Zakładamy ogród warzywny Cz.1
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Z tego co słyszałem to podobno jest wysoki poziom wód gruntowych . Jak coś robią w tym terenie to zawsze mają problemy z wodą w wykopach .
Pozdrawiam Patryk
-
kaLo
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11334
- Od: 17 kwie 2013, o 12:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pionki pow.radomski
Re: Zakładamy ogród warzywny...
No to kapustne z tego co się orientuję.Cebulowe raczej nie lubią podmokłych.
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Posadzę tam buraki , cebulę , czosnek , marchew , kapustę , marchew , pora i selera .
Warzywa korzeniowe i cebulę posadzę na podwyższonych grządkach . Pierwszy rok pokaże co się będzie rosło , a co nie . Więc jestem gotowy na niepowodzenie .
Warzywa korzeniowe i cebulę posadzę na podwyższonych grządkach . Pierwszy rok pokaże co się będzie rosło , a co nie . Więc jestem gotowy na niepowodzenie .
Pozdrawiam Patryk
-
kaLo
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11334
- Od: 17 kwie 2013, o 12:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pionki pow.radomski
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Czosnek z cebulą a burakii i selery wywodzą się od roślin gleb podmokłych to im będzie pasowało.
-
kaLo
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11334
- Od: 17 kwie 2013, o 12:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pionki pow.radomski
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Por to też cebulowe .Lubią glebę lekką przewiewną i są siarkolubne.
http://www.ogrodinfo.pl/nawozenie/siark ... lon-cebuli
http://www.ogrodinfo.pl/nawozenie/siark ... lon-cebuli
Nawożenie
Dzień Dobry
W tym roku nie planuje upraw warzywniczych chce przeznaczyc ten rok na nawozy zielone w celu użyźnienia. Znajomy mi poradził abym zasial 2 razy żyto ze względu na zniszczenie nicieni. Ja myślałem zasiać łubin aby wprowadzic azot. Co mi doradzacie jak zaplanować ten rok. Ziemia jest bardzo lekka pyłowa,
Za rady z góry dziękuję.
W tym roku nie planuje upraw warzywniczych chce przeznaczyc ten rok na nawozy zielone w celu użyźnienia. Znajomy mi poradził abym zasial 2 razy żyto ze względu na zniszczenie nicieni. Ja myślałem zasiać łubin aby wprowadzic azot. Co mi doradzacie jak zaplanować ten rok. Ziemia jest bardzo lekka pyłowa,
Za rady z góry dziękuję.
- jokaer
- -Moderator Forum-.

- Posty: 7617
- Od: 14 lut 2008, o 08:21
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Twoje pytanie dołączyłam do istniejącego już tematu.
Dobrze by było gdybyś przejrzał ten temat.
Zerknij również do spisu treści, są tam tematy o poplonach, przedplonach itp.
Koniecznie je przeczytaj, myślę, że na wiele pytań będziesz miał odpowiedź.
moderator
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam/Kupię/Wymienię Moje krzyżówki Na pohybel zimie
----------------------------------------------------
Sprzedam/Kupię/Wymienię Moje krzyżówki Na pohybel zimie
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Ja też mam taki zamiar w tym roku 
Tzn. część spróbuję mimo wszystko obsadzić szybkorosnącymi, ekspansywnymi warzywami.
A resztę obsiać nawozem zielonym.
Żyto odrzucam, bo wybrałam motylkowe - które wiążą azot w glebie. Jednak nie łubin, bo ma najcięższe nasiona (ceny za 1kg są podobne u wszystkich motylkowych), wolę kupić więc inne motylkowe, wyjdzie taniej.
I dodatkowo facelia, ale to dla pszczół.
Tzn. część spróbuję mimo wszystko obsadzić szybkorosnącymi, ekspansywnymi warzywami.
A resztę obsiać nawozem zielonym.
Żyto odrzucam, bo wybrałam motylkowe - które wiążą azot w glebie. Jednak nie łubin, bo ma najcięższe nasiona (ceny za 1kg są podobne u wszystkich motylkowych), wolę kupić więc inne motylkowe, wyjdzie taniej.
I dodatkowo facelia, ale to dla pszczół.
- jokaer
- -Moderator Forum-.

- Posty: 7617
- Od: 14 lut 2008, o 08:21
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Ja ze swojego doświadczenia w tym momencie moge powiedzieć co jest znakomite.
Zwykła szparagowa fasolka.
