Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 107 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  
Autor Wiadomość
piasek pustyni
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 1 paź 2013, o 19:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6530
Skąd: Kołobrzeg

 1 szt.
Phacops napisał(a):
Hm ciąć tego wilczomlecza? przyznam ze pierwsze słyszę aby takiej wielkości (w zasadzie to on jest mały) przycinać. One naturalnie powinny tworzyć taką kolumnę zasłaniającą główny pęd...

A dlaczego nie :D Ja swojego przycięłam nawet, jak był mniejszy tylko po to, by rozkrzewiał się. Jest to kwestia (moim zdaniem oczywiście) estetyki, gdyż dolne pędy, takie "gołe", nie są zbyt estetyczne zwłaszcza, gdy zaczynają korkowacieć. A że rośnie to olbrzymie, warto dbać o to, by miał odpowiedni wygląd, nie tylko warunki. Ale to oczywiście moje zdanie :D

_________________
Pozdrawiam - Żaneta. Madagaskar i reszta świata - aktualny cz. 5

Spis moich wątków

Góra   
  Zobacz profil      
 
Haworthia
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 1 paź 2013, o 19:57 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 44

 0 szt.
Ciekawy wątek, a te wasze roślinki - cudne ;:oj

_________________
Magda


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Malachitek
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 1 paź 2013, o 20:00 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1184
Skąd: Wrocław

 więcej niż 1 szt.
Dokładnie tak - ja nie mam warunków na to, żeby rośliny stały na podłodze, dlatego nie pozwalam wilczomleczowi rosnąć zbyt wysoko - ten drugi, który stoi w kuchni jest wyższy, ale według mnie brzydszy :wink: nie mam po prostu miejsca na dwumetrowe rośliny, dlatego co jakiś czas zaczynam z nim "od nowa".
Tym bardziej, że w tej doniczce wsadzone są cztery główne trzony - a mi podoba się bardziej, jak jest rozkrzewiony a nie po prostu wyrośnięty w górę :D
Obrazek
Taki pokrój mi odpowiada :)

_________________
Dorota
Malachitowy wątek parapetowo-balkonowy
Malachitowe sukulenty


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
piasek pustyni
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 1 paź 2013, o 20:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6530
Skąd: Kołobrzeg

 1 szt.
No to w kwestii estetyki tej E. trigona jesteśmy zgodne :D

_________________
Pozdrawiam - Żaneta. Madagaskar i reszta świata - aktualny cz. 5

Spis moich wątków

Góra   
  Zobacz profil      
 
Dumbledore
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 2 paź 2013, o 06:46 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 535

 0 szt.
Też bym takiego chciała, ale mam małe dziecko ;:86

_________________
Moje epi i inne ...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
piasek pustyni
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 2 paź 2013, o 11:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6530
Skąd: Kołobrzeg

 1 szt.
Gratuluję Maluszka, ale w czym Maluszek przeszkadza, by mieć tę euforbię? Ja też mam małe dzieci - trzy- i sześć lat, a rośliny są z nimi od początku...

_________________
Pozdrawiam - Żaneta. Madagaskar i reszta świata - aktualny cz. 5

Spis moich wątków

Góra   
  Zobacz profil      
 
Malachitek
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 2 paź 2013, o 12:55 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1184
Skąd: Wrocław

 więcej niż 1 szt.
Gosi chyba chodzi o to, że one są trujące. Ale według mnie wystarczy postawić początkowo w miejscu niedostępnym po prostu - ja mam cztery gryzonie, które jak je wypuszczam, to chyba ciężej upilnować niż dziecko :uszy i które dodatkowo uwielbiają grzebać w ziemi - a wilczomlecz stoi w tym samym pokoju. Kwestia kontroli i właśnie postawienia poza zasięgiem :wink: tym bardziej, że to dopiero kontakt z sokiem tych roślin jest drażniący.

