Chory ogród i dylemat z przycinaniem na jesień
Chory ogród i dylemat z przycinaniem na jesień
Witam. W swoim ogrodzie posiadam kilkanaście gatunków roślin i krzewów. Mam dużo różaneczników, dereni i krzewuszek - to gatunki przeważające. Niestety mam nie mały problem i dylemat. Zacznę od problemu. Otóż, na wszystkich krzewach, a także na nie wymienionych powyżej berberysach, pojawił się mączniak prawdziwy. Oprócz niego są i mszyce, a także nierozpoznany przeze mnie czarny nalot na pęcherznicach i grabach. Różaneczniki są skrupulatnie poobgryzane (jest ich kilkanaście sztuk w różnych częściach ogrodu, i wszystkie wyglądają tak samo), dodatkowo mają zbrązowiałe niektóre liście, gdzie najbardziej uszkodzona część liścia jest wysuszona a obwódka pomarańczowo-rdzawa. Nie mam pojęcia co wcina różaneczniki, tym bardziej, że objedzone są także i inne rośliny, nawet te zarażone mączniakiem czy mszycami. Proszę Was forumowicze, doradźcie czym mogę zwalczyć te wszystkie paskudztwa.
Teraz dylemat. Jeśli wykonam jakiekolwiek opryski (mam nadzieję, że o tej porze roku mogę to robić), to czy o tej porze roku powinienem poprzycinać zarażone pędy krzewuszek, dereni, grabów, pęcherznic, tawuł, berberysów i różaneczników? Czy też wykonać sam oprysk i poczekać z cięciem czegokolwiek do wiosny? Boję się, że jeśli cokolwiek przytnę, to grzyb przeniknie w strukturę krzewu i zniszczy go nieodwracalnie...
Czy z różaneczników powinienem pousuwać chore liście lub całe pędy?
Proszę o pomoc bo nie wiem co robić. Cały ogród wygląda jak szpital pełen chorób bez ani jednego lekarza....
Teraz dylemat. Jeśli wykonam jakiekolwiek opryski (mam nadzieję, że o tej porze roku mogę to robić), to czy o tej porze roku powinienem poprzycinać zarażone pędy krzewuszek, dereni, grabów, pęcherznic, tawuł, berberysów i różaneczników? Czy też wykonać sam oprysk i poczekać z cięciem czegokolwiek do wiosny? Boję się, że jeśli cokolwiek przytnę, to grzyb przeniknie w strukturę krzewu i zniszczy go nieodwracalnie...
Czy z różaneczników powinienem pousuwać chore liście lub całe pędy?
Proszę o pomoc bo nie wiem co robić. Cały ogród wygląda jak szpital pełen chorób bez ani jednego lekarza....
- Waleria
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3604
- Od: 12 sty 2007, o 11:36
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Opole
Re: Chory ogród i dylemat z przycinaniem na jesień
Nie jest zbyt gęsto w tym ogrodzie? Mączniak kojarzy mi się z brakiem przewiewu i słońca.
Waleria
Re: Chory ogród i dylemat z przycinaniem na jesień
Na rabatach jest dość gęsto, ponieważ krzewy rozrosły się. Na pewno trzeba je przyciąć, ale tak jak w jednym z moich pytań, nie wiem czy powinienem to robić teraz gdy rośliny chorują i w ogóle o tym okresie czasu.... Oczywiście, pozostałe pytania są nadal otwarte i nadal istotne dla mnie. Ogrodnicy, pomóżcie! 

