Zakładamy ogród warzywny Cz.1
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Nie było obornika (bo plan jesienią był taki, żeby to zostawić na razie).
Od wschodu rośnie jabłoń, ale zacienia tylko rano i tylko kawałek, a tak to słońce. Chociaż tu gdzie mieszkam, jest bardzo mało słonecznych dni, raczej pochmurno (Warmia).
Będzie można podlewać (wąż sięga). Mam w razie czego trochę gotowego kompostu, można też chyba wsypać granulowany suszony obornik (dawał u mnie b. dobre efekty). Ziemia wygląda na nie najgorszą. 20 lat temu był tu ogród warzywny i podobno rosło nieźle.
Kolejna kwestia mnie jeszcze zastanawia: Jak oddzielić się od łąki. Nie chcę, aby mi perz właził. Jednocześnie trzeba dać możliwość przejazdu ciągnika, brony itp., a na dodatek - ogrodzić (zwierzyna bardzo chętnie odwiedza moje podwórko i obawiam się, czy nie wpadną na darmową stołówkę). Obecny ogródek mam ogrodzony metalową siatką, jednak nie jest w gruncie nijak oddzielona część uprawna od reszty, no i darń, trawy i inne chwaściory rozłogowe pchaj się na potęgę. A może wystarczy tylko odcinać nożem do darni? Nigdy go nie używałam.
Ogrodzić chcę na dłuższych bokach siatką leśną, a na krótszych - gdzie ciągnik będzie wjeżdżał i zawracał - zrobić coś z możliwością otwarcia wiosną i jesienią.
Comciu, a czy strączkowe nie wbudowują tego azotu w swoje nasiona i całą roślinę? O ile ich tam nie przekopię, to chyba zawartość azotu w glebie nie wzrośnie? Popraw mnie proszę, jeśli się mylę.
Od wschodu rośnie jabłoń, ale zacienia tylko rano i tylko kawałek, a tak to słońce. Chociaż tu gdzie mieszkam, jest bardzo mało słonecznych dni, raczej pochmurno (Warmia).
Będzie można podlewać (wąż sięga). Mam w razie czego trochę gotowego kompostu, można też chyba wsypać granulowany suszony obornik (dawał u mnie b. dobre efekty). Ziemia wygląda na nie najgorszą. 20 lat temu był tu ogród warzywny i podobno rosło nieźle.
Kolejna kwestia mnie jeszcze zastanawia: Jak oddzielić się od łąki. Nie chcę, aby mi perz właził. Jednocześnie trzeba dać możliwość przejazdu ciągnika, brony itp., a na dodatek - ogrodzić (zwierzyna bardzo chętnie odwiedza moje podwórko i obawiam się, czy nie wpadną na darmową stołówkę). Obecny ogródek mam ogrodzony metalową siatką, jednak nie jest w gruncie nijak oddzielona część uprawna od reszty, no i darń, trawy i inne chwaściory rozłogowe pchaj się na potęgę. A może wystarczy tylko odcinać nożem do darni? Nigdy go nie używałam.
Ogrodzić chcę na dłuższych bokach siatką leśną, a na krótszych - gdzie ciągnik będzie wjeżdżał i zawracał - zrobić coś z możliwością otwarcia wiosną i jesienią.
Comciu, a czy strączkowe nie wbudowują tego azotu w swoje nasiona i całą roślinę? O ile ich tam nie przekopię, to chyba zawartość azotu w glebie nie wzrośnie? Popraw mnie proszę, jeśli się mylę.
- Comcia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 13363
- Od: 9 maja 2008, o 14:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Gromadzą azot w korzeniach brodawkowych, zbierzesz co się da, obetniesz a korzenie zostaw w ziemi.
- Jolek
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3262
- Od: 12 maja 2013, o 21:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Ja swój warzywniak mam oddzielony od ugoru grubą folią z basenu pociętą na pasy ok 40 cm i wkopane wokół warzywniaka ( w sumie całą działkę mam tak zrobioną). Wiem ,że jest z tym dużo pracy ale mam spokój z większością chwastów od wielu lat, jedynie męczą te co się wysiewają i głęboko ukorzeniają. Dookoła mam też płot betonowy gdzie płyta pełna ma wysokość 50 cm, ogranicza ona ,,napływ" ślimaków bez skorupowych z ugoru. Tak samo mam oddzieloną część ziemi kwasolubnej folią na głębokość ok 50 cm. Natomiast pod płotem z siatki mam rozłożone pocięte pasy z ,,onduliny". W ten sposób trawa nie zatrzymuje się na płocie.
W Twoim przypadku przy takiej dużej powierzchni nie wiem co by się mogło dobrze sprawdzić aby chwasty nie ,,przechodziły" górą, czyli pod płotem. Chyba ,że wystawisz z folii ,,kołnierzyk" na zewnątrz ale z czasem folia też parcieje.