_________________
Dorota
Malachitowy wątek parapetowo-balkonowy
Malachitowe sukulenty


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
piasek pustyni
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 2 paź 2013, o 13:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6530
Skąd: Kołobrzeg

 1 szt.
Oczywiście, domyśliłam się, że o to chodzi i dlatego wspomniałam o swoich dzieciach. Tak naprawdę kwestia ostrożności, i nie tylko z wilczomleczami. Dziecko, jak zje jakikolwiek kwiat (np. zamioculcas, który Gosia zdaje się, że ma), może mieć żołądkowe nieprzyjemności, więc w przypadku euforbii trzeba być tylko bardziej ostrożnym. :D Ale oczywiście każda Mama woli dmuchać na zimne, i ja to rozumiem jak najbardziej :D

_________________
Pozdrawiam - Żaneta. Madagaskar i reszta świata - aktualny cz. 5

Spis moich wątków

Góra   
  Zobacz profil      
 
Dumbledore
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 2 paź 2013, o 14:33 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 535

 0 szt.
Piasek pustyni - dzięki za gratulacje - Maluszek już nie taki dzidziuś, jak ten z ikonki, ale nie było emota z biegającym brzdącem :D Właśnie chodzi mi o to, że jest trujący jak napisała Dorota. Już swoje przeżyłam i wiem co potrafi, więc "dmucham na zimne" jak to powiedziałaś (napisałaś) :wink:
Zamioculcasy stoją u mnie bardzo wysoko (w sumie nawet się wkurzyłam jak je dostałam od teściowej ;:300 ...no, ale są :) )

_________________
Moje epi i inne ...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Karti
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 7 paź 2013, o 18:55 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 226
Skąd: Dolnyśląsk

 1 szt.
Malachitek - super pomysł z latarnią(to jest latarnia?) aż natchnęłaś mnie bym wymyśliła coś podobnego! :)

Masz może pomysł jak można odratować zalanego aloesa tego który rośnie w rozetach? Bo na razie wsadziłam do zwykłej ziemi wymieszanej z piaskiem i już sama nie wiem czy dobrze, czy coś innego powinnam zrobić.

A tak widziałam, że jest też rozmowa o ukorzenianiu gruboszy :) Może ja mogę coś dorzucić z własnego doświadczenia(choć jeszcze małe jest) :)?
Więc ja zawsze szczepkę do ukorzenienia trzymam co najmniej 2 doby do przyschnięcia potem do ziemi wymieszanej z piaskiem(około pół na pół - ale dokładnie nie wiem bo nie robię tego z wagą ;)) ) i podlewam jak inne sukulenty! do tej pory nie było przypadku który by się nie ukorzenił :)

_________________
Arleta
Moje wątki:
Roślinny pokój


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Malachitek
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 7 paź 2013, o 19:29 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1184
Skąd: Wrocław

 więcej niż 1 szt.
Tak, to taka latarenka ogrodowa - ja ogólnie gadżeciara jestem, kupiłam ją i nie bardzo wiedziałam co zrobić, a akurat wilczomlecz ma największą u mnie doniczkę (z domowych) dlatego tam wylądowała :D
Co do aloesa - zależy jak bardzo jest przelany. Jeśli nie gniją mu korzenie to przesadzenie (oczywiście doniczka z otworami na dnie) i bardzo oszczędne podlewanie powinno pomóc. Chociaż szczerze mówiąc to w doniczce z odpływem wody nigdy nie udało mi się przelać aloesa, nawet w zwykłej, uniwersalnej ziemi - może moje już się uodporniły na różne rzeczy ;:131
Ale dziewczyny ja nie jestem specjalistką w tym temacie, trochę tylko wiem i sama się uczę (często na błędach), dlatego nie trzymajcie się sztywno tego co piszę ;:306

_________________
Dorota
Malachitowy wątek parapetowo-balkonowy
Malachitowe sukulenty


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Karti
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 7 paź 2013, o 20:55 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 226
Skąd: Dolnyśląsk

