Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 8
- bwoj54
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6792
- Od: 8 wrz 2012, o 08:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: lubuskie
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 8
Wandziu!...przeglądając wątek Ewy natrafiłam na cenne Twoje rady odnośnie nasadzeń po kilka szt. roślin tego samego gatunku / ciekawszy efekt / ....dziękuję
....skorzystam ... Miłego weekendu... 
"Ogród jest nie tylko rozkoszą dla oka, ale i ukojeniem dla duszy "(...) Pozdrawiam! Bogusia
Mój ogród na fotografii cz.10 Moje wątki
Mój ogród na fotografii cz.10 Moje wątki
-
tade k
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 6869
- Od: 5 lis 2010, o 20:56
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 8
Wandziu , całe Lubelskie gliniaste , tylko u mnie i Jagusi piach , a moja działka w samym środku piaszczystego terenu. Wydaje się , że bez jest wyższy , 160 to norma. Miałem obawy że wyżej może urosnąć.

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 8
...Bo Wandzia nikomu nie jest obojętnaKeetee pisze:Wandziu co Ty z nami robisz ,dzis i mi i Aguni sie śniłaś![]()
Wandziu, zaglądam regularnie, mniej piszę... jakoś tak przy gorszej pogodzie jestem mniej wylewna - wybacz
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego piątku i całego weekendu!
- nena08
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2648
- Od: 8 lut 2012, o 10:06
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 8
Wandziu, jak zobaczyłam Twoje coleusy, to przypomniałam sobie o nie posadzonych sadzonkach. Więc zamiast świątecznych porządków zajmowałam się wczoraj sadzeniem. Przy okazji posadziłam część hippearastrum.
- Wanda7
- -Moderator Forum-.

- Posty: 16298
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 8
Effka, bardzo dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam. Zapraszam w każdej wolnej chwili
Marysiu.k55 w tej donicy z białymi niecierpkami mam posadzonego miskanta Arabesque. Jeszcze nie zimował u mnie. Zostawiłam go tak teraz w tej donicy i nie zabezpieczałam. Myślę, że docelową wysokość ma około 1,20cm. W czasie normalnych zim takie trawy powinny spokojnie przetrwać. Zobaczymy...

Zeniu, masz rację, gdy już jest styczeń, człowiek czuje się raźniej. I dni są dłuższe, i plany stają się bardziej realne. Wszystko idzie ku nowemu - my i cały świat
AgaNet, dziękuję za podrowienia i wzajemnie ślę ci wszystkiego dobrego
Miriam, dziękuję za rady lawendowe.
Zamierzam właśnie tak powtykać kawałki lawendy. Nie będę o nie dbać, tak jak radzisz. A w ogóle to lawendę też można by posadzić w donicy. Ładnie by wyglądała taka donicw wśród róż, prawda? Co do agapanta, to patrz niżej.

Ewamaj, Miriam, iga23, ja mam tego agapanta chyba już z 5 lat. Pierwszego roku też nie kwitł, ale po tem rok za rokiem miał coraz wiećej pędów. Donicę zabieram na zimę do nieogrzewanego garażu z małym okienkiem. Właściwie to jest prawie ciemno. Zanoszę tam i zapominam. Nawet nie chodzę podlewać. Teraz liście ma żółte, takie jak hosty na jesieni. Niedługo odpadną. W kwietniu wyciągam donicę do pokoju i czekam do maja z wystawieniem na dwór. Przeważnie jak ją wyciągam z garażu, to już coś zielonego widzę. Przez te lata nie zmieniałam w nim nawet ziemi. Wiosną tylko sypię po wierzchu azofoską i porządnie podlewam.


Piotrze, witaj u mnie chyba po raz pierwszy. MIło, że mnei odwiedziłeś. Ścieżek mam u siebie sporo. Trawnik wskutek sporego zacienienia ogrodu mam marniutki i dlatego wolę zrobić nawierzchnię z kamieni niż patrzyć na byle jaką wyłysiałą trawę i tylko się denerwować. Zobacz, to jedna z takich kamiennych ścieżek.

