I chciałm Ci powiedzieć, że mój kolega wychodzi z kotem na spacery. Na smyczy
Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
- Margo2
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 25229
- Od: 8 lut 2010, o 12:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Przykra sprawa z Twoją Nikitą. Ja też przez jakiś czas po stracie swojej suni nie chciałam miec żadnego zwierzaka w domu.Ale się przemogłam
I chciałm Ci powiedzieć, że mój kolega wychodzi z kotem na spacery. Na smyczy
I chciałm Ci powiedzieć, że mój kolega wychodzi z kotem na spacery. Na smyczy
-
JagiS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5047
- Od: 8 kwie 2012, o 14:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Czy to przyzwoite powiedzieć "Dobry wieczór" tuż przed północą
Niemniej witam Was serdecznie.
"Gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus". Boże, kiedy to było...
.
Witaj, Sławku, dzięki,że spacerujesz ostrożnie, nie depcząc kotów
.
Wiesz, cieszę się, że przynajmniej koledzy z wojska mi nie grożą...
Paradoks dziejowy polega na tym, że był to bardzo przystojny, dobrze sytuowany chłopak, typowy lowelas, wiecznie otoczony wianuszkiem wielbicielek, a teraz... żony odeszły, synów nie lubi, kochany ojciec umarł i został sam z nielubianą, a wymagającą stałej opieki matką, no i swoimi pretensjami do świata. W sumie żal mi go...
Kiedyś człowieka nosiło po kraju, prywatnie i służbowo, i Polska nie wydawała się taka duża... A, i jeździło się pociągami lub PKS-em. A teraz, każdy ma samochód, a odległości jakby większe...
.
Ja dochodzę do wniosku, że cała Polska jest piękna oprócz miejsc, które skutecznie zepsuli ludzie.
Januszu, fotki romantyczne
Bo...
"...czucie i wiara silniej mówią do mnie
niż mędrca szkiełko i oko..."
Widzisz, Basiu z prosiaczkiem, bo ja trzymam się lata czterema łapami. I dobór roślin też sprawia, że tej jesieni jeszcze tak bardzo nie widać. Kocham zielone...
. A za moimi plecami pan w TV coś plecie o mrozie
.
Cześć, Sweety, chyba dobrze się domyślasz, co zrujnowało życie mojego kumpla...
.
Miałam, też na studiach, takiego kolegę, który z innych przyczyn zdurniał i postanowił, rzuciwszy żonę i dziecko, zostać kloszardem. Ale na szczęście znakomita większość jest normalna
.
Takich typów, jaki opisałaś, nie znam.
Mówisz, że byli też atrakcyjni, Januszu? Skąd wiesz? Tyle że ma Politechnice lub w Szkole Morskiej.
Ech, Robaczku, sama jeszcze nie wiesz, co polubisz po jednym dniu u mnie...
.
Agapanty będę wtaszczać po przymrozkach. Ale najpierw muszę je podzielić, bo rozsadziły donice. Rozumiem, że reflektujesz... Adresik będzie potrzebny.
Zimować w ciemnym chłodnym garażu mogą, stracą liście i zakwitną później niż moje, przechowywane w domu.
Asiu, Robaczku,właśnie tak to wygląda, faktycznie. Zieloniutko, świeżutko i miło.
I "kalafiory" tez zielone
.
Wiesz, Margo, teraz mam trzy koty, które dostarczają mi takich samych przyjemności ( z Kadabrą nawet pogadać można...). A pies, czyli kolejna Nikita... może... kiedyś...
Ciekawa jestem min sąsiadów, gdybym wybrała się na spacer z Szuwarkiem na smyczy
.
No to, nagadawszy się, jak z obcokrajowcami, aż ręce bolą;:306, teraz trochę zielonego.