 1 szt.
Jak go "dostawałam"(a raczej je bo to dwie sztuki) to aż woda z doniczki się wylewała(dooobra... przyznam się od znajomej z korytarza uprosiłam :)) ), mi mojego drzewiastego się też nigdy nie udało zalać!
Chyba czuję, że muszę niedługo się wybrać na targ i poszukać na starociach czegoś do moich roślinek :>
I zaopatrzyć się w większą gotówkę, bo zawsze jak mi zabraknie pieniędzy to widzę ładne doniczki! :oops:

Wszyscy uczymy się na błędach. Ale będziemy pięknie słuchać porad bo każda porada jest na wagę złota :) !

_________________
Arleta
Moje wątki:
Roślinny pokój


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Malachitek
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 9 paź 2013, o 17:17 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1184
Skąd: Wrocław

 więcej niż 1 szt.
Ojj ja też mam ten problem z gotówką, zresztą ja w ogóle nie lubię wydawać za dużo na osłonki/doniczki, najchętniej kupuję je na szrocie hurtowo, chociaż i tam ostatnio jest coraz drożej i ceny niemal jak w sklepie. No ale u jednej z forumowiczek podpatrzyłam malowane te najtańsze terakotowe doniczki i też sobie takie będę robić :tan
A jako, że nic nowego sukulentowego u mnie dawno nie było, to przywlokłam dzisiaj z pracy dwie małe haworcje! Rosły tam w takich gęstych rozetach... kompletnie nie wiem co to dokładnie, umiem rozpoznać tylko tyle, że z Haworthia - i nawet nie wiem czy muszą podrosnąć, żeby pokazać w pełni kim są? Bo tak po prawdzie to te maluchy mają się nijak do matecznych ;:224
A wyglądają tak (jako wyrodna "matka" wsadziłam je do pierwszej doniczki z ziemią która mi wpadła w ręce...):
Obrazek

_________________
Dorota
Malachitowy wątek parapetowo-balkonowy
Malachitowe sukulenty


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mataan
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 9 paź 2013, o 19:16 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 510

 1 szt.
Wyglądają na Haworthia fasciata. Szybko się rozrastają, często i chętnie kwitną, ogólnie: bestie nie do uśmiercenia :wink:

_________________
Mateusz


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Malachitek
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 9 paź 2013, o 19:22 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1184
Skąd: Wrocław

 więcej niż 1 szt.
Mateusz super, to coś dla mnie ;:306 dzięki wielkie za identyfikację, mam nadzieję, że się porządnie ukorzenią (bo na razie mają po jednym takim typowo odrostowym korzonku).

_________________
Dorota
Malachitowy wątek parapetowo-balkonowy
Malachitowe sukulenty


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mataan
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 9 paź 2013, o 19:28 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 510

 1 szt.
Na wiosnę posadziłem jedną sztukę. Teraz łącznie jest chyba 6 rozetek. Obecnie kwitnie 3 raz. Za pierwszym razem kwiatostan miał jakieś 40 centymetrów długości i porozgałęział się jak szalony. Moja ma lżejsze podłoże ;:204

_________________
Mateusz


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Malachitek
 Tytuł: Re: Malachitowe sukulenty
PostNapisane: 9 paź 2013, o 19:36 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1184
Skąd: Wrocław

 więcej niż 1 szt.
Bo moja wylądowała w podłożu przygotowanym dla hoi - po prostu hoja "nie dożyła" a doniczka tak stała pusta, to pierwsze co zrobiłam po wejściu do domu to wyciągnęłam szczepki z torebki i do ziemi :D chwilowo nie mam dla nich nic lepszego (to prawdopodobnie mieszanka ziemi uniwersalnej z kaktusową + styropian). Z braku laku muszą ukorzenić się w tym - skoro mówisz, że są takie nie do uśmiercenia? :D

_________________
Dorota
Malachitowy wątek parapetowo-balkonowy
Malachitowe sukulenty


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 107 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: tom_ek i 25 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *