A co do zasieków - zlej roundupem czy innym świństwem - wybije Ci 'zieleń' pod spodem - może zrób to przed wyjazdem, akurat jak wrócisz będzie gotowe. Grube gałęzie, jeśli leżą co najmniej rok (a chyba leżą), powinny już całkiem łatwo dać się łamać - tak przynajmniej było z moimi, ewentualnie te najgrubsze takim sekatorem na długich rączkach....no najlepsze byłoby oczywiście podłożenie ognia pod zasieki - też mnie kusiło....takie cudne ognisko by było, ale niestety bliskość domu mnie powstrzymała
Czekam na wiosnę w wiejskim ogrodzie cz.17
- survivor26
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4396
- Od: 31 sty 2012, o 14:23
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ok. Lwówka Śl.
Re: Czekam na wiosnę w wiejskim ogrodzie cz.17
Ech, choć jeden taki dorodny pomidorowy krzaczek mieć...
A co do zasieków - zlej roundupem czy innym świństwem - wybije Ci 'zieleń' pod spodem - może zrób to przed wyjazdem, akurat jak wrócisz będzie gotowe. Grube gałęzie, jeśli leżą co najmniej rok (a chyba leżą), powinny już całkiem łatwo dać się łamać - tak przynajmniej było z moimi, ewentualnie te najgrubsze takim sekatorem na długich rączkach....no najlepsze byłoby oczywiście podłożenie ognia pod zasieki - też mnie kusiło....takie cudne ognisko by było, ale niestety bliskość domu mnie powstrzymała
A co do zasieków - zlej roundupem czy innym świństwem - wybije Ci 'zieleń' pod spodem - może zrób to przed wyjazdem, akurat jak wrócisz będzie gotowe. Grube gałęzie, jeśli leżą co najmniej rok (a chyba leżą), powinny już całkiem łatwo dać się łamać - tak przynajmniej było z moimi, ewentualnie te najgrubsze takim sekatorem na długich rączkach....no najlepsze byłoby oczywiście podłożenie ognia pod zasieki - też mnie kusiło....takie cudne ognisko by było, ale niestety bliskość domu mnie powstrzymała
-
akl62
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2353
- Od: 11 cze 2011, o 19:53
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Beskid Śląski
Re: Czekam na wiosnę w wiejskim ogrodzie cz.17
No, chyba najlepszy pomysł to zezrąbkować gałęzie. Jeśli tylko sucha trawa jest przeszkodą w paleniu, pal w metalowej beczce postawionej na kamieniach, podziurawionej w dolnj części. Tak robiła moja babcia.
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42437
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Czekam na wiosnę w wiejskim ogrodzie cz.17
Marto już niedługo będą następne pesteczki przygotowane
Aniu witaj w wiejskim !obiecuję nie będę przepytywać co było wcześniej
a miło, że znalazłaś trochę czasu.
Dziękuję
Agnieszko Dziękuję
Powiem tak: jedne do jedzenia, jedne do przetworów są dobre. W tym roku posmakowały mi te białe, żółte i pomarańczowe mają bardzo delikatną skórkę - pyszne! Wszystkie podłużne najlepsze na przetwory mają mało pestek i soku.
Pati zasieki nie mają teraz zielonego tylko masę siana wysokiego, splątanego!

z takiej samej trawy wysuszonej musiałam wyciągać wycięte w tym miejscu maliny. Kiedyś 7 lat temu też tutaj były zasieki (pierwotne) usunęłam ! ziemia pokryta była warstwą igieł z iglaków i na tej ziemi porosły takie trawy przez jakiś czas nie koszone
wezmą się za to, ale teraz ważniejsze są grządki, bo w marcu będą zarastać chwastami (jak będzie ciepło).
Będziesz miała taki krzaczek tylko go posiej i posadź!
Aniu rąbarka właśnie mi wysiadła idzie na złom, a beczki metalowej też nie mam ....mam plastikową
Mam inny pomysł wybuduje palenisko w ogrodzie i tymi galęziami będę w nim palić i gotować ziemniaki dla kur, zamiast na gazie w domu
Aniu witaj w wiejskim !obiecuję nie będę przepytywać co było wcześniej
Dziękuję
Agnieszko Dziękuję
Powiem tak: jedne do jedzenia, jedne do przetworów są dobre. W tym roku posmakowały mi te białe, żółte i pomarańczowe mają bardzo delikatną skórkę - pyszne! Wszystkie podłużne najlepsze na przetwory mają mało pestek i soku.
Pati zasieki nie mają teraz zielonego tylko masę siana wysokiego, splątanego!

z takiej samej trawy wysuszonej musiałam wyciągać wycięte w tym miejscu maliny. Kiedyś 7 lat temu też tutaj były zasieki (pierwotne) usunęłam ! ziemia pokryta była warstwą igieł z iglaków i na tej ziemi porosły takie trawy przez jakiś czas nie koszone
Będziesz miała taki krzaczek tylko go posiej i posadź!
Aniu rąbarka właśnie mi wysiadła idzie na złom, a beczki metalowej też nie mam ....mam plastikową
Mam inny pomysł wybuduje palenisko w ogrodzie i tymi galęziami będę w nim palić i gotować ziemniaki dla kur, zamiast na gazie w domu
- RomciaW
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5311
- Od: 12 gru 2008, o 20:58
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź
Re: Czekam na wiosnę w wiejskim ogrodzie cz.17
Super zakupy Marysiu
Ale mi narobiłaś apetytu na pomidorki z krzaczka
Ja nie umiem żyć bez pomidora ale jakie bym nie kupiła tonie to co latem z krzaka zrywam
Nawet koktailówki są pyszne 
- korzo_m
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11142
- Od: 17 kwie 2006, o 10:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: Czekam na wiosnę w wiejskim ogrodzie cz.17
Marysiu i moje wysiane pomidorki wczoraj zaczęły kiełkować.Masz rację nie ma jak własne pomidory, takiego, smaku, zapachu w sklepie nie kupimy.
a pamiętasz co to za odmiana, tak obficie obsypana owocami, a jak ze smakowitością.
Miałam w zeszłym roku również posadzone Fiutki, ale smak nie zachwycił, więc tego sezonu z nich zrezygnowałam.
a pamiętasz co to za odmiana, tak obficie obsypana owocami, a jak ze smakowitością.Miałam w zeszłym roku również posadzone Fiutki, ale smak nie zachwycił, więc tego sezonu z nich zrezygnowałam.
- wsiania
- 500p

- Posty: 696
- Od: 27 sty 2012, o 09:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Brzegu
Re: Czekam na wiosnę w wiejskim ogrodzie cz.17
Ciekawe jakie wyjdą moje zasieki, jak mi już pan bronami susz z pola zbierze... Aż się boję, bo trochę tego będzie z 48 arów
Ale już sobie umyśliłam, że ściągniemy to wszystko na bok, pan nam przeleci talerzówką ze dwa razy pole, potem orka i wyrównanie bronami. I jak ziemia będzie jeszcze na wierzchu czysta, świeża i mokra, a pogoda będzie sprzyjała, to będę przeciągać zasieki za pole i palić - szybko i bezpiecznie, bo po gołej ziemi ogień nie pójdzie 
Moje wsiowe poczynania - c.j.d. 
gdzie diabeł nie może... tam mnie wołają
pozdrawiam, Ania
gdzie diabeł nie może... tam mnie wołają
pozdrawiam, Ania
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42437
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Czekam na wiosnę w wiejskim ogrodzie cz.17
Romciu dlatego ogromnie rzadko kupuję pomidory poza sezonem, jedynie jak mam gości
Koktajlówki są pyszne, słodziutkie tylko ile się trzeba na dziergać
A zakupy bolą i cieszą
Dorotko najpierw miałam podpisane, ale potem mi się wszystko wymieszało ....może w tym roku lepiej to wyjdzie. Nie jest to megagron pomidory przebarwiały się jedne na czerwono drugie na ciemno i te ciemne były pyszne. Fiutki to ciekawostka ! z nich jedynie dobre są przetwory bo są takie bardziej suche.
Aniu a nie lepiej to co na polu to przyorać ? Czy w tym roku coś będziesz siać na polu? bo może lepiej przyorać i zasiać zielony nawóz i jeden rok odpuścić a na drugi rok siać. Palenie takich zasieków jedynie po wyschnięciu, bo w potężnym systemie korzeniowym chwastów długo utrzymuje się wilgoć.
A zakupy bolą i cieszą
Dorotko najpierw miałam podpisane, ale potem mi się wszystko wymieszało ....może w tym roku lepiej to wyjdzie. Nie jest to megagron pomidory przebarwiały się jedne na czerwono drugie na ciemno i te ciemne były pyszne. Fiutki to ciekawostka ! z nich jedynie dobre są przetwory bo są takie bardziej suche.
Aniu a nie lepiej to co na polu to przyorać ? Czy w tym roku coś będziesz siać na polu? bo może lepiej przyorać i zasiać zielony nawóz i jeden rok odpuścić a na drugi rok siać. Palenie takich zasieków jedynie po wyschnięciu, bo w potężnym systemie korzeniowym chwastów długo utrzymuje się wilgoć.