Na ziemi bidnej szału nie będzie, ale fasolka da nieocenione usługi z tymi swoimi bakteriami azotowymi.
Zostawia ziemię w bardzo dobrej strukturze. Po oberwaniu strączków, jakoś zawsze będzie można ją przykopać
i np.coś wtedy posiać na zimę.
Ja po posianej fasolce wiosną na takiej dziewiczej ziemi, nawiozłam jeszcze potem trochę próchnicą
grządkę, swoim kurzeńcem, troszke posypałam popiołem i posadziłam jesienią czosnek zimowy.
Czosnek na wiosnę zasilałam trochę saletrą wapniową. W sumie miałam piękny zbiór czosnku.
W ten sposób uzdatniłam sobie kilka grządek, które początkowo nie nadawały się do niczego.
A, i jeszcze bób. Tak samo. Sieję go na grządkach, gdzie jeszcze nic się nie działo.
Kasuję rośliny po zerwaniu strąków.
Zwykła szparagowa fasolka.
Na ziemi bidnej szału nie będzie, ale fasolka da nieocenione usługi z tymi swoimi bakteriami azotowymi.
Zostawia ziemię w bardzo dobrej strukturze. Po oberwaniu strączków, jakoś zawsze będzie można ją przykopać
i np.coś wtedy posiać na zimę.
Ja po posianej fasolce wiosną na takiej dziewiczej ziemi, nawiozłam jeszcze potem trochę próchnicą
grządkę, swoim kurzeńcem, troszke posypałam popiołem i posadziłam jesienią czosnek zimowy.
Czosnek na wiosnę zasilałam trochę saletrą wapniową. W sumie miałam piękny zbiór czosnku.
W ten sposób uzdatniłam sobie kilka grządek, które początkowo nie nadawały się do niczego.
A, i jeszcze bób. Tak samo. Sieję go na grządkach, gdzie jeszcze nic się nie działo.
Kasuję rośliny po zerwaniu strąków.
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam/Kupię/Wymienię Moje krzyżówki Na pohybel zimie
----------------------------------------------------
Sprzedam/Kupię/Wymienię Moje krzyżówki Na pohybel zimie
-
Bixxx
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1072
- Od: 8 gru 2011, o 07:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Bardzo słuszna uwaga - dopowiem tylko, że po zebraniu strąków rośłin nie powinno się wyrywać, tylko odciąć przy podstawie i zostawić korzenie w glebie: oddadzą wtedy azot do gleby. Potem przekopać razem z tymi korzeniami - dodatkowo nawiozą grządkę.
Same korzyści.
Same korzyści.
Zielonym do góry!!!
-
terecha
- 100p

- Posty: 183
- Od: 11 wrz 2012, o 13:36
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Też sadzę bób, który kupuję "na wagę" w sklepie ogrodniczym. Po ścięciu rośliny (by korzonki zostały w ziemi), tnę ją jeszcze na kawałki i pozostawiam na grządce, by nie zostawiać odkrytej ziemi. Gleba po bobie - cudnie guzełkowata.
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Pomysł jest świetny, ale ja kiedyś go sprawdziłam w praktyce i niestety u mnie nie było kolorowo.
Bób posiałam gęsto, bo bardziej traktowałam go jako przedplon. Mimo to chwasty robiły w nim co chciały.
Teraz powstaje kluczowe pytanie:
czy problemem jest mało zasobna ziemia,
czy zachwaszczenie.
W moim przypadku przysposabiam na grządki co roku jakiś kawałek łąki. Ziemia nie jest uboga, ale problemem jest perz i inne chwasty (pokrzywa, podagrycznik).
Teraz mam jesienią tylko przeorane, a teraz orka + kultuwator ok. 10 arów łąki. Plan jest taki:
1. Na kawałku będzie folia - to miejsce przekopię ręcznie, wyciągnę perz i ogólnie zadbam mocno o nie.
2. Na kawałku posieję rośliny użytkowe, silnie rosnące, wiążące azot: fasola, bób, a także jakieś dyniowate. Będę się starała pielić, chociaż cudów się nie spodziewam. W ubiegłym roku posadziłam truskawki, mimo pielenia, perz właził w ekspresowym tempie, w sierpniu jakoś wchłonął te truskawki... Nie było tego jak rwać, bo robiła się zwarta darń z podziemnych kłączy. Ale obok, ogród uprawiany dwa lata - perzu już prawie nie ma (ręcznie wybierany pazurkami). Także czas go wykończy
3. Większość obsieję motylkami + kawałek facelii
4. Na małej części posadzę maliny, bo przypadkiem weszłam w posiadanie dużej ilości sadzonek.
Łąka nie była orana od ponad 20 lat, możecie sobie tylko wyobrazić, ile tam jest darni... Oczywiście nie zamierzam pod warzywa pryskać żadnym Roundupem.