Małgocha, Rewi, koleusy w tych donicach są z twoich listków Małgosiu. Wzięłam na przechowanie na parapety, ale tak samo jak u ciebie, rewelacji nie ma. Powyciągało się toto i tak jakoś biednie wygląda. Nie wiem, czy dotrwają do wiosny. Jeśli nie, to już na przyszły rok nie będę próbować. Rewi, koleusy padły ci w domu, czy na dworzu? Bo na dworzu to one jednak świetnie rosną. Wystarczy czubek uszczkną i wetknąć do gruntu, a zaraz się ładnie przyjmie. W domu, niestety, klapa, przynajmniej u mnie. Nena08, a skąd ty teraz miałaś sadzonki koleusów? Pewnie w wodzie siedziały, tak? Bardzo jestem ciekawa, jak ci się przechowają. Najbardziej zalezy mi na tych na zdjęciu niżej, bo nigdy takich nie miałam i nie widziałam w sklepach, a dostałam liście od szwagierki.
Keetee, oj Dorotko, Dorotko, ale miałam rano ubaw z tych waszych snów.Wszystko się nam w głowach plecie od tego FO.
Bogusiu, postanowiłam się trzymać tej zasady jakiś czas temu. Trudno mi idzie, ale się na razie trzymam
Tadziu, piaszczystą ziemię, mimo że w lubelskiem, ma także Tajka. W takim gliniastym zagłębiu akurat na was musiało bidaki trafić. Liliowce chyba też polubiłyby trochę giny, jak myślisz?
Aguniada, miło mi, że wpadasz, choć nic nie piszesz. Ja mogę też to samo powiedzieć o sobie. Czasem pomysłu brak na pisanie posta. Także mam nadzieję na przyszłe spotkania i pogaduszki
Marysiu.k55 w tej donicy z białymi niecierpkami mam posadzonego miskanta Arabesque. Jeszcze nie zimował u mnie. Zostawiłam go tak teraz w tej donicy i nie zabezpieczałam. Myślę, że docelową wysokość ma około 1,20cm. W czasie normalnych zim takie trawy powinny spokojnie przetrwać. Zobaczymy...

Zeniu, masz rację, gdy już jest styczeń, człowiek czuje się raźniej. I dni są dłuższe, i plany stają się bardziej realne. Wszystko idzie ku nowemu - my i cały świat
AgaNet, dziękuję za podrowienia i wzajemnie ślę ci wszystkiego dobrego
Miriam, dziękuję za rady lawendowe.

Ewamaj, Miriam, iga23, ja mam tego agapanta chyba już z 5 lat. Pierwszego roku też nie kwitł, ale po tem rok za rokiem miał coraz wiećej pędów. Donicę zabieram na zimę do nieogrzewanego garażu z małym okienkiem. Właściwie to jest prawie ciemno. Zanoszę tam i zapominam. Nawet nie chodzę podlewać. Teraz liście ma żółte, takie jak hosty na jesieni. Niedługo odpadną. W kwietniu wyciągam donicę do pokoju i czekam do maja z wystawieniem na dwór. Przeważnie jak ją wyciągam z garażu, to już coś zielonego widzę. Przez te lata nie zmieniałam w nim nawet ziemi. Wiosną tylko sypię po wierzchu azofoską i porządnie podlewam.


Piotrze, witaj u mnie chyba po raz pierwszy. MIło, że mnei odwiedziłeś. Ścieżek mam u siebie sporo. Trawnik wskutek sporego zacienienia ogrodu mam marniutki i dlatego wolę zrobić nawierzchnię z kamieni niż patrzyć na byle jaką wyłysiałą trawę i tylko się denerwować. Zobacz, to jedna z takich kamiennych ścieżek.

Małgocha, Rewi, koleusy w tych donicach są z twoich listków Małgosiu. Wzięłam na przechowanie na parapety, ale tak samo jak u ciebie, rewelacji nie ma. Powyciągało się toto i tak jakoś biednie wygląda. Nie wiem, czy dotrwają do wiosny. Jeśli nie, to już na przyszły rok nie będę próbować. Rewi, koleusy padły ci w domu, czy na dworzu? Bo na dworzu to one jednak świetnie rosną. Wystarczy czubek uszczkną i wetknąć do gruntu, a zaraz się ładnie przyjmie. W domu, niestety, klapa, przynajmniej u mnie. Nena08, a skąd ty teraz miałaś sadzonki koleusów? Pewnie w wodzie siedziały, tak? Bardzo jestem ciekawa, jak ci się przechowają. Najbardziej zalezy mi na tych na zdjęciu niżej, bo nigdy takich nie miałam i nie widziałam w sklepach, a dostałam liście od szwagierki.
Keetee, oj Dorotko, Dorotko, ale miałam rano ubaw z tych waszych snów.Wszystko się nam w głowach plecie od tego FO.
Bogusiu, postanowiłam się trzymać tej zasady jakiś czas temu. Trudno mi idzie, ale się na razie trzymam
Tadziu, piaszczystą ziemię, mimo że w lubelskiem, ma także Tajka. W takim gliniastym zagłębiu akurat na was musiało bidaki trafić. Liliowce chyba też polubiłyby trochę giny, jak myślisz?
Aguniada, miło mi, że wpadasz, choć nic nie piszesz. Ja mogę też to samo powiedzieć o sobie. Czasem pomysłu brak na pisanie posta. Także mam nadzieję na przyszłe spotkania i pogaduszki
-
piotrkalisz
- 200p

- Posty: 236
- Od: 8 paź 2012, o 19:53
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: JURA - Sieraków k. Złotego Potoku
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 8
Wandziu dziękuję za fotę ścieżki ... to coś dla mnie ...pomyślę co ja mogę zrobić u siebie ... ale agapant piękny ale to nie dla mnie kwiat
Mój Sieraków - Zapraszam Piotr
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 8&start=98" onclick="window.open(this.href);return false;
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 8&start=98" onclick="window.open(this.href);return false;
- sweety
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 14108
- Od: 20 mar 2012, o 09:37
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie, Podbeskidzie
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 8
Agapant na prawdę zjawiskowy
Śliczny widok na taras.
Co do koleusów faktycznie masz oryginalne. Takich akurat nie mam, ale te zdobyte na forum i z tych, które kupiłam zrobiłam sadzonki. Jak na razie świetnie rosną w pomieszczeniu gospodarczym, gdzie utrzymuję temperaturę na poziomie około 18 stopni. Oby dotrwały do maja, bo wcześniej raczej ich nie wystawię...
Co do koleusów faktycznie masz oryginalne. Takich akurat nie mam, ale te zdobyte na forum i z tych, które kupiłam zrobiłam sadzonki. Jak na razie świetnie rosną w pomieszczeniu gospodarczym, gdzie utrzymuję temperaturę na poziomie około 18 stopni. Oby dotrwały do maja, bo wcześniej raczej ich nie wystawię...
- Wanda7
- -Moderator Forum-.

- Posty: 16298
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 8
Ania, to super, że przynajmniej u ciebie dobrze się trzymają. Może u mnie za ciepło, bo ja wiem? Mam 20 stopni w domu. Ale przecież na dworzu jest upał, jak w lecie stoją w donicach. Ech, najwyżej kupię wiosną ze dwie sadzonki i potem sobie rozmnożę.
- Bufo-bufo
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4980
- Od: 26 lip 2009, o 20:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Pomorze Gdańskie
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 8
Wandziu, witam po małej przerwie
Czy ziemia w donicy z tym pięknym miskantem (pamiętam że kiedyś gdy zobaczyłam jego foto byłam nim zachwycona) nie przemarznie? To chyba byłoby groźne? Same wyjątkowe rośliny pokazujesz
Azalia - rajski kwiat 
-
tade k
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 6869
- Od: 5 lis 2010, o 20:56
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 8
Wandziu , liliowce na glinie też większe i szybciej rosną. Choć i na piasku nie mogę narzekać. Gdyby tylko susze nie trwały tak długo. Podlewanie nie to samo.
- nena08
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2648
- Od: 8 lut 2012, o 10:06
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 8
Wandziu jak byś była u mnie i widziała, że stały w wodzie. Ledwo korzenie porozrywałam. Takiego fioletowego nie mam. Swoje wysewałam z nasion w marcu.
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 8
Pierwszej zimy agapant stał w domu-zakwitł. Drugiej zimy stal w piwnicy-nie zakwitł. Teraz stoi na parapecie i czekam, co się będzie działo wiosną
Na razie nie zamierzam go przesadzać, bo gdzieś czytałam, że tego nie lubi.
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11366
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 8
Wandziu Twój wątek pędzi nie samowicie dzięki cudownym fotkom i interesującym opisom.
Agapant jest piękny, w ogrodzie zawsze jest niedosyt niebieskiego koloru, tylko to jego zimowanie najgorsze.
Mnie także urzekają Twoje kamienne ścieżki, są urocze.
Tadzio zapomniał o moim piasku i Danusi
, a z pewnością jeszcze więcej piaszczystych ogrodów w lubelskim. 
Agapant jest piękny, w ogrodzie zawsze jest niedosyt niebieskiego koloru, tylko to jego zimowanie najgorsze.
Mnie także urzekają Twoje kamienne ścieżki, są urocze.
Tadzio zapomniał o moim piasku i Danusi
- Wanda7
- -Moderator Forum-.