- survivor26
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4396
- Od: 31 sty 2012, o 14:23
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ok. Lwówka Śl.
Re: Czekam na wiosnę w wiejskim ogrodzie cz.17
Marysiu, te zasieki są spokojnie do rozparcelowania - trawa się łatwo wyrywa i swietnie za podpałkę robi - u mnie w niektórych miejscach dorastała do mojej wysokości
A gałęzie grubsze na kolanie łamałam, tak fantastycznie spróchniały
ale masz rację, to zdążysz zrobić po powrocie, teraz są pilniejsze roboty.
Pomidory sieję 15-go (no może ciut wcześniej, jak nie wytrzymam....) z nigdy nieumierajacą nadzieją dochowania się własnych zbiorów
Pomidory sieję 15-go (no może ciut wcześniej, jak nie wytrzymam....) z nigdy nieumierajacą nadzieją dochowania się własnych zbiorów
- korzo_m
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11142
- Od: 17 kwie 2006, o 10:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: Czekam na wiosnę w wiejskim ogrodzie cz.17
Na pewno to nie megagron. Właśnie u mnie wczoraj megarony zaczęły pierwsze kiełkować.
Piszecie o koktajlowych ja w tym roku wypróbuję truskawkowego i malinową koktajlówkę.
Piszecie o koktajlowych ja w tym roku wypróbuję truskawkowego i malinową koktajlówkę.
- wsiania
- 500p

- Posty: 696
- Od: 27 sty 2012, o 09:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Brzegu
Re: Czekam na wiosnę w wiejskim ogrodzie cz.17
Przeorać się tego nie da
Pole sobie zarastało swobodnie przez ostatnie 2 lata, a że ziemia dobra, to były niemal dwumetrowe bylice, osty, trawsko i inne krzaczki. Jakby tam wjechać pługiem od razu, to co trzy metry trzeba by te dwumetrowe wyschnięte (skoszone jesienią) chaszcze z pługa wybierać, więc głupiego robota. Więc chcę je zebrać i spalić, ale tylko to, co nad ziemią. Dlatego też talerzówka przed pługiem, bo korzenie tych chaszczy (zostały w ziemi) są dobrze zbudowane i trzeba je pociąć, żeby robota miała sens. A plany... W tym roku chciałabym wszystko roundapem polecieć ze dwa razy, bo takiego areału ręcznie nie zrobię, a trzeba się pozbyć dziadostwa, żeby myśleć o zagospodarowaniu tego. Potem chcemy posiać trawę, która tworzy zwartą murawę, coby ewentualne chwasty wyparła, a jak będzie równo, to już sobie kosiarką poradzimy z utrzymaniem. Na części końcowej, pod lasem posadzimy drzewka, żeby lasek przedłużyć, na pewno sadek owocowy posadzimy, foliak jakiś by się przydał i takie tam
A część niestety przez budowę będzie zajęta.
Moje wsiowe poczynania - c.j.d. 
gdzie diabeł nie może... tam mnie wołają
pozdrawiam, Ania
gdzie diabeł nie może... tam mnie wołają
pozdrawiam, Ania
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42437
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Czekam na wiosnę w wiejskim ogrodzie cz.17
Witam Cię Maniu w pełni się z Tobą zgadzam ! a rosną dzięki strumieniowi płynących nawozów sztucznych i hormonizowane żeby si e zapyliły kwiaty, na końcu wybarwiają się też z pomocą hormonów
Pat ja nie mam co podpalać bo ogrzewam gazem, a w kominku w tym roku palimy bardziej dla rozrywki (jak są goście), bo jest ciepło całe kupione drewno trzeba przenieść bo nie spalone
Jeżeli tylko jakieś deszcze nie zaleją tych gałęzi to będę łamać po powrocie.
Ja posieję do kubeczków i wyjadę a jak wrócę to przepikuję już w tunelu (taki mam plan)
Dorotko pomidor rożnie na gronie ale wielkość owoców jest dość duża 4-5 cm dł. Mnie smakują bardzo żółte Perun nawet tak do pojadania. Ja ma w tym roku orgie pomidorową a jeszcze idą z USA jakieś nasiona więc chyba założę degustatornię!