W Twoim przypadku przy takiej dużej powierzchni nie wiem co by się mogło dobrze sprawdzić aby chwasty nie ,,przechodziły" górą, czyli pod płotem. Chyba ,że wystawisz z folii ,,kołnierzyk" na zewnątrz ale z czasem folia też parcieje.
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Dziękuję za odpowiedzi.
Wpadłam na taki pomysł:
Dookoła ogrodu warzywnego trawę wykosić nisko przy ziemi i nakryć czarną agrotkaniną. Nawet ew. można zrobić w niej otwory i coś ładnego posadzić. Taki pas wygłuszy za jakiś czas to, co w ziemi. Górą też nic nie przejdzie. No i po sezonie można zwinąć i zabrać.
Co sadzicie?
Jolek, Twoje pomysły są super, ale niestety bałabym się na takie coś puścić ciągnik. Tak z 5 arów mogłabym kopać sama szpadlem, no ale 15a to za dużo - nie mam aż tyle wolnego czasu.
Tak więc myślę, że posieję bób, fasolę, dyniowate, może rodzynka brazylijskiego (z rozsady) a na reszcie nawóz zielony. Z czasem zagości tam więcej warzyw, ale teraz chyba sobie nie dadzą rady. Może nawet zrobię tak, że nawóz zielony wysieję wzdłuż brzegów ogródka, tam gdzie chwasty będą się pchały, a warzywa w środku.
W jednym rogu będzie tunel foliowy 3x12m, tam zamierzam porządnie zająć się glebą, nakryć agro i na to pomidorki.
Wpadłam na taki pomysł:
Dookoła ogrodu warzywnego trawę wykosić nisko przy ziemi i nakryć czarną agrotkaniną. Nawet ew. można zrobić w niej otwory i coś ładnego posadzić. Taki pas wygłuszy za jakiś czas to, co w ziemi. Górą też nic nie przejdzie. No i po sezonie można zwinąć i zabrać.
Co sadzicie?
Jolek, Twoje pomysły są super, ale niestety bałabym się na takie coś puścić ciągnik. Tak z 5 arów mogłabym kopać sama szpadlem, no ale 15a to za dużo - nie mam aż tyle wolnego czasu.
Tak więc myślę, że posieję bób, fasolę, dyniowate, może rodzynka brazylijskiego (z rozsady) a na reszcie nawóz zielony. Z czasem zagości tam więcej warzyw, ale teraz chyba sobie nie dadzą rady. Może nawet zrobię tak, że nawóz zielony wysieję wzdłuż brzegów ogródka, tam gdzie chwasty będą się pchały, a warzywa w środku.
W jednym rogu będzie tunel foliowy 3x12m, tam zamierzam porządnie zająć się glebą, nakryć agro i na to pomidorki.
- Jolek
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3262
- Od: 12 maja 2013, o 21:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Laryssa11 U mnie w obwodzie działka ma tylko 200 m.
Myślę, że ciągnik nie będzie Ci orał pod samym płotem
Jeśli chodzi o agrotkanine w takich przypadkach dobrze się sprawdza. Trzeba się tylko zagłębić w temacie o jakiej przepustowości ma ona być.
Trzeba tylko jesienią lub wiosną pozbierać spod niej korzenie np pokrzywy czy inne i trzymać ją raczej w ,,czystości" bo niektórym roślinom nie przeszkadza wysianie się na niej a że warunki pod spodem super wilgotne to lubią się ukorzenić. Z perzu też początkowo pod ,,folią" będą cienkie korzonki. Dobrze się je zbiera. W każdym bądź razie ułatwia ,,pracę" na działce.
W zeszłym roku część kawałka warzywniaka nie uprawianego nakryłam niebieską plandeką. Woda przez niego nie dostawała się do gruntu ale rośliny i tak pod nią rosły tyle tylko ,że bardzo mizerne bo wilgoć miały z rosy lub podsiąkniętej gleby. Teraz wiosną zebrałam tylko korzonki jakie jeszcze na powierzchni się utrzymywały.
Jeśli chodzi o warzywa to wg mnie siej takie co zadarniają glebę. Chwasty wtedy bardziej będą szły w łodygi niż w korzenie.łatwiej je usunąć.
Jeśli chodzi o agrotkanine w takich przypadkach dobrze się sprawdza. Trzeba się tylko zagłębić w temacie o jakiej przepustowości ma ona być.
Trzeba tylko jesienią lub wiosną pozbierać spod niej korzenie np pokrzywy czy inne i trzymać ją raczej w ,,czystości" bo niektórym roślinom nie przeszkadza wysianie się na niej a że warunki pod spodem super wilgotne to lubią się ukorzenić. Z perzu też początkowo pod ,,folią" będą cienkie korzonki. Dobrze się je zbiera. W każdym bądź razie ułatwia ,,pracę" na działce.