- Posty: 16298
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 8
Bufo-Bufo, nie wiem, jak to będzie z tą ziemią w donicy. Całkiem możliwe, że zmarznie, ale przecięz na przykład hosty też mam zimą w donicach i nic im się złego nie dzieje. To jest moje pierwsze takie zimowanie miskanta.
Tadziu, na piasku też rosną liliowce, to fakt. Ale widziałam kiedyś u kogoś na glinie w realu, to było to olbrzymie kępy z mnóstwem kwiatów. Nie to co u mniea powoli będę dodawać do nich gliny i zobaczymy różnicę.
nena08, o to bardzo ciekawe, że wysiewałaś z nasion. Czy ojkazały się mniej wiecej takie same, czy były różne kolory?
Ewamaj, na parapecie to u mnie byloby za ciepło dla agapanta. On się jednak musi zimą przespać, a w cieple by stale rósł. Mój zdał egzamin, stojąc w garażu. Na wiosnę chcę sobie jeszcze w drugiej donicy posadzić agapancik
Tajeczko, ja właśnie pisałam wyżej Tadziowi, że ty też masz ogród na piasku. No i faktycznie Danusia też "piaszczysta". Wiem doskonale, co to znaczy, i współczuję konieczności ciągłego podlewania
POza tym wy macie te działki poza domem, a ja przynajmniej przy domu, więc mi łatwiej.
Kompozycja z jednorocznych. W roli głównej Million bells.

Wszelkie szyszki u mnie zawsze mile widziane.

Bergenia w maju. Fajna roślina, nadaje się do każdego kąta. Sąsiad pytał mnie: "Co to za kapusta dziwna?"

Szpalerek żurawek. Za bardzo się już rozrosły. Czeka mnie rozsadzanie.

Różyczka Avalon zerka zza szałwii

Gartentraume cała w dzwonkach

Tadziu, na piasku też rosną liliowce, to fakt. Ale widziałam kiedyś u kogoś na glinie w realu, to było to olbrzymie kępy z mnóstwem kwiatów. Nie to co u mniea powoli będę dodawać do nich gliny i zobaczymy różnicę.
nena08, o to bardzo ciekawe, że wysiewałaś z nasion. Czy ojkazały się mniej wiecej takie same, czy były różne kolory?
Ewamaj, na parapecie to u mnie byloby za ciepło dla agapanta. On się jednak musi zimą przespać, a w cieple by stale rósł. Mój zdał egzamin, stojąc w garażu. Na wiosnę chcę sobie jeszcze w drugiej donicy posadzić agapancik
Tajeczko, ja właśnie pisałam wyżej Tadziowi, że ty też masz ogród na piasku. No i faktycznie Danusia też "piaszczysta". Wiem doskonale, co to znaczy, i współczuję konieczności ciągłego podlewania
Kompozycja z jednorocznych. W roli głównej Million bells.

Wszelkie szyszki u mnie zawsze mile widziane.

Bergenia w maju. Fajna roślina, nadaje się do każdego kąta. Sąsiad pytał mnie: "Co to za kapusta dziwna?"

Szpalerek żurawek. Za bardzo się już rozrosły. Czeka mnie rozsadzanie.

Różyczka Avalon zerka zza szałwii

Gartentraume cała w dzwonkach

- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 8
Kapusta śliczna
Moje żurawki nie nadają się jeszcze do dzielenia.

