Teresko, jak ty prowadzisz swoją pnącą hortensję, bo na zdjeciu nie bardzo widać. Ja moją puściłam po drewnianej kracie. Mam ją dopiero od wiosny i już zaczęła się piąć swoimi wąsikami.
Mój ogród przy lesie cz.8
- Wanda7
- -Moderator Forum-.

- Posty: 16298
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Teresko, faktycznie wnuczek podobny do ciebie, szczególnie z oczu
Mój M na punkcie naszych wnuczek też wariuje. Wszystko by im oddał i wszystko dla nich zrobił. Bardzo lubię na niego patrzeć, gdy zajmuje się wnuczkami.
Teresko, jak ty prowadzisz swoją pnącą hortensję, bo na zdjeciu nie bardzo widać. Ja moją puściłam po drewnianej kracie. Mam ją dopiero od wiosny i już zaczęła się piąć swoimi wąsikami.
Teresko, jak ty prowadzisz swoją pnącą hortensję, bo na zdjeciu nie bardzo widać. Ja moją puściłam po drewnianej kracie. Mam ją dopiero od wiosny i już zaczęła się piąć swoimi wąsikami.
- majka300
- 1000p

- Posty: 2204
- Od: 21 sty 2010, o 21:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pleszew Wielkopolska
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Teresko
jesień jest piękna a wnusio mały rozrabiaka aż oczka mu się świecą 
"Żeby ujrzeć piękno i umieć się nim wzruszyć, Pięć zmysłów to za mało, do tego trzeba duszy..."
Mój mały świat
cz.1, cz. 2
Zapraszam
Mój mały świat
Zapraszam
- Sosenki4
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6846
- Od: 8 lut 2012, o 12:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Dokładnie jak mój Przedszkolak, też wiecznie uśmiechnięty. Kiedyś kuzyn pyta: Czy Twój syn to potrafi w ogóle płakać? Było to dość trudne pytanie, bo rzeczywiście mało płacze mój Patryk.Tajka pisze:
Pomimo, że przeziębiony i kaszel ma nie miłosierny, ale humor go nie opuszcza.
Nawet jak dość odwodniony przy biegunce pod kroplówką w szpitalu leżał to się śmiał. Wystarczył jeden dzień biegunki, a stan jak po 3ch dniach. Nawet lekarze mnie dopytywali ile ja to dziecko w domu trzymałam w takim stanie. A jemu rano się zaczęło, a o 15tej już w szpitalu byliśmy.
Ale dość o mnie. U Ciebie same osobliwości, z kalinami i pnącymi na czele, ale ten pełzający aster przykół szczególnie mój wzrok. Nigdy takiego nie widziałam, świetny jest
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11366
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Aguniu wygoglowałam sobie tą Twoją kalinę Mariesii, gdyż jej nie znam i rzeczywiście jest cudna.
U mnie z pewnością mogła by przemarzać.
Miłego weekendu Ci życzę.
Misiu szkoda, że ta piękna złota jesień powoli się kończy.
Przed nami najgorszy miesiąc listopad, a później, to już z górki będzie.
Adaś podobny do córki i zięcia, choć chciałabym, żeby choć trochę był do mnie podobny, ale bardzo Ci dziękuję.
Wandziu to miłe, że tak uważasz,
ale raczej do mnie nie jest podobny.
Wszyscy dziadkowie widać tak mają, że wnuki dla nich to cały świat.
Moja hortensja pnąca jest posadzona przy karpie z wykopanego drzewa, z drugiej strony karpy płoży się po ziemi.
Drugą posadziłam przy starej, ściętej śliwie, ale dopiero rośnie trzeci rok i zaledwie wchodzi na pień.
Majeczko dziękuję bardzo.
Marzenko lubię czytać o Twoim Synku, gdyż jest rówieśnikiem Adasia, który jednak potrafi sobie czasami popłakać, gdy chce wymusić swoją decyzję o sposobie ubierania np.
Jak czegoś nie chce założyć, to wtedy jest straszna awantura. Czy to nie za wcześnie na takie rządzenie?
Do lekarza chodzi ze śmiechem na ustach, gdyż ma ulubioną Panią doktor, której potrafi w mig zmięte papierki do kosza powrzucać, a podziękowaniom i ukłonom nie ma końca, gdy wychodzi z gabinetu.
Także leżał w szpitalu z powodu rota wirusów i wtedy to był najgorszy tydzień w jego życiu, gdyż miał nie drożność jelit .
Astra płożącego otrzymałam wiosną od Forumki, bardzo się rozrósł i także mi się podoba.



U mnie z pewnością mogła by przemarzać.
Miłego weekendu Ci życzę.
Misiu szkoda, że ta piękna złota jesień powoli się kończy.
Przed nami najgorszy miesiąc listopad, a później, to już z górki będzie.
Adaś podobny do córki i zięcia, choć chciałabym, żeby choć trochę był do mnie podobny, ale bardzo Ci dziękuję.
Wandziu to miłe, że tak uważasz,
Wszyscy dziadkowie widać tak mają, że wnuki dla nich to cały świat.
Moja hortensja pnąca jest posadzona przy karpie z wykopanego drzewa, z drugiej strony karpy płoży się po ziemi.
Drugą posadziłam przy starej, ściętej śliwie, ale dopiero rośnie trzeci rok i zaledwie wchodzi na pień.
Majeczko dziękuję bardzo.
Marzenko lubię czytać o Twoim Synku, gdyż jest rówieśnikiem Adasia, który jednak potrafi sobie czasami popłakać, gdy chce wymusić swoją decyzję o sposobie ubierania np.
Jak czegoś nie chce założyć, to wtedy jest straszna awantura. Czy to nie za wcześnie na takie rządzenie?
Do lekarza chodzi ze śmiechem na ustach, gdyż ma ulubioną Panią doktor, której potrafi w mig zmięte papierki do kosza powrzucać, a podziękowaniom i ukłonom nie ma końca, gdy wychodzi z gabinetu.
Także leżał w szpitalu z powodu rota wirusów i wtedy to był najgorszy tydzień w jego życiu, gdyż miał nie drożność jelit .
Astra płożącego otrzymałam wiosną od Forumki, bardzo się rozrósł i także mi się podoba.



- przemo1669
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4054
- Od: 27 cze 2011, o 11:06
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Wrocław
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11366
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Przemku bardzo Ci dziękuję. 
- lora
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10593
- Od: 25 maja 2010, o 13:43
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Tajeczko no pięknie już sobie wyobrażam jak jest w całości... 
- zwkwiat
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3081
- Od: 12 lut 2011, o 09:30
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: pow. legnicki
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Tereniu te różowe kwiatusie to chryzantemy? bardzo ładne i taki niespotykany kolor, bardzo mi się podobają.
Prześledziłam Twoją z Agnieszką dyskusję na temat kalin, kalina Mariesii też mi się niezmiernie spodobała,
ja mam tylko 2 odmiany koralowej Rosea i owocującą .
Prześledziłam Twoją z Agnieszką dyskusję na temat kalin, kalina Mariesii też mi się niezmiernie spodobała,
ja mam tylko 2 odmiany koralowej Rosea i owocującą .
- bwoj54
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6792
- Od: 8 wrz 2012, o 08:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: lubuskie
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
"Ogród jest nie tylko rozkoszą dla oka, ale i ukojeniem dla duszy "(...) Pozdrawiam! Bogusia
Mój ogród na fotografii cz.10 Moje wątki
Mój ogród na fotografii cz.10 Moje wątki
- agnieszka72
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 3847
- Od: 22 lip 2008, o 20:30
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Tereniu w końcu dłuższy (o całą godzinę) ranek pozwolił mi nadrobić zaległości u Ciebie
.
-
elsi
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4838
- Od: 17 sty 2009, o 17:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Tereniu, nie strasz mnie, że kalina japońska przemarza, bo właśnie sobie taką kupiłam
.
Wprawdzie nie Mariesii tylko Cascade, ale zobacz, tutaj jest napisane, że mrozoodporna i mam nadzieję, że tak jest
.
Płożący asterek chyba się szybko rozrasta, prawda?
Wprawdzie nie Mariesii tylko Cascade, ale zobacz, tutaj jest napisane, że mrozoodporna i mam nadzieję, że tak jest
Płożący asterek chyba się szybko rozrasta, prawda?
Pozdrawiam. Elżbieta
Ogród Elżbiety
Ogród Elżbiety
- bodzia3012
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5399
- Od: 10 wrz 2009, o 08:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Toruń
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Tereniu wnuczek to rzeczywiście skarb dla dziadków
wiem coś o tym
moja młodsza wnuczka ma 3 latka i jak przyjdzie to cały dom podporządkowany jest jej na razie
. starsza też taka była, teraz ma już ma swój świat i nie da się nawet tak przytulić jak mała . Także ciesz się wnuczkiem póki jest mały
Tereniu piszesz , że chryzantemy jesienią uszczykiwałaś do domu i miałaś sadzonki. Jak to robiłaś
U nas dzisiaj zmroziło trochę pewnie chryzantemy na działce też zcięło
miłego dnia
moja młodsza wnuczka ma 3 latka i jak przyjdzie to cały dom podporządkowany jest jej na razie
Tereniu piszesz , że chryzantemy jesienią uszczykiwałaś do domu i miałaś sadzonki. Jak to robiłaś
U nas dzisiaj zmroziło trochę pewnie chryzantemy na działce też zcięło
miłego dnia
- AniaDS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 14304
- Od: 23 sie 2008, o 00:13
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
- Kontakt:
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
A ile wnuczek ma lat?
Ale ma spojrzenie

Ale ma spojrzenie
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11366
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Misiu sama widzisz, co dzieje się z naszymi ogrodami.
Już nie narzekam, że liście nie wygrabione i byliny nie przycięte na zimę.
Śnieg wszystko przykrył i jest wszędzie czyściutko i biało.
Pomyślę o ogrodzie po Wszystkich Świętych, gdyż teraz co innego na głowie.
Zosiu wygoglowałam sobie tą kalinę Mariesii, gdyż dzięki Aguni pierwszy raz o niej się dowiedziałam i straszą, że wrażliwa na mróz, ale kiedy zakładałam ogród, to jeszcze jej w sklepach nie było, gdyż z pewnością i tak bym ją kupiła, gdyż jest śliczna .
Zawsze lubiłam nowinki kupować, ale niestety ogromna część posadzonych roślin już dawno mi wymarzła.
Bogusiu witaj .
Bardzo się cieszę, że trafiłaś do mojego ogrodu i dziękuję za miłe słowa.
Do Ciebie z pewnością także się wybiorę.
Agnieszko mnie także podobało się to niedzielne cofnięcie zegarów i spanie godzinę dłużej.
Niestety nie mogłam być na forum, gdyż na wsi nie mam internetu.
Dziękuję za odwiedziny.
Elu kaliny Cascade także nie znam i już nawet nie śledzę żadnych krzewowych nowinek, gdyż nie mam miejsca w ogrodzie, ale z pewnością o niej poczytam, tak dla zasady, żeby wiedzieć.
Życzę Ci, żeby wspaniale rosła.
Aster płożący pięknie urósł od wiosny i myślę, że na drugi rok mogłabym się z Tobą podzielić, jeśli zachcesz.
Bożenko masz rację, że wnuczki dla dziadków, to największe skarby, szkoda, że tak szybko rosną, gdyż starszy już ma szesnaście lat i jest poważnym licealistą, zatopiony w książkach, a niedawno był małym rozrabiaką jak Adaś.
Twoja Wnuczka prawie rówieśniczka Adasia, pamiętam, gdy wstawiałaś fotki z jej pierwszych urodzin chyba .
Mam nadzieję, że nasze chryzantemy w ogrodach nie pomarzły, korzenie znaczy, gdyż kwiaty z pewnością zbrązowiały, u nas także był duży mróz .
Ja z chryzantem uszczykiwałam takie boczne odrosty, gdyż na wierzchołkach były kwiaty.
Bardzo ładnie wszystkie się ukorzeniły i wprawdzie uciskałam się z nimi całą zimę, ale wiosną już piękne roślinki wysadziłam do ogrodu, które w tym samym roku zakwitły.
Niestety tej zimy wymarzły.
Aniu wnuczek ma 3 lata i pięć miesięcy.
Córka biadoliła dzisiaj, że szkoda, że tak szybko rośnie i już nie będzie taki fajny .
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Fotki z zaśnieżonego ogrodu.






Już nie narzekam, że liście nie wygrabione i byliny nie przycięte na zimę.
Śnieg wszystko przykrył i jest wszędzie czyściutko i biało.
Pomyślę o ogrodzie po Wszystkich Świętych, gdyż teraz co innego na głowie.
Zosiu wygoglowałam sobie tą kalinę Mariesii, gdyż dzięki Aguni pierwszy raz o niej się dowiedziałam i straszą, że wrażliwa na mróz, ale kiedy zakładałam ogród, to jeszcze jej w sklepach nie było, gdyż z pewnością i tak bym ją kupiła, gdyż jest śliczna .
Zawsze lubiłam nowinki kupować, ale niestety ogromna część posadzonych roślin już dawno mi wymarzła.
Bogusiu witaj .
Bardzo się cieszę, że trafiłaś do mojego ogrodu i dziękuję za miłe słowa.
Do Ciebie z pewnością także się wybiorę.
Agnieszko mnie także podobało się to niedzielne cofnięcie zegarów i spanie godzinę dłużej.
Niestety nie mogłam być na forum, gdyż na wsi nie mam internetu.
Dziękuję za odwiedziny.
Elu kaliny Cascade także nie znam i już nawet nie śledzę żadnych krzewowych nowinek, gdyż nie mam miejsca w ogrodzie, ale z pewnością o niej poczytam, tak dla zasady, żeby wiedzieć.
Życzę Ci, żeby wspaniale rosła.
Aster płożący pięknie urósł od wiosny i myślę, że na drugi rok mogłabym się z Tobą podzielić, jeśli zachcesz.
Bożenko masz rację, że wnuczki dla dziadków, to największe skarby, szkoda, że tak szybko rosną, gdyż starszy już ma szesnaście lat i jest poważnym licealistą, zatopiony w książkach, a niedawno był małym rozrabiaką jak Adaś.
Twoja Wnuczka prawie rówieśniczka Adasia, pamiętam, gdy wstawiałaś fotki z jej pierwszych urodzin chyba .
Mam nadzieję, że nasze chryzantemy w ogrodach nie pomarzły, korzenie znaczy, gdyż kwiaty z pewnością zbrązowiały, u nas także był duży mróz .
Ja z chryzantem uszczykiwałam takie boczne odrosty, gdyż na wierzchołkach były kwiaty.
Bardzo ładnie wszystkie się ukorzeniły i wprawdzie uciskałam się z nimi całą zimę, ale wiosną już piękne roślinki wysadziłam do ogrodu, które w tym samym roku zakwitły.
Niestety tej zimy wymarzły.
Aniu wnuczek ma 3 lata i pięć miesięcy.
Córka biadoliła dzisiaj, że szkoda, że tak szybko rośnie i już nie będzie taki fajny .
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Fotki z zaśnieżonego ogrodu.






- nirali
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 928
- Od: 16 lis 2011, o 12:20
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: z forum ogrodniczego.info
Re: Mój ogród przy lesie cz.8
Tereniu ogród pięknie przyozdobiony i żaden listek nie robi bałaganu. Masz już dorosły ogród i roślinność w nim więc nie musisz się aż tak martwić o przemarzanie bo moje to w większości małolaty więc ja zamiast grabić liście muszę dość sporo materiału zorganizować na okrycia.
Teresko takie dzieciaczki to sama radość
jak nadejdzie czas gdy już nie chcą na spacerki być prowadzone za rączkę to już bywają mniej pocieszne choć i ten okres też jest dość ciekawy
Wieczorem u nas dość mocno sypnęło i to grubym śniegiem!
Teresko takie dzieciaczki to sama radość
Wieczorem u nas dość mocno sypnęło i to grubym śniegiem!


