Ogród w dolinie część 3
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42444
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Ogród w dolinie część 3
To ja się wyprowadzam na Podbeskidzie, bo u mnie codziennie solidny nocny przymrozek, a kwiaty spod śniegu sfatygowane!
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Ogród w dolinie część 3
Swoich róż nie ruszam, póki nie przyjdzie ostateczny pogrom. Czasem coś jeszcze się rozwinie
Natomiast powojniki mnie zaskakują-kwitną jakby nie było im zimno.
- DuczekiOsia
- 1000p

- Posty: 1621
- Od: 10 sie 2012, o 08:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Gliwice
- Kontakt:
Re: Ogród w dolinie część 3
a u Ciebie to te rośliny do rozkwitu się rwą jak nie wiem
super 
- ewa w
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6844
- Od: 13 sty 2012, o 14:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: rybnik
Re: Ogród w dolinie część 3
Aniu czarownica z Ciebie co to uprawiasz w ogrodzie, że aura nie ima się Twoich roślinek? 
-
daffodil
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2217
- Od: 22 lut 2011, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Beskidy
Re: Ogród w dolinie część 3
Aniu... to u Ciebie dzisiaj znaznie cieplej niż u mnie...
- Wanda7
- -Moderator Forum-.

- Posty: 16318
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Ogród w dolinie część 3
Sporo tych pięknych pączuszków różanych u ciebie w ogrodzie. Pewnie tak zastygną w tym stadium. Ale może, może...
- klarysa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5895
- Od: 11 mar 2011, o 17:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kaszuby
Re: Ogród w dolinie część 3
U mnie po powojnikach już tylko wspomnienie.
Róze pojedyczymi kwiatami jeszcze cieszą.
Wiosenne obrazy w twoim wydaniu cudowne
Dziękuję.
Róze pojedyczymi kwiatami jeszcze cieszą.
Wiosenne obrazy w twoim wydaniu cudowne
Justyna
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
Za miedzą...i troszkę dalej.
Moje wątki W rozczochranym..., aktualna cz. 7 http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Moje "wyczyny'...
- sweety
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 14110
- Od: 20 mar 2012, o 09:37
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie, Podbeskidzie
Re: Ogród w dolinie część 3
Lodziu (DuczekiOsia)! Wszyscy robią dynie ze strasznymi uśmiechami, zębolami, a ja stwierdziłam, że nasza ma być wesoła. I jest
Fajnie, że Ci się podoba!
Loki! Obserowałam pszczołę i motyla i to dobrą chwilę. Był początek wiosny i jeszcze niewiele roślin kwitło. U mnie aż brzęczało na rabatkach, bo w sąsiedztwie raczej nie mają za dużo kwitnących w ogóle, a na drzewa owocowe było za wcześnie. A że u mnie truchę tego jest, a na wiosnę będzie jeszcze więcej - miałam ucztę dla oczu! Co do brania do rąk największe lanie dostałam za zdechłą myszę, którą oglądałam, a mój brat bliźniak w tej chwili coś mi się naraził, więc wrzuciłam mu ją za koszulkę. Nigdy wcześniej i nigdy później nie widziłam by tak szybko biegł. Jak przyszłam do domu to mi się dostało. Tylko, jakoś nie pamiętam, bym tego żałowała...
Przemku! Ależ proszę
Teresko! Sama lubię, jak u mnie jest kolorowo i to nie tylko w wątku. Więc możesz liczyć na więcej
Kasiu (robaczek_Poznań)! Owszem mam ich całę mnóstwo i to z różnych pór, więc zimą będziemy sobie przypominać kolory wiosny, lata i jesieni. Mam nadzieję, że i Ty masz zapasik...
Jacku! U mnie zawsze o te porze jest zupa krem z dyni, z curry i płatkami migdałów. Mniam
Ewo (drewutnia)! Taka właśnie miała być - wesoła i optymistyczna
Lidko (slila1)! Bardzo się cieszę, bo optymizm zdecydowanie ułatwia życie. Myślę, że każdemu. Dziękuję
Ewo (ewamaj66)! To znaczy, że miałyśmy podobną pogodę. Po poprzednich dniach nie wiedziałam, co nas czeka 1 XI, a okazało się, że było całkiem ładnie. Cieszę się, że Ci się podobają zdjęcia
Może niekoniecznie jestem ciepłolubna, co słońcolubna! A powojniki także mnie totalnie zaskoczyły. One są pancerne!
Asiu (daffodil)! Dobrze słyszałaś... Posadziłam więcej niż zamierzałam pierowtnie i trochę nowości jak szachownicę kostkowaną, czy przebiśniegi. Oby się tylko nie okazało, że powtykałam w ziemię posiłków dla np. nornic
Co do pogody, to jestem zaskoczona. U nas wczoraj było na prawdę ładnie!
Agness! Wszystko, byle tylko nie stracić dobrego humoru
O takej porze, jak jest teraz, jak jeszcze świeci słonko, to nie jest źle. Ale jak zabraknie
to jest szaro, buro, zimno, mokro - brrrr... Fajnie, że do mnie wstąpiłaś!
Elu (Elizabetka)! Białe są obłędne, choć na pierwszy rzut oka tej niebieskości nie widać. Rozrosną Ci się w szybkim tempie i do tego będą się siały jak chwasty. Muszę je wyplewiać z niektórych miejsc, choć jak kupowałam małą kempkę nie wierzyłam, że tak będzie. Fioletowych jeszcze nie mam. Jakoś tak się złożyło. Gdyby co - to mogę Ci trochę białych odstąpić, ale nie sądzę, by był z nimi jakiś kłopot. A do wiosny czas nam tak szybko minie, szczególnie jak w lutym weźmiemy się za sianie!
Zbyszku! Prawda, że dynia fajnie się uśmiecha. Tak jakoś sympatycznie mi wyszła ta buźka
Super, że i Tobie sie podoba!
Marysiu (Maska)! Zdjęcia były z wczoraj. Sama byłam zaskoczona, że po tym jak zszedł śnieg, to jeszcze tyle kwiatów przetrwało. Przeprowadzaj się! Będę miała fajną sąsiadeczkę
Kubasiu! Ewo (ewaw)! No i wydało się, kim na prawdę jestem. Mandragora i ta uroda... Czarownica jak się patrzy!
Wando! Tak na prawdę to już na te pączko nie liczyłam. cokolwiek zatem z nich będzie i tak jestem bardzo miło zaskoczona. A może... Było juz kiedyś tak, że po pierwszym ataku zimy 15 X potem było ciepło aż do grudnia. Było to w 2009r. Budowałam wtedy dom i pamiętam to dokładnie. Może będzie powtórka?
Justynko (klarysa)! U mnie powojniki i to wszystkie bez wyjątku wygladają nad podziw dobrze, a trzy z siedmiu kwitną. Myślę, że to niezły wynik jak na listopad. Kiedyś myślałam, że one są bardzo delikatne. A tu takie zaskoczenie. Z różami u mnie jest podobnie, jak u Ciebie. Bradzo mi miło, że wiosna w moim obiektywie Ci się spodobała!
Loki! Obserowałam pszczołę i motyla i to dobrą chwilę. Był początek wiosny i jeszcze niewiele roślin kwitło. U mnie aż brzęczało na rabatkach, bo w sąsiedztwie raczej nie mają za dużo kwitnących w ogóle, a na drzewa owocowe było za wcześnie. A że u mnie truchę tego jest, a na wiosnę będzie jeszcze więcej - miałam ucztę dla oczu! Co do brania do rąk największe lanie dostałam za zdechłą myszę, którą oglądałam, a mój brat bliźniak w tej chwili coś mi się naraził, więc wrzuciłam mu ją za koszulkę. Nigdy wcześniej i nigdy później nie widziłam by tak szybko biegł. Jak przyszłam do domu to mi się dostało. Tylko, jakoś nie pamiętam, bym tego żałowała...
Przemku! Ależ proszę
Teresko! Sama lubię, jak u mnie jest kolorowo i to nie tylko w wątku. Więc możesz liczyć na więcej
Kasiu (robaczek_Poznań)! Owszem mam ich całę mnóstwo i to z różnych pór, więc zimą będziemy sobie przypominać kolory wiosny, lata i jesieni. Mam nadzieję, że i Ty masz zapasik...
Jacku! U mnie zawsze o te porze jest zupa krem z dyni, z curry i płatkami migdałów. Mniam
Ewo (drewutnia)! Taka właśnie miała być - wesoła i optymistyczna
Lidko (slila1)! Bardzo się cieszę, bo optymizm zdecydowanie ułatwia życie. Myślę, że każdemu. Dziękuję
Ewo (ewamaj66)! To znaczy, że miałyśmy podobną pogodę. Po poprzednich dniach nie wiedziałam, co nas czeka 1 XI, a okazało się, że było całkiem ładnie. Cieszę się, że Ci się podobają zdjęcia
Asiu (daffodil)! Dobrze słyszałaś... Posadziłam więcej niż zamierzałam pierowtnie i trochę nowości jak szachownicę kostkowaną, czy przebiśniegi. Oby się tylko nie okazało, że powtykałam w ziemię posiłków dla np. nornic
Agness! Wszystko, byle tylko nie stracić dobrego humoru
Elu (Elizabetka)! Białe są obłędne, choć na pierwszy rzut oka tej niebieskości nie widać. Rozrosną Ci się w szybkim tempie i do tego będą się siały jak chwasty. Muszę je wyplewiać z niektórych miejsc, choć jak kupowałam małą kempkę nie wierzyłam, że tak będzie. Fioletowych jeszcze nie mam. Jakoś tak się złożyło. Gdyby co - to mogę Ci trochę białych odstąpić, ale nie sądzę, by był z nimi jakiś kłopot. A do wiosny czas nam tak szybko minie, szczególnie jak w lutym weźmiemy się za sianie!
Zbyszku! Prawda, że dynia fajnie się uśmiecha. Tak jakoś sympatycznie mi wyszła ta buźka
Marysiu (Maska)! Zdjęcia były z wczoraj. Sama byłam zaskoczona, że po tym jak zszedł śnieg, to jeszcze tyle kwiatów przetrwało. Przeprowadzaj się! Będę miała fajną sąsiadeczkę
Kubasiu! Ewo (ewaw)! No i wydało się, kim na prawdę jestem. Mandragora i ta uroda... Czarownica jak się patrzy!
Wando! Tak na prawdę to już na te pączko nie liczyłam. cokolwiek zatem z nich będzie i tak jestem bardzo miło zaskoczona. A może... Było juz kiedyś tak, że po pierwszym ataku zimy 15 X potem było ciepło aż do grudnia. Było to w 2009r. Budowałam wtedy dom i pamiętam to dokładnie. Może będzie powtórka?
Justynko (klarysa)! U mnie powojniki i to wszystkie bez wyjątku wygladają nad podziw dobrze, a trzy z siedmiu kwitną. Myślę, że to niezły wynik jak na listopad. Kiedyś myślałam, że one są bardzo delikatne. A tu takie zaskoczenie. Z różami u mnie jest podobnie, jak u Ciebie. Bradzo mi miło, że wiosna w moim obiektywie Ci się spodobała!
- wielkakulka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8593
- Od: 5 wrz 2012, o 12:25
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: 30 km poniżej Wrocławia
Re: Ogród w dolinie część 3
Szyszunie przypomniały mi o zblizających sie świętach. Suszę w suszarce jabłka posypane cynamonem. Całe mieszkanie pachnie, - otwieram Twój wątek iglak i szyszunia c- oj poczułam klimat Bozego Narodzenia...nie za wcześnie???
- kubasia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4174
- Od: 31 mar 2012, o 19:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mazowsze
Re: Ogród w dolinie część 3
Aniu, wolę używać słowa czarodziejka
do czarownic brakuje nam trzydzieści lat 
- sweety
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 14110
- Od: 20 mar 2012, o 09:37
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie, Podbeskidzie
Re: Ogród w dolinie część 3
Aniu (wielkakulka)! Jodłę koreańską kupiłam i posadziłam właśnie dla jej szyszek. W lecie są różowe, a potem robią się takie śliczne, jak pokazałam. Na ładnego iglaczka nigdy nie jest ani za wcześnie, ani za późno! A ta jodełka robiła w zeszłym roku za ozdobę świąteczną
Kubasiu! No tak - 30 lat
No i na razie nie mam szczerbatego uśmiechu
Ale zawsze możemy przyznać, że jesteś po prostu nowoczesnymi czarownicami!
Kubasiu! No tak - 30 lat
- wielkakulka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8593
- Od: 5 wrz 2012, o 12:25
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: 30 km poniżej Wrocławia
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42444
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Ogród w dolinie część 3
Aniu gdyby była taka okazja to kto wie, mieszkasz w bardzo ładnym miejscu!. Kiedyś jeździłam do koleżanki do Bielska Białej i dużo jeździliśmy po okolicy. To były szczęśliwe czasy byliśmy młodzi , dzieci małe i problemy były mniejsze, a jeszcze tereny urokliwe!
- sweety
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 14110
- Od: 20 mar 2012, o 09:37
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie, Podbeskidzie
Re: Ogród w dolinie część 3
Aniu (wielkakulka)! Trafiłaś
W tym roku będzie okrągły iglak na pniu - juz stoi przez garażem. Dziś dostanie większą donicę, a na wiosne tradycyjnie - do gruntu. Od przeszło 10 lat nie ma u mnie sztucznych choinek. W mieszkaniu zawsze miałam takie 120 cm w donicy, a potem z balkonu na działkę. Teraz odkąd mam dom i wielki salon mam ciętą pod sam sufit, jak kiedyś w moim rodzinnym domu (dopóki nie przyszła moda na te plastykowe koszmary)!
Marysiu (Maska)! Z tymi kłopotami to chyba nie jest tak. W różnym wieku są inne, ale odbiera się je jako równie ważne. Powiem Ci, że czasy teraz są na prawdę ciężkie. W pracy niesamowita nerwówka i gonitwa, a z dziećmi - człowiek martwi się, co im poradzić, by potem miały pracę. Co do terenów są faktycznie śliczne, więc choć wybierz się na wspominkową wycieczkę
Zapraszam 
Marysiu (Maska)! Z tymi kłopotami to chyba nie jest tak. W różnym wieku są inne, ale odbiera się je jako równie ważne. Powiem Ci, że czasy teraz są na prawdę ciężkie. W pracy niesamowita nerwówka i gonitwa, a z dziećmi - człowiek martwi się, co im poradzić, by potem miały pracę. Co do terenów są faktycznie śliczne, więc choć wybierz się na wspominkową wycieczkę

