Zobacz profil      
 
eMZet
 Tytuł:
PostNapisane: 2 sty 2007, o 23:14 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1367
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1 szt.
Wiśnia napisał(a):
.......Jako początkujący ogrodnik nie do końca rozumiem takie skróty myślowe. .....


Wisienko masz rację, że skróty myślowe mogą nie wyjaśniać problemu. Autor książki, o której wspomniałem uprzednio, zaleca taki tok postępowania: na powierzchnię gleby gliniastej rozsypać pięciocentymetrową warstwę piasku i wymieszać przekopując na głębokość trzydzieści centymetrów. Następnie położyć na to warstwę materiału organicznego grubości ca 8 cm i przekopać razem z ziemią. Operację z materiałem organicznym powtórzyć. Zabieg najlepiej wykonać na jesieni by wszystko odleżało się do wiosny.
Nie przypuszczam bym mógł coś takiego wykonać.

Ja zresztą mam problem odwrotny. Mam suchy piaseczek polodowcowy z dużą zawartością frakcji pylistych. Woda na takim przeschniętym piaseczku zchowuje się identycznie jak rozlana na plamę oleju. Glebę więc z jednej strony muszę rozluźnić a z drugiej uczynić bardziej zwięzłą i zatrzymującą wodę. Większe powierzchnie przekopuję więc z dodatkiem gliny, żwiru, rozłożonego obornika i kompostu. W miarę możliwości z dużymi dodatkami. Mniejsze rabaty, oraz miejsca sadzenia krzewów i bylin długotrwałych urządzam w ten sposób, że robię wykop głębokości 0,5 metra, który napełniam przygotowywaną uprzednio mieszanką, najcześciej sporządzoną w proporcjach: dwie taczki ziemi rodzimej, taczka żwiru, taczka obornika, taczka kompostu i taczka czarnoziemu. Wszystko to trzykrotnie wymieszane. Na takie ulepszanie gleby zużyłem już po 20 ton żwiru i gliny, sześć wozów nawozu końskiego i dwie znacznej wielkości pryzmy kompostowe. Torfu nie stosuję, gdyż jest dla mnie materiałem zbyt drogim.
Mówiąc szczerze mam tego solidnie dość. Ponad sześćdziesiąt ton materiału przewrócone trzykrotnie ręcznie łopatą.

_________________
Mietek.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 108 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 7  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *