Zresztą ja tutaj tyle o nich piszę, a może na twoim zdjęciu to wcale nie one
Mój ogród przy lesie cz.8
- Wanda7
- -Moderator Forum-.

- Posty: 16298
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
A mnie Tajeczko przypomnialaś o przylaszczkach. Miałam je kiedyś baaardzo dawno. To takie urocze małe kwiatuszki i na początku wiosny bardzo cieszą oczy i serce, szczególnie gdy uwijają się nad nimi pszczółki. Później jakoś mi ta kępka zanikła i zupełnie zapomniałam o istnieniu tej rośliny. A ponieważ ogromnie lubię kolor niebieski w ogrodzie, muszę się za przylaszczkami rozejrzeć i znów je posadzić. Miałam też kiedyś białe przylaszczki.
Zresztą ja tutaj tyle o nich piszę, a może na twoim zdjęciu to wcale nie one
Zresztą ja tutaj tyle o nich piszę, a może na twoim zdjęciu to wcale nie one
- czar_na
- 1000p

- Posty: 1245
- Od: 17 kwie 2012, o 15:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Dlaczego mnie tu jeszcze nie było ? Przejrzałam 8 część i zamarłam z zachwytu nad bogactwem kolorów i roślin.
Cudowny masz ogród i pięknie mieni się barwami o każdej porze roku.
Dopiero w tym roku odkryłam ,że chryzantemy i złocienie nie są tylko kwiatami nagrobnymi i cudownie rozświetlają ogród jesienią.
Będę podpatrywać jakie masz odmiany i mam nadzieję ,że jesień i u mnie będzie kolorowa
Pozdrawiam cieplutko!
Cudowny masz ogród i pięknie mieni się barwami o każdej porze roku.
Dopiero w tym roku odkryłam ,że chryzantemy i złocienie nie są tylko kwiatami nagrobnymi i cudownie rozświetlają ogród jesienią.
Będę podpatrywać jakie masz odmiany i mam nadzieję ,że jesień i u mnie będzie kolorowa
Pozdrawiam cieplutko!
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11366
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Agniesiu u mnie poprzedniej zimy także większość krokusów wymarzła, pozostały tylko te, które rosły w zacisznym miejscu i były grubiej obsypane korą.
Jesienią trochę dosadziłam, ale widziałam, że już u niektórych szczypiorek na wierzchu, myślę, że za wcześnie jesienią posadziłam, nie wiem, jak przezimują.
Szkoda twoich krokusów, ale o to, że będzie u Ciebie pusto, nie musisz się martwić, gdyż w Twoim ogrodzie jest zawsze bajecznie kolorowo.
Kasiu co to znaczy, że szpadelkiem podzieliłaś krokusy jesienią, nie chcesz chyba powiedzieć, że je tym szpadlem uszkodziłaś?
Mnie często się zdarza uszkodzić cebulki już rosnące przy sadzeniu nowych jesienią, trudno trafić w wolne miejsce .
Myślę, że do spotkania wydobrzeję, ale strasznie powoli idzie mi to zdrowienie.
Dbaj o siebie, najważniejsze nie zadawnić choroby, tak jak ja.
Chora jeździłam do wnuczka, w dodatku święta, Nowy Rok i tak mi się nazbierało.
Do zobaczenia na spotkaniu.
Marysiu te zimowe grzyby mam co roku w kilku miejscach w ogrodzie, jesienią czerwone muchomory, ogród wtedy wydaje się taki naturalny.
Nie wiem dlaczego w moim ogrodzie nie chcą rosnąć grzyby jadalne, na początku były maślaki, ale także się wyniosły.
Jednak zaraz za ogrodzeniem w moim brzozowym lasku było grzybów zatrzęsienie w tym roku.
Prawdziwki, babki, koźlarze i trochę podgrzybków. Na okolicznych łąkach przy lesie rosły opieńki.
Janku i tu się mylisz.
Nie było jeszcze różowego, więc moje zanudzanie szybko się nie skończy.
Chyba, że znów mi się coś poprzestawiało, jak z tymi kotami, które były, a ja ich nie widziałam.
Co to choroba robi z człowieka.
Dziękuję za odwiedziny.
Bogusiu witaj.
Tak mi się marzy ciepło i żeby móc pojeździć po ogrodniczych, wybierać nowe roślinki, albo przynajmniej oglądać.
Wypisywanie to nie to samo.
To jest najlepsza terapia, która dale radość, a człowiek szczęśliwy, to zdrowy, prawda?
Wandziu moje przylaszczki, to takie pospolite, z lasu, gdyż u nas lasy są pełne przylaszczek, zawilców i miodunek.
Jak nie miałam ogrodu, to każdą wolną chwilę spędzałam w wiosennym lesie, te kolorowe dywany kwiatów są przecudnej urody.
Białe przylaszczki muszą być śliczne, jeszcze takich nie widziałam, szkoda, że je utraciłaś.
Aniu witaj.
Jakże się cieszę z nowego gościa.
Podziwiam Cię, że zechciałaś obejrzeć 8 części mojego ogrodu, pomimo tylu piękniejszych na forum, dziękuję.
Chryzantem dużo mi wymarzło, trochę kupiłam sadzonek na targu, nie wiem jednak, czy to zimujące.
Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam ponownie .