-
- 500p
- Posty: 942
- Od: 3 mar 2012, o 16:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Chory ogród i dylemat z przycinaniem na jesień
Ciężko nam wyobrazić sobie sytuacje, bo nikt z nas nie widzi twoimi oczami. Więc jakieś fotki były by mile widziane. Cięcie na pewno należy sobie odpuścić do wiosny, bo dodatkowo możesz osłabić rośliny... Ja osobiście zastosował bym w pierwszym żucie preparat owadobójczy o szerokim spektrum zastosowania. Po kilku dniach preparaty grzybobójcze... 2-3 opryski w odstępach 5-6 dni. Dostępne są również pałeczki nawozowe - grzybobójcze i były by mile widziane. Natomiast jeżeli chodzi o liście które opadną, to należało by je spalić...
Re: Chory ogród i dylemat z przycinaniem na jesień
Teraz nie wolno nic przycinać z uwagi na możliwość pobudzenia roślin do rośnięcia, a że mamy drugą połowę sierpnia ,nowe pędy ( które ruszą po opryskach i opanowaniu choroby ) zmarzną w pierwsze przymrozki.
Jak napisał Marcin dobrze by było żeby były zdjęcia.
Opryski Topsin na grzyba
Na mszyce Karate Zeon i inne robaki ssąco gryząco pożerające.
Oczywiście temperatura oprysku w granicach 18 st.cel w dni bezwietrzne i bezdeszczowe.
Reszta zdjecia do głębszej analizy chorób.
Oraz oczywiście dodam jeszcze jedną rzecz, żeby nie przyszło Ci do głowy aby nawieść nawozem rośliny dla podratowania stanu zdrowia .
Jedynie jeżeli już to po opanowaniu chorób różaneczniki nawozem nie zawierającym azotu.
Potas, fosfor i żelazo.Zero azotu.
Czekamy na fotki
Jak napisał Marcin dobrze by było żeby były zdjęcia.
Opryski Topsin na grzyba
Na mszyce Karate Zeon i inne robaki ssąco gryząco pożerające.
Oczywiście temperatura oprysku w granicach 18 st.cel w dni bezwietrzne i bezdeszczowe.
Reszta zdjecia do głębszej analizy chorób.
Oraz oczywiście dodam jeszcze jedną rzecz, żeby nie przyszło Ci do głowy aby nawieść nawozem rośliny dla podratowania stanu zdrowia .
Jedynie jeżeli już to po opanowaniu chorób różaneczniki nawozem nie zawierającym azotu.
Potas, fosfor i żelazo.Zero azotu.
Czekamy na fotki

Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Re: Chory ogród i dylemat z przycinaniem na jesień
A więc dodaje zdjęcia. Proszę, w miarę możliwości pomóżcie w ocenie przy każdym zdjeciu mówiąc o gatunku rośliny i co mam z nim począć.
Co do Opuchlaków, to widywałem osobnika - ba! do domu mi się ładuje nawet. Poważnie mówiąc, ręce opadają jak patrzę na rośliny. Opryski wykonam, ale z tym przycinaniem chyba się faktycznie do wiosny wstrzymam - choć sam nie wiem. Proszę o wskazówki i rady jak wspomniałem powyżej, mam nadzieję że fotki pomogą.
http://imageshack.us/v_images.php?uploads=14
Mam nadzieję, że zdjęcia wgrały się jak należy - robiłem to po raz pierwszy...
Co do Opuchlaków, to widywałem osobnika - ba! do domu mi się ładuje nawet. Poważnie mówiąc, ręce opadają jak patrzę na rośliny. Opryski wykonam, ale z tym przycinaniem chyba się faktycznie do wiosny wstrzymam - choć sam nie wiem. Proszę o wskazówki i rady jak wspomniałem powyżej, mam nadzieję że fotki pomogą.
http://imageshack.us/v_images.php?uploads=14
Mam nadzieję, że zdjęcia wgrały się jak należy - robiłem to po raz pierwszy...
-
- 500p
- Posty: 942
- Od: 3 mar 2012, o 16:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Chory ogród i dylemat z przycinaniem na jesień
Wygląda na to, że skucha z dodawaniem zdjęć. Jak robisz odpowiedz, to masz na dole okna dwa linki... Kliknij na któryś 

Re: Chory ogród i dylemat z przycinaniem na jesień
Kliknąłem, wstawiłem - i mam to samo co miałem. Wątek identyczny poruszyłem na ogrodowisko.pl. Tam zdjęcia wgrały się bez problemu, więc podsyłam link: http://www.ogrodowisko.pl/watek/3671-ch ... -na-jesien
RobertP2, dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Pytam od razu: dlaczego bez azotu? Ufam, że tak należy zrobić jak piszesz, ale zaciekawiło mnie to równocześnie.
Drodzy odpowiadający, proszę nie miejcie mi za złe, że odwołanie ze zdjęciami zrobiłem na inną stronę, ale zależy mi na roślinach, a nie na dodawaniu zdjęć w mało intuicyjny sposób. Nie twierdzę, że ten tu na forum jest skomplikowany, ale na pewno bardziej czasochłonny, stąd zastosowanie takiego a nie innego patentu przeze mnie. Zależy mi na roślinach - i to jest najważniejsze. To tak na marginesie.
RobertP2, dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Pytam od razu: dlaczego bez azotu? Ufam, że tak należy zrobić jak piszesz, ale zaciekawiło mnie to równocześnie.
Drodzy odpowiadający, proszę nie miejcie mi za złe, że odwołanie ze zdjęciami zrobiłem na inną stronę, ale zależy mi na roślinach, a nie na dodawaniu zdjęć w mało intuicyjny sposób. Nie twierdzę, że ten tu na forum jest skomplikowany, ale na pewno bardziej czasochłonny, stąd zastosowanie takiego a nie innego patentu przeze mnie. Zależy mi na roślinach - i to jest najważniejsze. To tak na marginesie.
Re: Chory ogród i dylemat z przycinaniem na jesień
Azot jest pierwiastkiem który powoduje ,, wyganianie '' roślin w zielone.Ruszą ponownie, a o tej porze to niedobrze.Szczególnie u różaneczników( ale i inne odczują ) przyjdzie mróz i zetnie wszystkie rośliny.
Pamiętaj, że rośliny zimozielone nigdy nie zasypiaja.Nawet w zimę soki krażą cały czas w roślinie, owszem odbywa się to wolniej, ale jednak .Inna jest transpiracja ( krążenie ) wody.
Widać ewidetnie grzyb, mszyca i inne.
Karate Zeon na robaki i mszyce, Topsin na grzyba.
Różaneczniki-najbardziej sparciałe liście oberwać i spalić, bo to siedlisko chorób.
Ten dereń to w jakim miejscu rośnie ? jak możesz zrób większe zbliżenie, bo to może być porażenie słoneczne.Ale mogę się mylić.
Wszystkie variegatki to mutacje genetyczne i są mniej odporne.
Co do nawozów.Można nawet zastosować naturalne.Popiół ze spalania drewna i odpadków roślinnych zawiera potas i fosfor.
Pamiętaj, że rośliny zimozielone nigdy nie zasypiaja.Nawet w zimę soki krażą cały czas w roślinie, owszem odbywa się to wolniej, ale jednak .Inna jest transpiracja ( krążenie ) wody.
Widać ewidetnie grzyb, mszyca i inne.
Karate Zeon na robaki i mszyce, Topsin na grzyba.
Różaneczniki-najbardziej sparciałe liście oberwać i spalić, bo to siedlisko chorób.
Ten dereń to w jakim miejscu rośnie ? jak możesz zrób większe zbliżenie, bo to może być porażenie słoneczne.Ale mogę się mylić.
Wszystkie variegatki to mutacje genetyczne i są mniej odporne.
Co do nawozów.Można nawet zastosować naturalne.Popiół ze spalania drewna i odpadków roślinnych zawiera potas i fosfor.
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Re: Chory ogród i dylemat z przycinaniem na jesień
Robertp2: Wysłałem Ci mail z załączonymi zdjęciami w oryginalnej rozdzielczości.
Wszystkim na forum dziękuję za zainteresowanie i pomocne rady. Zastosuję się do wskazówek Roberta, tak samo jak i on od początku zastanawiałem się nad sensownością jakichkolwiek cięć o tej porze roku i przy tak chorych roślinach.
Na przyszły sezon napiszę jeszcze jak wyglądają rośliny po zastosowaniu rad.
Jedna kwestia mnie nurtuje. Czy profilaktycznie warto jest zastosować teraz i w przyszłym roku, z częstotliwością raz w tygodniu, tzw. gnojówkę z pokrzywy w formie oprysku? Słyszałem, że to wzmacnia rośliny i chroni przed szkodnikami i chorobami. Co w tym kontekście (i patrząc pod względem mego ogrodu i chorób na nim występujących) jesteście mi w stanie podpowiedzieć?
Wszystkim na forum dziękuję za zainteresowanie i pomocne rady. Zastosuję się do wskazówek Roberta, tak samo jak i on od początku zastanawiałem się nad sensownością jakichkolwiek cięć o tej porze roku i przy tak chorych roślinach.
Na przyszły sezon napiszę jeszcze jak wyglądają rośliny po zastosowaniu rad.
Jedna kwestia mnie nurtuje. Czy profilaktycznie warto jest zastosować teraz i w przyszłym roku, z częstotliwością raz w tygodniu, tzw. gnojówkę z pokrzywy w formie oprysku? Słyszałem, że to wzmacnia rośliny i chroni przed szkodnikami i chorobami. Co w tym kontekście (i patrząc pod względem mego ogrodu i chorób na nim występujących) jesteście mi w stanie podpowiedzieć?
Re: Chory ogród i dylemat z przycinaniem na jesień
Na wstępie Witam wszystkich! jako świeża odkrywczyni uroków posiadania ogrodu - bardzo często tu zaglądam i dziękuję za wiele informacji, z których korzystam
Na Twoim zdjęciu zauważyłam krzak z chorymi liśćmi, pomarszczone, zawinięte do środka - takie same ma moja kalina koralowa (3 letnia). Miało to być od mszyc, psikałam kilka razy od wiosny (ciągle wracają) a liście i tak są cały czas pomarszczone. Proszę o radę co to i co robić. I jeszcze mam lubczyk - na łodyżkach od ziemi biało-szary nalot, jakby gniły? a liście zjedzone, zostaje sama "siateczka" co to? I do całej radości walczę z mączniakiem na berberysach (głupia myślałam, że to pyłek bo drogę w kostce robili
) ale 4xopryski i nic. Ps. całe podłoże wysypane korą. Eh, uroki... Może jest jakiś preparat,zeby nim cały ogródek za 1 zamachem od wszystkiego polać ale aby rosliny przeżyły
Pozdrawiam i czekam na opinie doświadczonych



Re: Chory ogród i dylemat z przycinaniem na jesień
Nie ma cudownego jestego oprysku na cały ogród
Czym było pryskane na mszyce i na maczniaka ?

Czym było pryskane na mszyce i na maczniaka ?
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Re: Chory ogród i dylemat z przycinaniem na jesień
Z głowy - na mszyce Substral i coś, na mączniaka Sumin i Target, pudełka mam w domu a ja jestem w pr*
Czy te pomarszczone, zwinięte do środka liście to sprawka mszyc?

Re: Chory ogród i dylemat z przycinaniem na jesień
No ładnie z pracy pisze
Na grzybka Topsin - uniwersalny.
Sprawdź w domu czy nie ma pod liściem żerowania szkodników.
poza tym zacznijmy od początku w jakim miejscu są posadzone berberysy ?
Mączniaki biorą się z wysokiej temperatury przy paradoksalnie wysokiej wilgotności powietrza.
Na lubczyk coś z ekologii
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=253

Na grzybka Topsin - uniwersalny.
Sprawdź w domu czy nie ma pod liściem żerowania szkodników.
poza tym zacznijmy od początku w jakim miejscu są posadzone berberysy ?
Mączniaki biorą się z wysokiej temperatury przy paradoksalnie wysokiej wilgotności powietrza.
Na lubczyk coś z ekologii
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=253
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Re: Chory ogród i dylemat z przycinaniem na jesień
dziękuję, będę obserwować i może zdjęcia - jak wrócę stąd gdzie jestem.... 