W zeszłym roku część kawałka warzywniaka nie uprawianego nakryłam niebieską plandeką. Woda przez niego nie dostawała się do gruntu ale rośliny i tak pod nią rosły tyle tylko ,że bardzo mizerne bo wilgoć miały z rosy lub podsiąkniętej gleby. Teraz wiosną zebrałam tylko korzonki jakie jeszcze na powierzchni się utrzymywały.
Jeśli chodzi o warzywa to wg mnie siej takie co zadarniają glebę. Chwasty wtedy bardziej będą szły w łodygi niż w korzenie.łatwiej je usunąć.
-
pomidormen
- 1000p

- Posty: 1779
- Od: 26 sty 2010, o 11:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Oddzielenie warzywnika od łąki pasem przykrytym czarną agrotkaniną to bardzo dobry pomysł. Myślę, że przy szreokości 0,5m chwasty nie przejdą. Jeśli masz dużo trawy możesz taki sam zabieg wykonywać świeżo koszoną trawą. Z tym, że trawę trzeba uzupełniać w tracie sezonu.
- Wisienka
- Przyjaciel Forum

- Posty: 4090
- Od: 9 lis 2006, o 11:45
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Strefa 6a
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Agrowłókninę faktycznie trzeba pilnować. Ja tego nie zrobiłam, bo nie miałam czasu i chwasty pięknie
ją porosły. Trzeba było wszystko zrywać.
Jeśli nie chcesz nic sadzić wokół warzywnika i nie zależy Ci na estetyce, to radzę zamiast agro dać czarną folię
(tylko trzeba będzie obciążyć ją np. kamieniami )oraz odciąć specjalnym urządzeniem darń od warzywnika.
Poszukaj w internecie jak to się robi (ja oglądałam to na innym forum, ale nie wiem, czy mogę go tutaj podawać).
U mnie trawa kompletnie nie zdaje egzaminu (działka wśród łąk i pól).
ją porosły. Trzeba było wszystko zrywać.
Jeśli nie chcesz nic sadzić wokół warzywnika i nie zależy Ci na estetyce, to radzę zamiast agro dać czarną folię
(tylko trzeba będzie obciążyć ją np. kamieniami )oraz odciąć specjalnym urządzeniem darń od warzywnika.
Poszukaj w internecie jak to się robi (ja oglądałam to na innym forum, ale nie wiem, czy mogę go tutaj podawać).
U mnie trawa kompletnie nie zdaje egzaminu (działka wśród łąk i pól).
Pozdrawiam serdecznie
- cirilla1989
- 50p

- Posty: 56
- Od: 5 lip 2013, o 14:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kujawy
Czy działka po dwuletnim stogu (słomy) nadaje się na warzywn
Od 2 lat przy moim warzywniaku stał stóg ze słomą, teraz to miejsce jest wolne i chcę poszerzyć działkę pod warzywniak, ale mam jeden problem.
Ten stóg po 2 latach stania na polu, w nie korzystnych warunkach atmosferycznych, zgnił do tego stopnia, że obok warzywniaka gromadziły mi się prawie czerwone kałuże gnojówki.
Mama twierdzi, że nie powinnam korzystać z tej działki bo może być nadmiar azotów i podobnych związków, które popalą moje uprawy w ostrzejszym słońcu.
Będę wdzięczna za rzetelne porady.
Ten stóg po 2 latach stania na polu, w nie korzystnych warunkach atmosferycznych, zgnił do tego stopnia, że obok warzywniaka gromadziły mi się prawie czerwone kałuże gnojówki.
Mama twierdzi, że nie powinnam korzystać z tej działki bo może być nadmiar azotów i podobnych związków, które popalą moje uprawy w ostrzejszym słońcu.
Będę wdzięczna za rzetelne porady.
- Jolek
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3262
- Od: 12 maja 2013, o 21:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Agrotkanina a agrowłóknina to 2 różne materiały.
Agrowłókninę porównała bym do materiału flizeliny dlatego rośliny chętnie na tym rosną i ciężko je usunąć Na agrotkaninie jeśli nasiona ,,zaczepią" o grudkę ziemi lub inny organiczny śmieć to próbują kiełkować. Do cieniowania gleby przeciw chwastom a pod uprawę są różne parametry tej agrotkaniny.
Hmm - 0,5 m pas - myślę ,że to za mało. Te co będą na kraju będą ją podnosić a tym samym będą doskonałe warunki dla chwastów w środku bo będą miały ciepło i przewiew. To tak z moich obserwacji.