Czyli Aniu to miejsce gdzie będzie stał dom. Ja miałam w B. inna działkę rolną gdzie zaczynałam przygodę z moją miejscowością i tam była taka właśnie zapuszczona łąka ale mnie wjechali z takim ogromnym pługiem i przeorali na dwie skiby czyli wszystko zostało przykryte grubą warstwą gliny. Potem były dalsze zabiegi, a efekty najlepsze wspominam po koszeniu już łąki kosą ...wystarczyło dwa razy w roku i zupełnie inne rośliny tam rosły; nie rosły chabazie tylko zioła. Niestety po paru latach znowu wróciło.
Pat ja nie mam co podpalać bo ogrzewam gazem, a w kominku w tym roku palimy bardziej dla rozrywki (jak są goście), bo jest ciepło całe kupione drewno trzeba przenieść bo nie spalone
Jeżeli tylko jakieś deszcze nie zaleją tych gałęzi to będę łamać po powrocie.
Ja posieję do kubeczków i wyjadę a jak wrócę to przepikuję już w tunelu (taki mam plan)
Dorotko pomidor rożnie na gronie ale wielkość owoców jest dość duża 4-5 cm dł. Mnie smakują bardzo żółte Perun nawet tak do pojadania. Ja ma w tym roku orgie pomidorową a jeszcze idą z USA jakieś nasiona więc chyba założę degustatornię!
Czyli Aniu to miejsce gdzie będzie stał dom. Ja miałam w B. inna działkę rolną gdzie zaczynałam przygodę z moją miejscowością i tam była taka właśnie zapuszczona łąka ale mnie wjechali z takim ogromnym pługiem i przeorali na dwie skiby czyli wszystko zostało przykryte grubą warstwą gliny. Potem były dalsze zabiegi, a efekty najlepsze wspominam po koszeniu już łąki kosą ...wystarczyło dwa razy w roku i zupełnie inne rośliny tam rosły; nie rosły chabazie tylko zioła. Niestety po paru latach znowu wróciło.
- cyganka77
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2062
- Od: 21 sie 2012, o 14:52
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Czekam na wiosnę w wiejskim ogrodzie cz.17
Marysiu, widzę, że pomidorki obrodziły!
Nie ma nic fajniejszego niż własny pomidor
.
Nie ma nic fajniejszego niż własny pomidor
- alicjad31
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8004
- Od: 28 lip 2013, o 20:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Czekam na wiosnę w wiejskim ogrodzie cz.17
Marysiu ja też bym chciałabym pochwalić się takimi pomidorami
wszystko przede mną 
Pozdrawiam Alicja
-
leszczyna
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7737
- Od: 21 kwie 2009, o 21:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Czekam na wiosnę w wiejskim ogrodzie cz.17
MARYSIU.....tak się zaniedbałam, że straciłam łaczność z wami.....slyszę, że szykujesz się do wyjazdu....zaraz wracam na tyły Twojego wątku i wszystkiego sie dowiem gdzie Ty wyruszasz.....
...Twoje zasieki w takim polozeniu jak widac strach podpalć, tyle suchego wokół....straz przyjedzie
....ja do wysiewania pomidorów coś nie mam zcięcia.....rosną mi takie długie, cienkie badyle i to mnie zniechęca.....
Marysiu.....u mnie wiosna na całego, mam już w domu hortensje ale jeszcze boję się wsadzać do gruntu....poczekam do połowy marca...
pozdrawiam i idę na zawiady
...Twoje zasieki w takim polozeniu jak widac strach podpalć, tyle suchego wokół....straz przyjedzie
....ja do wysiewania pomidorów coś nie mam zcięcia.....rosną mi takie długie, cienkie badyle i to mnie zniechęca.....
Marysiu.....u mnie wiosna na całego, mam już w domu hortensje ale jeszcze boję się wsadzać do gruntu....poczekam do połowy marca...
pozdrawiam i idę na zawiady
Od przybytku głowa nie boli cz.4 Cz.5.aktualna
Igłą malowane, szydełkiem wydziergane
Moje wątki - Pozdrawiam Krystyna
Igłą malowane, szydełkiem wydziergane
Moje wątki - Pozdrawiam Krystyna
- zuzanna2418
- 1000p

- Posty: 1525
- Od: 15 maja 2013, o 09:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa ale i trochę lubelskie
Re: Czekam na wiosnę w wiejskim ogrodzie cz.17
Marysiu, ależ bogactwo kolorów, rozmiarów no i kształtów hm..
Pomidory w sezonie pożeram w ilościach hurtowych. Jak co roku kupimy sadzonki koktajlowych i wetkniemy pomiędzy kwiaty w balijkach 
Zuzanna Ten, kto się śmieje, ten ma nadzieję
Nie porzucaj, nie rozmnażaj - sterylizuj
moje wątki miastowe i wiejskie
moje wątki miastowe i wiejskie