I z zielonym przed oczami udaję się na niezasłużony (
) odpoczynek. Pa - Jagoda
Niemniej witam Was serdecznie.
"Gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus". Boże, kiedy to było...
Witaj, Sławku, dzięki,że spacerujesz ostrożnie, nie depcząc kotów
Wiesz, cieszę się, że przynajmniej koledzy z wojska mi nie grożą...
Paradoks dziejowy polega na tym, że był to bardzo przystojny, dobrze sytuowany chłopak, typowy lowelas, wiecznie otoczony wianuszkiem wielbicielek, a teraz... żony odeszły, synów nie lubi, kochany ojciec umarł i został sam z nielubianą, a wymagającą stałej opieki matką, no i swoimi pretensjami do świata. W sumie żal mi go...
Kiedyś człowieka nosiło po kraju, prywatnie i służbowo, i Polska nie wydawała się taka duża... A, i jeździło się pociągami lub PKS-em. A teraz, każdy ma samochód, a odległości jakby większe...
Ja dochodzę do wniosku, że cała Polska jest piękna oprócz miejsc, które skutecznie zepsuli ludzie.
Januszu, fotki romantyczne
"...czucie i wiara silniej mówią do mnie
niż mędrca szkiełko i oko..."
Widzisz, Basiu z prosiaczkiem, bo ja trzymam się lata czterema łapami. I dobór roślin też sprawia, że tej jesieni jeszcze tak bardzo nie widać. Kocham zielone...
Cześć, Sweety, chyba dobrze się domyślasz, co zrujnowało życie mojego kumpla...
Miałam, też na studiach, takiego kolegę, który z innych przyczyn zdurniał i postanowił, rzuciwszy żonę i dziecko, zostać kloszardem. Ale na szczęście znakomita większość jest normalna
Takich typów, jaki opisałaś, nie znam.
Mówisz, że byli też atrakcyjni, Januszu? Skąd wiesz? Tyle że ma Politechnice lub w Szkole Morskiej.
Ech, Robaczku, sama jeszcze nie wiesz, co polubisz po jednym dniu u mnie...
Agapanty będę wtaszczać po przymrozkach. Ale najpierw muszę je podzielić, bo rozsadziły donice. Rozumiem, że reflektujesz... Adresik będzie potrzebny.
Zimować w ciemnym chłodnym garażu mogą, stracą liście i zakwitną później niż moje, przechowywane w domu.
Asiu, Robaczku,właśnie tak to wygląda, faktycznie. Zieloniutko, świeżutko i miło.
I "kalafiory" tez zielone
Wiesz, Margo, teraz mam trzy koty, które dostarczają mi takich samych przyjemności ( z Kadabrą nawet pogadać można...). A pies, czyli kolejna Nikita... może... kiedyś...
Ciekawa jestem min sąsiadów, gdybym wybrała się na spacer z Szuwarkiem na smyczy
No to, nagadawszy się, jak z obcokrajowcami, aż ręce bolą;:306, teraz trochę zielonego.







I z zielonym przed oczami udaję się na niezasłużony (
-
Keetee
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8548
- Od: 15 paź 2010, o 00:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Jaguś ,....jakby ci sie ostały jakie nadprogramowe agapanty to ja bym baaardzo
chciała jak pamietasz
Pisz co chcesz w zamian
Miłęgo dnia
Miłęgo dnia
- gajowa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3220
- Od: 11 maja 2011, o 07:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: świętokrzyskie/Ponidzie
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Przejrzałam trochę wstecz...Twój ogród wspaniały...soczysty i delikatny zarazem
...ale Szuwarek w wersji romantycznej zdecydowanie wymiata
...ale Szuwarek w wersji romantycznej zdecydowanie wymiata
pozdrawiam - Ewa
Moje wątki
Moje wątki
- pelagia72
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8949
- Od: 2 mar 2009, o 21:09
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pomorskie
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Jago
Niesamowite, że w kuchni przechowywane tak pięknie kwitną
Nie przejmuj się szorstkim kolegom
Ja miewałam podobnych jak sweeti z liceum i ze studiów
Twój ogród nie ma jeszcze piętna jesieni
Chyba rzeczywiście czarujesz
Niesamowite, że w kuchni przechowywane tak pięknie kwitną
Nie przejmuj się szorstkim kolegom
Ja miewałam podobnych jak sweeti z liceum i ze studiów
Twój ogród nie ma jeszcze piętna jesieni
Chyba rzeczywiście czarujesz
- Sosenki4
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6846
- Od: 8 lut 2012, o 12:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
No i przepowiedziałaś tyrkę w ogrodzie. Wczoraj wykopałam I-szą część dalii, zostało drugie tyle, czyli taczka "ziemniaczków" i kolejna taczka kann.
Syn wyrozumiały, został w domu budując z klocków samoloty, dźwigi i inne sprzęty łacznie z mostami i wieżami, a mnie pozwolił samej pracować w ogrodzie.
Wpadałam do domu na kontrole, ale on zdziwiony, oznajmiał, ze bawi się świetnie imam się nie martwić.
Romantyczny kot zza marcinków- extra. Moje 4 jak zimniej się zrobiło, to w komplecie przy miskach czekają wieczorem. Do tego 2 psy i królika mamy na wykarmieniu. Jednak to nasi bracia mniejsi i kontakt z nimi bezcenny.
Syn wyrozumiały, został w domu budując z klocków samoloty, dźwigi i inne sprzęty łacznie z mostami i wieżami, a mnie pozwolił samej pracować w ogrodzie.
Wpadałam do domu na kontrole, ale on zdziwiony, oznajmiał, ze bawi się świetnie imam się nie martwić.
Romantyczny kot zza marcinków- extra. Moje 4 jak zimniej się zrobiło, to w komplecie przy miskach czekają wieczorem. Do tego 2 psy i królika mamy na wykarmieniu. Jednak to nasi bracia mniejsi i kontakt z nimi bezcenny.
-
JagiS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5047
- Od: 8 kwie 2012, o 14:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Dzień dobry i piękny
Moje miasto wygląda jakby prowadzono tu działania wojenne
. Na głównej ulicy sterty ziemi z gruzem, bokami transzeje dla piechoty, środkiem wąziutki przesmyk w kierunku Gdańska, którym dowodzi regulirowszczik w walonkach i fufajce, który władczym gestem zatrzymuje ruch kołowy, żeby po chwili (kiedy koparka przestanie się kręcić jak g... w przerębli) łaskawie pozwolić jechać dalej. Zaparkować nie ma gdzie, przed osiedlowym marketem wilcze doły w miejscu parkingu i panowie, latający z taczkami i bez taczek.
Normalny Sajgon
.
Ponieważ stwierdziliście, że w zielonych pokojach jesieni nie ma, czas najwyższy otworzyć Wam oczy, ona jednak jest i tego będą dowodzić dzisiejsze ilustracje.
Keetee, kochana, ja mam pamięć krótką, ale od czego jest kajecik...
.
Jak tylko przyjdzie jego pora, poleci do Ciebie.