Jesienią trochę dosadziłam, ale widziałam, że już u niektórych szczypiorek na wierzchu, myślę, że za wcześnie jesienią posadziłam, nie wiem, jak przezimują.
Szkoda twoich krokusów, ale o to, że będzie u Ciebie pusto, nie musisz się martwić, gdyż w Twoim ogrodzie jest zawsze bajecznie kolorowo.
Kasiu co to znaczy, że szpadelkiem podzieliłaś krokusy jesienią, nie chcesz chyba powiedzieć, że je tym szpadlem uszkodziłaś?
Mnie często się zdarza uszkodzić cebulki już rosnące przy sadzeniu nowych jesienią, trudno trafić w wolne miejsce .
Myślę, że do spotkania wydobrzeję, ale strasznie powoli idzie mi to zdrowienie.
Dbaj o siebie, najważniejsze nie zadawnić choroby, tak jak ja.
Chora jeździłam do wnuczka, w dodatku święta, Nowy Rok i tak mi się nazbierało.
Do zobaczenia na spotkaniu.
Marysiu te zimowe grzyby mam co roku w kilku miejscach w ogrodzie, jesienią czerwone muchomory, ogród wtedy wydaje się taki naturalny.
Nie wiem dlaczego w moim ogrodzie nie chcą rosnąć grzyby jadalne, na początku były maślaki, ale także się wyniosły.
Jednak zaraz za ogrodzeniem w moim brzozowym lasku było grzybów zatrzęsienie w tym roku.
Prawdziwki, babki, koźlarze i trochę podgrzybków. Na okolicznych łąkach przy lesie rosły opieńki.
Janku i tu się mylisz.
Nie było jeszcze różowego, więc moje zanudzanie szybko się nie skończy.
Chyba, że znów mi się coś poprzestawiało, jak z tymi kotami, które były, a ja ich nie widziałam.
Co to choroba robi z człowieka.
Dziękuję za odwiedziny.
Bogusiu witaj.
Tak mi się marzy ciepło i żeby móc pojeździć po ogrodniczych, wybierać nowe roślinki, albo przynajmniej oglądać.
Wypisywanie to nie to samo.
To jest najlepsza terapia, która dale radość, a człowiek szczęśliwy, to zdrowy, prawda?
Wandziu moje przylaszczki, to takie pospolite, z lasu, gdyż u nas lasy są pełne przylaszczek, zawilców i miodunek.
Jak nie miałam ogrodu, to każdą wolną chwilę spędzałam w wiosennym lesie, te kolorowe dywany kwiatów są przecudnej urody.
Białe przylaszczki muszą być śliczne, jeszcze takich nie widziałam, szkoda, że je utraciłaś.
Aniu witaj.
Jakże się cieszę z nowego gościa.
Podziwiam Cię, że zechciałaś obejrzeć 8 części mojego ogrodu, pomimo tylu piękniejszych na forum, dziękuję.
Chryzantem dużo mi wymarzło, trochę kupiłam sadzonek na targu, nie wiem jednak, czy to zimujące.
Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam ponownie .






- czar_na
- 1000p

- Posty: 1245
- Od: 17 kwie 2012, o 15:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Przejrzałam tylko 8 część a teraz lecę od początku ,bo tak mnie ta ostatnia wciągnęła. Czytałam w jakimś magazynie ogrodniczym ,że drobnokwiatowe nie wymarzają a te z większymi kwiatami nie są zimujące ale widzę ,że to nie reguła ?
Nie mów, że są ładniejsze ogrody , bo ogród to rośliny a tych kolekcję masz imponującą - gdybym miała taki ogród była bym dumna i blada
Nie mów, że są ładniejsze ogrody , bo ogród to rośliny a tych kolekcję masz imponującą - gdybym miała taki ogród była bym dumna i blada
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11366
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Aniu jesteś kochana, że tak mówisz.
Ja miałem takie drobnokwiatowe chryzantemy, które były kilka lat u mnie, ale ta bezśnieżna zima je wykończyła.
Idę zwiedzać do Ciebie, pa, pa.
Ja miałem takie drobnokwiatowe chryzantemy, które były kilka lat u mnie, ale ta bezśnieżna zima je wykończyła.
Idę zwiedzać do Ciebie, pa, pa.
-
tade k
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 6869
- Od: 5 lis 2010, o 20:56
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Tereniu , jakbyś chciała , mam kilka odmian chryzantem . Różowe niepełne , bordowe i żółte pełna. U mnie też połowa odmian padła i to te ładniejsze. 
- malgocha1960
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 15606
- Od: 8 lut 2010, o 18:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Polska
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Tereniu,jedziesz wspomnienia kolorami,błekit tez piekny w ogrodzie.Niektórzy maja jakies swoje ulubione kolory kwiatów,a ja jakos nie mogę tego powiedzieć,wszystkie kolory lubie i chyba wszystkie kolory mam pomieszane bez wydzielania na rabatach.
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11366
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Tadziu kochany jesteś, że o mnie pomyślałeś, ale właśnie te chryzantemy o których piszesz u mnie także ocałały.
Widocznie są najbardziej mrozoodporne.
Zmarzły mi różowe pełne, białe, żółte igiełkowe i brązowe, ale brązowe mam od Uleczki ze spotkania i one mi przezimowały.
Mówisz o różowej pojedynczej, czy to Clara Curtis,? ona jest bardzo odporna.
Małgosia ja także podobnie do Ciebie uwielbiam wszystkie kolory w ogrodzie, może tylko trochę mniej żółty i na rabatach nie dobieram kolorów zupełnie.
Mam tylko jedną rabatę w kolorze biało- różowym, powstałą w miejscu po zlikwidowanym ognisku.
Tam rosną głównie hortensje bukietowe, a pośrodku róża RU.
Widocznie są najbardziej mrozoodporne.
Zmarzły mi różowe pełne, białe, żółte igiełkowe i brązowe, ale brązowe mam od Uleczki ze spotkania i one mi przezimowały.
Mówisz o różowej pojedynczej, czy to Clara Curtis,? ona jest bardzo odporna.
Małgosia ja także podobnie do Ciebie uwielbiam wszystkie kolory w ogrodzie, może tylko trochę mniej żółty i na rabatach nie dobieram kolorów zupełnie.
Mam tylko jedną rabatę w kolorze biało- różowym, powstałą w miejscu po zlikwidowanym ognisku.
Tam rosną głównie hortensje bukietowe, a pośrodku róża RU.
-
tade k
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 6869
- Od: 5 lis 2010, o 20:56
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Nie wiem Tereniu jaka to odmiana , jest kilka podobnych , płatki ma podobne do jeżówki różowej.
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11366
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Tadziu dlatego pytam, gdyż jest jeszcze taka różowa chryzantema, ale o podwójnych płatkach, półpełna, uprosiłam taką panią, co sprzedaje koło nas kwiaty i przyniesie mi sadzonkę wiosną.
Ta podobna do jeżówki, to myślę Clara Kurtis, ale mogę się mylić.
Ta podobna do jeżówki, to myślę Clara Kurtis, ale mogę się mylić.
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Tajeczko
powiedz mi proszę- jaką średnicę ma twój świerk serbski? Bo próbuję 'ogarnąć' rabatę koło mojego malucha i nie wiem ile miejsca mu zostawić. A w necie rozbieżności od 2 do 6 m
Cudowne przylaszczki.
Ja zasadziłam na jesieni trzy różne- ciekawe czy doczekam się w tym roku chociaż jednego kwiatuszka.
No i prześliczny urdzik. 
Cudowne przylaszczki.
- Grazka226
- 1000p

- Posty: 1356
- Od: 12 mar 2012, o 13:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Witam Tajeczko
Piękne zdjęcia
i energia aż kipi z nich
dziękuję
Clematis bajeczny, ja mam cztery i nie bardzo u mnie chcą rosnąć, może wiesz jaka jest przyczyna 
Aktualny wątek http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... 40&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Trzymaj się z dala od ludzi, którzy próbują pomniejszać Twoje ambicje. Mali ludzie zawsze tak robią, a naprawdę wielcy sprawiają, że czujesz, że i Ty możesz być wielki. Mark Twain
Trzymaj się z dala od ludzi, którzy próbują pomniejszać Twoje ambicje. Mali ludzie zawsze tak robią, a naprawdę wielcy sprawiają, że czujesz, że i Ty możesz być wielki. Mark Twain
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11366
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Witaj Aniu.
Dawno nie było Cię na forum, więc tym bardziej się cieszę z odwiedzin .
Świerk serbski jest pięknym iglakiem, nie sprawiającym problemów, ale bardzo mocno się rozrasta, podobnie, jak świerki pospolite.
Mój ma 12 lat i nie mierzyłam, ile ma średnicy, ale z pewnością nie mniej, jak 4m, więc potrzebuje dużo miejsca w ogrodzie.
Ja swojemu muszę podcinać boczne gałązki, żeby dojść do pozostałych roślin, które wcisnęłam za świerka, a on jeszcze cały czas rośnie.
Moje przylaszczki są takie pospolite, nie odmianowe, więc co roku kwitną, tylko wiosną trzeba przycinać stare listki.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Grażynko te klematisy na zdjęciach, to jeden Jackmani, drugi alpejski, one rosną bez problemowo.
Jeśli chodzi o wielkokwiatowe, to u mnie bardzo słabiutkie.
Niby pozbyłam się ostatnio uwiądu, ale bardzo szybko zasychają im liście i nie jest moim zdaniem choroba, tylko złe warunki w moim ogrodzie.
Ziemia sucha, piaszczysta i kwaśna, ale bardzo lubię te pnącza i raczej nie zrezygnuję z ich uprawy.
Na wiosnę postanowiłam potraktować je preparatem Asahi.
Sprawdził się przy różach, które o wiele lepiej rosły, nie wymagały oprysków od chorób, więc może poprawi także kondycję klematisów. Co roku wiosną podsypuję także dolomitem, żeby podwyższyć pH gleby.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Jeszcze trochę niebieskich kolorów w ogrodzie.











Dawno nie było Cię na forum, więc tym bardziej się cieszę z odwiedzin .
Świerk serbski jest pięknym iglakiem, nie sprawiającym problemów, ale bardzo mocno się rozrasta, podobnie, jak świerki pospolite.
Mój ma 12 lat i nie mierzyłam, ile ma średnicy, ale z pewnością nie mniej, jak 4m, więc potrzebuje dużo miejsca w ogrodzie.
Ja swojemu muszę podcinać boczne gałązki, żeby dojść do pozostałych roślin, które wcisnęłam za świerka, a on jeszcze cały czas rośnie.
Moje przylaszczki są takie pospolite, nie odmianowe, więc co roku kwitną, tylko wiosną trzeba przycinać stare listki.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Grażynko te klematisy na zdjęciach, to jeden Jackmani, drugi alpejski, one rosną bez problemowo.
Jeśli chodzi o wielkokwiatowe, to u mnie bardzo słabiutkie.
Niby pozbyłam się ostatnio uwiądu, ale bardzo szybko zasychają im liście i nie jest moim zdaniem choroba, tylko złe warunki w moim ogrodzie.
Ziemia sucha, piaszczysta i kwaśna, ale bardzo lubię te pnącza i raczej nie zrezygnuję z ich uprawy.
Na wiosnę postanowiłam potraktować je preparatem Asahi.
Sprawdził się przy różach, które o wiele lepiej rosły, nie wymagały oprysków od chorób, więc może poprawi także kondycję klematisów. Co roku wiosną podsypuję także dolomitem, żeby podwyższyć pH gleby.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Jeszcze trochę niebieskich kolorów w ogrodzie.











- lora
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10593
- Od: 25 maja 2010, o 13:43
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
wspaniale że wkleiłaś taki cudny niebieski świat kwiatów...ciepełko od nich bije...
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11366
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Witaj Misiu.
Właśnie byłam u Ciebie i podziwiałam piękny krajobraz.
Ja także lubię niebieski kolor w ogrodzie, a kwiatów niebieskich nie ma zbyt dużo.
Marzy mi się jeszcze len, dawniej posiałam, ale to krótkowieczna bylina i wyginął.
Właśnie byłam u Ciebie i podziwiałam piękny krajobraz.
Ja także lubię niebieski kolor w ogrodzie, a kwiatów niebieskich nie ma zbyt dużo.
Marzy mi się jeszcze len, dawniej posiałam, ale to krótkowieczna bylina i wyginął.