Bób posiałam gęsto, bo bardziej traktowałam go jako przedplon. Mimo to chwasty robiły w nim co chciały.
Teraz powstaje kluczowe pytanie:
czy problemem jest mało zasobna ziemia,
czy zachwaszczenie.
W moim przypadku przysposabiam na grządki co roku jakiś kawałek łąki. Ziemia nie jest uboga, ale problemem jest perz i inne chwasty (pokrzywa, podagrycznik).
Teraz mam jesienią tylko przeorane, a teraz orka + kultuwator ok. 10 arów łąki. Plan jest taki:
1. Na kawałku będzie folia - to miejsce przekopię ręcznie, wyciągnę perz i ogólnie zadbam mocno o nie.
2. Na kawałku posieję rośliny użytkowe, silnie rosnące, wiążące azot: fasola, bób, a także jakieś dyniowate. Będę się starała pielić, chociaż cudów się nie spodziewam. W ubiegłym roku posadziłam truskawki, mimo pielenia, perz właził w ekspresowym tempie, w sierpniu jakoś wchłonął te truskawki... Nie było tego jak rwać, bo robiła się zwarta darń z podziemnych kłączy. Ale obok, ogród uprawiany dwa lata - perzu już prawie nie ma (ręcznie wybierany pazurkami). Także czas go wykończy
3. Większość obsieję motylkami + kawałek facelii
4. Na małej części posadzę maliny, bo przypadkiem weszłam w posiadanie dużej ilości sadzonek.
Łąka nie była orana od ponad 20 lat, możecie sobie tylko wyobrazić, ile tam jest darni... Oczywiście nie zamierzam pod warzywa pryskać żadnym Roundupem.
-
Bixxx
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1072
- Od: 8 gru 2011, o 07:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Zakładamy ogród warzywny...
No niestety, przy perzu i podagryczniku tylko widły amerykańskie i wybieranie kłączy ręcznie - oraz kopanie w ostrą skibę na zimę.
Ale przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl: a wysokie grządki? Bez obudowy, po prostu pryzmy kompostu przez całą grządkę, na tym dobrze rosną dyniowate.
Oczywiście nie będziesz mieć pewnie tyle materiału żeby to zrobić w jakiejś większej skali już na wiosnę ale można do maja już coś wykombinować.
U mnie się to sprawdza, podagrycznik nie przerośnie takiej pryzmy, potem się ją przesuwa lub dekonstruuje a grządkę przekopuje i ziemia jest świetna.
Ale przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl: a wysokie grządki? Bez obudowy, po prostu pryzmy kompostu przez całą grządkę, na tym dobrze rosną dyniowate.
Oczywiście nie będziesz mieć pewnie tyle materiału żeby to zrobić w jakiejś większej skali już na wiosnę ale można do maja już coś wykombinować.
U mnie się to sprawdza, podagrycznik nie przerośnie takiej pryzmy, potem się ją przesuwa lub dekonstruuje a grządkę przekopuje i ziemia jest świetna.
Zielonym do góry!!!
- vehicula
- 30p - Uzależniam się...

- Posty: 46
- Od: 2 lip 2012, o 13:43
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Łódzkie
Czy dobrym pomysłem jest folia pod ziemią?
Witam, czy spotkaliście się Państwo z umieszczaniem folii z dziurkami w ogrodzie warzywnym? Czy takie postępowanie w przypadku, gdy mamy słabą ziemię, lub chcemy ograniczyć wymywanie składników odżywczych ma sens? Mam na działce kiepską glebę. Chciałem zrobić mały warzywniak. Pomyślałem o wykopaniu prostokąta ok 10m x 5m położeniu tylko na spód ziemi folii (boki bez folii, a folia około 40 cm poniżej poziomu) i zmieszaniu ziemi rodzimej z torfem z dodatkiem granulowanego obornika bydlęcego.
Będę bardzo wdzięczny za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam serdecznie!
Będę bardzo wdzięczny za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam serdecznie!