Asiu, wielkie dzięki za uznanie dla urody zielonych pokoi
.
Ale przypominam sobie prośbę Moderatorów Naszego Forum, żeby nie cytować zdjęć, bo to sztucznie zapycha przestrzeń, która mogłaby być wypełniona nowymi fotkami.

Cześć, Barabello, żebyś wiedziała. Latem wszystko było usmażone i wymękolone, a zieleń jakaś taka szarawa. A teraz - soczysta i świeża. I niska temperatura roślinom bardziej pasuje niż palące słońce.
Gdzie Ibra
A kuku... tu jestem
.

Witaj, Gajowa, ładnie powiadasz? Cieszę się, że tak uważasz. I jesienne akcenty takie jakieś nie namolne...

Pel, kolegą się nie przejmuję, historyjkę przytoczyłam, bo wydała mi się ciekawa i rozśmieszyła mnie.
Czaruję
A jednak jesień się cichcem zakradła...

Wiesz, Sosenko, cały czas się bałam o Twoją harówkę z tymi daliami, kannami i co tam jeszcze posadziłaś wymagającego wykopywania. Ja się z tej zabawy wycofałam. Do wykopania mam tylko szczawik, eukomis i kilka dalijek z balii. A Ty... z tą taczką...w kółko Macieju...
.
Twój synek to fajny facet, a im będzie starszy, tym fajniejszy.
Moja koleżanka miała czterech synów, żyła sobie, jak królowa - niczego nie pozwolili jej robić.
Tak ich wychowała
. Też tak chciałam, ale... nie wyszło.
I zwierzyniec masz jak ta lala, no farmerka pełną gębą...
.

Na razie - Jagoda
Moje miasto wygląda jakby prowadzono tu działania wojenne
Normalny Sajgon
Ponieważ stwierdziliście, że w zielonych pokojach jesieni nie ma, czas najwyższy otworzyć Wam oczy, ona jednak jest i tego będą dowodzić dzisiejsze ilustracje.
Keetee, kochana, ja mam pamięć krótką, ale od czego jest kajecik...
Jak tylko przyjdzie jego pora, poleci do Ciebie.

Asiu, wielkie dzięki za uznanie dla urody zielonych pokoi
Ale przypominam sobie prośbę Moderatorów Naszego Forum, żeby nie cytować zdjęć, bo to sztucznie zapycha przestrzeń, która mogłaby być wypełniona nowymi fotkami.

Cześć, Barabello, żebyś wiedziała. Latem wszystko było usmażone i wymękolone, a zieleń jakaś taka szarawa. A teraz - soczysta i świeża. I niska temperatura roślinom bardziej pasuje niż palące słońce.
Gdzie Ibra

Witaj, Gajowa, ładnie powiadasz? Cieszę się, że tak uważasz. I jesienne akcenty takie jakieś nie namolne...

Pel, kolegą się nie przejmuję, historyjkę przytoczyłam, bo wydała mi się ciekawa i rozśmieszyła mnie.
Czaruję

Wiesz, Sosenko, cały czas się bałam o Twoją harówkę z tymi daliami, kannami i co tam jeszcze posadziłaś wymagającego wykopywania. Ja się z tej zabawy wycofałam. Do wykopania mam tylko szczawik, eukomis i kilka dalijek z balii. A Ty... z tą taczką...w kółko Macieju...
Twój synek to fajny facet, a im będzie starszy, tym fajniejszy.
Moja koleżanka miała czterech synów, żyła sobie, jak królowa - niczego nie pozwolili jej robić.
Tak ich wychowała
I zwierzyniec masz jak ta lala, no farmerka pełną gębą...

Na razie - Jagoda
-
Keetee
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8548
- Od: 15 paź 2010, o 00:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Jaguś jak się cieszę że masz kajecik
Ja ostatnio zapomniałam pin do karty ...pierwszy raz mi sie to zdarzyło...wczoraj hasło ....hm, starzeję się jak nic, kajecik zakładam i to szybko
Niedawno pamiętam pytałaś Majkę czy przebarwia jej się winobluszcz na domku i widzę ...doczekałaś się
Te czerwieniuchy są najładniejsze
A powiedz mi gdzie ty masz takie czadowe ,niebieskie drzwi...fantastyczne
Niedawno pamiętam pytałaś Majkę czy przebarwia jej się winobluszcz na domku i widzę ...doczekałaś się
A powiedz mi gdzie ty masz takie czadowe ,niebieskie drzwi...fantastyczne
- Lisica
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1464
- Od: 19 lut 2013, o 19:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Gdańsk i Ziemia Kaszubska
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Witaj Jagi!
Kaszubskie niebo, które zadedykowałaś mi na poprzedniej stronie wygląda jakby gdzieś pędziło....
Zastanawiam się skąd wiedziałaś, że moje dni właśnie tak wyglądają?
Przemieszczam się nieustannie, i to nie tylko fizycznie. Każdego dnia muszę resetować też swoją głowę i przestawiać myśli na inne tory.
A przecież.... mogłabym, dajmy na to, zająć miejsce na jakimś krzesełku pod Twoją jabłonią, ogon nonszalancko przerzucony przez oparcie, noga na nogę, jakiś (obowiązkowo!!!!) kieliszeczek w ręku
i snuć.... marzenia, refleksje, podsumowania, plany...
To tyle na mój temat. Teraz o kotach.
Gdyby nie Twoja uwaga, zaraz powtórzyłabym fenomenalne zdjęcie Kadabry ( a kuku!). I romantycznego Szuwarka i Wicka w błękitach.
A jeżeli chodzi o Prosiaczka vel Stefana - lepiej być nie mogło!!! Nader oryginalny kot trafił we właściwe ręce!
Wielkie uznanie dla Ciebie, Jagi oraz Agnieszki - szczęśliwej właścicielki pięknego kota!
Kłaniam się lisim ogonem
Kaszubskie niebo, które zadedykowałaś mi na poprzedniej stronie wygląda jakby gdzieś pędziło....
Zastanawiam się skąd wiedziałaś, że moje dni właśnie tak wyglądają?
Przemieszczam się nieustannie, i to nie tylko fizycznie. Każdego dnia muszę resetować też swoją głowę i przestawiać myśli na inne tory.
A przecież.... mogłabym, dajmy na to, zająć miejsce na jakimś krzesełku pod Twoją jabłonią, ogon nonszalancko przerzucony przez oparcie, noga na nogę, jakiś (obowiązkowo!!!!) kieliszeczek w ręku
To tyle na mój temat. Teraz o kotach.
Gdyby nie Twoja uwaga, zaraz powtórzyłabym fenomenalne zdjęcie Kadabry ( a kuku!). I romantycznego Szuwarka i Wicka w błękitach.
A jeżeli chodzi o Prosiaczka vel Stefana - lepiej być nie mogło!!! Nader oryginalny kot trafił we właściwe ręce!
Wielkie uznanie dla Ciebie, Jagi oraz Agnieszki - szczęśliwej właścicielki pięknego kota!
Kłaniam się lisim ogonem
Lisica
"Tylko błękit wciąga nas..."
"Tylko błękit wciąga nas..."
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Po prostu romantyczne kaciki Twojego zielonego krolestwa przedstawiasz w bardzo trafnych ujeciach, tak jak ten.JagiS pisze:Januszu, fotki romantyczneBo...
... Mówisz, że byli też atrakcyjni, Januszu? Skąd wiesz? Tyle że ma Politechnice lub w Szkole Morskiej.

Podejrzewam ze byli takze jacys atrakcyjni na studiach, nie sposob zeby byly same smoki
Moze nawet poznalas kogos takiego na dluzej
Przepraszam za brak polskich znaków diakrytycznych
... nie akceptuję nietolerancji, zawiści i kłamstwa - Janusz
... nie akceptuję nietolerancji, zawiści i kłamstwa - Janusz
- Kochammmkwiaty
- 1000p

- Posty: 2923
- Od: 25 maja 2012, o 09:30
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Pomorskie
- Kontakt:
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Jagódko - pokoje są wiecznie letnie - ale dobrze i niech tak będzie - są piękne i jedyne w swoim rodzaju,
Zadziwiają mnie Kalafiory i ich wieczność - ale mając takie doborowe towarzystwo nie dziwię się.
Ale fantastyczne zdjęcie Stefka na parapecie
widać, że za serce chwycił...
Chyba zaprogramowałaś go też na czytanie FO, jest nieodłącznym towarzyszem mojego poczytywania FO,
tylko główka mu chodzi zgodnie z ruchem myszki, czyta czyta...zmęczony pada i śpi.
Trzymaj się ciepło
Zadziwiają mnie Kalafiory i ich wieczność - ale mając takie doborowe towarzystwo nie dziwię się.
Ale fantastyczne zdjęcie Stefka na parapecie
Chyba zaprogramowałaś go też na czytanie FO, jest nieodłącznym towarzyszem mojego poczytywania FO,
tylko główka mu chodzi zgodnie z ruchem myszki, czyta czyta...zmęczony pada i śpi.
Trzymaj się ciepło
Agnieszka :) wątki: cz1 ,cz2,cz3 - aktualna
"Tylko od Ciebie zależy jak będziesz się czuła w swoim życiu"
"Tylko od Ciebie zależy jak będziesz się czuła w swoim życiu"
- ra_barbara
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2179
- Od: 15 sty 2010, o 10:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Już świętokrzyskie
- Kontakt:
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Musiałam zacytować ten bardzo trafny komentarz, bo tak samo myślę a pisanie moje nie takie wyraziste.Kochammmkwiaty pisze:pokoje są wiecznie letnie - ale dobrze i niech tak będzie - są piękne i jedyne w swoim rodzaju,
Jaguś jest u Ciebie jak w tym słynnym Baden-Baden
Piękno artystyczne w zielonych pokojach, które wzbudza podziw,natchnienie, inspiruje do działania
Ściskam Cię mocno-nocno
Ja skromny rabarbar
Abyście tylko potrafili położyć kwiaty pomiędzy smutnymi liśćmi życia! aktualny Co w trawie piszczy-2014-2017
Cz.1. cz.2. cz.3.Dziergam...bo lubię
Cz.1. cz.2. cz.3.Dziergam...bo lubię
-
JagiS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5047
- Od: 8 kwie 2012, o 14:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Witam, jak to fajnie pogawędzić z Wami wieczorową porą
.
Keetee, wiesz, ja stary belfer jestem jeszcze z epoki zeszytów, więc dla mnie kajecik to podstawa
. A o PINach nawet mi nie mów, bo to makabra po prostu, no, nie mam pamięci do cyfr za diabła
. Za to wiersze mogę cytować bez końca...
.
Faktycznie, doczekałam się przebarwień winobluszczu i w tym roku kolory są takie... powiedziałabym pastelowe i wysmakowane...
Te czadowe drzwi są od całkiem nie czadowej kanciapy, nazywanej czadowo Domkiem Ogrodnika
. Są w trakcie renowacji (próchnieją od dołu, niestety), jak skończę, to dopiero będą czadowe.
Dla Ciebie niezawodny Avalon.

Lisico, co jest
Co Cię tak miota fizycznie i mentalnie
Kiepsko
.
Choć z drugiej strony taka sytuacja nie pozwala na filc umysłowy...
.
Na odpoczynek na krzesełku w zielonych pokojach zapraszam nieustająco, ale futro musisz nastroszyć, bo chłodno. No chyba, że boska nalewka Cię rozgrzeje
.
Ech te koty, trzeba przyznać, że Stwórca miał bardzo dobry dzień, kiedy je tworzył
.
Ale tym razem nie kot, a Kohl, pardon, kapusta z biżuterią
.

Wiesz, Januszu, na mojej filologii było czterech facetów, z których o dwóch już co nieco wiesz
. Fajni byli właśnie na Politechnice, a najfajniejszy w Wyższej Szkole Morskiej.
A to kolejny romantyczny detal.

Agnieszka, gdyby Prosiaczek - Stefanek został u mnie, boję się, że Ibrakadabra pękłaby z zazdrości, bo pokonałby ją przywiązaniem i tym zaglądaniem w oczy
. I mnie złapał za serce, jak mało który kot...
Miło mi, że podoba Ci się mój ogród. Lubię, kiedy go ktoś chwali
.
Dla Ciebie kompozycja jesienna z niekonwencjonalnym elementem.

Baśka, druhu mój kielecki, chyba muszę sobie posadzić rabarbar na Twoja cześć
, tak fajnie myślisz i mówisz o moim ogrodzie.
Wymroziło Cię, biedaku, żal...
, ale za to plenery masz takie, że aż mnie skręca, i te grzyby, i w ogóle. A co Ci konkretnie mróz skosił
Może Cię pocieszy obraz "Martwa natura z kotem"
.

Mój ulubiony Ibrakadabra znów radosny i uśmiechnięty biegał po boisku, strzeliwszy Benfice dwa piękne gole

I koraliki na dobranoc - Jagoda
Keetee, wiesz, ja stary belfer jestem jeszcze z epoki zeszytów, więc dla mnie kajecik to podstawa
Faktycznie, doczekałam się przebarwień winobluszczu i w tym roku kolory są takie... powiedziałabym pastelowe i wysmakowane...
Te czadowe drzwi są od całkiem nie czadowej kanciapy, nazywanej czadowo Domkiem Ogrodnika
Dla Ciebie niezawodny Avalon.

Lisico, co jest
Choć z drugiej strony taka sytuacja nie pozwala na filc umysłowy...
Na odpoczynek na krzesełku w zielonych pokojach zapraszam nieustająco, ale futro musisz nastroszyć, bo chłodno. No chyba, że boska nalewka Cię rozgrzeje
Ech te koty, trzeba przyznać, że Stwórca miał bardzo dobry dzień, kiedy je tworzył
Ale tym razem nie kot, a Kohl, pardon, kapusta z biżuterią

Wiesz, Januszu, na mojej filologii było czterech facetów, z których o dwóch już co nieco wiesz
A to kolejny romantyczny detal.

Agnieszka, gdyby Prosiaczek - Stefanek został u mnie, boję się, że Ibrakadabra pękłaby z zazdrości, bo pokonałby ją przywiązaniem i tym zaglądaniem w oczy
Miło mi, że podoba Ci się mój ogród. Lubię, kiedy go ktoś chwali
Dla Ciebie kompozycja jesienna z niekonwencjonalnym elementem.

Baśka, druhu mój kielecki, chyba muszę sobie posadzić rabarbar na Twoja cześć
Wymroziło Cię, biedaku, żal...
Może Cię pocieszy obraz "Martwa natura z kotem"

Mój ulubiony Ibrakadabra znów radosny i uśmiechnięty biegał po boisku, strzeliwszy Benfice dwa piękne gole

I koraliki na dobranoc - Jagoda
- variegata
- 1000p

- Posty: 1990
- Od: 24 sie 2012, o 13:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Zakole Dolnej Wisły
Re: Zielone pokoje - królestwo Ibrakadabry, cz. 3
Jagoda, to nie martwa natura z kotem. To piękna kompozycja żywych roślin z kocim zadem
Ibrakadabra ma takie samo umaszczenie na grzbiecie jak mój Filemon, tylko mój bandyta nie ma skarpetek
Ibrakadabra ma takie samo umaszczenie na grzbiecie jak mój Filemon, tylko mój bandyta nie ma skarpetek
Dom na wsi i ogród wokół niego to spełnienie moich marzeń. Rośliny i zwierzęta- pasja i miłość. Pozdrawiam. Magda.
Ogród piaskowy w Zakolu Wisły cz.IV
Tak, lubię koty ;)
Ogród piaskowy w Zakolu Wisły cz.IV
Tak, lubię koty ;)