Agrowłókninę porównała bym do materiału flizeliny dlatego rośliny chętnie na tym rosną i ciężko je usunąć Na agrotkaninie jeśli nasiona ,,zaczepią" o grudkę ziemi lub inny organiczny śmieć to próbują kiełkować. Do cieniowania gleby przeciw chwastom a pod uprawę są różne parametry tej agrotkaniny.
Hmm - 0,5 m pas - myślę ,że to za mało. Te co będą na kraju będą ją podnosić a tym samym będą doskonałe warunki dla chwastów w środku bo będą miały ciepło i przewiew. To tak z moich obserwacji.
- gemciu83
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1305
- Od: 18 maja 2008, o 09:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: PTB
- Kontakt:
Re: Czy działka po dwuletnim stogu (słomy) nadaje się na warzywn
Do cirilla1989
Rację ma Mama azotu jest tam masa.
Można by gnojówkę spuścić by zeszła w inne miejsce.
Zbadać kwasowość gleby i jak jest duża to zwapnować to wszystko lub zrobić wykop i glebę na kilka szpadli głębokości wybrać i rozsypać wymieszać z inną glebą z działki i od razu z wapnem spróbować to mieszać.
Taki jest mój pomysł na tę sprawę.
Ciekawe co inni powiedzą.
Rację ma Mama azotu jest tam masa.
Można by gnojówkę spuścić by zeszła w inne miejsce.
Zbadać kwasowość gleby i jak jest duża to zwapnować to wszystko lub zrobić wykop i glebę na kilka szpadli głębokości wybrać i rozsypać wymieszać z inną glebą z działki i od razu z wapnem spróbować to mieszać.
Taki jest mój pomysł na tę sprawę.
Ciekawe co inni powiedzą.
- cirilla1989
- 50p

- Posty: 56
- Od: 5 lip 2013, o 14:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kujawy
Re: Czy działka po dwuletnim stogu (słomy) nadaje się na warzywn
A ogólnie, to po jakim okresie byłaby ta ziemia zdatna do użytku, gdybym nic nie robiła z nią?
- gemciu83
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1305
- Od: 18 maja 2008, o 09:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: PTB
- Kontakt:
Re: Czy działka po dwuletnim stogu (słomy) nadaje się na warzywn
Nie wiem ale wiem, że w 1t obornika jest aż 4,5kg azotu czystego, więc w takiego gnojowicy jego stężenie jest duże.
Np spod obornika jak rolnicy rozwiozą obronik to poletka przeorzą (przerzucą warstwę gleby głebiej skibą) i sieją zborze.
Ale zbożu nie zaszkodzi stężenie azotu duże bo i tak się średnio wysiewa ok. 100kg azotu na hektar. Przeliczeniowo na metr i tak dawka jest spora.
Tutaj warzywa i nie wiemy jak głęboko gleba jest nasiąknięta gnojowicą.
Jak nie głęboko to ja mówię bym to przemieszał z glebą obok dodał wapno i po sprawie w moim odczuciu.
Może wystarczy dorzucić trochę gleby na wierzch dodać wapna i przekopać na 1,5 szpadla.
Wapno samo szybkiego efektu nie da na odkwaszenie gleby.
Np spod obornika jak rolnicy rozwiozą obronik to poletka przeorzą (przerzucą warstwę gleby głebiej skibą) i sieją zborze.
Ale zbożu nie zaszkodzi stężenie azotu duże bo i tak się średnio wysiewa ok. 100kg azotu na hektar. Przeliczeniowo na metr i tak dawka jest spora.
Tutaj warzywa i nie wiemy jak głęboko gleba jest nasiąknięta gnojowicą.
Jak nie głęboko to ja mówię bym to przemieszał z glebą obok dodał wapno i po sprawie w moim odczuciu.
Może wystarczy dorzucić trochę gleby na wierzch dodać wapna i przekopać na 1,5 szpadla.
Wapno samo szybkiego efektu nie da na odkwaszenie gleby.
-
pomidormen
- 1000p

- Posty: 1779
- Od: 26 sty 2010, o 11:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Jeżeli to była sama słoma to mówimy o kompoście a nie o oborniku. A tu o szkodliwym działaniu nie ma mowy i na pewno nie jest tam zbyt dużo azotu.
- Wisienka
- Przyjaciel Forum

- Posty: 4090
- Od: 9 lis 2006, o 11:45
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Strefa 6a
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Masz rację Jolek.Jolek pisze:Agrotkanina a agrowłóknina to 2 różne materiały.
Pozdrawiam serdecznie
- BobejGS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 14104
- Od: 31 lip 2013, o 17:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Grzybno Wlkp
- Kontakt:
Re: Zakładamy ogród warzywny...
Ja myślę podobniepomidormen pisze:Jeżeli to była sama słoma to mówimy o kompoście a nie o oborniku. A tu o szkodliwym działaniu nie ma mowy i na pewno nie jest tam zbyt dużo azotu.


